Depresja po związku z toksycznym facetem
Byłam z partnerem 2,5 roku. Po roku zaczęło się tak psuć , że chyba był to toksyczny mężczyzna . Dałam się zmanipulować, przyjmowałam pokornie każdą krytykę i drobne czepialstwo. Zamknęlam się w sobie , nie umiałam z nim już w ogole rozmawiać, bałam się odezwać bo i tak by mi przegadał w dotkliwy sposób. Chciał to naprawić, karmił nadzieją na zmiany. Ale stało się tak , że zawladnął moim umysłem, żyłam jego zyciem, Teraz mimo upływu długich miesięcy wciąż prowadzę w myślach z nim rozmowę , odpowiadając na to co przemilczałam, a także rozmowa gdybym miała się z nim spotkać .. jego krytyka zanizyła mi pewnosć siebie, nie czułam się atrakcyjna. Raz traktował mnie z miną ,, co ty tu robisz'' , a czasem wykazywał starania. Moje myśli, że gdybym nie dała się tak obrażać ... byłabym z nim? Jak się uwolnić od myśli o nim, myśli o powrocie do niego to raczej tylko umysł chce pokazać , że się zmieniłam, rozum mówi że to drań, któremu nie można ufać, ale mimo wsyztsko coś mnie przyciąga... jak to zmienić bo mam dość, chcę zapomnieć bo każda myśl o nim zatruwa mój umysł
9 odpowiedzi
Witam serdecznie, z pewnością byłoby dobrze rozpoznać przyczyny, jakie powodowały, że uległa Pani tej manipulacji. To ważne, bo najlepiej zająć się przyczyną, a nie efektem końcowym. Zachęcam by też zająć się depresją, to temat do pracy terapeutycznej. Serdecznie pozdrawiam
Dzień dobry, pytanie z kategorii bardzo trudnych:D Bo co powiedzieć człowiekowi, który przeżywa..hmmm... żałobę po związku. Wie, że się skończyło, że nie ma powrotu, a jednak wykazuje tendencję do wracania do przeszłości, do nurzania się w jej zapachach i po prostu, we wspomnieniach? Mimo to zachęcam do tego, aby pielęgnowała Pani tę swoją uważność. To cenna umiejętność. Rzadka we współczesnych czasach. To, co było dobre w relacji jest - zdecdyowanie - warte zapamiętania. A to co nie było dobre - warte wyciągnięcia z tego lekcji. Aby następnym razem, gdy poczuje Pani coś podobnego (zwykle intuicja "wie" wcześniej od nas, że powielamy schemat), wiedzieć, co robić, jak się ochronić. Czy wracać do partnera? To zależy - jak to w pscyhologii:D Z Pani opisu wynika, że związek już nie funkcjonuje. A nie funkcjonuje, bo Państwo podjęliście taką decyzję. Co naprawdę przyniesie Pani powrót? Jak Panią rozwinie? Pyta Pani też o to, jak zapomnieć? I jak odbudować poczucie wartości, które było regularnie deptane przez ostatnie 2 lata? W moim przekonaniu: zająć się sobą. Zorganizować sobie życie - dla siebie samej. Nie wiem, jakie to będzie dla Pani, ale z całą pewnością jest tu duży obszar do doświadczania i do sprawdzania, co sprawia Pani przyjemność, co jest dobre dla Pani, do brania pod uwagę swoich potrzeb w pierwszej kolejności. Może czas na odłożone studia, albo na odłożone zajęcia sportowe, może czas na lektury, które wcześniej były wyśmiewane, jako głupie i bez sensu. Nie wiem, co Pani wybierze, ale jestem pewna, że gdy pójdzie Pani za sobą - odpowiedzi się pojawią. Cała sztuka polega na dyscyplinie oraz na uważności. Na odcinaniu tego, co nie służy i na przyglądaniu się temu, co jest dobre i wspierające. Gdyby chciała Pani pogłębić temat, możliwe że jeden z moich programów będzie dla Pani przydatny. Uczę moje Klientki między innymi docierania do ich własnych potrzeb. Szczególnie, że kobiety są uczone - w procesie wychowywania - uważania na innych. A ważnym elementem troszczenia się o siebie jest w pierwszej kolejności znać siebie, wiedzieć, czego się naprawdę potrzebuje, odróżniać zachcianki od autentycznych potrzeb. A potem działać właściwie. Serdecznie zapraszam. Monika Kurdej
Warto się zastanowić jakie potrzeby realizuje Pani własnie w takim toksycznym związku. Co sprawiło, ze spośród wszystkich mężczyzn na świecie wybrała Pani własnie takiego, który Panią rani i poniża, Czy jest to powtarzający się scenariusz życiowy? Jakie potrzeby warto zaspokoić, by podobnych sytuacji nie powtarzać? To są w istocie pytania, na które odpowiedzieć można w procesie terapii. Póki co proponuję wypisanie sobie listy powodów , dla których nie chce Pani z nim być. Można je przeczytać, kiedy kusi powrót. Warto też -wewnętrznie - podziękować mu za wszystko, co dobre, To nie powód, żeby wracać. Dobrze jednak zrozumieć, że nawet z trudnego związku nie wychodzi Pani jako bankrut, Czegoś się Pani nauczyła, coś Pani dostała. Pani "torba podróżna" nie jest pusta. Zatem dale, w drogę! Pożegnania bywają trudne, ale otwierają drzwi do nowych światów : )
Rozumiem, że ten związek dramatycznie wpłynął na Pani samoocenę i po rozstaniu pojawiają się różne emocje. To, że przychodzą Pani do głowy także myśli o powrocie, nawet jeśli związek ocenia Pani jako "toksyczny", jest zrozumiałe. Nawet w najtrudniejszej relacji występują pozytywne momenty, za którymi można tęsknić. Co oczywiście nie oznacza, że rozstanie było złą decyzją! Rozumiem, że pojawia się także złość i potrzeba udowodnienia byłemu partnerowi, że jest Pani inna, że jego oceny nie były sprawiedliwe. Żeby szybciej poczuła się Pani lepiej, warto skorzystać z pomocy psychologicznej. Wspaniale, że udało się Pani wydostać z tej relacji, warto wykonać teraz kolejny krok, żeby zadbać o siebie. Powodzenia!
Warto skontaktować się psychoterapeutą aby z czasem udzielić sobie odpowiedzi na zadane przez Panią pytanie
Dzień dobry, terapia indywidualna jest dobrym sposobem na przyjrzenie się temu, co zatrzymało Panią w przeszłości. To ważne, że ma Pani decyzję, że nie chce Pani dłużej się zatruwać. Niezależnie od tego, czy zdecyduje się Pani definitywnie pożegnać się ze swoim partnerem czy też do niego wrócić, warto by miała Pani świadomość, jakie potrzeby zaspokajała Pani w tym związku, skoro tak bardzo go teraz Pani brakuje. Życzę Pani dużo uważności i troski o siebie. Pozdrawiam serdecznie. Katarzyna Zalewska
Dzień dobry, dziś już wiemy na podstawie badań, ze są ludzie toksyczni, którzy żyją kosztem innych , czerpiąc z tego satysfakcję, a niektórym sprawia przyjemność krzywdzenie innych, uzależniła się Pani psychicznie od partnera, stając się jego "zabawka", proszę skończyć tę znajomość i pójść na terapię, aby wzmocnić swoje poczucie wartości i samoocenę, powodzenia . dr Joanna Lipin
Dzień dobry. Warto by było skupić się na tym, co jest dla Pani dobre: skoro czuje Pani, że ta relacja była toksyczna i szkodziła Pani, to myślę, że podjęta decyzja o rozstaniu była słuszna. Jednak tracąc partnera, straciła Pani też pewne ważne rzeczy, wiele potrzeb nie jest teraz zaspokajanych. Proszę być cierpliwą, dać sobie czas na opanowanie silnych emocji. Jeśli obniżony nastrój będzie się utrzymywał, to wtedy warto udać się do specjalisty. Pozdrawiam, Natalia Słowik
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.








