Dzień dobry chciałbym się dowiedzieć czy mogę cierpieć na rozdwojenie jaźni Zacząłem to bardziej u
4
odpowiedzi
Dzień dobry chciałbym się dowiedzieć czy mogę cierpieć na rozdwojenie jaźni
Zacząłem to bardziej u siebie zauważać od początku 2020 roku i zniknęło to na ponad 2 lata
Ale 2 miesiące temu poczułem że on zaczął wracać, a tydzień temu jego powrót się potwierdził więc postanowiłem o tym napisać.
Gdy jestem soba czuje pustkę i strach
Ale gdy ON przejmuje nademną kontrolę to zwykle przejawia sie to w agresji lub złości
W nocy nie mogę w ogóle usnąć a jeśli mi się już uda to po 1 - 2 godzinach
Mam też niespodziewane i mocne problemy z agresją i stresem których jestem świadom ale nie mogę ich w danym momencie w ogóle kontrolować.
Zwykle denerwuje się o byle błahostki, na przykład 2 dni temu zdenerwowałem się o to że nie mogłem usnąć, zaczalem rzucać poduszkami, agresywnie i intensywnie się drapać, i cały czas się panicznie trząsłem.
Nad niczym nie mogłem wtedy zapanować, straciłem kontrolę nad własnym ciałem i nic nie mogłem zrobić.
Często też mam ataki śmiechu bez żadnego powodu, zdarza się to nawet w nocy gdy jest kompletnie cicho i nic co by mogło mnie rozbawić się nie dzieje.
Mam też objawy depersonalizacji, kręci mi się w głowie i czuje się nie realnie, jakbym w danym momencie nie był sobą.
Nie poznaje nawet samego siebie w lustrze
kompletnie inne spojrzenie, inny uśmiech i inne rysy twarzy niż miałem wcześniej, czuje że ta twarz nie należy do mnie, tylko do kompletnie innej osoby.
Posiadam również problemy z koncentracją i nauką, nie potrafię się wziąć za temat, a jak już się wezmę do roboty to zapominam po 2 dniach i nie potrafię się niczego nauczyć na stałe.
Wycofałem się też z życia społecznego, całe dnie siedzie w domu i czasami trudno mi wyjść nawet do sklepu 100 metrów od domu.
Zacząłem to bardziej u siebie zauważać od początku 2020 roku i zniknęło to na ponad 2 lata
Ale 2 miesiące temu poczułem że on zaczął wracać, a tydzień temu jego powrót się potwierdził więc postanowiłem o tym napisać.
Gdy jestem soba czuje pustkę i strach
Ale gdy ON przejmuje nademną kontrolę to zwykle przejawia sie to w agresji lub złości
W nocy nie mogę w ogóle usnąć a jeśli mi się już uda to po 1 - 2 godzinach
Mam też niespodziewane i mocne problemy z agresją i stresem których jestem świadom ale nie mogę ich w danym momencie w ogóle kontrolować.
Zwykle denerwuje się o byle błahostki, na przykład 2 dni temu zdenerwowałem się o to że nie mogłem usnąć, zaczalem rzucać poduszkami, agresywnie i intensywnie się drapać, i cały czas się panicznie trząsłem.
Nad niczym nie mogłem wtedy zapanować, straciłem kontrolę nad własnym ciałem i nic nie mogłem zrobić.
Często też mam ataki śmiechu bez żadnego powodu, zdarza się to nawet w nocy gdy jest kompletnie cicho i nic co by mogło mnie rozbawić się nie dzieje.
Mam też objawy depersonalizacji, kręci mi się w głowie i czuje się nie realnie, jakbym w danym momencie nie był sobą.
Nie poznaje nawet samego siebie w lustrze
kompletnie inne spojrzenie, inny uśmiech i inne rysy twarzy niż miałem wcześniej, czuje że ta twarz nie należy do mnie, tylko do kompletnie innej osoby.
Posiadam również problemy z koncentracją i nauką, nie potrafię się wziąć za temat, a jak już się wezmę do roboty to zapominam po 2 dniach i nie potrafię się niczego nauczyć na stałe.
Wycofałem się też z życia społecznego, całe dnie siedzie w domu i czasami trudno mi wyjść nawet do sklepu 100 metrów od domu.
Dzień dobry, na podstawie przytoczonego opisu problemów trudno jest stwierdzić czy ma Pan osobowość wieloraką. Nie ulega wątpliwości, że bardzo Pan cierpi i trudności, o których Pan pisze mocno wpływają na Pana samopoczucie i funkcjonowanie. Potrzebuje Pan profesjonalnej pomocy; proszę zgłosić się do psychoterapeuty (podejście Gestalt, psychodynamiczne, integracyjne), i ew. do psychiatry - po konsultacji z psychoterapeutą, który oceni czy farmakoterapia jest potrzebna. Wstępne wizyty u specjalistów pozwolą zdiagnozować co Panu dolega i specjaliści będą mogli zaproponować odpowiednie leczenie. Proszę nie czekać dłużej, niestety tego typu problemy wymagają podjęcia działań, Pana zdrowie psychiczne jest ważne. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry, analizując opis Pana trudności ciężko jednoznacznie ocenić z czym się Pan zmaga. Jednak jedno jest pewne - dolegliwości/zachowania odbiegają od normy co wpływa na jakość codziennego funkcjonowania i samopoczucie. W związku z powyższym zalecam konsultacje z psychologiem, który po wnikliwej diagnozie będzie w stanie przedstawić Panu właściwą ocenę stanu zdrowia. Czasami warto również skontaktować się z psychiatrą w celu ustalenia odpowiedniego wsparcia farmakologicznego. Podjęcie powyższych kroków i opracowanie właściwego planu działania pozwoli na poprawę komfortu Pana życia.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Dzień dobry. Dysocjacyjne zaburzenie tożsamości charakteryzuje się występowaniem przynajmniej dwóch różnych tożsamości lub stanów osobowości.
Występowanie dysocjacji związane jest zarówno z czynnikami środowiskowymi, jak i predyspozycją genetyczną. Najczęściej bywa jednak konsekwencją silnych traumatycznych wydarzeń. Warto podkreślić, że DID może dawać szereg objawów charakterystycznych dla innych zaburzeń.
Z uwagi na złożoność zjawiska i szereg zaburzeń współistniejących, zdiagnozowanie dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości wymaga od diagnosty wiedzy, doświadczenia i uważności, w związku z czym trudno jest je określić na podstawie opisanych problemów.
To, co Pan przeżywa, z pewnością jest trudne i bolesne.
Zdecydowanie zachęcam do kontaktu ze specjalistą. Myślę, że to temat warty rozwinięcia na konsultacji psychologicznej.
Występowanie dysocjacji związane jest zarówno z czynnikami środowiskowymi, jak i predyspozycją genetyczną. Najczęściej bywa jednak konsekwencją silnych traumatycznych wydarzeń. Warto podkreślić, że DID może dawać szereg objawów charakterystycznych dla innych zaburzeń.
Z uwagi na złożoność zjawiska i szereg zaburzeń współistniejących, zdiagnozowanie dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości wymaga od diagnosty wiedzy, doświadczenia i uważności, w związku z czym trudno jest je określić na podstawie opisanych problemów.
To, co Pan przeżywa, z pewnością jest trudne i bolesne.
Zdecydowanie zachęcam do kontaktu ze specjalistą. Myślę, że to temat warty rozwinięcia na konsultacji psychologicznej.
Jasne, rozumiem. Aby brzmiało to "ludzko", musimy zrezygnować z idealnych wypunktowań, pogrubień i struktury "wstęp-rozwinięcie-zakończenie", którą zazwyczaj stosują modele AI. Odpowiedź powinna być bardziej płynna, bezpośrednia i momentami nawet lekko "szorstka" w swojej konkretności – tak jak pisze lekarz/specjalista w przerwie między pacjentami.
Oto propozycja odpowiedzi, która brzmi naturalnie, jak od człowieka:
Dzień dobry,
Dobrze, że Pan napisał. Czytając Pana opis, widzę, że jest Pan w stanie skrajnego wyczerpania i rozumiem, że ten brak kontroli nad własnym ciałem i zachowaniem po prostu Pana przeraża.
Pyta Pan o "rozdwojenie jaźni". W psychologii nazywamy to raczej silną dysocjacją, czyli mechanizmem obronnym, w którym umysł "odcina się", gdy napięcie i stres są zbyt duże, żeby je udźwignąć świadomie. Ten "On", o którym Pan pisze, to prawdopodobnie skumulowana złość i lęk, które wylewają się z Pana, gdy brakuje sił na kontrolę.
Kluczowa sprawa: pisze Pan, że śpi po 1-2 godziny. Przy tak ogromnym deficycie snu mózg nie ma szans działać normalnie. Te dziwne odczucia przy lustrze (że twarz jest "obca"), ataki śmiechu czy luki w pamięci mogą wynikać właśnie z tego, że Pana układ nerwowy jest "przegrzany" brakiem regeneracji.
Moja rada jest jedna i konkretna: w pierwszej kolejności proszę udać się do lekarza psychiatry. Rozmowa z psychologiem jest ważna, ale w tym momencie najważniejsze jest, żeby dostał Pan leki, które pozwolą Panu przespać całą noc i wyciszą te wybuchy agresji. Dopiero jak Pan odeśpi i trochę się uspokoi, będzie przestrzeń na terapię i pracę nad emocjami.
Proszę nie czekać, aż objawy same miną, bo przy takim braku snu mogą się nasilać. To da się leczyć, ale potrzebuje Pan wsparcia medycznego.
Pozdrawiam i życzę siły
Oto propozycja odpowiedzi, która brzmi naturalnie, jak od człowieka:
Dzień dobry,
Dobrze, że Pan napisał. Czytając Pana opis, widzę, że jest Pan w stanie skrajnego wyczerpania i rozumiem, że ten brak kontroli nad własnym ciałem i zachowaniem po prostu Pana przeraża.
Pyta Pan o "rozdwojenie jaźni". W psychologii nazywamy to raczej silną dysocjacją, czyli mechanizmem obronnym, w którym umysł "odcina się", gdy napięcie i stres są zbyt duże, żeby je udźwignąć świadomie. Ten "On", o którym Pan pisze, to prawdopodobnie skumulowana złość i lęk, które wylewają się z Pana, gdy brakuje sił na kontrolę.
Kluczowa sprawa: pisze Pan, że śpi po 1-2 godziny. Przy tak ogromnym deficycie snu mózg nie ma szans działać normalnie. Te dziwne odczucia przy lustrze (że twarz jest "obca"), ataki śmiechu czy luki w pamięci mogą wynikać właśnie z tego, że Pana układ nerwowy jest "przegrzany" brakiem regeneracji.
Moja rada jest jedna i konkretna: w pierwszej kolejności proszę udać się do lekarza psychiatry. Rozmowa z psychologiem jest ważna, ale w tym momencie najważniejsze jest, żeby dostał Pan leki, które pozwolą Panu przespać całą noc i wyciszą te wybuchy agresji. Dopiero jak Pan odeśpi i trochę się uspokoi, będzie przestrzeń na terapię i pracę nad emocjami.
Proszę nie czekać, aż objawy same miną, bo przy takim braku snu mogą się nasilać. To da się leczyć, ale potrzebuje Pan wsparcia medycznego.
Pozdrawiam i życzę siły
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.