Dzień dobry. Moja 5 letnia córka od roku uczęszcza do przedszkola. Od dłuższego czasu w porze obiado

Dzień dobry. Moja 5 letnia córka od roku uczęszcza do przedszkola. Od dłuższego czasu w porze obiadowej zaczyna płakać i nie reaguje na pytania od Pan przedszkolanek. Pani wychowawczyni informuje Nas że córka siada przy stoliku i zaczyna płakać a jak podchodzą i pytają dlaczego płaczę, córka nie odpowiada tylko płaczę. Od jakiegoś czasu rano idąc do przedszkola jest radosna i cieszy się natomiast z momentem przekroczenia szatni zaczyna się placz. Bardzo się martwię. Rozmawiam z córką i Ona twierdzi że przedszkole jest fajne i bawi się z dziećmi cały dzień jest pogodna i pomocna. Panie ja chwała że jest pogodna i chętnie bawi się z dziećmi oraz lubi pomagać Panią. To dlaczego rano i przy obiedzie występują takie zachowania. Proszę o poradę co zrobić żeby takie sytuacje się już nie powtarzalny. Dziękuję Agnieszka.

2 odpowiedzi


Zapraszam do konsultacji. Postaram się pomóc.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry Pani Agnieszko, rozumiem Pani niepokój — szczególnie że z jednej strony córka wydaje się lubić przedszkole, a z drugiej pojawia się płacz i silne emocje w konkretnych momentach dnia. To, co Pani opisuje, może świadczyć o tym, że córka przeżywa napięcie związane z rozstaniem lub emocje, których jeszcze nie potrafi nazwać i wyrazić słowami. U dzieci w tym wieku często zdarza się, że emocje „wychodzą” właśnie w momentach przejściowych — takich jak rozstanie rano czy pora obiadowa, kiedy dziecko jest już bardziej zmęczone i trudniej mu regulować napięcie. To, że córka poza tym jest pogodna, bawi się z dziećmi i dobrze funkcjonuje w grupie, jest bardzo ważną i uspokajającą informacją. Jednocześnie sam płacz i wycofanie w określonych sytuacjach pokazują, że warto przyjrzeć się temu bliżej i spróbować zrozumieć, co dokładnie dziecko wtedy przeżywa. Najważniejsze byłoby teraz: – spokojne reagowanie bez zawstydzania czy wywierania presji, – nazywanie emocji córki („Widzę, że jest Ci trudno”, „Chyba zrobiło Ci się smutno”), – budowanie przewidywalnych rytuałów pożegnania, – unikanie długiego przeciągania rozstań rano, – wspólna, spokojna współpraca z przedszkolem. Myślę też, że warto szerzej przyjrzeć się funkcjonowaniu emocjonalnemu córki i temu, jak radzi sobie z napięciem oraz rozłąką. Pracuję również z dziećmi i rodzinami mierzącymi się z podobnymi trudnościami i wiem, że przy odpowiednim wsparciu można stopniowo pomóc dziecku poczuć większy spokój i bezpieczeństwo w przedszkolu. Jeśli będzie miała Pani gotowość, zapraszam na konsultację — online lub stacjonarnie. Pozdrawiam serdecznie, Kornelia Cichoń psycholożka

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.