Mój chłopak adoptował psa wraz ze swoją byłą dziewczyną, po rozstaniu piesek został z nią, bo nie
Mój chłopak adoptował psa wraz ze swoją byłą dziewczyną, po rozstaniu piesek został z nią, bo nie chciała mu go oddać. Postanowił co tydzień wymieniać się z nią opieką nad nim. Nasz początek relacji był bardzo trudny, widywał się z nią za moimi plecami, okłamywał mnie w tej kwestii, krzyczał że ich kontakty to nie moja sprawa, jak na krótko zerwaliśmy to od razu do niej napisał, wymieniał się z nią hasłami do kont, ukrywał mnie przez rok przed znajomymi żeby jej nie powiedzieli o mnie, zabrania mi do dzisiaj towarzyszyć w odbieraniu psa, po którego jeździ do jej mieszkania. Powiedział, że nie ma takiej opcji, aby zrezygnował z psa, bo mi niekomfortowo z ich spotkaniami. I że jestem zaborcza i nie wie z czym mam problem. Czuję, że nie potrafię w ten sposób funkcjonować, te spotkania rozdrapują rany, a jednocześnie nie potrafiłabym go zmusić do zrezygnowania z psa skoro go kocha. Czy mam prawo czuć się z tym niekomfortowo czy naprawdę jest coś ze mną nie tak? Co mogę w takiej sytuacji zrobić?