Chcialbym sie podzielic moja historia. Mam 15 lat i chodze do liceum. Wraz ze mna do klasy chodzi dz
4
odpowiedzi
Chcialbym sie podzielic moja historia. Mam 15 lat i chodze do liceum. Wraz ze mna do klasy chodzi dziewczyna z ktora nawiazalem silna relacje po kwarantannnie. Zylismy w grupie znajomych przez pare miesiecy flirtujac ze soba. Pod koniec roku szkolnego umowilsmy sie we dwojke mozna nawac to randka. Poszlismy do niej do domu i bylo bardzo fajnie przytulalismy sie ogladajac filim itp. po samym spotkaniu nie chciala mnie wypuscic do domu i na pozegnanie przytulalismy sie czule. Pozniej na wieczor dosatalem od niej wiadomosc ze bylo jej bardzo przyjemnie i ze dziekuje mi za dzisiejsza randke
Wydaje mi sie ze nawzajem sie sobie bardzo spodobalismy. Jednak przez wakacje nie mialem czasu sie z nia spotykac i wychodzily z tego klotnie. Spotykalismy sie pare razy w grupie znaj. Osobiscie myslalem ze bedzie to moja dziewczyna. Jednak po wakacjach chcialem z nia o tym porozmawiac.
Spytalem jej sie czym teraz tak naprawde jestesmy odpowiedziala mi ze przyjaciolmi i ze chce zeby tak zostalo. Powiedziala mi tez ze ja jej sie podobalem Niezrozumialem tego bo wedlug mnie po tym co przezylismy razem nie powinniesmy byc przyjaciolmi tylko czyms wiecej. Po czasie zauwazylem ze zaczyna mnie zlewac. Bardzo mnie to ranilo
wydaje mi sie ze ja cos do niej czuje do tego czasu Problem jest w tym ze nie chce jej kochac. Po naszej rozmowie jak powiedziala ze nie chce zeby z tego bylo cos wiecej, wpadlem w stan depresyjny czulem ze nie jestem wystarczajacy plakalem kazdej nocy obwiniajac moje sumienie za to jaki jestem
i jaka dziewczyne stracilem. Nie moglem zrozumiec tego ze ona stracila emocje. Przez to nie chce jej kochac nie moge. Ale codziennie jak ja widze to przypominaja mi sie nasze wspolne chwile Caly czas wyobrazam sobie nasze wspolne zycie razem. Boje sie ze to ta jedyna i ze juz jej nigdy nie odzyskam. Slyszalem ze najlepiej sie izolowac od takiej osoby. Tylko jak mam to zrobic skoro jestem z nia w klasie. Do tego mamy grupe znajomych i zeby sie od niej odizolowac to musialbym odizolowac sie od calej grupy. A nie chce tracic znajomych. Nie wiem co mam zrobic. Czasami mysle ze jest lepiej ale pozniej placze za nia w nocy. Obwiniam sie za to jaki jestem. Wydaje mi sie ze gubie sie w tym wszystkim.
Wydaje mi sie ze nawzajem sie sobie bardzo spodobalismy. Jednak przez wakacje nie mialem czasu sie z nia spotykac i wychodzily z tego klotnie. Spotykalismy sie pare razy w grupie znaj. Osobiscie myslalem ze bedzie to moja dziewczyna. Jednak po wakacjach chcialem z nia o tym porozmawiac.
Spytalem jej sie czym teraz tak naprawde jestesmy odpowiedziala mi ze przyjaciolmi i ze chce zeby tak zostalo. Powiedziala mi tez ze ja jej sie podobalem Niezrozumialem tego bo wedlug mnie po tym co przezylismy razem nie powinniesmy byc przyjaciolmi tylko czyms wiecej. Po czasie zauwazylem ze zaczyna mnie zlewac. Bardzo mnie to ranilo
wydaje mi sie ze ja cos do niej czuje do tego czasu Problem jest w tym ze nie chce jej kochac. Po naszej rozmowie jak powiedziala ze nie chce zeby z tego bylo cos wiecej, wpadlem w stan depresyjny czulem ze nie jestem wystarczajacy plakalem kazdej nocy obwiniajac moje sumienie za to jaki jestem
i jaka dziewczyne stracilem. Nie moglem zrozumiec tego ze ona stracila emocje. Przez to nie chce jej kochac nie moge. Ale codziennie jak ja widze to przypominaja mi sie nasze wspolne chwile Caly czas wyobrazam sobie nasze wspolne zycie razem. Boje sie ze to ta jedyna i ze juz jej nigdy nie odzyskam. Slyszalem ze najlepiej sie izolowac od takiej osoby. Tylko jak mam to zrobic skoro jestem z nia w klasie. Do tego mamy grupe znajomych i zeby sie od niej odizolowac to musialbym odizolowac sie od calej grupy. A nie chce tracic znajomych. Nie wiem co mam zrobic. Czasami mysle ze jest lepiej ale pozniej placze za nia w nocy. Obwiniam sie za to jaki jestem. Wydaje mi sie ze gubie sie w tym wszystkim.
Mój drogi, twoja reakcja oznacza, że jesteś wrażliwym chłopcem oraz, że potrzebujesz ciepła i bliskości. Cierpisz, ponieważ straciłeś możliwość czerpania ciepła i czułości od dziewczyny, która stała ci się bliska, gdy połączyły was wspólne intymne przeżycia. Przyjaźń to bardzo wiele. Oznacza również wzajemny szacunek, dla potrzeb, które mogą być różne (w wakacje z powodu różnych potrzeb kłóciliście się, obecnie ograniczyliście kontakt). Stworzenie związku, w którym będziesz razem z partnerką potrafił rozpoznawać i realizować wspólne potrzeby, wymaga dojrzałości. Z pewnością w przyszłości uda ci się taką relację nawiązać. Zacznij od akceptacji własnych uczuć. Zwróć większą uwagę, na to, co jest dla ciebie ważne, co daje poczucia więzi z bliskimi, radość. Możesz również skorzystać z pomocy psychologa szkolnego.
Dzień Dobry, zachecam do wizyty u specjalisty, aby szerzej omówić ten problem. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, to, co opisujesz, jest częścią bardzo złożonych doświadczeń, szczególnie kiedy uczucia nie są odwzajemnione w taki sposób, jakbyś tego pragnął. Z Twojej historii wynika, że nawiązaliście bliską relację, a potem miało miejsce coś, co wywołało u Ciebie sporo bólu i zamieszania. Trudne jest to, że mimo nadziei na coś więcej, ona widzi Waszą relację inaczej, a Ty czujesz, że tracisz coś cennego. woje uczucia są ważne i zasługujesz na to, aby zostały uszanowane – również przez samego siebie.
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna - 220 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
To, co opisujesz, jest bardzo bolesnym doświadczeniem, szczególnie w wieku 15 lat, kiedy pierwsze silne uczucia często przeżywa się niezwykle intensywnie. Z Twojej historii wynika, że między Tobą a tą dziewczyną rzeczywiście pojawiła się bliskość emocjonalna, flirt, czułość i sygnały, które mogły dawać nadzieję na związek. Nic więc dziwnego, że zacząłeś wyobrażać sobie wspólną przyszłość i uwierzyłeś, że będziecie parą. W takiej sytuacji odmowa wejścia w relację romantyczną może być przeżywana niemal jak strata kogoś bardzo ważnego.
Warto jednak zrozumieć jedną rzecz. To, że ktoś kiedyś czuje zainteresowanie, sympatię czy nawet zakochanie, nie oznacza, że te uczucia muszą pozostać takie same. Dziewczyna powiedziała Ci, że jej się podobałeś. Nie ma powodów, aby zakładać, że mówiła nieprawdę. Jednocześnie mogło się wydarzyć wiele rzeczy, które sprawiły, że z czasem zaczęła patrzeć na Waszą relację inaczej. Uczucia, szczególnie w młodym wieku, bywają zmienne. To nie oznacza, że zrobiłeś coś złego ani że jesteś niewystarczający.
Najbardziej niepokoi mnie to, że zacząłeś oceniać własną wartość przez pryzmat tego, czy ona odwzajemnia Twoje uczucia. Kiedy piszesz, że płakałeś każdej nocy, czułeś się niewystarczający i obwiniałeś się za to, jaki jesteś, pokazuje to, jak bardzo połączyłeś odrzucenie z oceną samego siebie. Tymczasem fakt, że ktoś nie chce związku, nie mówi nic o Twojej wartości jako człowieka. Ludzie nie wybierają partnerów wyłącznie na podstawie tego, kto jest „wystarczająco dobry”. Bardzo często chodzi po prostu o to, co czują lub czego nie czują.
Mam też wrażenie, że obecnie nie tyle kochasz tę dziewczynę, ile jesteś przywiązany do wyobrażenia o niej i do wizji przyszłości, którą zbudowałeś w swojej głowie. Piszesz, że codziennie wyobrażasz sobie wspólne życie i boisz się, że to „ta jedyna”. W psychologii wiemy, że po pierwszych silnych uczuciach często idealizujemy drugą osobę. Widzimy nie tylko ją taką, jaka jest, ale również wszystkie marzenia i nadzieje, które z nią związaliśmy. To sprawia, że bardzo trudno jest odpuścić.
Nie sądzę, żeby całkowita izolacja była w Twojej sytuacji najlepszym rozwiązaniem. Jesteście w jednej klasie i macie wspólnych znajomych. Próba odcięcia się od całej grupy mogłaby spowodować jeszcze większą samotność. Bardziej pomocne byłoby stopniowe ograniczanie skupiania całej swojej uwagi na niej. Nie musisz przestawać chodzić na spotkania ze znajomymi. Możesz jednak unikać szukania okazji do bycia z nią sam na sam, sprawdzania, co robi, analizowania każdego jej zachowania czy podtrzymywania nadziei, że nagle zmieni zdanie.
Daj sobie również prawo do przeżywania smutku. Wielu młodych ludzi próbuje zmusić się do tego, żeby „przestać kochać”. Niestety emocje nie działają na rozkaz. Im bardziej próbujesz je siłą wypchnąć, tym częściej wracają. Zamiast walczyć z nimi, warto zaakceptować, że jesteś po prostu zraniony i potrzebujesz czasu. To całkowicie normalne.
Jeżeli jednak od dłuższego czasu utrzymuje się bardzo obniżony nastrój, częsty płacz, poczucie bezwartościowości, problemy ze snem lub myśli, że nie radzisz sobie z tym psychicznie, porozmawiaj z zaufanym dorosłym – rodzicem, pedagogiem szkolnym lub psychologiem. Nie dlatego, że z Tobą jest coś nie tak, ale dlatego, że nie powinieneś zostawać z takim cierpieniem sam.
Na koniec chciałabym, żebyś zapamiętał jedno zdanie: to, że ta relacja nie stała się związkiem, nie oznacza, że straciłeś „jedyną” osobę dla siebie. Kiedy przeżywamy pierwsze silne uczucia, bardzo często wydaje nam się, że już nigdy nie spotkamy nikogo równie ważnego. A jednak życie pokazuje, że nasze serce potrafi zakochać się ponownie, często głębiej i dojrzalej niż wcześniej. Dziś trudno Ci w to uwierzyć, ale ból, który teraz przeżywasz, nie będzie trwał wiecznie.
Warto jednak zrozumieć jedną rzecz. To, że ktoś kiedyś czuje zainteresowanie, sympatię czy nawet zakochanie, nie oznacza, że te uczucia muszą pozostać takie same. Dziewczyna powiedziała Ci, że jej się podobałeś. Nie ma powodów, aby zakładać, że mówiła nieprawdę. Jednocześnie mogło się wydarzyć wiele rzeczy, które sprawiły, że z czasem zaczęła patrzeć na Waszą relację inaczej. Uczucia, szczególnie w młodym wieku, bywają zmienne. To nie oznacza, że zrobiłeś coś złego ani że jesteś niewystarczający.
Najbardziej niepokoi mnie to, że zacząłeś oceniać własną wartość przez pryzmat tego, czy ona odwzajemnia Twoje uczucia. Kiedy piszesz, że płakałeś każdej nocy, czułeś się niewystarczający i obwiniałeś się za to, jaki jesteś, pokazuje to, jak bardzo połączyłeś odrzucenie z oceną samego siebie. Tymczasem fakt, że ktoś nie chce związku, nie mówi nic o Twojej wartości jako człowieka. Ludzie nie wybierają partnerów wyłącznie na podstawie tego, kto jest „wystarczająco dobry”. Bardzo często chodzi po prostu o to, co czują lub czego nie czują.
Mam też wrażenie, że obecnie nie tyle kochasz tę dziewczynę, ile jesteś przywiązany do wyobrażenia o niej i do wizji przyszłości, którą zbudowałeś w swojej głowie. Piszesz, że codziennie wyobrażasz sobie wspólne życie i boisz się, że to „ta jedyna”. W psychologii wiemy, że po pierwszych silnych uczuciach często idealizujemy drugą osobę. Widzimy nie tylko ją taką, jaka jest, ale również wszystkie marzenia i nadzieje, które z nią związaliśmy. To sprawia, że bardzo trudno jest odpuścić.
Nie sądzę, żeby całkowita izolacja była w Twojej sytuacji najlepszym rozwiązaniem. Jesteście w jednej klasie i macie wspólnych znajomych. Próba odcięcia się od całej grupy mogłaby spowodować jeszcze większą samotność. Bardziej pomocne byłoby stopniowe ograniczanie skupiania całej swojej uwagi na niej. Nie musisz przestawać chodzić na spotkania ze znajomymi. Możesz jednak unikać szukania okazji do bycia z nią sam na sam, sprawdzania, co robi, analizowania każdego jej zachowania czy podtrzymywania nadziei, że nagle zmieni zdanie.
Daj sobie również prawo do przeżywania smutku. Wielu młodych ludzi próbuje zmusić się do tego, żeby „przestać kochać”. Niestety emocje nie działają na rozkaz. Im bardziej próbujesz je siłą wypchnąć, tym częściej wracają. Zamiast walczyć z nimi, warto zaakceptować, że jesteś po prostu zraniony i potrzebujesz czasu. To całkowicie normalne.
Jeżeli jednak od dłuższego czasu utrzymuje się bardzo obniżony nastrój, częsty płacz, poczucie bezwartościowości, problemy ze snem lub myśli, że nie radzisz sobie z tym psychicznie, porozmawiaj z zaufanym dorosłym – rodzicem, pedagogiem szkolnym lub psychologiem. Nie dlatego, że z Tobą jest coś nie tak, ale dlatego, że nie powinieneś zostawać z takim cierpieniem sam.
Na koniec chciałabym, żebyś zapamiętał jedno zdanie: to, że ta relacja nie stała się związkiem, nie oznacza, że straciłeś „jedyną” osobę dla siebie. Kiedy przeżywamy pierwsze silne uczucia, bardzo często wydaje nam się, że już nigdy nie spotkamy nikogo równie ważnego. A jednak życie pokazuje, że nasze serce potrafi zakochać się ponownie, często głębiej i dojrzalej niż wcześniej. Dziś trudno Ci w to uwierzyć, ale ból, który teraz przeżywasz, nie będzie trwał wiecznie.
Podobne pytania
- Dzień dobry, mam 14 lat i ostatnio zauważyłem na zdjęciach, że moje prawe oko jest mniejsze i jest jakby trochę przymknięte. Nikt mi wcześniej nie zwracał uwagi na to, zresztą nigdy tego nie widziałem lub nie zwracałem uwagi. Zaniepokoiło mnie to. Wydaje mi się, że dobrze widzę. Nigdy nie miałem…
- Witam. Moja 10 letnia corka dostala kilka miesiecy temu miesiaczke i bardzo by chciala uzywac tamponow. Ja sama izywam tamponow od lat, znam zagrozenia i wiem jak szczegolnie wazna jest higiena w czasie uzywana tamopnow. Pytanie, czy moja corka nie jest na to za mala. I mam jeszcze jedno pytanie,…
- Witam, Choruję na niedoczynność tarczycy i hasmioto, lekka nadwagą około 8 kg, nieregularne cykle. Badania TSH, glukoza, morfologia w normie, badanie ginekologiczne też. Czy starając się o dziecko waga ma wpływ, czy powinnam przejść na dietę, jeżeli tak to na jaką? Czy dieta ketogeniczna…
- Witam cera poprawi mi się po stosowaniu vibin mini czy Vibin?
- Czy opatrunek w zębie "plomba" z tlenkiem cynku jest szkodliwy dla kobiet w ciąży?
- Witam lepszy skład i mniej skutków ubocznych mają plastry Evra czy tabletki vibin mini?
- Dzień dobry Mój partner w dniu dzisiejszym " odkrył " u siebie, ze ma grzybicę penisa. Ostani stosunek mieliśmy dwa dni temu. Czy ja również muszę się przeleczyc pod kontem grzybicy? Dodam, że nie powinien zarazić się ode mnie, ponieważ nigdy nie miałam żadnej infekcji intymnej i nie mam żadnych…
- Dzień dobry. Moj maz mial w grudniu 2020 roku robiona fundoplikacje sposobem Nissena. Powod, przepuklina rozworu przelykowego. Po 3 miesiacach zaczely się wymioty, dlugo szukano przyczyny, wyszla kaskada i slabe oproznianie zoladka, bral leki, az w koncu w rtg przelyku wyszlo ze dodatkowo w zoladku…
- Witam, mam 23 lata. Regularnie chodzę do ginekologa na kontrole. Robiłam cytologię w wieku 19 lat (wynik w normie). Problem u mnie polega na nieregularnych (miesiączka w około 40 dniu cyklu) i bardzo bolesnych miesiączkach (wymioty, bóle brzucha). Kilka razy miesiączka zanikła na pół roku i była…
- Stosuję długotrwale flukonazol doustnie. Mimo to dermatolog zapisał mi erytromycynę w dwóch roztworach, stosowanych zewnętrznie na skórę. Między tymi substancjami istnieje interakcja - czy dotyczy ona jedynie preparatów doustnych, czy wszystkich?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.