Witam, mam problem z emocjami moich synów gdy grają wspólnie w jakieś gry, zawsze kłócą się o coś na
2
odpowiedzi
Witam, mam problem z emocjami moich synów gdy grają wspólnie w jakieś gry, zawsze kłócą się o coś nawet jak ustalimy zasady, każdy z nich ma swoją rację, jak jeden rozumie to drugi ma problem zawsze coś jest nie tak i kłócą się, jeden mówi na drugiego. Tak samo jest jak grają w piłkę będą tak długo grać aż się to płaczem skonczy, ciagle kłócą się i pomimo próśb i wprowadzania zasad nadal nie potrafią bawić się wspólnie
Opisana sytuacja jest bardzo typowa dla rodzeństwa: synowie są bardzo zaangażowani emocjonalnie w grę, każdy uważa, że ma rację, i naprawdę boleśnie odczuwa, kiedy coś idzie „nie tak”. Zasady same w sobie zwykle nie wystarczą, żeby przerwać tę pętlę, bo dzieci mogą je znać, ale w chwili kłopotu nie potrafią już ich zastosować. Chłopcy potrzebują ćwiczenia, jak „zatrzymać się”, gdy emocje rosną, i jak je wyrazić inaczej niż tylko przez kłótnię. Taki rodzaj treningu może naprawdę pomóc, aby gra kończyła się inaczej niż łzami.
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, jest bardzo częstym doświadczeniem w relacjach między rodzeństwem. Wspólne gry czy zabawy – szczególnie te, w których pojawia się element rywalizacji – potrafią bardzo szybko uruchomić silne emocje. Dzieci wciąż uczą się, jak radzić sobie z frustracją, przegraną czy poczuciem niesprawiedliwości, dlatego nawet przy wcześniej ustalonych zasadach napięcie może narastać.
W takich momentach często nie chodzi już o samą grę, ale o emocje, które się pojawiają – potrzebę bycia wysłuchanym, poczucie, że „moja racja też jest ważna”. Kiedy obaj chłopcy bardzo chcą postawić na swoim, łatwo o konflikt, który kończy się płaczem czy wzajemnymi pretensjami.
Pomocne bywa czasem zatrzymanie zabawy w momencie, gdy emocje zaczynają rosnąć i spokojne nazwanie tego, co się dzieje: że każdy z nich chce, aby było sprawiedliwie i że to naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się złość czy frustracja. Dla dzieci sama świadomość i nazwanie emocji jest ważnym krokiem w uczeniu się radzenia sobie z nimi.
Warto też pamiętać, że rodzeństwo – nawet bardzo ze sobą związane – nie zawsze potrafi długo bawić się razem bez napięcia. To również jest naturalny element budowania relacji i uczenia się współistnienia z drugą osobą.
Z Pani opisu widać dużą uważność i troskę o to, aby chłopcy uczyli się dobrych relacji – a to już bardzo ważny fundament.
Jeśli poczuje Pani, że chciałaby spokojnie przyjrzeć się tej sytuacji i poszukać sposobów, które będą wspierały chłopców w radzeniu sobie z emocjami, zapraszam na konsultację.
Kornelia Cichoń -psycholożka
to, co Pani opisuje, jest bardzo częstym doświadczeniem w relacjach między rodzeństwem. Wspólne gry czy zabawy – szczególnie te, w których pojawia się element rywalizacji – potrafią bardzo szybko uruchomić silne emocje. Dzieci wciąż uczą się, jak radzić sobie z frustracją, przegraną czy poczuciem niesprawiedliwości, dlatego nawet przy wcześniej ustalonych zasadach napięcie może narastać.
W takich momentach często nie chodzi już o samą grę, ale o emocje, które się pojawiają – potrzebę bycia wysłuchanym, poczucie, że „moja racja też jest ważna”. Kiedy obaj chłopcy bardzo chcą postawić na swoim, łatwo o konflikt, który kończy się płaczem czy wzajemnymi pretensjami.
Pomocne bywa czasem zatrzymanie zabawy w momencie, gdy emocje zaczynają rosnąć i spokojne nazwanie tego, co się dzieje: że każdy z nich chce, aby było sprawiedliwie i że to naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się złość czy frustracja. Dla dzieci sama świadomość i nazwanie emocji jest ważnym krokiem w uczeniu się radzenia sobie z nimi.
Warto też pamiętać, że rodzeństwo – nawet bardzo ze sobą związane – nie zawsze potrafi długo bawić się razem bez napięcia. To również jest naturalny element budowania relacji i uczenia się współistnienia z drugą osobą.
Z Pani opisu widać dużą uważność i troskę o to, aby chłopcy uczyli się dobrych relacji – a to już bardzo ważny fundament.
Jeśli poczuje Pani, że chciałaby spokojnie przyjrzeć się tej sytuacji i poszukać sposobów, które będą wspierały chłopców w radzeniu sobie z emocjami, zapraszam na konsultację.
Kornelia Cichoń -psycholożka
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.