Dzień dobry, chciałam się spytać jak radzić sobie z porannym wstawaniem przy zaburzeniach depresyjny

4 odpowiedzi
Dzień dobry, chciałam się spytać jak radzić sobie z porannym wstawaniem przy zaburzeniach depresyjnych? Chodzi o młodszą siostrę (14 lat), jest leczona u psychiatry farmakologicznie, ale nie chce chodzić do psychologa ani psychoterapeuty dostępnego w naszym mieście czy online. Każdy poranek to koszmar, wcześniej jej obowiązkiem było wychodzenie z psem rano, teraz robi to mama która jest przeciążona pracą (Ja na co dzień studiuję w innym mieście, tata pracuje) Siostra codziennie spóźnia się do szkoły a mamie już opadają ręce - ani prośby ani krzyki nie pomagają, a ona nie może jej dopilnować bo wychodzi wcześniej do pracy niż ona do szkoły.
mgr Małgorzata Ordon
Psycholog
Gdańsk
Jeśli jest stosowana farmakoterapia (zakładam, że dłużej niż 14 dni) i nie widać zmiany na lepsze, to może leki nie są dobrze dobrane? Myśleli Państwo o konsultacji z innym psychiatrą?
Znajdź eksperta
Dzień Dobry, polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas sesji. Pozdrawiam serdecznie
mgr Marcin Pienio
Psycholog, Psychotraumatolog
Poznań
Dzień Dobry, uważam, że warto rozważyć kontakt z lekarzem psychiatrą, oraz psychologiem w celu omowienia opisanych trudnoscì. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry. To, co Pani opisuje, jest bardzo częstym i jednocześnie bardzo trudnym problemem u nastolatków z depresją. Warto zacząć od zrozumienia jednej ważnej rzeczy: przy depresji poranne wstawanie bardzo często nie jest „lenistwem”, brakiem dyscypliny czy złą wolą. Dla osoby chorej wykonanie najprostszych czynności potrafi wymagać ogromnego wysiłku psychicznego i fizycznego. Szczególnie rano, kiedy poziom napięcia, pustki czy wyczerpania bywa największy.

U wielu osób z depresją pojawiają się:

* silne trudności z wybudzaniem,
* poczucie ciężkości ciała,
* brak energii mimo snu,
* chęć „ucieczki” z powrotem w sen,
* lęk przed rozpoczęciem dnia,
* przeciążenie samą myślą o obowiązkach i kontakcie ze światem.

Im bardziej otoczenie reaguje presją, krzykiem czy ciągłym kontrolowaniem, tym częściej pojawia się błędne koło: nastolatka czuje jeszcze większe napięcie, poczucie winy i bezradność, a organizm jeszcze bardziej „ucieka” w wycofanie. To oczywiście nie oznacza, że należy całkowicie zrezygnować z wymagań czy rytmu dnia, ale przy depresji same nakazy zwykle nie działają tak, jak w przypadku zdrowej osoby.

Bardzo ważne jest też to, że sama farmakoterapia często nie rozwiązuje całego problemu. Leki mogą zmniejszać objawy, ale nie uczą radzenia sobie z emocjami, napięciem czy mechanizmami depresji. Rozumiem jednak, że siostra nie chce psychoterapii i niestety u nastolatków dość często pojawia się opór wobec pomocy psychologicznej. Im większa presja „musisz chodzić na terapię”, tym czasem większy bunt lub wycofanie.

Na ten moment warto skupić się bardziej na małych krokach niż na próbie „zmuszenia jej do normalnego funkcjonowania”. Przy depresji nawet drobne rzeczy bywają ogromnym wysiłkiem. Pomocne bywa:

* ustalenie bardzo przewidywalnej, spokojnej rutyny porannej,
* ograniczenie chaosu i pośpiechu rano,
* unikanie porannych awantur,
* przygotowywanie części rzeczy wieczorem,
* małe cele zamiast oczekiwania pełnej mobilizacji,
* wzmacnianie każdego nawet niewielkiego sukcesu zamiast skupiania się wyłącznie na porażkach.

Warto też przyjrzeć się samemu leczeniu psychiatrycznemu. Jeśli mimo farmakoterapii problemy z funkcjonowaniem są nadal bardzo nasilone, dobrze byłoby powiedzieć o tym lekarzowi prowadzącemu. Czasem potrzebna jest zmiana dawki, leku albo dokładniejsza ocena nasilenia depresji. U części nastolatków ogromne trudności ze wstawaniem mogą być też związane z zaburzeniami snu, lękiem albo przeciążeniem psychicznym związanym ze szkołą i relacjami społecznymi.

Zwróciłabym też uwagę na jedną rzecz: siostra może obecnie nie mieć psychicznych zasobów, by „chcieć terapii”. Dla dorosłych często brzmi to jak brak współpracy, ale u młodych osób depresja bardzo często odbiera nadzieję, motywację i poczucie sensu pomocy. Czasem pierwszym etapem nie jest jeszcze głęboka terapia, tylko zbudowanie minimalnego poczucia bezpieczeństwa i zaufania.

I bardzo ważne — proszę pamiętać także o mamie. Opiekunowie osób w depresji często są skrajnie przeciążeni i sfrustrowani, bo mają poczucie, że „nic nie działa”. A jednocześnie codziennie funkcjonują między troską, złością, bezradnością i zmęczeniem. To naprawdę bardzo obciążająca sytuacja dla całej rodziny.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.