Dzień dobry, jestem w psychoterapii indywidualnej od 6 miesięcy (nurt psychodynamiczny). Ogólnie ma

4 odpowiedzi
Dzień dobry,
jestem w psychoterapii indywidualnej od 6 miesięcy (nurt psychodynamiczny). Ogólnie mam problem z zaufaniem, potrafię zaufac ale osobom o bardzo bezpiecznym stylu przywiązania, sama mam raczej unikający ewentualnie zdezorganizowany styl przywiązania. Mojej terapeutce dość szybko zaufałam, zbudowała się dobra relacja. Diwe poprzednie próby terapii zakończyły się rezygnacją, z mojej strony, po kiilku sesjach.
Byłam bardzo zadowolona z terapii, po 3,5 miesiąca nastapiła trwała koregulacja, moj układ nerwowy przełączył si,e w tryb "relaksu".
Pod konieć czerwa zapytałam terapeutkę o mozliwośc odbywania sesji online w okresie wakacyjnym (lipiec-sierpień) ze względu na to że wakację spędzam poza miastem. Zgodziła się, powiedziała, że możemy na ten okres przejśc na sesje online.
podd koniec lipca , na zakończenie sesji, poinformowała mnie, że widzimy się we wrześniu, bo ona ma urlop. Niby zapytała czy to dla mnie ok, ale zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Byłam zaskoczona, zdziowiona, ale na sesji przyjęłam to spokojnie, na koniec zycząc "spokojnego urlopu".
Później pojawiła się złość, ale pod nią smutek, rozczarowanie, bezsilność, brak wpływu, utrata poczucia bezpieczeństwa. Dla mnie poczucie przewidywalności, bezpieczeństwa są bardzo ważne. A na ostatniej sesji jakby to utraciłam. W relacji, która miała być bezpieczna kotoś nie liczył sie z moimi odczuciami, potrzebami. Rozumeim fakt urlopu, to absolutnie nie jest problemem, kazdemu nalezy się odpoczynek, tym bardziej terapeutce. Ale czy to normalne, że zostałam poinformowana na zakończenie ostatniej sesji przed ponad miesięczną przerwą? Tym bardziej, że pod konieć czerwca pytałam o okres lipiec-sierpień. Czuje, że moje potrzeby zostały zupełnie pominiete. Ale obawiam się, że to może narcystyczne podejście z mojej strony?
czy są jakieś zasady, "dobre praktyki" informowania pacjentów o ponad miesięcznej przerwie w terapii? Robi się to na ostatniej sesji, na samo jej zakończenie? Czy to ewentualnie jakieś celowe działanie, żeby sprawdzić moją reakcję? Czuję się z tym naprawdę źle, zastanawiam się nad rezygnacją z terapii.
mgr Seweryn Korczak
Psychoterapeuta, Seksuolog, Psycholog
Warszawa
Rozumiem Twoje obawy i uczucia związane z sytuacją urlopu Twojej terapeutki. To normalne, że w takiej sytuacji pojawiają się różne emocje, szczególnie mając historię trudności z zaufaniem i unikający styl przywiązania.
Przede wszystkim, terapeuta ma pełne prawo do urlopu i jest mu on potrzebny do regeneracji, aby móc skutecznie pomagać swoim pacjentom. Informowanie o urlopie jest standardową procedurą. Chociaż sposób, w jaki to zostało zakomunikowane, mógł być dla Ciebie trudny, nie oznacza to, że Twoje potrzeby zostały zignorowane.
Twoja reakcja jest zrozumiała, biorąc pod uwagę Twoje trudności z zaufaniem i potrzebę poczucia bezpieczeństwa oraz przewidywalności. Jednak, z tego co piszesz, wydaje się, że Twoje emocje są bardzo silne i mogą być związane z lękowym stylem reagowania. Obawy o bycie postrzeganym jako narcystyczna są również charakterystyczne dla osób z trudnościami w relacjach.
Zamiast podejmować decyzję o rezygnacji z terapii, zachęcam Cię do omówienia tych uczuć i obaw z terapeutką na następnej sesji. To może być bardzo cenna okazja do przepracowania trudności z zaufaniem, poczuciem bezpieczeństwa i lękowym stylem reagowania w relacji terapeutycznej. Porozmawianie o swoich emocjach i o tym, jak je odebrałaś, może pomóc zrozumieć dynamikę Waszej relacji i wzmocnić poczucie zaufania.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry, proszę wnieść to na sesję, porozmawiać o tym z terapeutką. Pozdrawiam.
 Piotr T. Karasek
Psychoterapeuta
Wrocław
jesli czuje Pani ze terapia pomaga, ze ma Pani wiez z terapeutka, to prosze sie nie spieszyc z decyzjami, jednym z celow terapii jest zapewne aby zdobyla Pani wieksza niezaleznosc w kontekscie sposobu przywiazywania sie, ktory jest relacyjnie dla Pani i dla innych trudny. Ma Pani doskonala okazje "przeciwiczyc" separacje, co powinna Pani i tak robic, a po powrocie poruszyc temat z terapeutka. Trzymam kciuki
 Joanna Leo
Psycholog, Psychoterapeuta
Ustronie
Dzien dobry. Oczywiście warto rozmawiać w terapii o planowanych przerwach z wyprzedzeniem. Ale nie zawsze jest taka możliwość. Z Pani opisu mam jakieś takie wrażenie że sytuacja nie została dogadana. Ciekawi mnie czy Pani wróciła ze swoimi odczuciami do terapeutki? Wszyscy jesteśmy ludzmi i zdarzają się nieporozumienia po prostu. Zastanawiam się czy warto przekreślać dobrą relację terapeutyczną ze względu na być może nieporozumienie. Może to być też dobry trening w wyrazaniu własnych potrzeb, trudnych emocji i wyjaśnianiu niekomfortowych sytuacji w których z tego co ja czuję czytając te relację nie wyrażała Pani otwarcie swoich przeżyć. Wnoszenie złości, smutku czy rozczarowania to ważne momenty w terapii. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.