Czy FOMO może prowadzić do depresji? Czuję, że jestem zawsze w tyle.
Czy FOMO może prowadzić do depresji? Czuję, że jestem zawsze w tyle.
4 odpowiedzi
Dzień dobry, Tak, FOMO – czyli lęk przed tym, że coś nas omija (Fear of Missing Out) – może być nie tylko męczący, ale z czasem naprawdę obciążający psychicznie. Kiedy codziennie widzimy w mediach społecznościowych, że inni „żyją bardziej”: podróżują, śmieją się, osiągają sukcesy, nasza codzienność może zacząć wydawać się niewystarczająca. To porównywanie się, napięcie i presja by „nadążyć” mogą z czasem prowadzić do: – spadku samooceny, – poczucia wyobcowania, – przewlekłego zmęczenia, – a w skrajnych przypadkach – stanów depresyjnych. Nie chodzi o to, że media społecznościowe są złe same w sobie. Problem zaczyna się wtedy, gdy nasz wewnętrzny spokój zależy od tego, co widzimy u innych. Gdy zamiast żyć – zaczynamy ciągle patrzeć przez okno do cudzych światów. W ESC ośrodku leczenia e-uzależnień pracujemy z osobami, które czują, że są „ciągle w tyle” – że Internet zabiera im radość z tego, co mają tu i teraz. Da się to zatrzymać – zrozumieć mechanizm i krok po kroku odzyskać poczucie wpływu na własne życie. W razie pytań bądź potrzeby konsultacji - zapraszam. Pozdrawiam, Marcin Okoński psycholog, psychoterapeuta ESC ośrodek leczenia e-uzależnień Radosław Helwich ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)
Dzień dobry, FOMO, czyli lęk przed tym, że coś nas omija, może z czasem poważnie wpływać na zdrowie psychiczne, a u niektórych osób rzeczywiście pogłębiać stany depresyjne. Jeśli codziennie towarzyszy Pani / Panu uczucie, że „wszyscy gdzieś są, coś robią, coś osiągają” – a ja stoję w miejscu, nie nadążam, nie spełniam oczekiwań – to naprawdę może wywołać silne przeciążenie emocjonalne. I nie ma w tym przesady. To ciągłe porównywanie się i przymus nadążania sprawia, że nasz układ nerwowy jest stale w napięciu, a samoocena zaczyna opierać się na tym, co „robią inni”, a nie na tym, co czuję i czego potrzebuję. FOMO może prowadzić do: – obniżonego nastroju i poczucia bezwartościowości – lęku, że „nie wystarczam” – chronicznego zmęczenia, przebodźcowania – trudności z odpoczynkiem i koncentracją – uczucia bycia „nieobecnym” nawet we własnym życiu To nie jest błahostka. To realne przeciążenie emocjonalne, które może być wczesnym sygnałem depresji lub jej „cichym współtowarzyszem”. W Ośrodku ESC wspieram osoby, które doświadczają właśnie tego – życia „na ekranie”, w lęku, że coś je omija, że nie są wystarczające. W pracy terapeutycznej uczymy się jak wrócić do swojego tempa, własnych potrzeb, wewnętrznego kompasu. Bo naprawdę nie trzeba być wszędzie. Wystarczy być tu, gdzie jesteśmy – w zgodzie ze sobą. To, że Pani / Pan to zauważa – to bardzo ważny krok. W razie pytań zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam, Martyna Miszczak Psycholog ESC ośrodek leczenia e-uzależnień Radosław Helwich ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)
Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. FOMO (Fear of Missing Out) może z czasem zwiększać ryzyko obniżonego nastroju, a w niektórych przypadkach nawet prowadzić do depresji. Ciągłe poczucie, że jest się „w tyle”, uruchamia mechanizm porównywania się z innymi i utrwala przekonanie, że własne życie jest mniej wartościowe. To z kolei może osłabiać poczucie sensu i sprawczości. Badania pokazują, że silne FOMO: • zwiększa poziom stresu i napięcia, • pogłębia poczucie samotności, • może powodować unikanie realnych aktywności z obawy, że i tak „nie dorównam innym”. Jeśli ten stan trwa długo, łatwiej o wpadnięcie w błędne koło: im gorzej się czuję, tym więcej czasu spędzam w mediach społecznościowych, co tylko pogarsza nastrój. W profilaktyce pomaga m.in. ograniczenie ekspozycji na bodźce wywołujące FOMO, skupienie na własnych celach i realnych relacjach oraz świadome praktykowanie wdzięczności za to, co już jest. Wszystkiego dobrego :)
Dzień dobry, FOMO, czyli fear of missing out, to lęk przed tym, że coś Cię omija może zwiększać ryzyko pogorszenia nastroju i problemów psychicznych, jeśli trwa długo i jest silne. FOMO zaczyna się od lęku i napięcia, ale często towarzyszą temu smutek, brak energii i motywacji, utrata radości z rzeczy, które wcześniej były przyjemne. Dlatego, jeśli odczuwasz te objawy to zachęcam do spotkania z psychologiem, aby wspólnie znaleźć rozwiązanie. Pozdrawiam i życzę powodzenia, Joanna Szlasa-Więczaszek
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


