Dzień dobry, Długo się zastanawiałam czy napisać. Chodzi o to, że nic nie umiem , nic nie kończę ,
4
odpowiedzi
Dzień dobry,
Długo się zastanawiałam czy napisać. Chodzi o to, że nic nie umiem , nic nie kończę , już drugi raz wzięłam sobie dziekankę , wcześniej pozaczynałam tysiące studiów z których mnie wyrzucali , albo ja rezygnowałam. W żadnej pracy się nie sprawdzam , wciąż chodzę smutna i mam doła, zwłaszcza po ostatniej dziekance, kilka dni temu. Byłam już na trzecim roku, ale postanowiłam zmienić uczelnię na lepszą. No i na tej lepszej uczelni dowalili taki poziom, że postanowiłam znowu o dziekankę zapytać. Jestem do niczego, co oczywiście potwierdza moja rodzina, mam tysiące pomysłów co zrobić ze swoim życiem, a niestety- nie mam zaplecza finansowego . Izoluję się, bo przecież wstydzę się tego, że też jestem gruba i inna niż większość ludzi. Wcześniej byłam pełna optymizmu, myślałam, że te studia mi wyjdą. Ale niestety. Jak zwykle niestety. Nigdzie nie wychodzę, chyba że do najbliższego sklepu. Nie mam znajomych, ani nie mam pomysłu na dalsze życie. Już chyba nigdy nie podejmę żadnych studiów, tych też nie będę kończyć. Jestem niekonsekwentna. Jeśli chodzi o chłopa to też nie mam, boję się bliskości . Do tego mam 32 lata. Żadnych perspektyw na jakąkolwiek przyszłość, zero perspektyw na jakikolwiek związek, w ogóle czuję się jak logarytm z 1.
Dziękuje za przeczytanie ,
pozdrawiam.
Długo się zastanawiałam czy napisać. Chodzi o to, że nic nie umiem , nic nie kończę , już drugi raz wzięłam sobie dziekankę , wcześniej pozaczynałam tysiące studiów z których mnie wyrzucali , albo ja rezygnowałam. W żadnej pracy się nie sprawdzam , wciąż chodzę smutna i mam doła, zwłaszcza po ostatniej dziekance, kilka dni temu. Byłam już na trzecim roku, ale postanowiłam zmienić uczelnię na lepszą. No i na tej lepszej uczelni dowalili taki poziom, że postanowiłam znowu o dziekankę zapytać. Jestem do niczego, co oczywiście potwierdza moja rodzina, mam tysiące pomysłów co zrobić ze swoim życiem, a niestety- nie mam zaplecza finansowego . Izoluję się, bo przecież wstydzę się tego, że też jestem gruba i inna niż większość ludzi. Wcześniej byłam pełna optymizmu, myślałam, że te studia mi wyjdą. Ale niestety. Jak zwykle niestety. Nigdzie nie wychodzę, chyba że do najbliższego sklepu. Nie mam znajomych, ani nie mam pomysłu na dalsze życie. Już chyba nigdy nie podejmę żadnych studiów, tych też nie będę kończyć. Jestem niekonsekwentna. Jeśli chodzi o chłopa to też nie mam, boję się bliskości . Do tego mam 32 lata. Żadnych perspektyw na jakąkolwiek przyszłość, zero perspektyw na jakikolwiek związek, w ogóle czuję się jak logarytm z 1.
Dziękuje za przeczytanie ,
pozdrawiam.
Dzień dobry,
przykro mi, że boryka się Pani z tak licznymi trudnościami. Cieszy, że szuka Pani rozwiązania. Zdaję sobie sprawę, że rezygnacja z różnych aktywności może jeszcze bardziej podcinać skrzydła. Myślę, że warto przyjrzeć się schematom tych rezygnacji i postarać się temu przeciwdziałać.
Martwi mnie również to określenie, że ciągle chodzi Pani smutna i Pani przekonanie o sobie, że jest jak logarytm z 1. Również tutaj warto zbadać co dokładnie jest przyczyną i jak działać, żeby doświadczała Pani więcej radości w życiu. Co zrobić, żeby uwierzyła Pani w siebie i odkryła swoją wartość. Jest wiele sposobów wzmacniania poczucia własnej wartości. To ciężka praca, ale przynosi efekty.
przykro mi, że boryka się Pani z tak licznymi trudnościami. Cieszy, że szuka Pani rozwiązania. Zdaję sobie sprawę, że rezygnacja z różnych aktywności może jeszcze bardziej podcinać skrzydła. Myślę, że warto przyjrzeć się schematom tych rezygnacji i postarać się temu przeciwdziałać.
Martwi mnie również to określenie, że ciągle chodzi Pani smutna i Pani przekonanie o sobie, że jest jak logarytm z 1. Również tutaj warto zbadać co dokładnie jest przyczyną i jak działać, żeby doświadczała Pani więcej radości w życiu. Co zrobić, żeby uwierzyła Pani w siebie i odkryła swoją wartość. Jest wiele sposobów wzmacniania poczucia własnej wartości. To ciężka praca, ale przynosi efekty.
Dzień dobry, po przeczytaniu Pani wiadomości, mam wrażenie, że duża część problemów dotyczy sfery zawodowej i edukacyjnej (którą się robi po to, aby w części zawodowej było nam lepiej, czyli i tak dotykamy sfery zawodowej) oraz robienia w życiu czegoś, w czym Pani się sprawdzi, co da Pani pieniądze (oprócz na życie, to też na życie osobiste, czy realizację pomysłów, o których Pani pisze). W związku z tym sugerowałbym przebadanie swoich predyspozycji zawodowych, aby stwierdzić w czym Pani się może sprawdzić, i co da Pani satysfakcję z pracy, a czego na pewno lepiej nie tykać. Uważam, że takie informacje mogą okazać się kluczowe w przedstawionej sytuacji i pozwoli nie tylko obrać właściwy kierunek, ale i wytrwać na obranej drodze, gdy pojawią się trudności. Zwiększenie samoświadomości w tych obszarach powinno też lekko wzmocnić wewnętrzną wartość samej siebie. W mojej ocenie to powinien być taki punkt startowy, aby skutecznie działać dalej, i aby też zaczął wracać wewnętrzny optymizm i wewnętrzna siła. Mogę tutaj dużo pomóc. Wszystko, co zmniejszy zagubienie i wskaże właściwy kierunek jest tutaj potencjalnie wskazane. Pozdrawiam serdecznie, Krzysztof Polipowski
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna - 170 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Widzę u Pani obniżenie nastroju, poczucie wstydu, wycofanie i surową ocenę siebie. To są sygnały, że aktualnie jest Pani w stanie kryzysu i że potrzebuje Pani profesjonalnego wsparcia, a nie kolejnych dowodów na własną „nieudolność”. Na ten moment proponuję: zgłoszenie się na konsultację psychiatry (nawet jednorazową, by ocenić Pani stan) lub rozpoczęcie psychoterapii indywidualnej, skoncentrowanej na obniżonym nastroju, wstydzie i poczuciu utknięcia.
Słyszę w Pani słowach duży ładunek bezradności i zwątpienia w siebie. Opowiada Pani o kolejnych próbach ukończenia studiów, natomiast żadna z nich nie wyszła, przez co przeżywa Pani siebie jako "nie umiejącą nic". Przeżywając siebie w taki sposób, nic dziwnego, że obawia się Pani, braku jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. Być może izoluje się Pani od innych również z powodu wstydu i "gorszości" od nich. Dodatkowo, to poczucie może być tym bardziej nieznośne, ponieważ ma Pani 32 lata, a jest to wiek, w którym narasta presja społeczna na posiadanie stabilnego życia. Kiedy rzeczywistość odbiega od tego szablonu, może pojawić się kryzys egzystencjalny. Zachęcam Panią do wizyty u psychoterapeuty, aby ustabilizować Pani emocje, wspólnie zastanowić się co dalej, oraz jakie znaczenie dla Pani miały te zdarzenia, jakie Pani opisuje.
Podobne pytania
- Witam. Mam ogromny problem, ponieważ w głowie zrobiły mi się plamy z naroślą, z których się sypie jakbym miała łupież. Byłam u dermatologa, stwierdził że mam lojotokowe zapalenie skóry i dostalam tylko maść, która nie pomaga. Czy jest jakiś szampon który pomoże mi to zwalczyć?
- Nie jestem pewna czy wszytko jest wporzadku. Jestem w pierwszym trymestrze ciąży w środę miałam wynik 1598 dzis 27 grudnia mam 8219 czy wszytko jest dobrze
- Witam Borykam się dosć długo z tradzikiem różowatym i w pewnym momencie doszłam do wniosku że zrobie sobie prywatnie badanie na obecość nużeńca i moim zaskoczeniem była wiadomość mam dodatni wynik obecny Demodex spp. Nie wiem do jakiego lekarza pójść i jak to wyleczyć?! Teraz choc wiem co jest…
- Krążek dopochwowy NuvaRing. Zaczęłam stosowanie krążków, podczas 2 miesiąca stosowania krążek wypadł w środę (w 3 tygodniu stosowania, 4 dni przed planowanym wyjęciem) nie założyłam nowego tylko poczekałam na wystąpienie krwawienia menstruacyjnego. Kiedy założyć nowy system? W terminie 7…
- Witam, Stosuje plastry Evra około 5 lat. Z mężem chcemy starać się o dziecko. Proszę o informację czy lepiej po odstawieniu poczekać jakiś czas? Jeżeli tak to ile najlepiej? Czy często zdarza się, że długo potrzeba czasu aby unormować gospodarkę hormonalną?
- Witam mam miażdżycę aorty do kogo mogę się udać z zapytaniem i prowadzić moja chorobę co mam z tym robić mam 47 lat
- Poniżej wstawiam opis rezonansu magnetycznego kolan, lekarz dopiero po nowym roku bardzo proszę o takie przełożenie z ,,polskiego na nasze,, :) Pacjent to mężczyzna 31 lat po wypadku 3 tygodnie temu. Przez tydzień obie nogi w szynach obecnie w ortezach. MR stawu kolanowego - Staw kolanowy…
- Witam,wczoraj przy podcieraniu zaczęło mnie boleć przy samym wejściu do pochwy,jest to mały (guzek?) i na nim są krosty ropne,ropa wydziela się,wcześniej nic nie czułam.
- Zapomniałam wziąć tabletke antykoncepcyjną (teenia), na następny dzień wzięłam jednà tabletkę a nazajutrz dostałam okres, czy jest sposób aby zahamować krwawienie z odstawienia ? Czy przyjmować tabletki dalej lub przestać je brać, a może przyjąć podwójną dawke?
- Witam, mam takie pytanie. Miesiączka w tym miesiącu spóźniała mi się 2 tygodnie po tym czasie 17 grudnia zrobiłam test ciążowy były widoczne 2 grube kreski następnego dnia rano powtórzyłam test i również wyszedł pozytywny ale 23 grudnia zaczęły mi się brązowe plamienia a następnego dnia dostałam…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.