Dzień dobry, Jestem z chłopakiem prawie 4 lata. Zaręczyliśmy się ponad rok temu. Wśród jego znajo

4 odpowiedzi
Dzień dobry,

Jestem z chłopakiem prawie 4 lata. Zaręczyliśmy się ponad rok temu. Wśród jego znajomych są pary, które rozstały się po 5 latach, ale jedna para zaręczyła się po ok. roku i w przyszłym roku już planują ślub. Chociaż to nie jest moje życie i nie dotyczy mnie, od jakiegoś czasu przeszkadza mi myśl, że oni zdecydowali się na te kroki tak szybko, a zwłaszcza, że szybciej niż ja z narzeczonym. Znam raczej historię dłuższych związków w moim otoczeniu i albo się rozpadały albo chłopak na pewno się nie oświadczał tak szybko i nie planował ślubu po roku. Z początku mieli mieć za 2 lata ślub, więc pewnie sytuacja zewnętrzne kazały im przyspieszyć.
Zastanawiam się czego to kwestia, że myślę o tym w sposób analizujący i przykry dla mnie, ponieważ jestem zadowolona z mojego związku i jego tempa. Przecież szybko podejmowane duże kroki nie świadczą o tym, że czyjś związek jest lepszy, tym bardziej jeśli się go nie zna od środka. Proszę o poradę, czy to kwestia porównywania się czy nerwicy czy jeszcze czegoś innego. Kiedyś również porównywałam się i przejmowałam, że inni są ode mnie dłużej w związku, kiedy byłam kilka miesięcy.

Pozdrawiam :)
mgr Barbara Piwek-Jewtuch
Psycholog, Psychotraumatolog
Warszawa
Dzień dobry,

jak rozumiem doświadczała Pani już wcześniej porównywania się z innymi. Taka czynność często wywołuje w nas napięcie, chociaż porównania są z zasady czymś niemożliwym w tym sensie, że każdy związek jest inny, posiada inną historię. Niestety do określenia głębszej przyczyny potrzebny jest szerszy wywiad i więcej informacji. To ważne, że szuka Pani zrozumienia sytuacji. Może warto rozważyć kilka spotkań z psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym skupionych właśnie na tym konkretnym aspekcie? Zachęcam również do zastępowania porównań ciekawością "ooo, oni tak mają, ciekawe". :)

Pozdrawiam serdecznie
Znajdź eksperta
mgr Małgorzata Orłowska
Psychoterapeuta, Psycholog, Seksuolog
Ostróda
Ani długość, ani ślub nie są wyznacznikiem zadowolenia z relacji. Porównywanie się z kimś i odczuwanie z tego powodu dyskomfortu może mówić nam o naszych nieuświadomionych do końca potrzebach. To, że występuje silny dyskomfort, którego Pani rozumie jest wystarczającym i dobrym powodem do kontaktu z psychoterapeutą w celu głębszego zrozumienia siebie. :)
mgr Robert Szablowski
Psycholog, Psychoterapeuta
Wrocław
Proponuję zastanowić się nad dwoma tematami: czy i na ile intensywnie porównuje się Pani do innych osób w innych obszarach życia; czy w historii Pani rodziny są przykłady związków, w których dłuższy staż narzeczeński wpływał na te związki negatywnie.
Pani doświadczenie bardzo dobrze pasuje do mechanizmu porównywania się, który uruchamia się nie tyle z realnej potrzeby oceny związku, co z napięcia i niepokoju wewnętrznego. W takich sytuacjach umysł „szuka punktów odniesienia” na zewnątrz, żeby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku, nawet jeśli obiektywnie związek jest satysfakcjonujący. To często przybiera formę analizowania tempa innych relacji i dopisywania im znaczeń.

To, że Pani zauważa irracjonalność tych myśli, a jednocześnie nie potrafi ich zatrzymać, wskazuje bardziej na nawykowy wzorzec porównywania i regulowania niepokoju niż na „problem z relacją”. W tle może być też potrzeba upewnienia się, że „jest się w odpowiednim miejscu”, co chwilowo daje ulgę, ale długofalowo zwiększa napięcie.

Nie musi to oznaczać nerwicy w sensie klinicznym, ale może mieć komponent lękowy i ruminacyjny, który nasila się w określonych sytuacjach społecznych. Ważne jest, że sama Pani już widzi, iż te porównania nie odzwierciedlają jakości związku.

Praca nad tym zwykle polega nie na „usunięciu myśli”, ale na stopniowym osłabianiu potrzeby ich analizowania i wracaniu uwagi do własnego doświadczenia relacji. Jeśli to zaczyna być uporczywe lub męczące, kilka spotkań terapeutycznych może pomóc zrozumieć, skąd ten schemat się utrwalił i jak go wyciszać. Zapraszam :)

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.