Dzień dobry. Mam trudności z zachowaniem spokoju i koncentracji - mam wrażenie, że wynikają z rela
3
odpowiedzi
Dzień dobry.
Mam trudności z zachowaniem spokoju i koncentracji - mam wrażenie, że wynikają z relacji w rodzinie. Kiedy byłam dzieckiem rodzice nie pozwalali mi robić wielu rzeczy bo byłam zbyt mała, np. jeśli chodziło o sprzątanie. W późniejszym czasie zaczęli mieć pretensje, że nie sprzątam. Wręcz oczekiwali, że będę robiła to sama i z własnej inicjatywy co tydzień lub częściej. Obecnie mimo zdecydowanie dorosłego wieku słyszę, że np. źle umyłam podłogę bo zajęło mi to zbyt mało czasu. Kompletnie nie rozumiem tego sposobu mierzenia jakości. Kiedy widzę, że rodzice robią coś wymagającego od nich znacznego wysiłku czuję się w obowiązku pomóc, ale często nie mogę bo jestem w pracy, a oni nie chcą poczekać paru godzin lub kiedy już oferuję chęć pomocy, to zdarza się, że słyszę odmowę. Każda rzecz, którą zrobię inaczej niż oni, odłożę gdzieś indziej niż oni by to zrobili, nie zabiorę/sprzątane natychmiast, od ręki - jest źle. Boję się też złości w relacjach z bliskimi, również z partnerem. Boje się cichych dni, zachowywania się jakby drugiej osoby nie było obok, bardzo łatwo mnie w ten sposób zranić. Rzutuje to również na moją pracę bo w sytuacjach, gdy coś mi nie wyjdzie dokłada to kolejną cegiełkę do tego, czego nie umiem i może nie powinnam wobec tego robić. Każdą sprzeczkę, złe, przykre słowo powiedziane pod moim adresem roztrząsam i szukam winy w sobie. Jak walczyć z takim stanem? Jak rozmawiać z bliskimi?
Mam trudności z zachowaniem spokoju i koncentracji - mam wrażenie, że wynikają z relacji w rodzinie. Kiedy byłam dzieckiem rodzice nie pozwalali mi robić wielu rzeczy bo byłam zbyt mała, np. jeśli chodziło o sprzątanie. W późniejszym czasie zaczęli mieć pretensje, że nie sprzątam. Wręcz oczekiwali, że będę robiła to sama i z własnej inicjatywy co tydzień lub częściej. Obecnie mimo zdecydowanie dorosłego wieku słyszę, że np. źle umyłam podłogę bo zajęło mi to zbyt mało czasu. Kompletnie nie rozumiem tego sposobu mierzenia jakości. Kiedy widzę, że rodzice robią coś wymagającego od nich znacznego wysiłku czuję się w obowiązku pomóc, ale często nie mogę bo jestem w pracy, a oni nie chcą poczekać paru godzin lub kiedy już oferuję chęć pomocy, to zdarza się, że słyszę odmowę. Każda rzecz, którą zrobię inaczej niż oni, odłożę gdzieś indziej niż oni by to zrobili, nie zabiorę/sprzątane natychmiast, od ręki - jest źle. Boję się też złości w relacjach z bliskimi, również z partnerem. Boje się cichych dni, zachowywania się jakby drugiej osoby nie było obok, bardzo łatwo mnie w ten sposób zranić. Rzutuje to również na moją pracę bo w sytuacjach, gdy coś mi nie wyjdzie dokłada to kolejną cegiełkę do tego, czego nie umiem i może nie powinnam wobec tego robić. Każdą sprzeczkę, złe, przykre słowo powiedziane pod moim adresem roztrząsam i szukam winy w sobie. Jak walczyć z takim stanem? Jak rozmawiać z bliskimi?
Szanowna Pani,
w doskonałym świecie, gdzie doskonali rodzice, wychowywaliby doskonałe dzieci, nie byłoby połączenia pomiędzy popełnianiem błędów, a poczuciem własnej wartości. Nie żyjemy jednak w takim świecie. Rodzice często nadmiernie krytykują, wytykają błędy, stosują nadmiarowe kary wobec swoich dzieci. Jeżeli taka krytyka jest nadmiarowa, intensywna, zbyt częsta, to informacja o błędach, przekształca się w informację „jesteś złym dzieckiem”. W ten sposób rozpoczyna się podróż niebezpiecznym szlakiem, który może prowadzić do konkluzji, że popełnianie błędów wiąże się z byciem złym dzieckiem. Gdy dziecko dorasta, następuje internalizacja obwiniania i korygowania przez rodzicow, innymi słowy osoba dorosła, przejmuje pracę swoich rodziców permannentnie się krytukując, za popełniane błędy faktyczne, czy też wydumane. Proces ten jest też nazywany pojawianiem się „patologicznego krytyka”.
Psychoterapia wypracowała przez lata techniki i metody pomocy pacjentom, którzy przejawiają obniżoną lub niską samoocenę, sugerowałbym rozważenie podjęcia odpowiedniej terapii.
Wszystiego dobrego.
w doskonałym świecie, gdzie doskonali rodzice, wychowywaliby doskonałe dzieci, nie byłoby połączenia pomiędzy popełnianiem błędów, a poczuciem własnej wartości. Nie żyjemy jednak w takim świecie. Rodzice często nadmiernie krytykują, wytykają błędy, stosują nadmiarowe kary wobec swoich dzieci. Jeżeli taka krytyka jest nadmiarowa, intensywna, zbyt częsta, to informacja o błędach, przekształca się w informację „jesteś złym dzieckiem”. W ten sposób rozpoczyna się podróż niebezpiecznym szlakiem, który może prowadzić do konkluzji, że popełnianie błędów wiąże się z byciem złym dzieckiem. Gdy dziecko dorasta, następuje internalizacja obwiniania i korygowania przez rodzicow, innymi słowy osoba dorosła, przejmuje pracę swoich rodziców permannentnie się krytukując, za popełniane błędy faktyczne, czy też wydumane. Proces ten jest też nazywany pojawianiem się „patologicznego krytyka”.
Psychoterapia wypracowała przez lata techniki i metody pomocy pacjentom, którzy przejawiają obniżoną lub niską samoocenę, sugerowałbym rozważenie podjęcia odpowiedniej terapii.
Wszystiego dobrego.
Dzień dobry,
jeśli chciałaby Pani przyjrzeć się bliżej zgłaszanym trudnościom, zapraszam na spotkanie konsultacyjne.
Pozdrawiam
MBZ
jeśli chciałaby Pani przyjrzeć się bliżej zgłaszanym trudnościom, zapraszam na spotkanie konsultacyjne.
Pozdrawiam
MBZ
Dzień dobry, Dziękuję, że szczerze podzieliła się pani swoimi wyzwaniami, które pani zdaniem wynikają z relacji w rodzinnie. To pierwszy, ważny krok do zmiany.
Zastanawia się pani, szuka pani winy w sobie, co jest obciążające.
Pracowałam z osobami, którym terapia pomogła w podobnej sytuacji.
Jeśli jest pani zainteresowana - zapraszam do umówienia sesji online ze mną poprzez portal Znany Lekarz. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie.
Zastanawia się pani, szuka pani winy w sobie, co jest obciążające.
Pracowałam z osobami, którym terapia pomogła w podobnej sytuacji.
Jeśli jest pani zainteresowana - zapraszam do umówienia sesji online ze mną poprzez portal Znany Lekarz. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie.
Podobne pytania
- Witam serdecznie, jeśli ma się zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, zaburzenia depresyjne i zaburzenia osobowości, zaburzenia psychosomatyczne bardzo uciążliwe i jest się po głębokich traumach to na czym powinna polegać w pierwszej kolejności porada psychologiczna oraz ew. psychoterapia - tzn. chodzi o…
- Witam serdecznie, jeśli ma się zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, zaburzenia depresyjne i zaburzenia osobowości, zaburzenia psychosomatyczne bardzo uciążliwe i jeść się po głębokich traumach to na czym powinna polegać w pierwszej kolejności psychoterapia? - tzn. chodzi o kolejność podejmowanie oddziaływania…
- Witam kilka lat temu miałam usunięta endometrioze teraz po miesiączce wyczułam kolejne guzki na bliźnie po CC odczuwam bardzo dokuczliwy ból całej blizny i do tego cały czas lekko krwawię (wydzielina czarnawa ). Czy to może się dziać coś poważnego?
- Dzień dobry, niedługo będę miała usuwane korzenie górnych szóstek. Reszta zębów jest zdrowa, wyleczona. Jaki jest sposób na uzupełnienie ubytków? Czy istnieje alternatywa dla implantów? Ich cena jest obecnie dla mnie zbyt wysoka.
- Chce usunąć kwas dostalam nie odpowiedni w dolinie łez
- Witam, jestem po operacji raka prostaty w której usunięto samą prostatę jak i węzły chłonne, po operacji doskwierał mi uciążliwy ból którego nie łagodziły leki które mi podawano. Po 7 dniach zostałem wypisany i muszę brać neoparin 4000j.m.(40mg)/0.4ml oraz trimesan 2x1, niestety ból cały czas doskwiera…
- Dzień dobry mój tata zrobił test na przeciwciała i wyszedł mu wynik 134 Bau/ml czy to oznacza że tata jest bądź był już chory ?
- Witam, od ponad pół roku stosuje plastry antykoncepcyjne Evra jak do tej pory wszystko było w porzadku, dzisiaj zauważyłam brązowo czerwone upławy i ból w podbrzuszu jak na miesiączkę, czy to powód do niepokoju?
- Witam. Około miesiąc temu przytrzasnęłam palca w drzwiach od samochodu i paznokieć będzie mi wchodzić. Jest czarny aktualnie. Problem w tym, że mam na nim lakier hybrydowy. Czy on przeszkadza w procesie schodzenia paznokcia ? Mam go jakoś zdjąć ? Proszę o odpowiedz, pozdrawiam.
- Przejście z wenlafaksyny(Oriven) na Citabax. Biorę obecnie 150 mg leku Oriven od grudnia, ale lek nie działa na mnie do końca dobrze. Mam przejść na lek Citabax 20mg. Pan doktor kazał przez 3 dni brać Oriven 75 mg, a później od razu całą dawkę Citabaxu. Bardzo boje się objawów odstawiennych po wenlafaksynie.…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.