Dzień dobry, Mam 30 lat, nigdy nie byłem w związku ani nie mam żadnych doświadczeń seksualnych i
4
odpowiedzi
Dzień dobry,
Mam 30 lat, nigdy nie byłem w związku ani nie mam żadnych doświadczeń seksualnych i jest mi z tym ciężko. Chodziłem już na terapie, ale w przypadku samotności nikt nigdy nie miał mi nic do powiedzenia (mam normalne relacje z innymi ludźmi, mam przyjaciół i nie mam problemów psychicznych powodujących ten problem) - jednocześnie cały czas widzę twierdzenia, że psychoterapia jak najbardziej może w tym pomóc (artykuły pisane przez psychologów, wypowiedzi na yt, nawet na stronach z umówieniem wizyty często wymianiane są: samotność lub "problem ze znalezieniem partnera/partnerki").
W jaki sposób psychoterapia może mi pomóc w takiej sytuacji? W jaki sposób rozmowy z psychologiem mają sprawić, że wejdę w związek?
Mam 30 lat, nigdy nie byłem w związku ani nie mam żadnych doświadczeń seksualnych i jest mi z tym ciężko. Chodziłem już na terapie, ale w przypadku samotności nikt nigdy nie miał mi nic do powiedzenia (mam normalne relacje z innymi ludźmi, mam przyjaciół i nie mam problemów psychicznych powodujących ten problem) - jednocześnie cały czas widzę twierdzenia, że psychoterapia jak najbardziej może w tym pomóc (artykuły pisane przez psychologów, wypowiedzi na yt, nawet na stronach z umówieniem wizyty często wymianiane są: samotność lub "problem ze znalezieniem partnera/partnerki").
W jaki sposób psychoterapia może mi pomóc w takiej sytuacji? W jaki sposób rozmowy z psychologiem mają sprawić, że wejdę w związek?
Dzień dobry,
W Pana sytuacji psychoterapia nie posłuży "leczeniu zaburzeń", lecz może zadziałać bardziej jako trening umiejętności oraz przestrzeń do pogłębienia wiedzy o sobie.
Jak terapia pomoże pomóc wejść w relację romantyczną?
• Identyfikacja „ślepych plamek”, czyli tego, czego sami w sobie nie widzimy:
Terapeuta pomoże sprawdzić, czy w relacjach romantycznych nieświadomie nie zachowuje się Pan być może zbyt „bezpiecznie” (tylko po koleżeńsku), co blokuje budowanie napięcia i zainteresowania drugą stroną. Razem z terapeutą może przyjrzeć się Pan swoim wzorcom budowania relacji i przeanalizować to pod kątem relacji romantycznych. Samemu bywa trudno dostrzec własne schematy.
• Redukcja lęku i wstydu:
Brak doświadczenia w wieku 30 lat często generuje stres, który na randkach może być wyczuwalny jako dystans, chłód lub niezręczność. Terapia pomaga ten lęk przepracować, by możliwa była większa naturalność i swoboda.
• Trening behawioralny :
W podejściu behawioralnym terapeuta działa trochę jak „trener” – razem z klientem wyznacza konkretne zadania służące realizacji celów (np. nawiązanie kontaktu, założenie aplikacji, pójście na randkę), następnie wspólnie analizujecie, co zadziałało, a co wymaga poprawy.
• Zmiana dynamiki:
Przyjaźń a budowanie związku wymagają innych kompetencji. Terapia może pomóc wypracować te konkretne zachowania i umiejętności, które są niezbędne do budowania relacji romantycznych.
Rekomendacja: Jeśli poprzednie terapie polegały tylko na słuchaniu, sugeruję wybór nurtu poznawczo-behawioralnego (CBT), Terapii Schematów lub Terapii ACT. Są one nastawione na konkretne cele i naukę nowych zachowań.
W Pana sytuacji psychoterapia nie posłuży "leczeniu zaburzeń", lecz może zadziałać bardziej jako trening umiejętności oraz przestrzeń do pogłębienia wiedzy o sobie.
Jak terapia pomoże pomóc wejść w relację romantyczną?
• Identyfikacja „ślepych plamek”, czyli tego, czego sami w sobie nie widzimy:
Terapeuta pomoże sprawdzić, czy w relacjach romantycznych nieświadomie nie zachowuje się Pan być może zbyt „bezpiecznie” (tylko po koleżeńsku), co blokuje budowanie napięcia i zainteresowania drugą stroną. Razem z terapeutą może przyjrzeć się Pan swoim wzorcom budowania relacji i przeanalizować to pod kątem relacji romantycznych. Samemu bywa trudno dostrzec własne schematy.
• Redukcja lęku i wstydu:
Brak doświadczenia w wieku 30 lat często generuje stres, który na randkach może być wyczuwalny jako dystans, chłód lub niezręczność. Terapia pomaga ten lęk przepracować, by możliwa była większa naturalność i swoboda.
• Trening behawioralny :
W podejściu behawioralnym terapeuta działa trochę jak „trener” – razem z klientem wyznacza konkretne zadania służące realizacji celów (np. nawiązanie kontaktu, założenie aplikacji, pójście na randkę), następnie wspólnie analizujecie, co zadziałało, a co wymaga poprawy.
• Zmiana dynamiki:
Przyjaźń a budowanie związku wymagają innych kompetencji. Terapia może pomóc wypracować te konkretne zachowania i umiejętności, które są niezbędne do budowania relacji romantycznych.
Rekomendacja: Jeśli poprzednie terapie polegały tylko na słuchaniu, sugeruję wybór nurtu poznawczo-behawioralnego (CBT), Terapii Schematów lub Terapii ACT. Są one nastawione na konkretne cele i naukę nowych zachowań.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
dziękuję za tak otwarte i precyzyjne sformułowanie pytania. Już sam jego sposób pokazuje dużą zdolność do refleksji i krytycznego myślenia co bywa bardzo dobrym punktem wyjścia do dalszej pracy nad sobą.
Z perspektywy psychodynamicznej warto na wstępie jasno powiedzieć jedno: psychoterapia nie jest narzędziem, które „załatwia” związek ani nie działa wprost przyczynowo-skutkowo w rodzaju: rozmowy partner/partnerka. I bardzo możliwe, że wcześniejsze doświadczenia terapeutyczne były frustrujące właśnie dlatego, że tego rodzaju obietnica wprost lub pośrednio wisiała w powietrzu, ale nie przekładała się na realne poczucie zmiany.
Psychoterapia może natomiast pomóc w zrozumieniu, dlaczego obszar relacji intymnych mimo ogólnie dobrego funkcjonowania społecznego pozostaje niedostępny lub zamrożony. W ujęciu psychodynamicznym zakłada się, że trudność ta rzadko dotyczy „braku umiejętności” czy „braku okazji”, a częściej wiąże się z nieuświadomionymi konfliktami, lękami lub wewnętrznymi przekonaniami, które powstały w relacjach wcześniejszych, często bardzo wczesnych.
Czasem są to subtelne, trudne do uchwycenia kwestie, takie jak:
• nieuświadomiony lęk przed zależnością, bliskością lub byciem potrzebowanym,
• obawa przed zranieniem, odrzuceniem albo utratą kontroli,
• wewnętrzne przekonania o własnej niewystarczalności w relacji intymnej, mimo „normalnego” funkcjonowania w innych relacjach,
• lojalności wobec dawnych relacji lub ról, które nie pozostawiają miejsca na związek partnerski.
Te procesy często nie są dostępne wprost w rozmowie na poziomie deklaratywnym dlatego może się pojawiać poczucie, że „nie ma o czym mówić” albo że terapeuta nie ma nic nowego do dodania. Praca psychodynamiczna nie polega jednak wyłącznie na omawianiu faktów z życia, lecz na uważnym przyglądaniu się temu, jak Pan wchodzi w relacje również w relację terapeutyczną: jakie uczucia się pojawiają, czego Pan oczekuje, co budzi opór, a co nadzieję.
W tym sensie terapia nie ma sprawić, że Pan wejdzie w związek, lecz pomóc Panu:
• lepiej rozumieć własne reakcje emocjonalne i nieświadome wzorce,
• odzyskać większą swobodę w obszarze bliskości i seksualności,
• zintegrować potrzebę relacji z poczuciem autonomii i bezpieczeństwa.
Paradoksalnie to właśnie wtedy gdy relacja przestaje być „zadaniem do wykonania”, a zaczyna być przestrzenią, w której można coś poczuć i zaryzykować pojawia się realna możliwość wejścia w związek.
Jeśli rozważa Pan ponowne podjęcie terapii lub psychoedukacji, być może warto potraktować ją nie jako narzędzie naprawcze, lecz jako eksperyment poznawczy: próbę zrozumienia, co dokładnie sprawia, że ten jeden obszar życia pozostaje źródłem cierpienia, mimo wielu zasobów w innych sferach. Taka perspektywa często pozwala nadać terapii sens, nawet jeśli wcześniej wydawała się jałowa.
Jeśli chciałby Pan, mogę też pomóc:
• sformułować pytania lub cele terapeutyczne w sposób bardziej dopasowany do Pana doświadczeń,
• podpowiedzieć, na co zwrócić uwagę przy wyborze terapeuty lub nurtu pracy.
dziękuję za tak otwarte i precyzyjne sformułowanie pytania. Już sam jego sposób pokazuje dużą zdolność do refleksji i krytycznego myślenia co bywa bardzo dobrym punktem wyjścia do dalszej pracy nad sobą.
Z perspektywy psychodynamicznej warto na wstępie jasno powiedzieć jedno: psychoterapia nie jest narzędziem, które „załatwia” związek ani nie działa wprost przyczynowo-skutkowo w rodzaju: rozmowy partner/partnerka. I bardzo możliwe, że wcześniejsze doświadczenia terapeutyczne były frustrujące właśnie dlatego, że tego rodzaju obietnica wprost lub pośrednio wisiała w powietrzu, ale nie przekładała się na realne poczucie zmiany.
Psychoterapia może natomiast pomóc w zrozumieniu, dlaczego obszar relacji intymnych mimo ogólnie dobrego funkcjonowania społecznego pozostaje niedostępny lub zamrożony. W ujęciu psychodynamicznym zakłada się, że trudność ta rzadko dotyczy „braku umiejętności” czy „braku okazji”, a częściej wiąże się z nieuświadomionymi konfliktami, lękami lub wewnętrznymi przekonaniami, które powstały w relacjach wcześniejszych, często bardzo wczesnych.
Czasem są to subtelne, trudne do uchwycenia kwestie, takie jak:
• nieuświadomiony lęk przed zależnością, bliskością lub byciem potrzebowanym,
• obawa przed zranieniem, odrzuceniem albo utratą kontroli,
• wewnętrzne przekonania o własnej niewystarczalności w relacji intymnej, mimo „normalnego” funkcjonowania w innych relacjach,
• lojalności wobec dawnych relacji lub ról, które nie pozostawiają miejsca na związek partnerski.
Te procesy często nie są dostępne wprost w rozmowie na poziomie deklaratywnym dlatego może się pojawiać poczucie, że „nie ma o czym mówić” albo że terapeuta nie ma nic nowego do dodania. Praca psychodynamiczna nie polega jednak wyłącznie na omawianiu faktów z życia, lecz na uważnym przyglądaniu się temu, jak Pan wchodzi w relacje również w relację terapeutyczną: jakie uczucia się pojawiają, czego Pan oczekuje, co budzi opór, a co nadzieję.
W tym sensie terapia nie ma sprawić, że Pan wejdzie w związek, lecz pomóc Panu:
• lepiej rozumieć własne reakcje emocjonalne i nieświadome wzorce,
• odzyskać większą swobodę w obszarze bliskości i seksualności,
• zintegrować potrzebę relacji z poczuciem autonomii i bezpieczeństwa.
Paradoksalnie to właśnie wtedy gdy relacja przestaje być „zadaniem do wykonania”, a zaczyna być przestrzenią, w której można coś poczuć i zaryzykować pojawia się realna możliwość wejścia w związek.
Jeśli rozważa Pan ponowne podjęcie terapii lub psychoedukacji, być może warto potraktować ją nie jako narzędzie naprawcze, lecz jako eksperyment poznawczy: próbę zrozumienia, co dokładnie sprawia, że ten jeden obszar życia pozostaje źródłem cierpienia, mimo wielu zasobów w innych sferach. Taka perspektywa często pozwala nadać terapii sens, nawet jeśli wcześniej wydawała się jałowa.
Jeśli chciałby Pan, mogę też pomóc:
• sformułować pytania lub cele terapeutyczne w sposób bardziej dopasowany do Pana doświadczeń,
• podpowiedzieć, na co zwrócić uwagę przy wyborze terapeuty lub nurtu pracy.
Rozumiem Twoje rozczarowanie — samotność nie znika tylko od „rozmowy”, ale dobra psychoterapia nie polega na gadaniu zamiast życia, tylko na pracy nad tym, co realnie utrudnia wejście w związek.
Psycholog może pomóc zbadać niewidoczne na pierwszy rzut oka bariery: przekonania („ze mną coś nie tak”, „muszę być idealny”), lęk przed bliskością/odrzuceniem, trudność w otwieraniu się emocjonalnie, zbyt wysokie lub niejasne oczekiwania wobec relacji, utrwalone wzorce funkcjonowania.
Terapia to też bezpieczne miejsce do ćwiczenia kompetencji relacyjnych: wyrażania potrzeb, flirty/komunikacji, budowania intymności, stawiania granic, radzenia sobie z niepowodzeniem — czyli umiejętności, które zwiększają realne szanse na związek.
Może również pomóc w regulacji wstydu i napięcia, które często blokują działanie, oraz we wprowadzaniu konkretnych kroków behawioralnych (np. aktywizacja społeczna, randki, zmiana środowiska).
Nie „tworzy partnera znikąd”, ale zwiększa Twoją gotowość, widoczność i elastyczność w relacjach — a to często jest różnicą między byciem „utkniętym” a możliwością wejścia w bliskość.
Jeśli masz wrażenie, że poprzednia terapia nic nie wniosła, to nie znaczy, że problem jest „nierozwiązywalny” — czasem potrzeba innego terapeuty, bardziej aktywnej formy (np. terapia schematu, CBT, terapia ukierunkowana na relacje), albo pracy również „w świecie”, nie tylko na fotelu.
Psycholog może pomóc zbadać niewidoczne na pierwszy rzut oka bariery: przekonania („ze mną coś nie tak”, „muszę być idealny”), lęk przed bliskością/odrzuceniem, trudność w otwieraniu się emocjonalnie, zbyt wysokie lub niejasne oczekiwania wobec relacji, utrwalone wzorce funkcjonowania.
Terapia to też bezpieczne miejsce do ćwiczenia kompetencji relacyjnych: wyrażania potrzeb, flirty/komunikacji, budowania intymności, stawiania granic, radzenia sobie z niepowodzeniem — czyli umiejętności, które zwiększają realne szanse na związek.
Może również pomóc w regulacji wstydu i napięcia, które często blokują działanie, oraz we wprowadzaniu konkretnych kroków behawioralnych (np. aktywizacja społeczna, randki, zmiana środowiska).
Nie „tworzy partnera znikąd”, ale zwiększa Twoją gotowość, widoczność i elastyczność w relacjach — a to często jest różnicą między byciem „utkniętym” a możliwością wejścia w bliskość.
Jeśli masz wrażenie, że poprzednia terapia nic nie wniosła, to nie znaczy, że problem jest „nierozwiązywalny” — czasem potrzeba innego terapeuty, bardziej aktywnej formy (np. terapia schematu, CBT, terapia ukierunkowana na relacje), albo pracy również „w świecie”, nie tylko na fotelu.
Dzień dobry.
To zrozumiałe, że taka sytuacja może być frustrująca, zwłaszcza jeśli słyszy Pan, że „terapia pomaga”, a nikt nie wyjaśnia jak.
Psychoterapia nie polega na dawaniu instrukcji ani nie gwarantuje wejścia w związek. Może jednak pomóc przyjrzeć się m.in. przekonaniom o sobie w roli partnera, reakcjom emocjonalnym na bliskość i odrzucenie, schematom unikania lub nadmiernej kontroli, napięciu związanym z intymnością i seksualnością.
Celem takiej pracy nie jest „doprowadzenie do związku”, lecz lepsze poznanie swoich potrzeb, większa swoboda, sprawczość i autentyczność, co często zwiększa gotowość do wejścia w taką relację.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w znalezieniu odpowiedniej pomocy!
To zrozumiałe, że taka sytuacja może być frustrująca, zwłaszcza jeśli słyszy Pan, że „terapia pomaga”, a nikt nie wyjaśnia jak.
Psychoterapia nie polega na dawaniu instrukcji ani nie gwarantuje wejścia w związek. Może jednak pomóc przyjrzeć się m.in. przekonaniom o sobie w roli partnera, reakcjom emocjonalnym na bliskość i odrzucenie, schematom unikania lub nadmiernej kontroli, napięciu związanym z intymnością i seksualnością.
Celem takiej pracy nie jest „doprowadzenie do związku”, lecz lepsze poznanie swoich potrzeb, większa swoboda, sprawczość i autentyczność, co często zwiększa gotowość do wejścia w taką relację.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w znalezieniu odpowiedniej pomocy!
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.