Czy potrzebuje pomocy?.... Mam 15 lat i mam maly... Kłopot. Od Dłuższego czasu wszystko mnie irytu
3
odpowiedzi
Czy potrzebuje pomocy?....
Mam 15 lat i mam maly... Kłopot.
Od Dłuższego czasu wszystko mnie irytuje. Ciagle jestem rozdrazniona i nerwowa. Wystarczy ze ksiazka leży w innym miejscu niz lezala i juz sie denerwuje. Wyczytałam i wsumie moglabym powiedzieć ze od 6 klasy podejrzewam u siebie fobie spoleczna...
Ta kwarantanna dla mnie to jak dar od boga ale jednak nawet to mi juz nie pomaga. Kiedys jak chodzilam do szkoly do nie wytrzymywałam juz tego napięcia i niby teraz jest wporzadku ale zaczelam sie nawet stresowac RODZICAMI!??? No ja juz nie wiem co mam zrobic.... Np. Ide sobie po kanapke do kuchni i nagle tata zerka na mnie z salonu zobaczyć co robie... I juz sie zaczynam stresowac nawet nie wiem jak nazywać ten stan Ale wtedy mam tysiąc mysli na sekundę " Zachowuj sie naturalnie " " a co jesli dziwnie wygladam " " moze stad pojde " "nie moge.... Pomyśli ze nic nic jem..." " ale jestem glodna " " nie nie jestem glodna tylko moja wyobraznia jest glodna nie potrzebuje jedzenia " " ale jak teraz pojde to sie na mnie spojrzy... " dlatego staram sie unikac wspolnych obiadow... Nie umiem tez utrzymac dobrej sylewtki przez to ze podczas chodzenia do szkoly nie jadlam... Nic. Doslownie nic, czasem moze jedna mala kanapke po szkole a tak to nic. Bardzo schudłam. Teraz gdy jestem w domu jem juz normalnie ale bylo mi ciezko sie spowrotem przekonac do jedzenia, czulam mdlosci i nie chcialam jesc. Mama mowila mi ze jestem chuda i wogule ale chyba nic nie zauważyła. Ale podczas bycia w domu jak jem normalnie i zaczynam bac sie rodzicow to pomalu znowu jem coraz mniej... A wiecej jak ich nie ma... Jakas paranoja...
Takie mysli juz mnie wykanczaja... Nie wiem co powinnam zrobic. Nawet nie umiem dokladnie opisac swoich emocji, nie wiem kiedy jestem smutna a kiedy zla... Poporstu nie wiem... Stresuje sie nawet kiedy jestem sama w domu. Lubie byc sama ale boje sie ze Ktoś mnie widzi...ze ktos mnie usłyszy jakbym cos śpiewała pod nosem....
Za tydzien mam egzamin i strasznie sie boje. Mam slabe oceny i wiem ze nie napisze egzaminu na nie wiadomo ile. Ale nawet nie umiem sie zabrac do nauki bo wiem ze sie nie naucze albo ze zapomnę. Sprawdziany w szkole pisze w 10 minut. Jak znam odpowiedz to odrazu pisze. Próbne testy napisalam w jakies 15 20 moze 30 minut. Nie stresuje sie samym egzaminem poniewaz nie mam wymarzonej szkoly...ale stresuje sie samym pobytem tam. Na sama myśl zaczyna bolec mnie brzuch. Musze siedziec na tej sali kiedy to wszysycy na mnie patrza... A tak naprawę nie patrza bo pisza egazmin ale jednak dalej myślę ze patrza! A co jesli pomysla ze zgapiam. Zostane wyproszona z sali przed wszystkimi....
Boje sie powiedziec mojim rodzicom ze względu właśnie na te myśli i o to ze juz duzo problemów maja przezemnie... Nie chce im na glowie kolejnego problemu stwarzać....
Co powinnam zrobić?
Mam 15 lat i mam maly... Kłopot.
Od Dłuższego czasu wszystko mnie irytuje. Ciagle jestem rozdrazniona i nerwowa. Wystarczy ze ksiazka leży w innym miejscu niz lezala i juz sie denerwuje. Wyczytałam i wsumie moglabym powiedzieć ze od 6 klasy podejrzewam u siebie fobie spoleczna...
Ta kwarantanna dla mnie to jak dar od boga ale jednak nawet to mi juz nie pomaga. Kiedys jak chodzilam do szkoly do nie wytrzymywałam juz tego napięcia i niby teraz jest wporzadku ale zaczelam sie nawet stresowac RODZICAMI!??? No ja juz nie wiem co mam zrobic.... Np. Ide sobie po kanapke do kuchni i nagle tata zerka na mnie z salonu zobaczyć co robie... I juz sie zaczynam stresowac nawet nie wiem jak nazywać ten stan Ale wtedy mam tysiąc mysli na sekundę " Zachowuj sie naturalnie " " a co jesli dziwnie wygladam " " moze stad pojde " "nie moge.... Pomyśli ze nic nic jem..." " ale jestem glodna " " nie nie jestem glodna tylko moja wyobraznia jest glodna nie potrzebuje jedzenia " " ale jak teraz pojde to sie na mnie spojrzy... " dlatego staram sie unikac wspolnych obiadow... Nie umiem tez utrzymac dobrej sylewtki przez to ze podczas chodzenia do szkoly nie jadlam... Nic. Doslownie nic, czasem moze jedna mala kanapke po szkole a tak to nic. Bardzo schudłam. Teraz gdy jestem w domu jem juz normalnie ale bylo mi ciezko sie spowrotem przekonac do jedzenia, czulam mdlosci i nie chcialam jesc. Mama mowila mi ze jestem chuda i wogule ale chyba nic nie zauważyła. Ale podczas bycia w domu jak jem normalnie i zaczynam bac sie rodzicow to pomalu znowu jem coraz mniej... A wiecej jak ich nie ma... Jakas paranoja...
Takie mysli juz mnie wykanczaja... Nie wiem co powinnam zrobic. Nawet nie umiem dokladnie opisac swoich emocji, nie wiem kiedy jestem smutna a kiedy zla... Poporstu nie wiem... Stresuje sie nawet kiedy jestem sama w domu. Lubie byc sama ale boje sie ze Ktoś mnie widzi...ze ktos mnie usłyszy jakbym cos śpiewała pod nosem....
Za tydzien mam egzamin i strasznie sie boje. Mam slabe oceny i wiem ze nie napisze egzaminu na nie wiadomo ile. Ale nawet nie umiem sie zabrac do nauki bo wiem ze sie nie naucze albo ze zapomnę. Sprawdziany w szkole pisze w 10 minut. Jak znam odpowiedz to odrazu pisze. Próbne testy napisalam w jakies 15 20 moze 30 minut. Nie stresuje sie samym egzaminem poniewaz nie mam wymarzonej szkoly...ale stresuje sie samym pobytem tam. Na sama myśl zaczyna bolec mnie brzuch. Musze siedziec na tej sali kiedy to wszysycy na mnie patrza... A tak naprawę nie patrza bo pisza egazmin ale jednak dalej myślę ze patrza! A co jesli pomysla ze zgapiam. Zostane wyproszona z sali przed wszystkimi....
Boje sie powiedziec mojim rodzicom ze względu właśnie na te myśli i o to ze juz duzo problemów maja przezemnie... Nie chce im na glowie kolejnego problemu stwarzać....
Co powinnam zrobić?
Oczywiście, że w tym wieku ponad połowa młodziezy potrzebuje pomocy psychologa, ktory nie dość , że zdiagnozuje pewnie fobię społeczną, to jeszcze zaburzenia odzywiania na tle nerwowym...
Im szybciej tym lepiej, terapia ind i rodzinna , znajdziesz mnie na fbooku oraz gumtree, pisz. agnieszka.truszkowska/at/gmail.com, doświadczona psycholozka.
Im szybciej tym lepiej, terapia ind i rodzinna , znajdziesz mnie na fbooku oraz gumtree, pisz. agnieszka.truszkowska/at/gmail.com, doświadczona psycholozka.
Dzień dobry, opisane przez Ciebie odczucia i objawy, a także trudności - są przyczyną bólu i lęku w codziennym funkcjonowaniu. Wymienione przez Ciebie odczucia w kontakcie ze światem, możnaby sprowadzić do pytania: "Czy mam prawo tu być"?
Czas dorastania jest momentem w życiu, kiedy mierzymy się z wieloma wyzwaniami. Zmienia się nasze ciało, psychika, potrzeby. To też czas wielu wyzwań, takich, jak egzaminy, sprostanie wymaganiom rzeczywistości.
Dobrze w tym wszystkim czuć, że nie jest się pozostawionym samemu sobie, a w Twojej wypowiedzi, poczułam ogromną samotność.
Dobrze by było, gdybyś odważyła się dopuścić rodziców do siebie choć trochę. Dopiero kiedy pozwolisz im na to, by weszli do Twojego świata, będziecie mogli spotkać się w bezpiecznej rozmowie, obecności. Zamiast lęku przed zetknięciem się w domu, możesz poczuć wsparcie w relacji z nimi.
Warto byłoby też zastanowić się nad tym, czy nie potrzebowałabyś porozmawiać z psychologiem. Czasem natłok zdarzeń i myśli bywa tak ogromny, że ciężko samodzielnie się z nim zmierzyć.
Decyzja o poproszeniu o pomoc jest aktem odwagi i szacunku dla samej siebie, warto pamiętać o tym, że jest taka możliwość.
Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie.
Czas dorastania jest momentem w życiu, kiedy mierzymy się z wieloma wyzwaniami. Zmienia się nasze ciało, psychika, potrzeby. To też czas wielu wyzwań, takich, jak egzaminy, sprostanie wymaganiom rzeczywistości.
Dobrze w tym wszystkim czuć, że nie jest się pozostawionym samemu sobie, a w Twojej wypowiedzi, poczułam ogromną samotność.
Dobrze by było, gdybyś odważyła się dopuścić rodziców do siebie choć trochę. Dopiero kiedy pozwolisz im na to, by weszli do Twojego świata, będziecie mogli spotkać się w bezpiecznej rozmowie, obecności. Zamiast lęku przed zetknięciem się w domu, możesz poczuć wsparcie w relacji z nimi.
Warto byłoby też zastanowić się nad tym, czy nie potrzebowałabyś porozmawiać z psychologiem. Czasem natłok zdarzeń i myśli bywa tak ogromny, że ciężko samodzielnie się z nim zmierzyć.
Decyzja o poproszeniu o pomoc jest aktem odwagi i szacunku dla samej siebie, warto pamiętać o tym, że jest taka możliwość.
Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie.
Tak, definitywnie potrzebujesz pomocy i to wcale nie jest "mały kłopot" - to poważne problemy, które znacząco wpływają na twoje życie.
To co opisujesz to kombinacja kilku problemów:
- **Lęk społeczny** (fobia społeczna) - strach przed ocenianiem przez innych
- **Zaburzenia odżywiania** - unikanie jedzenia, utrata wagi, lęk przed jedzeniem przy rodzicach
- **Lęk uogólniony** - wszystko cię stresuje, nawet bycie sama
- **Objawy depresyjne** - trudności z rozpoznawaniem emocji, wycofanie
**Dlaczego musisz porozmawiać z rodzicami:**
- To NIE jest kolejny problem "przez ciebie" - to choroba, która wymaga leczenia
- Rodzice są odpowiedzialni za twoje zdrowie psychiczne
- Bez pomocy dorosłych te problemy będą się nasilać
- Masz prawo do wsparcia i leczenia
**Co możesz zrobić:**
1. **Porozmawiaj z mamą** - powiedz wprost: "Mam problemy z lękiem i jedzeniem, potrzebuję pomocy psychologa"
2. **Zwróć się do pedagoga szkolnego** - może pomóc w rozmowie z rodzicami
3. **Zadzwoń na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111** - bezpłatny, anonimowy
**Pamiętaj:**
- To nie twoja wina
- Da się to wyleczyć
- Nie jesteś obciążeniem dla rodziców
- Zasługujesz na pomoc
Te myśli ("wszyscy na mnie patrzą", "jestem obciążeniem") to część choroby, nie prawda. Twoi rodzice na pewno chcą, żebyś była zdrowa i szczęśliwa.
Czy możesz dziś porozmawiać z mamą? Powiedz jej dokładnie to, co napisałaś tutaj.
To co opisujesz to kombinacja kilku problemów:
- **Lęk społeczny** (fobia społeczna) - strach przed ocenianiem przez innych
- **Zaburzenia odżywiania** - unikanie jedzenia, utrata wagi, lęk przed jedzeniem przy rodzicach
- **Lęk uogólniony** - wszystko cię stresuje, nawet bycie sama
- **Objawy depresyjne** - trudności z rozpoznawaniem emocji, wycofanie
**Dlaczego musisz porozmawiać z rodzicami:**
- To NIE jest kolejny problem "przez ciebie" - to choroba, która wymaga leczenia
- Rodzice są odpowiedzialni za twoje zdrowie psychiczne
- Bez pomocy dorosłych te problemy będą się nasilać
- Masz prawo do wsparcia i leczenia
**Co możesz zrobić:**
1. **Porozmawiaj z mamą** - powiedz wprost: "Mam problemy z lękiem i jedzeniem, potrzebuję pomocy psychologa"
2. **Zwróć się do pedagoga szkolnego** - może pomóc w rozmowie z rodzicami
3. **Zadzwoń na Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111** - bezpłatny, anonimowy
**Pamiętaj:**
- To nie twoja wina
- Da się to wyleczyć
- Nie jesteś obciążeniem dla rodziców
- Zasługujesz na pomoc
Te myśli ("wszyscy na mnie patrzą", "jestem obciążeniem") to część choroby, nie prawda. Twoi rodzice na pewno chcą, żebyś była zdrowa i szczęśliwa.
Czy możesz dziś porozmawiać z mamą? Powiedz jej dokładnie to, co napisałaś tutaj.
Podobne pytania
- Czy można łączyć ze sobą Tianeptynę, Wenlafaksynę i Rysperydon (Rispolept)?
- Od miesiąca czasu na moim ciele pojawiają się czerwone, szorstkie plamy co to może być. Mam 41 lat
- Mając napletek zaraz za żołędziem to przy rozwijaniu prezerwatywy blokuje się ona między napletkiem a żołędziem, ale pomagająć sobie palcami jakoś ją dalej rozwinę.Musze uzyc palców obu dłoni zeby ją naciągnać dalej niz zoladz. Jednak po rozwinięciu pare ruchów bez przytrzymywania dołu penisa z prezerwatywą,…
- Od kilku miesięcy mam problem z migrena lub bardzo dokuczliwym bólem głowy (Średnio co 3 dzień) Czasem ból jest nie do zniesienia więc muszę po prostu iść spać. Zaczęłam monitorować swoje ciśnienie podczas bólu oraz kiedy go nie ma, jest ono mniej więcej w granicach 95/55. Chciałabym również dodać,że…
- Diagnoza wykazala zablokowany staw krzyzowo biodrowy. Kontuzja ostatnio sie odnowila gdyz z roku na rok bylo lepiej. Aczkolwiek dopiero w 2020 po 5 latach robienia przeswietlen typu MRI x 2 razy nie wykazalo dyskopatii itd. Zaczalem rehabilitacja ale idzie to powoli. Czy jesli wiazadla kregoslupa sa…
- Od miesiąca czuje potężny ból mostka promieniujący czasem w okolice między łopatkami, ból jest tępy i silny, kłujący, ustępuje w jakimś stopniu po gorącym prysznicu. Ból odczuwam w pozycjach w których zapadam klatkę piersiowa, czy grabiąc się, podnosząc ręce do góry i podczas skrętu tułowia. Nie występują…
- Jakieś dwa lata temu miałam robione dwójki górne. Była to odbudowa na sztyfcie czy jakoś tak wiem że było coś wkręcanie w korzeni zęba i na tym był osadzony ząb. Niestety jeden się złamał i nie wiem co robić w korzeni zęba zostało to cos. Dentysta który to robił powiedział że to było dawno że nie ma…
- Depresja i picie mieszanka alkoholu z lekami nie mogę sobie poradzić całkiem obcielam się od wszystkich i wszystkiego
- Poszukuję informacji czy ktoś z Państwa zna terapeutów, którzy prowadzą Trening Umiejętności Społecznych dla osób dorosłych w województwie Śląskim? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam Agata
- Od ponad 3 tygodni mam bóle głowy. Głownie zaczynają się z prawej strony głowy w okolicy skroni -bol niestety towarzyszy przez cały dzień a uspokaja się wieczorem. Bóle głowy sa z przerwami boli jeden dzien ,nie boli dwa dni .Potem jeden dzień boli -jeden nie boli i tak się powtarza,. Czasem jest to…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.