Dzień dobry Mam taki problem, z którym zmagam się od kilku lat.Problem zaczął się z początkiem tec
4
odpowiedzi
Dzień dobry
Mam taki problem, z którym zmagam się od kilku lat.Problem zaczął się z początkiem technikum. Mianowicie w sytuacjach stresowych, moja twarz automatycznie robi się cała czerwona. Nawet rozmowa z kimś, powoduje rumień na twarzy. Próbując nad tym panować to jeszcze bardziej robie się czerwony. I stąd moje pytanie, czy da się coś z tym zrobić? Obecnie mam 22 i ciężko mi nawiązać nowe znajomości.
Mam taki problem, z którym zmagam się od kilku lat.Problem zaczął się z początkiem technikum. Mianowicie w sytuacjach stresowych, moja twarz automatycznie robi się cała czerwona. Nawet rozmowa z kimś, powoduje rumień na twarzy. Próbując nad tym panować to jeszcze bardziej robie się czerwony. I stąd moje pytanie, czy da się coś z tym zrobić? Obecnie mam 22 i ciężko mi nawiązać nowe znajomości.
To, co Pan opisuje, nie jest rzadkim problemem i wiele osób doświadcza podobnej reakcji organizmu. Rumień pojawiający się w sytuacjach społecznych najczęściej wiąże się z nasilonym pobudzeniem układu nerwowego oraz stresem lub lękiem przed oceną. Paradoksalnie im bardziej próbuje Pan nad tym zapanować albo ukryć objaw, tym silniejszy może się on stawać — ponieważ rośnie napięcie i koncentracja na własnych reakcjach.
Dobra wiadomość jest taka, że można nad tym pracować. Pomocna bywa psychoterapia, szczególnie ukierunkowana na rozumienie własnych reakcji emocjonalnych, obniżanie lęku społecznego oraz naukę regulowania napięcia w sytuacjach stresowych. W wielu przypadkach objaw wyraźnie się zmniejsza, a przede wszystkim rośnie poczucie większej swobody w kontaktach z innymi ludźmi.
Warto rozważyć konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą, aby spokojnie przyjrzeć się temu, w jakich sytuacjach rumień się pojawia i dobrać najbardziej pomocne sposoby pracy z tym problemem.
Dobra wiadomość jest taka, że można nad tym pracować. Pomocna bywa psychoterapia, szczególnie ukierunkowana na rozumienie własnych reakcji emocjonalnych, obniżanie lęku społecznego oraz naukę regulowania napięcia w sytuacjach stresowych. W wielu przypadkach objaw wyraźnie się zmniejsza, a przede wszystkim rośnie poczucie większej swobody w kontaktach z innymi ludźmi.
Warto rozważyć konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą, aby spokojnie przyjrzeć się temu, w jakich sytuacjach rumień się pojawia i dobrać najbardziej pomocne sposoby pracy z tym problemem.
Reakcja ciała, którą opisujesz, jest bardzo naturalna i wiąże się z emocjami pojawiającymi się w sytuacjach stresowych. Zamiast walczyć z rumieńcem, można się zatrzymać i zobaczyć, co się dzieje w ciele, kiedy się pojawia, jakie emocje mu towarzyszą i jak to odczuwasz w sobie. Obserwując to i pozwalając sobie być z tym doświadczeniem, możesz stopniowo zobaczyć, że te reakcje nie definiują ciebie ani twoich możliwości w kontaktach z innymi.
Nad taką pracą można pracować w gabinecie terapii powoli poprzez przyglądanie się i akceptację zmieniając relację z emocjami które kryją się pod rumieńcem i wtedy kto wie, może i rumieniec się zmieni, zmniejszy albo będzie już przyjaźniejszy. :)
Nad taką pracą można pracować w gabinecie terapii powoli poprzez przyglądanie się i akceptację zmieniając relację z emocjami które kryją się pod rumieńcem i wtedy kto wie, może i rumieniec się zmieni, zmniejszy albo będzie już przyjaźniejszy. :)
Dzień dobry.
To, co Pan opisuje, jest bardzo częste i naprawdę da się z tym pracować. U wielu osób zaczerwienienie twarzy w sytuacjach stresowych pojawia się automatycznie, a im bardziej próbują to kontrolować, tym reakcja robi się silniejsza - więc to, co Pan zauważa u siebie, ma sens i nie jest „dziwne”.
Dobra wiadomość jest taka, że można ten mechanizm stopniowo osłabić. Najczęściej pracuje się nad tym poprzez lepsze rozumienie reakcji stresowej, zmniejszenie napięcia oraz zmianę sposobu reagowania w sytuacjach społecznych. W wielu przypadkach przynosi to wyraźną poprawę.
Jeśli chce Pan, możemy przyjrzeć się temu dokładniej podczas konsultacji i ocenić, co najbardziej podtrzymuje ten problem u Pana oraz jaka forma pracy będzie najskuteczniejsza.
Pozdrawiam
Marzena Biernacka
To, co Pan opisuje, jest bardzo częste i naprawdę da się z tym pracować. U wielu osób zaczerwienienie twarzy w sytuacjach stresowych pojawia się automatycznie, a im bardziej próbują to kontrolować, tym reakcja robi się silniejsza - więc to, co Pan zauważa u siebie, ma sens i nie jest „dziwne”.
Dobra wiadomość jest taka, że można ten mechanizm stopniowo osłabić. Najczęściej pracuje się nad tym poprzez lepsze rozumienie reakcji stresowej, zmniejszenie napięcia oraz zmianę sposobu reagowania w sytuacjach społecznych. W wielu przypadkach przynosi to wyraźną poprawę.
Jeśli chce Pan, możemy przyjrzeć się temu dokładniej podczas konsultacji i ocenić, co najbardziej podtrzymuje ten problem u Pana oraz jaka forma pracy będzie najskuteczniejsza.
Pozdrawiam
Marzena Biernacka
Dzień dobry,
dziękuję, że Pan o tym napisał — to, czego Pan doświadcza, jest trudne i bardzo zrozumiałe, zwłaszcza jeśli wpływa na kontakty z innymi ludźmi.
To, że twarz się czerwieni w sytuacjach stresowych, jest reakcją fizjologiczną organizmu — często związaną z napięciem, uwagą skierowaną na siebie i obawą przed oceną. Wiele osób doświadcza czegoś podobnego, choć rzadko się o tym mówi.
Z tego, co Pan opisuje, wygląda na to, że pojawia się pewien „krąg”: napięcie → zaczerwienienie → próba kontroli → jeszcze większe napięcie. I to może być bardzo frustrujące.
W podejściu psychoterapeutycznym, w którym pracuję, nie skupiamy się na „zatrzymaniu objawu na siłę”, ale raczej na zrozumieniu, co się dzieje w takich momentach — w ciele, emocjach i myślach. Często już samo zwiększenie świadomości i stopniowe oswajanie tych reakcji przynosi ulgę i zmniejsza ich nasilenie.
Możliwe jest też przyjrzenie się temu, co pojawia się wokół kontaktu z innymi — np. napięciu, obawie przed oceną czy potrzebie bycia dobrze odebranym.
To jest coś, z czym można pracować w terapii — i wiele osób zauważa zmianę w czasie.
dziękuję, że Pan o tym napisał — to, czego Pan doświadcza, jest trudne i bardzo zrozumiałe, zwłaszcza jeśli wpływa na kontakty z innymi ludźmi.
To, że twarz się czerwieni w sytuacjach stresowych, jest reakcją fizjologiczną organizmu — często związaną z napięciem, uwagą skierowaną na siebie i obawą przed oceną. Wiele osób doświadcza czegoś podobnego, choć rzadko się o tym mówi.
Z tego, co Pan opisuje, wygląda na to, że pojawia się pewien „krąg”: napięcie → zaczerwienienie → próba kontroli → jeszcze większe napięcie. I to może być bardzo frustrujące.
W podejściu psychoterapeutycznym, w którym pracuję, nie skupiamy się na „zatrzymaniu objawu na siłę”, ale raczej na zrozumieniu, co się dzieje w takich momentach — w ciele, emocjach i myślach. Często już samo zwiększenie świadomości i stopniowe oswajanie tych reakcji przynosi ulgę i zmniejsza ich nasilenie.
Możliwe jest też przyjrzenie się temu, co pojawia się wokół kontaktu z innymi — np. napięciu, obawie przed oceną czy potrzebie bycia dobrze odebranym.
To jest coś, z czym można pracować w terapii — i wiele osób zauważa zmianę w czasie.
Podobne pytania
- Dzień dobry jeżeli wyniki na bolerjoze wyszły na pograniczu to czy wymagane jest leczenie
- Dzień dobry, córka ma 7 miesięcy i mamy podejrzenie alergii na bmk i jajko. Próba prowokacyjna na bmk nie powiodła się. Chciałabym wiedzieć czy jeszcze na coś jest uczulona żeby unikać tego przy rozszerzaniu diety. Czy u takiego malucha testy z krwi mają sens? Czy mogą jeszcze wyjść fałszywie ujemne?
- Jak pogodzić się z bycia prawiczkiem całe życie dla kobiet jest to wielka czerwona flaga a robię się coraz starszy i będzie tylko gorzej mam 23 lata ale już od 25 roku życia będzie tylko gorzej chce po prostu to zaakceptować i żyć dalej
- Dzień dobry, czy mając mutację w genie MTHFR (w układzie homozygotycznym), można przyjmować tabletki progesteronowe np. Orgametril? W przeszłości był on stosowanych bez skutków ubocznych. Pozdrawiam
- witam.Mam spiralne złamanie podgłowowe kości ramiennej z przemieszczeniem odłamu dystalnego przyśrodkowo...mam leczenie zachowawcze i noszenie kamizelki Desaulta od 4 tygodni...niestety kość się nie chce zrastać....co powinnam dalej robić?
- Dzień dobry, Partnerowi już dawno temu wyszły kaszaki/torbiele epidermalne (tak nazwał je dermatolog) na mosznie. Wiele lat temu było ich mniej, ale z czasem pojawiały się kolejne. Nie są bolące ani czerwone, wiec prawdopodobnie nie doszło do zakażenia, ale aktualnie jest już ich tak dużo (około 30,…
- Witam od mniej więcej 3 dni doskwiera mi uczucie rozpierania po lewej stronie pod żebrami, mozna by to określić jako chwilowe pompowanie się balonika i wypuszczanie z niego powietrza. To rozpieranie trzyma chwilę i potem odpuszcza i po jakimś czasie znowu wraca niezależnie w jakiej pozycji się znajduje.…
- Czy stosowanie kretyny nasila objawy alergi wziewnej
- Czy którys z lekarzy przeprowadza lipotransfer? ( bruzdy nosowo-wargowe)
- Witam, mam problem z emocjami moich synów gdy grają wspólnie w jakieś gry, zawsze kłócą się o coś nawet jak ustalimy zasady, każdy z nich ma swoją rację, jak jeden rozumie to drugi ma problem zawsze coś jest nie tak i kłócą się, jeden mówi na drugiego. Tak samo jest jak grają w piłkę będą tak długo grać…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.