Czy mąż mnie zdradza czy to coś nie tak jest ze mną?

Mam 44 lata mąż 47. Jestesmy małżeństwem z 14 letnim stażem. Różnie bywa jak to w małżeństwie, ale myślałam, że jestesmy ze sobą szczęśliwi. Mamy dwójke dzieci. Niedawno dzieci przez przypadek przeczytały sms męża od jakiejś kobiety. Pojawił się niepokój, potem zobaczyłam telefony do mojego męża od tej kobiety. Okazało się, że to koleżanka z pracy matka czwórki dzieci, która pracuje z moim mężem w jednym zakładzie tylko na innej hali. Kiedy zapytałam męża o ten sms, to on wyparł się wszystkiego. Powiedział, że sobie wmawiam sobie to, bo nie ma żadnych smsów ani telefonów i to wszystko to moja wyobraźnia. I tak jest do dzisiaj. Przyznaję, że od tej pory zaczęłam czasami sprawdzać telefon męża. Któregoś dnia zobaczyłam 11 nieodebranych połączeń od tej kobiety do męża. Codziennie do niego dzwoni i pisze o różnych porach dnia. Mąż zachowuje się jak gdyby nigdy nic. Nadal jest opiekuńczy, sypiamy ze sobą i w łózku jest naprawde super. Nie dają mi jednak spokoju te telefony, oraz to czy mąż mnie zdradza i jednoczesnie potrafi tak udawać. Kiedy wczoraj zapytałam go o telefon o 5 rano, to powiedział mi, że nie musi mi się tłumaczyć z każdego telefonu i może pisać do kogo chce i rozmawiać z kim chce. Dotarło do mnie, że on faktycznie mnie zdradza z tą kolezanka. Jestem kłebkiem nerwów , tak ciężko mi z nim rozmawiać i udawać, że nie ma problemu. Mamy dwójke dzieci i muszę być silna. Nie wyobrażam sobie, żeby o od nas odszedł do tamtej, zwłaszcza, że ma ona czwórkę dzieci oraz męża, ale nie wiem co mam robić. On cały czas się wypiera i mowi, że te sms i telefony to moja wyobraźnia a on nigdzie nie dzwoni, a o ona tylko z nim pracuje, a ja się czepiam. Nie daje już rady przed dziećmi udawać, że wszystko jest ok. Czy mąż mnie zdradza czy to coś nie tak jest ze mną?

1 odpowiedź


Najbardziej obciążające w tej sytuacji wydaje się nie tylko samo podejrzenie zdrady, ale też to, że mąż podważa Pani odczucia. To może rodzić duże zagubienie i napięcie. Jeśli będzie Pani miała na to przestrzeń, dobrze byłoby spróbować jeszcze raz spokojnie porozmawiać z mężem — nie z poziomu oskarżeń, ale swoich uczuć i obaw. Nazwanie tego, co Pani widzi i czuje, oraz tego, czego Pani potrzebuje w relacji, może być ważnym krokiem. Równie istotne jest stawianie jasnych granic, czyli mówienie o tym, co jest dla Pani nieakceptowalne i co podważa Pani poczucie bezpieczeństwa. Pisze Pani, że musi być silna dla dzieci i to bardzo zrozumiałe. Warto jednak pamiętać, że „bycie silną” nie musi oznaczać udawania, że wszystko jest w porządku. Dzieci bardzo wyczuwają napięcie i często więcej korzystają z tego, gdy widzą rodzica, który potrafi zadbać o siebie, swoje granice i mówić o tym, co jest dla niego ważne. Ma Pani prawo oczekiwać w relacji szczerości i szacunku. Nazwanie tego spokojnie i jasno nie jest „czepianiem się”, tylko dbaniem o siebie, a jednocześnie pokazuje dzieciom ważny wzorzec tego, jak można troszczyć się o swoje bezpieczeństwo emocjonalne. Jeśli czuje Pani, że trudno to wszystko unieść samej, warto rozważyć rozmowę z psychologiem. Taka przestrzeń pomaga uporządkować emocje i zobaczyć, jakie ma Pani możliwości w tej sytuacji.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.