Czy mam fobię społeczną
14
odpowiedzi
Witam. Mam 16. Mam problemy ze sobą. Chodzę do liceum do pierwszej klasy i od tego czasu nasiliły mi się pewne objawy typu: lęk przed nadchodzącym tygodniem, poniedziałkiem, głównie w niedziele mi to przeszkadza i nie daje spokoju i przez to mam problemy ze snem, próbuje położyć się wcześniej i się wyspać, ale zawsze coś mi przeszkadza - hałas, rozmowy i wtedy jestem bardzo zdenerwowana i w końcu zasypiam bardzo późno albo w ogóle nie śpię. Rano miewam bóle brzucha, jadłowstręt i poczucie że nic mi się nie chce, ale zmuszam się i wmawiam że jeszcze niewiele dni do wolnego, rano także jestem nerwowa i czasami krzyczę na mamę, chociaż później zdaje sobie sprawę jakie to było głupie. W szkole denerwuje sie przed każdą lekcją, sprawdzianem, prezentacją, trzęse się i pocę strasznie, boli mnie serce kiedy mam wyjść na środek. Nie jem i nie piję w szkole. Ograniczam się tylko do kontaktu ze znajomymi w szkole, gdy jest wolne wolę siedzieć w domu. Nie lubię wychodzić do sklepów, czy gdziekolwiek, szczególnie sama. W szkole , w sklepie, w parku mam poczucie że wszyscy o mnie plotkują, rozmawiają , że widzą moje błędy i naśmiewają się. Dużo się uczę a i tak nie wierzę w siebie. Po długiej przerwie ciężko mi wrócić do rutyny do szkoły. W gimnazjum moi najlepsi przyjaciele obrażali mnie, żartowali ze mnie, wtedy nosiłam okulary , nie lubiłam i nie lubię tego jak wyglądam. Wstydzę się. Najlepiej czuje się w domu, chociaż nie zawsze, mam wrażenie że rodzice faworyzują młodszą siostrę. Kiedy ktoś np.jakas koleżanka do mnie dzwoni nie odbieram. Poza tym cierpię na nerwicę natręctw. Nic mi w życiu nie wychodzi, nie wierzę w siebie. Co mi dolega? Nie wiem jak to zmienić, a chcę, ale nie wychodzi mi to.
Witam,
Przeżywasz trudne chwile, czuć dużo smutku i niepokoju, to się przekłada na to, że unikasz ludzi i wolisz być w domu, w bezpiecznym miejscu. Niestety szkoła i życie wymusza wyjście z domu, co jest trudne, kiedy nie wierzymy w siebie, kiedy nie ma wokół nas życzliwych osób, lub my sami sprawiamy, że inni nie mogą nas polubić, bo odrzucamy ich propozycje i wybieramy samotność. Pomocna może okazać się terapie, w której człowiek staje się silniejszy i bardziej dojrzały, otwarty na innych, ale też znający swoją wartość. To, że piszesz o sobie, że potrafisz nazwać, to co czujesz i przeżywasz to już duży krok naprzód. Teraz trzeba udać się do kogoś, kto Ci w tym pomoże, proponuje terapię grupową, w której łatwo nauczyć się bycia z innymi.
Przeżywasz trudne chwile, czuć dużo smutku i niepokoju, to się przekłada na to, że unikasz ludzi i wolisz być w domu, w bezpiecznym miejscu. Niestety szkoła i życie wymusza wyjście z domu, co jest trudne, kiedy nie wierzymy w siebie, kiedy nie ma wokół nas życzliwych osób, lub my sami sprawiamy, że inni nie mogą nas polubić, bo odrzucamy ich propozycje i wybieramy samotność. Pomocna może okazać się terapie, w której człowiek staje się silniejszy i bardziej dojrzały, otwarty na innych, ale też znający swoją wartość. To, że piszesz o sobie, że potrafisz nazwać, to co czujesz i przeżywasz to już duży krok naprzód. Teraz trzeba udać się do kogoś, kto Ci w tym pomoże, proponuje terapię grupową, w której łatwo nauczyć się bycia z innymi.
Z uwagi na tak młody wiek, a jednocześnie znaczną ilość objawów; która jak rozumiem utrudnia codzienne funkcjonowanie, to zasadne byłoby przynajmniej udanie się na konsultację psychologiczną celem rozważenia psychoterapii - bo raczej te problemy/trudności samoistnie nie ustąpią, a nawet mogą się pogłębiać, pozdrawiam serdecznie, Janina Czech
Witam Cię,
To, co opisujesz, wypełnia znamiona fobii społecznej. Z kolei lęk przed wychodzeniem z domu czy przebywaniem w miejscach publicznych to agorafobia. Nie wiem, jakie natręctwa masz na myśli, ale im też warto się przyjrzeć. Łączy je jedno – próby zapobiegnięcia czemuś złemu, przez działanie (to są właśnie „natręctwa” albo przez unikanie – tak działają fobię. Im bardziej się starasz obronić przed lękiem, tym mocniej Cię dręczy. To działa jak lina, która zaciska się tym mocniej, im bardziej próbujesz się uwolnić. Lekarstwem jest działanie sobie na przekór. Robić to, czego nie robisz, nie robić tego, co robisz.
Ocenia się, że ok. 13% ludzi cierpi w swoim życiu na fobię społeczną. Lęk przed oceną towarzyszy w jakimś wymiarze każdemu człowiekowi, bo jesteśmy stworzeni do życia w grupie. Kiedyś odrzucenie oznaczało pozbawienie ochrony grupy i śmierć. To lęk, który wynika z naszej natury. Wiele osób cierpi z powodu swoich fobii, tak jak Ty.
Fobie leczy się bardzo BARDZO SKUTECZNIE - w drodze terapii poznawczo-behawioralnej z psychologiem. Gdy lęk jest bardzo silny lekarz psychiatra może przepisać leki obniżające jego poziom.
A propos problemów z zasypianiem, zachęcam Cię, byś spróbowała zmienić taktykę. Skoro nie działa wyciszanie się, bo myśli kłębią się w Twojej głowie, nie walcz z nimi. Może nawet zaplanuj sobie, że pójdziesz spać bardzo późno albo wcale. Wypisz sobie wszystko, czego się boisz i zajmij się czymś innym, może spróbuj obejrzeć komedię, nauczyć się piosenki na pamięć albo napisać własną, już wiem, że pisać potrafisz
Nie wiem, czy Twoi rodzice mają pojęcie o tym, jak bardzo cierpisz. Zachęcam Cię, byś spróbowała opowiedzieć im o swoich trudnościach, by mogli Ci pomóc.
Przeczytałam Twój list bardzo uważnie, piszesz zwięźle i rzeczowo, jak dojrzała kobieta, a nie 16 latka. Być może rodzice poświęcają siostrze więcej uwagi, bo Ty jesteś już taka mądra i odpowiedzialna, może nie wiedzą, że Ty też jej potrzebujesz.
Pozdrawiam Cię serdecznie
To, co opisujesz, wypełnia znamiona fobii społecznej. Z kolei lęk przed wychodzeniem z domu czy przebywaniem w miejscach publicznych to agorafobia. Nie wiem, jakie natręctwa masz na myśli, ale im też warto się przyjrzeć. Łączy je jedno – próby zapobiegnięcia czemuś złemu, przez działanie (to są właśnie „natręctwa” albo przez unikanie – tak działają fobię. Im bardziej się starasz obronić przed lękiem, tym mocniej Cię dręczy. To działa jak lina, która zaciska się tym mocniej, im bardziej próbujesz się uwolnić. Lekarstwem jest działanie sobie na przekór. Robić to, czego nie robisz, nie robić tego, co robisz.
Ocenia się, że ok. 13% ludzi cierpi w swoim życiu na fobię społeczną. Lęk przed oceną towarzyszy w jakimś wymiarze każdemu człowiekowi, bo jesteśmy stworzeni do życia w grupie. Kiedyś odrzucenie oznaczało pozbawienie ochrony grupy i śmierć. To lęk, który wynika z naszej natury. Wiele osób cierpi z powodu swoich fobii, tak jak Ty.
Fobie leczy się bardzo BARDZO SKUTECZNIE - w drodze terapii poznawczo-behawioralnej z psychologiem. Gdy lęk jest bardzo silny lekarz psychiatra może przepisać leki obniżające jego poziom.
A propos problemów z zasypianiem, zachęcam Cię, byś spróbowała zmienić taktykę. Skoro nie działa wyciszanie się, bo myśli kłębią się w Twojej głowie, nie walcz z nimi. Może nawet zaplanuj sobie, że pójdziesz spać bardzo późno albo wcale. Wypisz sobie wszystko, czego się boisz i zajmij się czymś innym, może spróbuj obejrzeć komedię, nauczyć się piosenki na pamięć albo napisać własną, już wiem, że pisać potrafisz
Nie wiem, czy Twoi rodzice mają pojęcie o tym, jak bardzo cierpisz. Zachęcam Cię, byś spróbowała opowiedzieć im o swoich trudnościach, by mogli Ci pomóc.
Przeczytałam Twój list bardzo uważnie, piszesz zwięźle i rzeczowo, jak dojrzała kobieta, a nie 16 latka. Być może rodzice poświęcają siostrze więcej uwagi, bo Ty jesteś już taka mądra i odpowiedzialna, może nie wiedzą, że Ty też jej potrzebujesz.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Dzień dobry,
bardzo mi przykro z powodu opisanych przez Ciebie dolegliwości, ale to bardzo cenne, że masz siłę i odwagę o nich mówić, a przede wszystkim je dostrzegasz. Jesteś jeszcze bardzo młodziutką osobą i ze względu na niepełnoletniość, każdy ruch związany z wizytą u psychologa/psychiatry wymaga zgody opiekuna prawnego. Na pewno w pierwszej kolejności powinnaś zgłosić się do psychologa szkolnego i spokojnie opowiedzieć o wszystkim co Cię „męczy”.
Zastanawiam się także, jaką funkcję miałaby spełnić diagnoza fobii społecznej, a także skąd jesteś przekonana o nerwicy natręctw? Myślę, że byłoby lepiej gdybyś mogła zacząć uczestniczyć w psychoterapii, a także poszukać wsparcia wśród najbliższych. Nie wspomniałaś bowiem o tym, jak reagują twoi rodzice na twoje problemy, a jedynie podzieliłaś się swoim subiektywnym odczuciem o faworyzowaniu siostry.
Pamiętaj, że tak dużo przed Tobą, niektóre kryzysy są charakterystyczne dla wieku nastoletniego i każdy radzi sobie z nimi na swój wyjątkowy sposób. Duże znaczenie ma to w jaki sposób postrzegasz innych i siebie, co o tym myślisz i w związku z tym, co czujesz i jak reaguje na stres twoje ciało. Według mnie idealnie sprawdziłaby się u Ciebie terapia poznawczo-behawioralna, która umożliwia walkę z niezdrowymi przekonaniami.
Pamiętaj także, że wygląd zewnętrzny możesz zmienić (i na pewno wraz z wiekiem tak się stanie) jeszcze wielokrotnie w ciągu najbliższych lat. Zadbaj najpierw o dobre samopoczucie psychiczne i większy spokój wewnętrzny, a wtedy spojrzysz na siebie łaskawszym okiem i większą pewnością siebie. Pamiętaj, że każdy z nas jest wyjątkowy i wartościowy, mimo swoich słabości!
Życzę dużo siły i motywacji do zmian.
Powodzenia!
Anna Jerzak
bardzo mi przykro z powodu opisanych przez Ciebie dolegliwości, ale to bardzo cenne, że masz siłę i odwagę o nich mówić, a przede wszystkim je dostrzegasz. Jesteś jeszcze bardzo młodziutką osobą i ze względu na niepełnoletniość, każdy ruch związany z wizytą u psychologa/psychiatry wymaga zgody opiekuna prawnego. Na pewno w pierwszej kolejności powinnaś zgłosić się do psychologa szkolnego i spokojnie opowiedzieć o wszystkim co Cię „męczy”.
Zastanawiam się także, jaką funkcję miałaby spełnić diagnoza fobii społecznej, a także skąd jesteś przekonana o nerwicy natręctw? Myślę, że byłoby lepiej gdybyś mogła zacząć uczestniczyć w psychoterapii, a także poszukać wsparcia wśród najbliższych. Nie wspomniałaś bowiem o tym, jak reagują twoi rodzice na twoje problemy, a jedynie podzieliłaś się swoim subiektywnym odczuciem o faworyzowaniu siostry.
Pamiętaj, że tak dużo przed Tobą, niektóre kryzysy są charakterystyczne dla wieku nastoletniego i każdy radzi sobie z nimi na swój wyjątkowy sposób. Duże znaczenie ma to w jaki sposób postrzegasz innych i siebie, co o tym myślisz i w związku z tym, co czujesz i jak reaguje na stres twoje ciało. Według mnie idealnie sprawdziłaby się u Ciebie terapia poznawczo-behawioralna, która umożliwia walkę z niezdrowymi przekonaniami.
Pamiętaj także, że wygląd zewnętrzny możesz zmienić (i na pewno wraz z wiekiem tak się stanie) jeszcze wielokrotnie w ciągu najbliższych lat. Zadbaj najpierw o dobre samopoczucie psychiczne i większy spokój wewnętrzny, a wtedy spojrzysz na siebie łaskawszym okiem i większą pewnością siebie. Pamiętaj, że każdy z nas jest wyjątkowy i wartościowy, mimo swoich słabości!
Życzę dużo siły i motywacji do zmian.
Powodzenia!
Anna Jerzak
Witaj. Wyobrażam sobie, że musisz czuć się bardzo osamotniona. Czy rozmawiałaś z kimś o swojej sytuacji? Czy Twoi rodzice dostrzegają problem? Warto abyś udała się na konsultację do psychologa - może zaczniesz od psychologa szkolnego? Objawy, które opisujesz są niepokojące. Problemy ze snem - nie wiem jak dajesz radę się uczyć.. Z pewnością przyda się Tobie pomoc psychologiczna, do rozważenia konsultacja u lekarza psychiatry. W terapii da się wiele osiągnąć. Trzymam kciuki :)
Witam.
Poruszyłaś bardzo wiele problemów, z którymi spotykasz się w swoim życiu. Próbujesz znaleźć nazwę medyczną dla swych dolegliwości. Diagnoza lekarska służy temu, aby lekarz mógł przepisać leki, których celem jest działanie na objawy np. lęki, nerwica. Wydaje się jednak, że najistotniejszym jest dotarcie do źródeł problemów. Zrozumieniem ich, emocji jakie w Tobie wywołują i pracą nad zmianą m.in. Twoich negatywnych przekonań na własny temat, myśli wokół świata, tego co wywołuje Twój lęk.
W tym celu proponuję wizytę u psychoterapeuty, który na podstawie dłuższego wywiadu zaproponuje najlepszą formę pomocy dla Ciebie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Agnieszka Dymska
Psycholog, psychoterapeuta.
Poruszyłaś bardzo wiele problemów, z którymi spotykasz się w swoim życiu. Próbujesz znaleźć nazwę medyczną dla swych dolegliwości. Diagnoza lekarska służy temu, aby lekarz mógł przepisać leki, których celem jest działanie na objawy np. lęki, nerwica. Wydaje się jednak, że najistotniejszym jest dotarcie do źródeł problemów. Zrozumieniem ich, emocji jakie w Tobie wywołują i pracą nad zmianą m.in. Twoich negatywnych przekonań na własny temat, myśli wokół świata, tego co wywołuje Twój lęk.
W tym celu proponuję wizytę u psychoterapeuty, który na podstawie dłuższego wywiadu zaproponuje najlepszą formę pomocy dla Ciebie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Agnieszka Dymska
Psycholog, psychoterapeuta.
Witam Cię. Cieszę się, że napisałaś to pytanie i szukasz pomocy. Wszystko co opisałaś to objawy zaburzeń lękowych. Opisujesz objawy somatyczne i psychologiczne towarzyszące lękowi. Wyobrażam sobie jak dużym źródłem cierpienia jest to wszystko. Piszesz również o tym, że cierpisz na zaburzenia obsesyjo-kompulsywne czyli jak to nazwałaś nerwicę natręctw (trochę mało informacji na ten temat). Zaburzenia OCD to też zaburzenie lękowe. Czy to było diagnozowane przez lekarza psychiatrę? Opisane objawy niewątpliwie mogą być objawami fobii społecznej. Bez względu na tę odpowiedź uważam, że powinnaś sięgnąć po profesjonalną pomoc specjalisty. Polecam, skonsultować się u lekarza psychiatry specjalisty od dzieci i młodzieży oraz równolegle skorzystać z pomocy psychologa psychoterapeuty pracującego w nurcie behawioralno-poznawczym, ponieważ jest to terapia o udowodnionej skuteczności w przypadku wszystkich zaburzeń lękowych. Szybko powinnaś odczuć poprawę już po kilku sesjach.
Życzę dobrych decyzji
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki.
Życzę dobrych decyzji
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki.
Dzień dobry,
dziękuję za to pytanie, dokładny opis objawów. Sugeruję bezpośrednią konsultację i kontakt ze specjalistą. Osobista i szczera rozmowa z psychologiem, wspomagana odpowiednią diagnostyką pozwoli ustalić optymalne formy pomocy. Proponuję porozmawiać z mamą, skontaktować się z pedagogiem lub psychologiem szkolnym, u którego znajdzie Pani wsparcie. Poza usługami płatnymi można skorzystać z konsultacji psychologicznych w rejonowej Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej (informacje dostępne u pedagoga szkolnego) lub zadzwonić na numer telefonu zaufania. Dodatkowe informacje są dostępne na mojej stronie internetowej. Zrobiła Pani bardzo ważny krok – dostrzega problem, szuka pomocy. Proszę się nie poddawać. Serdecznie pozdrawiam.
Maciej Krzymowski – psycholog, diagnostyk
dziękuję za to pytanie, dokładny opis objawów. Sugeruję bezpośrednią konsultację i kontakt ze specjalistą. Osobista i szczera rozmowa z psychologiem, wspomagana odpowiednią diagnostyką pozwoli ustalić optymalne formy pomocy. Proponuję porozmawiać z mamą, skontaktować się z pedagogiem lub psychologiem szkolnym, u którego znajdzie Pani wsparcie. Poza usługami płatnymi można skorzystać z konsultacji psychologicznych w rejonowej Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej (informacje dostępne u pedagoga szkolnego) lub zadzwonić na numer telefonu zaufania. Dodatkowe informacje są dostępne na mojej stronie internetowej. Zrobiła Pani bardzo ważny krok – dostrzega problem, szuka pomocy. Proszę się nie poddawać. Serdecznie pozdrawiam.
Maciej Krzymowski – psycholog, diagnostyk
Witam, szanowna Pani, problem, o którym Pani pisze jest wieloaspektowy. Pisze Pani o nerwicy natręctw (zastanawiam się skąd ta diagnoza?), zastanawia się Pani nad fobią społeczną; zakładam więc, iż jest Pani osobą oczytaną w literaturze psychologicznej lub miała Pani kontakt ze specjalistą z tej dziedziny.
Objawy, które Pani opisuje brzmią na pierwszy rzut oka, jak objawy lękowe. Czy jest to fobia społeczna na ten moment nie ma pewności; zresztą mam wrażenie, że nie to jest najistotniejsze jak nazwiemy taki zbiór objawów. Z perspektywy psychologa i psychoterapeuty liczy się Pani problem i cierpienie z niego wynikające, to w czym ów problem Pani przeszkadza, jaka jest jego dynamika i jak go rozwiązać, a nie to jak go nazwać. Z całą pewnością wizyta u psychologa/psychoterapeuty, być może w w kontakcie wspierającym z lekarzem psychiatrą pomoże Pani lepiej przedstawić i zrozumieć doświadczane trudności oraz podjąć pracę terapeutyczną nad ich zmianą.
Niestety samodzielna zmiana pewnych wzorców i strategii zachowań często bywa trudna i wymaga profesjonalnego spojrzenia osoby "z boku".
Z pozytywów, jest Pani bardzo młodą osobą i szybko rozpoczęta praca psychoterapeutyczna daje optymistyczne rokowania.
Pozdrawiam i życzę sukcesów!
Objawy, które Pani opisuje brzmią na pierwszy rzut oka, jak objawy lękowe. Czy jest to fobia społeczna na ten moment nie ma pewności; zresztą mam wrażenie, że nie to jest najistotniejsze jak nazwiemy taki zbiór objawów. Z perspektywy psychologa i psychoterapeuty liczy się Pani problem i cierpienie z niego wynikające, to w czym ów problem Pani przeszkadza, jaka jest jego dynamika i jak go rozwiązać, a nie to jak go nazwać. Z całą pewnością wizyta u psychologa/psychoterapeuty, być może w w kontakcie wspierającym z lekarzem psychiatrą pomoże Pani lepiej przedstawić i zrozumieć doświadczane trudności oraz podjąć pracę terapeutyczną nad ich zmianą.
Niestety samodzielna zmiana pewnych wzorców i strategii zachowań często bywa trudna i wymaga profesjonalnego spojrzenia osoby "z boku".
Z pozytywów, jest Pani bardzo młodą osobą i szybko rozpoczęta praca psychoterapeutyczna daje optymistyczne rokowania.
Pozdrawiam i życzę sukcesów!
Witam.
Z tego co piszesz wynika, że wszystkie wymienione przez Ciebie objawy nie pozwalają Ci normalnie funkcjonować. Rozumiem, że źle się z tym czujesz i że chcesz coś z tym zrobić. To, co opisujesz wskazuje na zaburzenia lękowe, dlatego warto udać się do psychologa/psychoterapeuty, który poprowadzi terapię, bo sama sobie z tym nie dasz rady.
Pozdrawiam.
Z tego co piszesz wynika, że wszystkie wymienione przez Ciebie objawy nie pozwalają Ci normalnie funkcjonować. Rozumiem, że źle się z tym czujesz i że chcesz coś z tym zrobić. To, co opisujesz wskazuje na zaburzenia lękowe, dlatego warto udać się do psychologa/psychoterapeuty, który poprowadzi terapię, bo sama sobie z tym nie dasz rady.
Pozdrawiam.
Dzień dobry. Piszesz o wielu bardzo uciążliwych dla siebie objawach, ich wspólnym mianownikiem jest lęk, napięcie cierpienie, jakie przez nie odczuwasz. Szczegółową diagnozę może postawić lekarz psychiatra po osobistej rozmowie z Tobą. Ważniejsze na ten moment od diagnozy jest jednak na ten moment to, żebyś poszukała pomocy dla siebie. Możesz porozmawiać z dorosłym w swoim otoczeniu, do którego masz zaufanie - może to będzie któryś z rodziców, nauczycieli, psycholog szkolny lub inna osoba, po której spodziewasz się, że życzliwie Cię potraktuje. Możesz również skorzystać z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży: 116111 - w bezpośredniej rozmowie łatwiej będzie pomóc znaleźć Ci drogę do wyjścia z kłopotu.
Dzień Dobry,
Z Twojego opisu jasno widać, że jest Ci bardzo trudno z objawami, które przeżywasz. Chcę żebyś wiedziała, że są osoby, które przeżywają podobnie. To co przeżywasz zapewne jest związane z nadwrażliwością Twojego układu nerwowego. Można sobie z tym poradzić i nauczyć się żyć, tak, żebyś się dobrze czuła. Zachęcam Cię do kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą. Pomoc możesz znaleźć u psychologa szkolnego lub w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Możesz także porozmawiać z mamą i zdecydować o pomocy prywatnej. Ważne, żebyś szukała specjalisty, w kontakcie z którym będziesz czuła się spokojnie i bezpiecznie.
Pozdrawiam
Ewa Czernik
Z Twojego opisu jasno widać, że jest Ci bardzo trudno z objawami, które przeżywasz. Chcę żebyś wiedziała, że są osoby, które przeżywają podobnie. To co przeżywasz zapewne jest związane z nadwrażliwością Twojego układu nerwowego. Można sobie z tym poradzić i nauczyć się żyć, tak, żebyś się dobrze czuła. Zachęcam Cię do kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą. Pomoc możesz znaleźć u psychologa szkolnego lub w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Możesz także porozmawiać z mamą i zdecydować o pomocy prywatnej. Ważne, żebyś szukała specjalisty, w kontakcie z którym będziesz czuła się spokojnie i bezpiecznie.
Pozdrawiam
Ewa Czernik
Pomimo rozległego opisu jaki zamieściła Pani w pytaniu nie odważę się postawić diagnozy przez Internet. Proces diagnozy zawsze winien odbywać się w warunkach kontaktu bezpośredniego, tutaj mogę jedynie stawiać hipotezy diagnoz możliwych, ale niewiele to wniesie. To, do czego szczególnie zachęcałabym do do kontaktu osobistego ze specjalistą (psychiatrą i psychologiem), celem zarówno postawienia prawidłowej diagnozy, jak i zaproponowania odpowiedniego leczenia. Trudności są na tyle uciążliwe i trwają na tyle długo, iż nie ma powodu, aby z tym zwlekać, gdyż im dłuższy czas mija tym chociażby dłużej Pani cierpi i nie może Pani zdrowo funkcjonować.
Witam, większość osób (jak nie wszyscy), które są lub było w twoim wieku przeżywa, przeżywało podobne problemy, rozterki. Uważam, że wszystkie te problemy możesz rozwiązać i zacząć cieszyć się życiem. Myślę, że powinnaś skorzystać z konsultacji u psychologa, który ci w tym pomoże. Życzę powodzenia i pozdrawiam!
Podobne pytania
- Obecnie mam 31 lat. Jako dziecko na skutek duszności, które już nie występują,nabawiłem się tzw "kurzej klatki piersiowej". Czy w moim wieku jest możliwość skorygowanie tej wady ? Czy tego typu wada może powodować dysfunkcje narządów wewnętrznych?
- Witam, mam stwierdzoną przez chirurga niewielką przepuklinę pachwinową (od pół roku), obecnie jest to niewielka gulka, która czasami pojawia się i znika. W najbliższym czasie planuję zajść w ciążę (z różnych względów nie mogę z tym zwlekać). Wiem, źe czeka mnie operacja przepukliny, tylko mam wątpliwość…
- Choruje na cukrzyce typu drugiego. Mam stwierdzoną polineuropatie cukrzycową. Od pewnego czasu mam dziwne biegunki które są bardzo silne, zdarzają się nagle, że nie jestem w stanie nad nimi zapanować ani ich powstrzymać w momencie - trwania tak jakby nie działały zwieracze. Czy jest sposób, żeby temu…
- Czy z tymi wynikami powinnam udać się do endokrynologa? Czy najpierw muszę zrobić więcej badań aby mogła zostać postawiona diagnoza? Czy może to być hashimoto jeśli mam objawy tej choroby od wielu miesięcy? obj. tarczycy całkowita 12ml TSH 3,100 FTC 4,66 pmol/l FT4 15,29 pmol/l cholesterol całkowity…
- mam 30 lat i trądzik na plecach, żuchwie i szyi. czy przy leczeniu trądziku tetralysalem można wykonywać peelingi chemiczne?
- witam,miałem robioną gastroskopię aby sprawdzić przełyk z powodu bólu pod krtanią ,koło przełyku ,podczas gastroskopii wyszło mi kilka według mnie nieprawidłowości ,oto cytaty z opisu gastroskopii - opuszka dwunastnicy kształtna,zmieniona zapalnie z kilkoma nadżerkami.przewlekłe zapalenie błony śluzowej…
- Witam. Nie wiem jak zinterpretować wyniki z trzech krzywych glukozy. 2014 r. - 1h 93 mg/dl 2h 70 mg/h (krew żylna), 2016 listopad - na czczo 96 mg/dl 1h 126 mg/dl 2h 116 mg/dl (pomiar glukometrem), 2017 luty - na czczo 90 mg/dl 2h 118 mg/dl (krew żylna) - 1h 200 mg/dl 2h 145 mg/dl (pomiar glukometrem). Dodam,…
- Moje problemy to depresja, niesmialosc, niska samoocena, problemy w relacjach z innymi ludzmi, nie umiem rozmawiac z innymi ludzmi, brak pewnosci siebie, lęki, brak radości i satysfakcji z własnego życia, brak wiary w siebie, obniżone poczucie własnej wartości, uczucie smutku, pustki, samotność, trudnosci…
- witam ,czy węzeł chłonny w lewym dole nadobojczykowym o wymiarach 11x9x5 mm jest węzłem niepokojącym.mój internista nie wie co mam dalej robić ,dlatego proszę o pomoc tutaj.czy taki węzeł się pobiera do badania histopatologicznego,w całości ??czy biopsją ? ,czy wogule się go nierusza ??proszę o porady…
- mam ból ,ucisk z lewej strony pod krtanią,między dołem krtani a przełykiem,czasem zatyka mi głos,muszę chrząknąć aby mi przeszło,mam chyba grubszą taką żyłę główna na szyji z lewej strony .robiłem tomografię szyji,fiberoskopię 2 razy,gastroskopię aby sprawdzić przełyk,usg szyji,oglądał mi wewnątrz lusterkiem…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.