Dzień dobry Mam taki problem, z którym zmagam się od kilku lat.Problem zaczął się z początkiem tec

Dzień dobry Mam taki problem, z którym zmagam się od kilku lat.Problem zaczął się z początkiem technikum. Mianowicie w sytuacjach stresowych, moja twarz automatycznie robi się cała czerwona. Nawet rozmowa z kimś, powoduje rumień na twarzy. Próbując nad tym panować to jeszcze bardziej robie się czerwony. I stąd moje pytanie, czy da się coś z tym zrobić? Obecnie mam 22 i ciężko mi nawiązać nowe znajomości.

6 odpowiedzi


To, co Pan opisuje, nie jest rzadkim problemem i wiele osób doświadcza podobnej reakcji organizmu. Rumień pojawiający się w sytuacjach społecznych najczęściej wiąże się z nasilonym pobudzeniem układu nerwowego oraz stresem lub lękiem przed oceną. Paradoksalnie im bardziej próbuje Pan nad tym zapanować albo ukryć objaw, tym silniejszy może się on stawać — ponieważ rośnie napięcie i koncentracja na własnych reakcjach. Dobra wiadomość jest taka, że można nad tym pracować. Pomocna bywa psychoterapia, szczególnie ukierunkowana na rozumienie własnych reakcji emocjonalnych, obniżanie lęku społecznego oraz naukę regulowania napięcia w sytuacjach stresowych. W wielu przypadkach objaw wyraźnie się zmniejsza, a przede wszystkim rośnie poczucie większej swobody w kontaktach z innymi ludźmi. Warto rozważyć konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą, aby spokojnie przyjrzeć się temu, w jakich sytuacjach rumień się pojawia i dobrać najbardziej pomocne sposoby pracy z tym problemem.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Reakcja ciała, którą opisujesz, jest bardzo naturalna i wiąże się z emocjami pojawiającymi się w sytuacjach stresowych. Zamiast walczyć z rumieńcem, można się zatrzymać i zobaczyć, co się dzieje w ciele, kiedy się pojawia, jakie emocje mu towarzyszą i jak to odczuwasz w sobie. Obserwując to i pozwalając sobie być z tym doświadczeniem, możesz stopniowo zobaczyć, że te reakcje nie definiują ciebie ani twoich możliwości w kontaktach z innymi. Nad taką pracą można pracować w gabinecie terapii powoli poprzez przyglądanie się i akceptację zmieniając relację z emocjami które kryją się pod rumieńcem i wtedy kto wie, może i rumieniec się zmieni, zmniejszy albo będzie już przyjaźniejszy. :)

mgr Bogna Kowalczyk

mgr Bogna Kowalczyk

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry. To, co Pan opisuje, jest bardzo częste i naprawdę da się z tym pracować. U wielu osób zaczerwienienie twarzy w sytuacjach stresowych pojawia się automatycznie, a im bardziej próbują to kontrolować, tym reakcja robi się silniejsza - więc to, co Pan zauważa u siebie, ma sens i nie jest „dziwne”. Dobra wiadomość jest taka, że można ten mechanizm stopniowo osłabić. Najczęściej pracuje się nad tym poprzez lepsze rozumienie reakcji stresowej, zmniejszenie napięcia oraz zmianę sposobu reagowania w sytuacjach społecznych. W wielu przypadkach przynosi to wyraźną poprawę. Jeśli chce Pan, możemy przyjrzeć się temu dokładniej podczas konsultacji i ocenić, co najbardziej podtrzymuje ten problem u Pana oraz jaka forma pracy będzie najskuteczniejsza. Pozdrawiam Marzena Biernacka


Dzień dobry, dziękuję, że Pan o tym napisał — to, czego Pan doświadcza, jest trudne i bardzo zrozumiałe, zwłaszcza jeśli wpływa na kontakty z innymi ludźmi. To, że twarz się czerwieni w sytuacjach stresowych, jest reakcją fizjologiczną organizmu — często związaną z napięciem, uwagą skierowaną na siebie i obawą przed oceną. Wiele osób doświadcza czegoś podobnego, choć rzadko się o tym mówi. Z tego, co Pan opisuje, wygląda na to, że pojawia się pewien „krąg”: napięcie → zaczerwienienie → próba kontroli → jeszcze większe napięcie. I to może być bardzo frustrujące. W podejściu psychoterapeutycznym, w którym pracuję, nie skupiamy się na „zatrzymaniu objawu na siłę”, ale raczej na zrozumieniu, co się dzieje w takich momentach — w ciele, emocjach i myślach. Często już samo zwiększenie świadomości i stopniowe oswajanie tych reakcji przynosi ulgę i zmniejsza ich nasilenie. Możliwe jest też przyjrzenie się temu, co pojawia się wokół kontaktu z innymi — np. napięciu, obawie przed oceną czy potrzebie bycia dobrze odebranym. To jest coś, z czym można pracować w terapii — i wiele osób zauważa zmianę w czasie.

Joanna Burawa

Joanna Burawa

psychoterapeuta

Katowice

Umów wizytę

Dzień dobry, to, co Pan opisuje, może być bardzo obciążające, szczególnie jeśli pojawia się przekonanie, że inni zauważą reakcję organizmu i będą ją oceniać. Czasami problemem nie jest sama reakcja ciała (np. rumienienie się), ale napięcie, wstyd i lęk, które pojawiają się wokół niej. Im bardziej próbujemy ją kontrolować i „nie dopuścić” do tego, żeby się wydarzyła, tym większe może być napięcie. W terapii można pracować nad tym, co dzieje się w takich momentach — nad lękiem przed oceną, sposobem myślenia o sobie w kontakcie z innymi oraz stopniowym odzyskiwaniem swobody w relacjach. Warto też przyjrzeć się temu, czy trudność dotyczy głównie samego rumienienia, czy bardziej obawy: „co inni pomyślą, kiedy to zobaczą?”.

mgr Małgorzata Zari

mgr Małgorzata Zari

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Witam, tak można nad tym pracować, szczególnie nad lękiem przed oceną, automatycznym skupianiem uwagi na zaczerwienieniu i błędnym kołem „muszę przestać się czerwienić”, które paradoksalnie nasila objaw. Warto rozważyć terapię poznawczo- behawioralną z ekspozycją na sytuacje społeczne, a także konsultację lekarską, by wykluczyć dermatologiczne lub inne przyczyny nasilonego rumienienia.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.