Dzień dobry mam pytanie czy to normalne że jestem na terapii od października, teraz jest poczatek lu
4
odpowiedzi
Dzień dobry mam pytanie czy to normalne że jestem na terapii od października, teraz jest poczatek lutego, a psychoterapeuta dopiero w styczniu skończył konceptualizacje ze mną? I jestem teraz na etapie przerywania myśli, mindfulness, gruntowaniu i pracy z oddechem że mam to ćwiczyć między sesjami. Terapeuta też podczas sesji szukał ze mną innego terminu w których mogę mieć sesje, bo obecny przestał mi odpowiadać i trwało to jakies 5-10 minut w czasie sesji, a ostatecznie nowy termin nie został ustalony, ponieważ i tak nie mam jeszcze swojego ostatecznego grafiku i nie wiem dokładnie kiedy bede miec czas i powiedzialxm o tym wcześniej. Czy 3 miesiące to normalny czas trwania konceptualizacji? Oraz czy szukanie innego terminu powinno odbywać się podczas sesji zamiast poza nią? (Moim problemem jest fobia społeczna i depresja) Podczas sesji mam wrażenie że wszystko idzie powolnie i bardzo rozwleczone jest tłumaczenie i martwię się podczas nich, aby w ogóle zdążyć z czyms nowym. Jak powinna wyglądać mniej więcej typowa terapia w takim przypadku?
Dzień dobry,
Porusza Pani / Pan w jednym pytaniu kilka ważnych wątków, więc spróbuję się do nich odnieść po kolei.
Jeśli chodzi o konceptualizację – bardzo wiele zależy od nurtu terapii, złożoności trudności oraz tempa, w jakim pacjent i terapeuta się poznają. Zazwyczaj terapeuta ma wstępną konceptualizację już na początku pracy, natomiast warto pamiętać, że konceptualizacja nie jest czymś „zamkniętym raz na zawsze”. W miarę kolejnych spotkań, poznawania historii, schematów reagowania i aktualnych trudności, ona się pogłębia i doprecyzowuje.
Etap, na którym pracujecie obecnie – przerywanie ruminacji, elementy mindfulness, ugruntowanie, praca z oddechem i ćwiczenia między sesjami – jest często stosowany szczególnie przy fobii społecznej i depresji. To, że terapeuta zachęca do ćwiczeń pomiędzy spotkaniami, jest raczej sygnałem aktywnej pracy, a nie jej braku.
Jeśli chodzi o kwestie organizacyjne (szukanie nowego terminu w trakcie sesji) – tutaj nie ma jednej „właściwej” odpowiedzi. Dużo zależy od wcześniejszych ustaleń między Wami. Jeżeli temat pojawił się spontanicznie, a nie było jeszcze możliwości ustalenia konkretnego grafiku, to krótkie omówienie tego na sesji nie jest niczym nadzwyczajnym. Jednocześnie są osoby, które wolą, by sprawy organizacyjne załatwiać poza sesją – i to również jest w porządku, o ile zostanie jasno zakomunikowane.
Odnosząc się do poczucia, że terapia „idzie wolno” i że brakuje czasu na nowe treści – to bardzo częste doświadczenie, zwłaszcza na początku procesu. Tempo pracy, sposób tłumaczenia mechanizmów czy struktura sesji różnią się w zależności od nurtu oraz stylu pracy terapeuty. Nie istnieje jeden uniwersalny scenariusz „typowej terapii”, nawet przy podobnym rozpoznaniu.
Najważniejsze jest to, że wszystkie te wątpliwości warto wnieść bezpośrednio do rozmowy z własnym terapeutą. Terapia jest właśnie tym miejscem, w którym można (i warto) pytać o sens pracy, tempo, cele i formę sesji – po to, by proces był bardziej zrozumiały i bezpieczny.
Pozdrawiam,
Agnieszka Balicka
Porusza Pani / Pan w jednym pytaniu kilka ważnych wątków, więc spróbuję się do nich odnieść po kolei.
Jeśli chodzi o konceptualizację – bardzo wiele zależy od nurtu terapii, złożoności trudności oraz tempa, w jakim pacjent i terapeuta się poznają. Zazwyczaj terapeuta ma wstępną konceptualizację już na początku pracy, natomiast warto pamiętać, że konceptualizacja nie jest czymś „zamkniętym raz na zawsze”. W miarę kolejnych spotkań, poznawania historii, schematów reagowania i aktualnych trudności, ona się pogłębia i doprecyzowuje.
Etap, na którym pracujecie obecnie – przerywanie ruminacji, elementy mindfulness, ugruntowanie, praca z oddechem i ćwiczenia między sesjami – jest często stosowany szczególnie przy fobii społecznej i depresji. To, że terapeuta zachęca do ćwiczeń pomiędzy spotkaniami, jest raczej sygnałem aktywnej pracy, a nie jej braku.
Jeśli chodzi o kwestie organizacyjne (szukanie nowego terminu w trakcie sesji) – tutaj nie ma jednej „właściwej” odpowiedzi. Dużo zależy od wcześniejszych ustaleń między Wami. Jeżeli temat pojawił się spontanicznie, a nie było jeszcze możliwości ustalenia konkretnego grafiku, to krótkie omówienie tego na sesji nie jest niczym nadzwyczajnym. Jednocześnie są osoby, które wolą, by sprawy organizacyjne załatwiać poza sesją – i to również jest w porządku, o ile zostanie jasno zakomunikowane.
Odnosząc się do poczucia, że terapia „idzie wolno” i że brakuje czasu na nowe treści – to bardzo częste doświadczenie, zwłaszcza na początku procesu. Tempo pracy, sposób tłumaczenia mechanizmów czy struktura sesji różnią się w zależności od nurtu oraz stylu pracy terapeuty. Nie istnieje jeden uniwersalny scenariusz „typowej terapii”, nawet przy podobnym rozpoznaniu.
Najważniejsze jest to, że wszystkie te wątpliwości warto wnieść bezpośrednio do rozmowy z własnym terapeutą. Terapia jest właśnie tym miejscem, w którym można (i warto) pytać o sens pracy, tempo, cele i formę sesji – po to, by proces był bardziej zrozumiały i bezpieczny.
Pozdrawiam,
Agnieszka Balicka
Dzień dobry,
to ważne, że zadajesz sobie te pytania. Niestety nie podajesz informacji, w jakim nurcie pracuje terapeuta oraz jak często się spotykacie. Zależnie od historii osoby, konceptualizacja trwa krócej lub dłużej, zwykle kilka sesji, średnio 3, zazwyczaj nie więcej niż 6, natomiast to wszystko zależy i zachęcam Cię do omówienia swoich wątpliwości z terapeutą. To ok, że szukamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Co do nowego terminu, tego typu ustalenia wchodzą w czas trwania sesji.
Pozdrawiam serdecznie
Basia Piwek
to ważne, że zadajesz sobie te pytania. Niestety nie podajesz informacji, w jakim nurcie pracuje terapeuta oraz jak często się spotykacie. Zależnie od historii osoby, konceptualizacja trwa krócej lub dłużej, zwykle kilka sesji, średnio 3, zazwyczaj nie więcej niż 6, natomiast to wszystko zależy i zachęcam Cię do omówienia swoich wątpliwości z terapeutą. To ok, że szukamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Co do nowego terminu, tego typu ustalenia wchodzą w czas trwania sesji.
Pozdrawiam serdecznie
Basia Piwek
Dzień dobry. Ciężko odpowiedzieć na pytanie jak powinna wyglądać typowa terapia, ponieważ każdy z nas jest indywidualny i proces terapeutyczny jest dopasowany do potrzeb klienta. Zachęcam do porozmawiania ze swoim terapeutą o wątpliwościach oraz Pana/Pani potrzebach w terapii :)
Dzień dobry,
Choć etap konsultacji poprzedzających proces psychoterapii może dla niektórych osób wydawać się czymś czasem mozolnym, a czasem nawet nie do końca zrozumiałym, to z punktu widzenia psychoterapeuty jest to bardzo ważny moment. Konceptualizacja ma umożliwić terapeucie stworzenie sobie w głowie czegoś w rodzaju "obrazu pacjenta" - jak najlepszego rozumienia go, jego trudności oraz mocnych stron. Im bardziej jest szczegółowa, tym większa szansa na postawienie przez terapeutę trafnych hipotez, co przekłada się na skuteczność psychoterapii. Z mojego doświadczenia wynika, że takie proces zajmuje od 3 do 6 sesji. Okres od października do lutego może wydawać się długim czasem, nie ma jednak informacji o częstotliwości spotkań oraz urlopach, które w tym okresie mogły być zaplanowane po stronie terapeuty lub pacjenta, więc trudno mi się jednoznacznie odnieść do tej kwestii. Takie wątpliwości sugerowałabym omówić z terapeutą prowadzącym proces.
Jeśli chodzi o szukanie innego niż ustalony wcześniej termin wizyty, to jest to jak najbardziej czymś, co odbywa się w trakcie wizyt, nie poza nimi. Na pytanie o wygląd typowej psychoterapii względem opisywanej w pytaniu problematyki moim zdaniem nie sposób odpowiedzieć, ponieważ jest to zależne od nurtu, w którym psychoterapia się odbywa. Jeśli problemem jest zbyt mała ilość czasu, być może to również warto omówić z terapeutą, który pomoze zrozumieć, z czego wynika ta obawa oraz - być może - rozważyć na przykład zwiększenie częstotliwości sesji.
Pozdrawiam,
Małgorzata Iwańczyk
Gabinet Psychoterapii Dobra Przestrzeń w Katowicach i Gliwicach
Choć etap konsultacji poprzedzających proces psychoterapii może dla niektórych osób wydawać się czymś czasem mozolnym, a czasem nawet nie do końca zrozumiałym, to z punktu widzenia psychoterapeuty jest to bardzo ważny moment. Konceptualizacja ma umożliwić terapeucie stworzenie sobie w głowie czegoś w rodzaju "obrazu pacjenta" - jak najlepszego rozumienia go, jego trudności oraz mocnych stron. Im bardziej jest szczegółowa, tym większa szansa na postawienie przez terapeutę trafnych hipotez, co przekłada się na skuteczność psychoterapii. Z mojego doświadczenia wynika, że takie proces zajmuje od 3 do 6 sesji. Okres od października do lutego może wydawać się długim czasem, nie ma jednak informacji o częstotliwości spotkań oraz urlopach, które w tym okresie mogły być zaplanowane po stronie terapeuty lub pacjenta, więc trudno mi się jednoznacznie odnieść do tej kwestii. Takie wątpliwości sugerowałabym omówić z terapeutą prowadzącym proces.
Jeśli chodzi o szukanie innego niż ustalony wcześniej termin wizyty, to jest to jak najbardziej czymś, co odbywa się w trakcie wizyt, nie poza nimi. Na pytanie o wygląd typowej psychoterapii względem opisywanej w pytaniu problematyki moim zdaniem nie sposób odpowiedzieć, ponieważ jest to zależne od nurtu, w którym psychoterapia się odbywa. Jeśli problemem jest zbyt mała ilość czasu, być może to również warto omówić z terapeutą, który pomoze zrozumieć, z czego wynika ta obawa oraz - być może - rozważyć na przykład zwiększenie częstotliwości sesji.
Pozdrawiam,
Małgorzata Iwańczyk
Gabinet Psychoterapii Dobra Przestrzeń w Katowicach i Gliwicach
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.