Czuję straszną pustkę w sobie ale nie zawsze, raz jest dobrze a nagle czuję przytłaczająca pustkę kt

Czuję straszną pustkę w sobie ale nie zawsze, raz jest dobrze a nagle czuję przytłaczająca pustkę które zmienia mój chumor. Nie czuję się z tym dobrze, jest to strasznie uporczywe, przez to dochodzi smutek ale nic więcej. Nie widzę sensu, są to dziwne wahania.. Jeśli chodzi o życie to mam wielu znajomych ale nie bliższych przez wyprowadzkę a jeśli chodzi o sprawy "sercowe" to nie umiem nikogo nawet znaleźć, ludzie mi się nudzą szybko i nie interesują mnie. Nie umiem wytrzymać dłużej z kimś.

8 odpowiedzi


To co Pani opisuje może być objawami depresji, albo zaburzeń nastroju. Nie napisała Pani jak wszystko wyglądało przed przeprowadzką. Byc może właśnie zmiana miejsca zamieszkania była takim czynnikiem spustowym, który spowodwoał te negatywne zmiany. Ten stan może się pogłębiać. Warto to skonsultować z psychologiem lub psychiatrą.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam Serdecznie, odczucia o jakich Pani mówi mogą świadczyć o depresji. Pytanie kluczowe od jakiego czasu występuje u Pani taki stan. Warto skonsultować się z lekarzem. Dodatkowo zachęcam do rozmowy z psychologiem lub psychoterapeutą. Trzymam mocno kciuki i zachęcam do podjęcia pierwszego kroku w walce o siebie


Warto skorzystać z terapii, aby na początek nauczyć się być i czuć się dobrze ze sobą samym.


Dzień dobry! Opis jest dość ogólny, na konsultacji psychologicznej na pewno mógłby zostać uszczególniony, co pomogłoby w dokładniejszym określeniu z czego wynikają objawy. Rozumiem, że taki stan jest dla Pani/Pana męczący, dlatego też warto byłoby skorzystać z pomocy psychologa, który oceniłby stan psychiczny i stwierdził, czy występujące symptomy wiążą się z zaburzeniami nastroju czy może wynikają z czegoś innego. Życzę dużo siły! Pozdrawiam, K.K.


Opis Pani odczucia i samopoczucie mogą wskazywać na zaburzenia nastroju (np. depresję). Aby rozwiązać problemy związane ze zdrowiem psychicznym, zaleca się zwrócenie się o pomoc do licencjonowanego psychologa, który może ocenić problem i zaproponować diagnozę, odpowiednią terapię i leczenie. Zdecydowanie zalecam również zasięgnięcia porady lekarza, który może zlecić odpowiednie badania krwi. Ten krok ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia najlepszej możliwej opieki. Dbanie o siebie to najlepsza inwestycja, jaką można poczynić. Pani zdrowie i dobre samopoczucie są bezcenne, więc proszę nie czekać, aż będzie za późno. Zadbanie o swoje zdrowie psychiczne powinno być priorytetem. Życzę powodzenia!


Witam, takie wahania nastroju mogą być związane z wcześniejszymi doświadczeniami z dzieciństwa, traumami (rodzina, rodzice, atmosfera w domu, poczucie bezpieczeństwa), z okresu dorastania (relacje z grupą rówieśniczą), z czasem kształtują się nowe podstawy do naszej nowej osobowości/wersji siebie. Aby cos zmienić, jeśli pustka i smutek przeszkadzają w życiu, wskazane jest by wejść w proces terapeutyczny np. nurt behawioralno poznawczy, który wiele zmienia w sposobie myślenia i kształtuje nowe nawyki myślowe, nowe schematy poznawcze. Dzięki tym zmianom zmierzamy w kierunku wymarzonego szczęścia oraz jakość naszego życia staje się zdecydowanie satysfakcjonująca, mamy więcej energii, spokoju, akceptacji. To powrót do równowagi. Zapraszam na sesję . Edyta Agnieszka Wójcik Psycholog, Centrum Psychologii Oassis


Dzień dobry, To, co Pani/Pan opisuje, brzmi jak bardzo nieprzyjemne i męczące doświadczenie — momenty nagłej pustki, spadku nastroju, smutku i poczucia braku sensu mogą być naprawdę przytłaczające, nawet jeśli nie trwają cały czas. Nie mogę postawić diagnozy na podstawie krótkiej wiadomości, ale warto potraktować te objawy poważnie. Taka „pustka” i wahania nastroju mogą pojawiać się przy przeciążeniu emocjonalnym, obniżonym nastroju, trudnościach w relacjach, samotności, problemach z bliskością albo wtedy, gdy człowiek ma dużo kontaktów, ale brakuje mu głębszego poczucia więzi i zrozumienia. Zwróciłabym też uwagę na to, co Pani/Pan pisze o relacjach — że ludzie szybko się nudzą, trudno dłużej przy kimś wytrzymać, trudno znaleźć kogoś bliskiego. To nie musi oznaczać, że „coś jest nie tak”, ale może być ważnym tematem do przyjrzenia się: co dzieje się, kiedy relacja zaczyna się zbliżać, czy pojawia się nuda, lęk, zniechęcenie, dystans, potrzeba ucieczki albo poczucie, że druga osoba jednak „nie wystarcza”. Myślę, że dobrym krokiem byłaby konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą. Podczas spotkania można spokojnie zobaczyć, skąd mogą brać się te stany pustki, jak często się pojawiają, co je uruchamia i jak wpływają na Pani/Pana codzienne funkcjonowanie oraz relacje. Czasem już kilka konsultacji pomaga lepiej zrozumieć mechanizm, a czasem warto rozpocząć dłuższą psychoterapię. Warto też obserwować, czy temu poczuciu pustki towarzyszą myśli o zrobieniu sobie krzywdy, rezygnacja z życia, silne impulsywne zachowania albo poczucie, że traci Pani/Pan nad sobą kontrolę. Jeśli tak się dzieje, proszę nie zostawać z tym samemu i szukać pilnej pomocy — u bliskiej osoby, specjalisty, na izbie przyjęć/SOR albo pod numerem 112. Na ten moment najważniejsze jest to, że Pani/Pan zauważa, że coś jest trudne i szuka pomocy. To dobry moment, żeby nie oceniać siebie, tylko spróbować zrozumieć, co ta pustka chce pokazać. Pozdrawiam serdecznie, Małgorzata Matusiak


Wahania nastroju, nudzenie się ludźmi (i w ogóle szybkie nudzenie się). To dwie z wielu cech ADHD. Oczywiście nie można tego stwierdzić po tak krótkim opisie, ale chcę aby Pan/Pani miał/a też taką perspektywę. Polecam zainteresować się tematem. Pozdrawiam serdecznie!

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.