Chciałabym, aby ktoś innym okiem spojrzał i napisał co myśli. Jestem obecnie w trudnym momencie moje
4
odpowiedzi
Chciałabym, aby ktoś innym okiem spojrzał i napisał co myśli. Jestem obecnie w trudnym momencie mojego życia. Odeszłam od męża, który latami znęcał się nade mną. Mieszkam z 5-letnią córka sama w dużym mieście. Nie mam tu rodziny. Jestem osobą, której bardzo ciężko prosić o pomoc. Uczę się tego dlatego, że tej pomocy zwyczajnie czasami potrzebuje, gdy córka jest chora albo gdy mam jakieś sprawy do załatwienia. Nie nadużywam tej pomocy. Nie spotykam się z koleżankami, nie wychodzę do kina- proszę o pomoc gdy naprawdę potrzebuje. Nie ukrywam, że już mi trochę to ciąży, że chętnie bym spotkała się ze znajomymi, chętnie bym wyszła gdzieś sama. Nie chcę jednak obciążać osób, które mi od czasu do czasu pomagają. Mam długoletnią przyjaciółkę, która mieszka 25 km od nas. Jest signielką. Wiadomo, nigdy nie wymagam, aby ktoś rezygnował ze swoich planów aby mi pomóc. Jakiś czas temu umówiłam się z moją przyjaciółką, że przypilnuje moją córeczkę. W ostatniej chwili odmówiła tłumacząc, że ma awarie auta. Ok- zdarza się. Nie rozmyślałam o tym wtedy. Jednak okazało się całkiem przypadkowo, że w tym czasie pożyczyła auto firmowe, aby być mobilną i w sobotę tym autem była w moim mieście. Poczułam żal. Rzadko kiedy ją o coś proszę, praktycznie w ogóle. Zaczęłam rozmyślać, że gdyby ona była w mojej sytuacji, powiedziałabym- Słuchaj, zajmę się Twoją córką w sobotę idź do kina, przejdź się gdzieś, zrób sobie spokojnie zakupy, złap oddech. Czeka mnie ciężka rozprawa rozwodowa, moja przyjaciółka niestety nie zgodziła się być świadkiem- wiem, ma prawo- nie nalegałam na to. Jednak teraz jak rozmyślam o naszej relacji to czuje jakiś żal. Często jest w moim mieście, ani raz nie zapytała - Chcesz sobie wyjść spokojnie na zakupy? Nie wiem czy te moje odczucia są zasadne.
Szanowna Pani, w sytuacji kiedy czujemy się zranieni przez osobę, która jest nam bliska, poczucie żalu jak najbardziej może temu towarzyszyć.
Odnośnie sytuacji z awarią auta Pani przyjaciółki uważam, że warto byłoby z nią na ten temat porozmawiać. Mając tylko częściową informację (a tak przynajmniej wynika z Pani opisu) na temat nieprzyjemnej dla nas sytuacji, mamy niestety tendencję do tworzenia czarnych scenariuszy. Nie można wykluczyć, że za wynajęciem służbowego auta i przyjazdu do Pani miasta, stoją takie przesłanki, które rzucą całkowicie inne światło na całą sytuację, co pozwoli Pani poczuć ulgę.
Wspomina Pani również, że przyjaciółka nigdy nie zaproponowała sama z siebie pomocy w opiece nad córką, żeby Pani mogła poświęcić trochę czasu dla siebie. Z Pani opisu nie wynika czy tylko w tej kwestii koleżanka nie jest pomocna czy dotyczy to całokształtu waszej relacji. W każdym razie bezpieczniej będzie nie zakładać z góry, że przyjaciółka nie ma chęci do pomocy. Za każdym naszym zachowaniem kryje się określona przyczyna. Możliwe, że doświadczenia życiowe przyjaciółki ukształtowały ją w taki sposób, że sama nie potrafi wyjść z propozycją pomocy, ale chętnie jej udzieli kiedy zostanie o to poproszona. Jeżeli dodamy do tego Pani trudności w wyrażaniu swoich potrzeb to możemy dojść do miejsca w którym zaczyna odczuwać Pani wspomniany żal. Oczywiście to tylko jeden z możliwych scenariuszy na podstawie Pani opisu sytuacji, którego proszę nie brać za pewnik.
Biorąc pod uwagę opis Pani obecnej sytuacji życiowej, zachęcam do nawiązania stałej współpracy ze specjalistą, który pomoże Pani przejść ten trudny czas.
Pozdrawiam serdecznie
Odnośnie sytuacji z awarią auta Pani przyjaciółki uważam, że warto byłoby z nią na ten temat porozmawiać. Mając tylko częściową informację (a tak przynajmniej wynika z Pani opisu) na temat nieprzyjemnej dla nas sytuacji, mamy niestety tendencję do tworzenia czarnych scenariuszy. Nie można wykluczyć, że za wynajęciem służbowego auta i przyjazdu do Pani miasta, stoją takie przesłanki, które rzucą całkowicie inne światło na całą sytuację, co pozwoli Pani poczuć ulgę.
Wspomina Pani również, że przyjaciółka nigdy nie zaproponowała sama z siebie pomocy w opiece nad córką, żeby Pani mogła poświęcić trochę czasu dla siebie. Z Pani opisu nie wynika czy tylko w tej kwestii koleżanka nie jest pomocna czy dotyczy to całokształtu waszej relacji. W każdym razie bezpieczniej będzie nie zakładać z góry, że przyjaciółka nie ma chęci do pomocy. Za każdym naszym zachowaniem kryje się określona przyczyna. Możliwe, że doświadczenia życiowe przyjaciółki ukształtowały ją w taki sposób, że sama nie potrafi wyjść z propozycją pomocy, ale chętnie jej udzieli kiedy zostanie o to poproszona. Jeżeli dodamy do tego Pani trudności w wyrażaniu swoich potrzeb to możemy dojść do miejsca w którym zaczyna odczuwać Pani wspomniany żal. Oczywiście to tylko jeden z możliwych scenariuszy na podstawie Pani opisu sytuacji, którego proszę nie brać za pewnik.
Biorąc pod uwagę opis Pani obecnej sytuacji życiowej, zachęcam do nawiązania stałej współpracy ze specjalistą, który pomoże Pani przejść ten trudny czas.
Pozdrawiam serdecznie
Szanowna Autorko, serdecznie dziękuję za podzielanie się Pani historią. Pani uczucia są ważne i zrozumiałe. Przede wszystkim, chciałbym podkreślić Pani siłę i wielką odwagę w obliczu trudności, które napotkała Pani w swoim małżeństwie oraz jako matka opiekująca się 5letnią córką, sama w dużym mieście. Zdecydowała się Pani odejść z przemocowego związku, a tym samym zadbać o siebie oraz o Pani córkę. Zasługuje Pani na uznanie.
Prośba o pomoc w sytuacjach, gdy jest ona naprawdę niezbędna jest oznaką odwagi oraz zdrowego podejścia do rozwiązywania trudności. W kwestii Pani uczuć wobec przyjaciółki, jest to zrozumiałe, że odczuwa Pani rozczarowanie, gdy dostrzega Pani pewną niekonsekwencję między jej słowami, a faktycznymi działaniami. W takich sytuacjach istotne jest wyrażenie swoich uczuć i potrzeb w sposób klarowny oraz bezpośredni, jednocześnie zachowując empatię i zrozumienie dla sytuacji drugiej osoby.
Pomocna może okazać się szczera, empatyczna rozmowa z Pani przyjaciółką, podkreślając Pani uczucia i potrzeby, a jednocześnie zadając pytania dotyczące jej punktu widzenia oraz możliwości udzielenia wsparcia w przyszłości. Należy pamiętać, że Pani uczucia są uzasadnione i ważne, a wyrażenie ich oraz dążenie do zrozumienia sytuacji jest krokiem w kierunku budowania zdrowych relacji. Jednocześnie, należy mieć świadomość, że każda osoba ma swoje własne życie i ograniczenia, co wymaga znalezienia równowagi między wspieraniem innych a dbaniem o swoje własne potrzeby i granice. W celu zadbania o siebie, warto rozważyć konsultację ze specjalistą, który może pomoc Pani przejść przez trudny dla Pani okres, odnalezć balans pomiędzy pełnieniem roli mamy, kobiety, przyjaciółki oraz odkryć najlepsze możliwe rozwiązania. Proszę pamiętać, że spotkania z psychologiem są w 100% dla Pani, a Pani dobre samopoczucie jest priorytetem.
Mam nadzieję, że moja odpowiedz okazała się pomocna. Życzę Pani wszystkiego dobrego, Emilia Jędryka
Prośba o pomoc w sytuacjach, gdy jest ona naprawdę niezbędna jest oznaką odwagi oraz zdrowego podejścia do rozwiązywania trudności. W kwestii Pani uczuć wobec przyjaciółki, jest to zrozumiałe, że odczuwa Pani rozczarowanie, gdy dostrzega Pani pewną niekonsekwencję między jej słowami, a faktycznymi działaniami. W takich sytuacjach istotne jest wyrażenie swoich uczuć i potrzeb w sposób klarowny oraz bezpośredni, jednocześnie zachowując empatię i zrozumienie dla sytuacji drugiej osoby.
Pomocna może okazać się szczera, empatyczna rozmowa z Pani przyjaciółką, podkreślając Pani uczucia i potrzeby, a jednocześnie zadając pytania dotyczące jej punktu widzenia oraz możliwości udzielenia wsparcia w przyszłości. Należy pamiętać, że Pani uczucia są uzasadnione i ważne, a wyrażenie ich oraz dążenie do zrozumienia sytuacji jest krokiem w kierunku budowania zdrowych relacji. Jednocześnie, należy mieć świadomość, że każda osoba ma swoje własne życie i ograniczenia, co wymaga znalezienia równowagi między wspieraniem innych a dbaniem o swoje własne potrzeby i granice. W celu zadbania o siebie, warto rozważyć konsultację ze specjalistą, który może pomoc Pani przejść przez trudny dla Pani okres, odnalezć balans pomiędzy pełnieniem roli mamy, kobiety, przyjaciółki oraz odkryć najlepsze możliwe rozwiązania. Proszę pamiętać, że spotkania z psychologiem są w 100% dla Pani, a Pani dobre samopoczucie jest priorytetem.
Mam nadzieję, że moja odpowiedz okazała się pomocna. Życzę Pani wszystkiego dobrego, Emilia Jędryka
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna online (pierwsza wizyta) - 180 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry,
wspomina Pani, że przyjaciółka nie zgodziła się na bycie świadkiem w rozprawie rozwodowej. Być może sprawa Pani małżeństwa, przemoc owego męża zbyt obciąża ją emocjonalnie. Czasami w takich sytuacjach ma znaczenie, czy była waszą wspólną znajomą (Pani i męża) czy tylko Pani. Z pewnością rozmowa z nią mogłaby wyjaśnić niejasności między wami.
wspomina Pani, że przyjaciółka nie zgodziła się na bycie świadkiem w rozprawie rozwodowej. Być może sprawa Pani małżeństwa, przemoc owego męża zbyt obciąża ją emocjonalnie. Czasami w takich sytuacjach ma znaczenie, czy była waszą wspólną znajomą (Pani i męża) czy tylko Pani. Z pewnością rozmowa z nią mogłaby wyjaśnić niejasności między wami.
Sugeruję wizytę: Konsultacja online - 160 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry. Po tym, co Pani przeszła, naturalne jest, że w relacjach pojawia się wrażliwość na bycie zostawioną i żal, gdy obiecane wsparcie nie staje się realną pomocą. Widzę tu też zderzenie dwóch potrzeb: Pani pragnienia oddechu i czyjejś granicy/priorytetów — to nie musi oznaczać braku troski, ale boli, bo jest Pani teraz bardzo sama. Warto nazwać to wprost w spokojnej rozmowie z przyjaciółką: powiedzieć, czego Pani potrzebuje (np. konkretnej godziny opieki raz w miesiącu) i jak Pani przeżyła tamtą sytuację, bez oskarżeń, bardziej „Co to ze mną zrobiło?”. Jednocześnie bezpieczniej będzie nie opierać się na jednej osobie, tylko budować szerszą siatkę wsparcia: sąsiadka, inna mama na wymianę opieki, płatna opiekunka na godziny, czasem pomoc organizacyjna z OPS/MOPS. To, że Pani prosi, nie jest obciążaniem — to sygnał, że dźwiga Pani za dużo sama. Im jaśniej i wcześniej poprosi Pani o konkretny zakres i czas, tym łatwiej ludziom odpowiedzieć. Jeśli przyjaciółka nie podejmie tej roli, nie unieważnia to Waszej więzi, tylko mówi o jej możliwościach - Pani może wtedy zadbać o siebie inaczej, nie czekając wyłącznie na dobrą wolę. Poczucie, że te odczucia są zasadne, nie musi prowadzić do zrywania, może prowadzić do klarowności, granic i nowych źródeł oparcia, których Pani teraz naprawdę potrzebuje. Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała
Podobne pytania
- Witam. Zgłosiłam się z pulsującym bólem zęba (dolna 6), wykonano mi zdjęcie RTG na którym okazało się, że mam próchnicę pod wypełnieniem. Pani doktor powiedziała mi że postara się usunąć ją i wtedy plomba i wszystko okej, ale może też naruszyć mi nerw i wtedy czeka mnie leczenie kanałowe. Niestety nerw…
- Zobaczyłam w internecie zdjęcie dłoni ze skupiskiem dziur, przerobione na "trypofobiczne". Zdjęcie wywołało u mnie gęsią skórkę i dreszcz. Nie mam żadnych fobii. Na skupiska dziur nigdy wcześniej tak nie zareagowałam. Od momentu zobaczenia tej dłoni prawie codziennie gdy zobaczę podobny wzór materiału…
- Witam, 9 msc temu zaczęłam brac luteine na wywolanie miesiączki- wszystko bylo ok przez 6 miesięcy natomiast teraz 3 miesiąc miesiączka znow sie nie pojawia. Czy spróbować znowu wziąć luteine na wywolanie? Czy moze to niesc za soba jakies negatywne skutki?
- Tata jest po operacji zaćmy. Musi stosować trzy rodzaje kropli. Przed operacją stosował krople na jaskrę (bimifree). Niestety nie zapytał lekarza czy po operacji nadal ma je stosować do operowanego oka czy przerwać na czas gojenia. Wizyta dopiero za trzy tygodnie
- Witam, córka 2 lata 8 miesięcy, duży niedobór zelaza. zapisane ma sidoral w kapsułkach,czy mogę kapsułkę otw I rozpuscic w wodzie lub bezposrednio podac proszek? Niestety corka nie pouknie kapsulki. Czy podawany w ten sposób lek zmniejszy swoje działanie? Dziękuję za odp
- Witam czy to normalne że jestem zazdrosna o Pacjentów mojej terapeutki którzy do niej przychodzą… widząc jak osoba wchodzi do gabinetu po mnie czuję się nieważna i czuje że większa uwagę skupia tamtej osobie boje się poruszyć ten temat na terapii czy to normalne ?
- Dzień dobry . Chciała bym wiedzieć czy mam się czym martwić Robiłam ostatnio badania krwi i moczu , napiszę to co wyszło źle . Ciężar właściwy 1007 Urobilinogen 0,2 mg/dl Bakterie 2 eGFR <60,00 ml/min/1,73m2 D-dimery 1,29ug/ml. 0,00-0,50 Trochę podwyższone WBC , podwyższone NEUT , dużo obniżone…
- Dzień dobry,co oznacza wynik krwi liczba niedojrzałych granulocytów (IG) 0,00
- Dobry wieczór. Zauważyłam, że u córki (8,5 l.) jeden sutek jest twardszy. Czy powinnam się tym martwić? Czy to może być początek dojrzewania?
- Witam Proszę o interpretację wyników PSA 8,6 PSA WOLNY 0.95 Wskaźnik PSA W/T O.11 Na USG widoczny guz Niedoczynność tarczycy oraz cukrzyca II
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.