Dzień dobry, mój chłopak leczy się na depresje, jest duża poprawa, czuje się ok. Jednak widzę, ze

4 odpowiedzi
Dzień dobry,
mój chłopak leczy się na depresje, jest duża poprawa, czuje się ok. Jednak widzę, ze terapia u psychologa go bardzo zmieniła, nie mogą nic powiedzieć, czuje ze moje potrzeby nie są ważne i wszystko musimy robić według tego jak on chce. Widzę ze terapia bardzo ukierunkowała go na indywidualność, na to ze sam podejmuje decyzje, żeby robił to co on chce nie patrząc na innych. Związek to jednak dwie osoby i sztuka kompromisów myśle ze nie można patrzeć tylko na swój punkt widzenia. Wszelkie próby rozmów nie pomagają, ostatnio gdy powiedziałam, ze chciałabym kochać sie z nim częściej (sex rzadziej niż raz na tydzień, bo on nie ma częściej ochoty) usłyszałam ze powinnam skupić się na tym jak on się czuje, jak będzie się czuł po odstawieniu leków, itp. Po tym sie poddałam. Czy jest szansa stworzyć zdrowy związek z osoba lecząca sie u psychologa, z tego co słyszałam wiele związków rozpada sie po terapiach właśnie ze względu na to ze psycholog ukierunkowuje na „ja”, a potrzeby drugiej osoby są spychane na dalszy plan.
Dzień dobry,
w odpowiedzi na opisaną przez Panią sytuację myślę, że korzystnym rozwiązaniem zarówno dla Pani oraz partnera mogłaby okazać się wspólna konsultacja dla pary z psychologiem lub psychoterapeutą.
Wówczas pozwoliłoby to Państwu wykazać wzajemną perspektywę a specjalista pełniłby rolę mediatora w celu poznania oraz zrozumienia potrzeb względem siebie i tych indywidualnych a także wspólnego poszukania rozwiązania.
Jeżeli byłaby Pani zainteresowana zapraszam serdecznie na spotkanie również do mojego gabinetu.
Pozdrawiam serdecznie
Znajdź eksperta
Dzień Dobry, zachęcam do kontaktu ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas wizyty.
Pozdrawiam serdecznie
mgr Krystian Szmyt
Psycholog
Poznań
Dzień dobry,

To, co opisujesz, jest bardzo złożoną sytuacją, w której spotykają się proces zdrowienia Twojego chłopaka i potrzeby relacji. W pełni rozumiem Twoje zaniepokojenie, bo związek faktycznie opiera się na równowadze między potrzebami obu stron, a nie tylko jednej osoby. Proces terapii, szczególnie w przypadku depresji, może mocno wpłynąć na to, jak ktoś postrzega siebie i swoje relacje, co niekiedy prowadzi do poczucia, że skupienie na sobie staje się priorytetem – często jest to element pracy nad samooceną i odzyskiwaniem poczucia sprawczości, które depresja może osłabiać.

**Indywidualność a relacja**
Podczas terapii, Twój chłopak może uczyć się, jak lepiej rozpoznawać i wyrażać swoje potrzeby, co jest istotnym elementem jego zdrowienia. Terapia często ukierunkowuje osobę na odzyskanie poczucia kontroli nad swoim życiem i decyzjami, szczególnie gdy wcześniej ktoś mógł mieć trudności z wyrażaniem siebie lub czuł się zależny od innych. To jednak nie oznacza, że relacja powinna tracić na znaczeniu.

To, co może być niepokojące w tym procesie, to fakt, że jego ukierunkowanie na siebie staje się tak silne, że Twoje potrzeby, jako partnerki, wydają się marginalizowane. Związek to rzeczywiście dwie osoby, a komunikacja i kompromis są kluczowe. Jeśli Twój partner obecnie koncentruje się na własnych emocjach i potrzebach, może nie zdawać sobie sprawy, że w tym procesie odsuwają się na bok Twoje potrzeby. Jednak takie podejście może prowadzić do frustracji i nierównowagi w relacji.

**Rozmowy i kompromis**
To, że próby rozmów do tej pory nie przyniosły rezultatów, może wynikać z tego, że Twój chłopak wciąż skupia się na swoim procesie leczenia. Z jednej strony, to dobrze, że jest świadomy swoich emocji, ale z drugiej – relacja wymaga, by obie strony były brane pod uwagę. Warto spróbować podejść do rozmów w sposób, który nie tylko podkreśla Twoje potrzeby, ale również łączy je z troską o jego dobrostan. Na przykład, wyrażenie, że chcesz wspierać go w procesie leczenia, ale jednocześnie chcesz czuć się usłyszana, może pomóc otworzyć bardziej empatyczny dialog.

**Czy związek ma szansę na zdrowie?**
Związek z osobą, która jest w terapii, może mieć szansę na zdrowie, ale wymaga to równowagi między procesem leczenia jednostki a potrzebami relacji. Terapia nie powinna koncentrować się wyłącznie na „ja” kosztem „my”, ale raczej pomagać w zrozumieniu, jak zdrowe „ja” funkcjonuje w zdrowym „my”. Może się zdarzyć, że Twój partner potrzebuje pomocy w zrozumieniu, jak zintegrować swoje nowe poczucie indywidualności z relacją, w której kompromis i wspólne decyzje są kluczowe.

**Rozmowa z terapeutą**
Jeśli Twój chłopak jest otwarty, dobrym pomysłem mogłoby być zasugerowanie rozmowy z jego terapeutą na temat wpływu terapii na związek. Często terapeuci są otwarci na to, by omówić, jak proces indywidualnej terapii wpływa na dynamikę relacji. Możliwość omówienia tego, jak jego praca nad sobą wpływa na Was jako parę, może być pomocna i odkrywcza. To nie oznacza ingerencji w terapię, ale może pomóc zrozumieć, jak proces leczenia wpływa na Wasze wspólne życie.

**Intymność i seksualność**
Kwestia intymności, którą poruszasz, jest również ważnym elementem. Brak ochoty na częstszy seks może wynikać z różnych czynników – depresja, leki, zmiany nastroju mogą mieć na to wpływ. Warto tutaj zachować otwartość i spróbować ponownie otworzyć dialog na temat Waszych potrzeb intymnych, przy jednoczesnym zrozumieniu, że jego zdrowie psychiczne i fizyczne mogą tymczasowo wpływać na jego libido. Kluczowe jest, abyście oboje znaleźli przestrzeń do komunikacji na temat Waszych oczekiwań w tej sferze, bez poczucia presji czy zaniedbania.

Podsumowując, **związek z osobą w terapii jak najbardziej ma szansę być zdrowy**, jeśli obie strony są otwarte na dialog, na kompromisy i na wspólne zrozumienie, jak indywidualne procesy wpływają na relację. Możliwe, że terapia Twojego chłopaka obecnie koncentruje się na nim, ale warto również uwzględnić, jak można stworzyć przestrzeń na równowagę między jego zdrowieniem a Waszym wspólnym dobrem.

Pozdrawiam serdecznie.
Krystian
Dzień dobry,

czytając Pani wiadomość, mam wrażenie, że najbardziej boli Panią nie sama depresja partnera, ale poczucie, że w tej relacji coraz mniej miejsca jest dla Pani potrzeb, uczuć i perspektywy. To są dwa różne tematy i warto je od siebie oddzielić.

Z jednej strony dobrze, że partner czuje się lepiej i korzysta z terapii. Z drugiej jednak ma Pani prawo zauważać, że coś w Waszej relacji zaczęło się zmieniać w sposób, który jest dla Pani trudny. W związku nie chodzi wyłącznie o to, żeby jedna osoba czuła się dobrze. Chodzi o to, żeby obie osoby mogły czuć się ważne i wysłuchane.

To prawda, że terapia często pomaga ludziom lepiej rozpoznawać własne potrzeby, stawiać granice i przestawać żyć wyłącznie oczekiwaniami innych. Czasami osoba, która przez lata zaniedbywała siebie, może przejść przez etap silnego skupienia na własnych przeżyciach. Nie oznacza to jednak, że celem terapii jest nauczenie kogoś ignorowania partnera czy uznawania wyłącznie swoich potrzeb za ważne.

Zatrzymałam się przy sytuacji, którą Pani opisała w kontekście seksu. Powiedziała Pani o swojej potrzebie częstszej bliskości. To nie był atak, pretensja ani brak zrozumienia dla jego stanu zdrowia. To było podzielenie się własnym doświadczeniem. Jeśli w odpowiedzi usłyszała Pani przede wszystkim, że powinna się skupić na jego samopoczuciu i obawach związanych z leczeniem, mogła Pani poczuć, że Pani potrzeba została odsunięta na bok. Rozumiem, że mogło to być przykre i zniechęcające.

Zwróciłabym też uwagę na coś jeszcze. Osoby będące partnerami ludzi chorujących na depresję często przez długi czas koncentrują się na wspieraniu drugiej strony. Z czasem mogą zacząć mieć poczucie, że ich własne potrzeby schodzą na dalszy plan, bo „teraz ważniejsze jest to, żeby jemu było dobrze”. Jeśli taki schemat utrzymuje się długo, pojawia się zmęczenie, frustracja, a czasem nawet poczucie niewidzialności.

Nie sądzę, żeby można było powiedzieć, że „terapie niszczą związki”. Czasem jednak terapia sprawia, że pewne problemy, które wcześniej były ukryte, stają się bardziej widoczne. Bywa też tak, że jedna osoba zaczyna się rozwijać i zmieniać, a para musi na nowo nauczyć się funkcjonować razem. To może być trudny proces.

Najbardziej zastanowiło mnie jednak Pani zdanie: „nie mogę nic powiedzieć”. W zdrowej relacji można mówić zarówno o swoich potrzebach, jak i o swoich ograniczeniach. Można powiedzieć: „rozumiem, że jest Ci ciężko” i jednocześnie „mnie też czegoś brakuje”. Te dwa komunikaty nie wykluczają się wzajemnie.

Mam wrażenie, że obecnie bardzo dużo uwagi poświęca Pani temu, jak czuje się partner. Chciałabym więc zachęcić Panią do zadania sobie pytania: jak ja się czuję w tym związku? Czy czuję się ważna? Czy mam przestrzeń na własne potrzeby? Czy kiedy mówię o swoich uczuciach, spotykam się z zainteresowaniem i zrozumieniem?

To są bardzo ważne pytania, bo zdrowy związek nie polega na tym, że jedna osoba stale dostosowuje się do drugiej. Nawet jeśli jedna ze stron zmaga się z depresją, potrzeby obojga partnerów nadal mają znaczenie. Pani również ma prawo być zauważona, wysłuchana i traktowana poważnie.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.