Viva Medica- Fizjoterapia i Osteopatia

Viva Medica- Fizjoterapia i Osteopatia

O nas

Viva Medica to miejsce, w który rozwiązujemy problemy naszych pacjentów. Tutaj pozbędziesz się dolegliwości, które przeszkadzają Ci w normalnym funkcjonowaniu, tu też zadbasz o swoją sylwetkę, tak aby wyróżniać się na tle innych zdrową postawą. U nas pozbędziesz się stresu oraz napięć, które mu towarzyszą. Dzięki sympatycznej i profesjonalnej kadrze od samego wejścia poczujesz się swobodnie. Jeśli czujesz ból który Cię ogranicza, to jesteś w idealnym miejscu aby się go pozbyć! Teraz wystarczy, że umówisz wizytę, a my zajmiemy się Tobą najlepiej jak tylko potrafimy!
więcej O nas
Nasze specjalizacje
Pokaż wszystkie
fizjoterapia

Fizjoterapia

Zobacz więcej

Usługi

Specjaliści

Adres

Viva Medica- Fizjoterapia i Osteopatia
Marii Skłodowskiej-Curie 38/2, Wrocław
Zobacz więcej

Opinie o specjalistach (766)

766 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Specjaliści nie mogą płacić za modyfikowanie lub usuwanie opinii. Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

    K

    Mimo tak wielu pozytywnych opinii i odbyciu paru wizyt z córką, nie mogę wystawic pozytywnej opinii. Na początku mieliśmy z mężem wrażenie, że p. Łukasz jest zaangażowanym fachowcem, a ćwiczenia przez niego zlecone przynoszą po czasie rezultaty, jednak obecnie wiemy, że rezultaty to nic innego jak skutek nieustannego rozwoju niemowlaka. Osteopata zawsze miał opóźnienie, jednak nie dlatego, że któraś wizyta się przeciągnęła. Opóźnienia u niego są spowodowane notorycznymi spóźnieniami na pierwsze wizyty. Dwie z kilku miałyśmy z córką umówione jako pierwsze danego dnia i na obie specjalista się spoznil. 300 zł za wizytę, a fizjo nie umie dojechać na czas. Na pierwszą spóźnił się 30 min, na drugą 10. Czekałam z niemowlakiem na zimnej klatce schodowej. Przez opóźnienia wizyty były krótsze o 5/8 min. Żarciki osteopaty nie należą do tych co "wypada" powiedzieć rodzicom dziecka. Diagnozy były stawiane dopiero, gdy powiedziałam co się dzieje niepokojącego, a nie po wykonaniu terapii córki.

     • dr Łukasz Radziszewski osteopatia dziecięca  • 

    A

    Przyszliśmy do pana Łukasza z naszą 11-miesięczną córką (wcześniakiem), która nie siada samodzielnie i nie czworakuje. Po szybkim wywiadzie osteopata po dotknięciu córki od razu wydał diagnozę - spięty kręgosłup i słaby brzuch.
    Osteopata nie zauważył w ogóle, że córka ma niskie napięcie mięśniowe, co stwierdzał dotąd każdy neurolog i fizjoterapeuta.
    Córka sporo płakała, ale osteopata nie zgadzał się, żebym wzięła ją na ręce. Zorientowaliśmy się, że jest głodna, karmiliśmy ją na leżąco w trakcie terapii, bo nie mogła zostać przerwana. Po chwili pan Łukasz zaczął robić ćwiczenia bliżej szyi i głowy, córką zaczęła ulewać i krztusić się, co nie spotkało się z żadną reakcją ani przerwaniem ćwiczeń. Sama przełożyłam jej głowę na bok, żeby się nie zakrztusiła i wymusiłam przerwanie terapii.
    Podczas wizyty pan Łukasz silił się ciągle na nieśmieszne żarty oraz komentarze, np. że teraz już nie wykonujemy z córką jakiegoś ćwiczenia, bo nam się pewnie nie chce.
    Traumatyczne doświadczenie..

     • dr Łukasz Radziszewski osteopatia dziecięca  • 

    dr Łukasz Radziszewski

    Dzień dobry,

    Nie mogę absolutnie zgodzić się z powyższą opinią,

    po pierwsze przeprowadzony wywiad jest dokładny i szczegółowy trwa ok. 15 min i obejmuje zarówno przebieg ciąży, choroby oraz leki pobierane przez matkę w trakcie trwania ciąży. Wywiad, obejmuje również stan dziecka w chwili obecnej oraz po narodzinach.
    Każde dziecko badam dokładnie poczynając od stóp po czubek głowy. Rodzice są na bierząco informowani o wyniku badania. Jeśli widzę, że dziecko ma słaby brzuch to czy mam udawać, że tego nie widzę, aby stwierdzić to na końcu wizyty?
    Podczas wywiadu poinformowała mnie Pani sama o tym, co stwierdzili inni specjaliści. Gdy dziecko ma osłabione mięśnie brzucha i spięte plecy, nie mówimy o stanie obniżonego napięcia w CAŁYM ciele , a o osłabieniu napięcia w NIEKTÓRYCH partiach ciała. Gdy w obrębie pleców mamy wzmożone (=podwyższone) napięcie - wówczas dziecko odgina się do tyłu. Proszę uwierzyć, że miałem przyjemność badać setki dzieci i dzięki doświadczeniu, które posiadam, jestem w stanie stwierdzić gdzie leży problem dziecka.
    Z jakiegoś powodu mimo odwiedzenia innych specjalistów zdecydowała się Pani na wizytę u mnie. Brak efektów w przypadku leczenia u innych?
    Moją żartobliwą uwagę o niestosowaniu się do zaleceń, innych specjalistów dotycząca ćwiczeń na piłce określa Pani jako nieśmieszny żart. Pytanie moje jest następujące: jaki jest sens chodzenia z dzieckiem po specjalistach skoro nie stosuje się Pani do zaleceń, które mogą pomóc córce? Aby ocenić skuteczność prowadzonej terapii należy stosować się do wszystkich zaleceń, a nie tych najwygodniejszych.

    Sama Pani stwierdziła, że dziecko jest niespokojne już na początku wizyty, podczas wywiadu. Dziecko zaczęło płakać, zanim przystąpiłem do badania. Jak się później okazało dziecko nie dostało jedzenia od 4 godzin. Rozumiem, czasem czas ucieka szybko gdy jesteśmy zajęci. Wyjście z domu z dzieckiem to zawsze mała wyprawa. Niestety przez to dziecko zaczęło płakać, już zanim przystąpiłem do badania. Od samego początku Pani narracja skupiała się na tym, iż dziecko napewno odczuwa ból podczas badania oraz zabiegów, które wykonuje. Proszę mi uwierzyć, techniki które stosuję są bardzo delikatne, taka jest specyfika pracy z takim małym pacjentem. Myślę, że było niespokojne bo było głodne. Gdy dziecko dostało butelkę od razu się uspokoiło. Praca ze świeżo nakarmionym dzieckiem zawsze wiąże się z ryzykiem ulania.

    Rodzic współpracujący podczas terapii, okazujący zaufanie do terapeuty i nie utrudniający przeprowadzenia zabiegu to jedna ze składowych ostatecznego sukcesu terapeutycznego w każdej dziedzinie medycyny. Zachęcam do refleksji w tym temacie.

    Gdy rodzic jest niespokojny, również wyczuwa to dziecko. Starałem się rozluźnić atmosferę podczas wizyty, co odebrała Pani niestety jako nieśmieszne żarty.


    Pozdrawiam Serdecznie

    Dr Łukasz Radziszewski


    A

    Długo zastanawiałam się nad wystawieniem opinii.
    Zdziwiło mnie też, że w gabinecie prywatnym nie było dostępnego jednorazowego podkładu na fotel. Dziecko przez pół godziny leżało na zimnym siedzisku wyłącznie na swoim ubranku. Nawet w przychodniach NFZ standardem są jednorazowe zabezpieczenia kozetki, co zapewnia większy komfort i higienę.
    Wizyta rozpoczęła się z około 20-minutowym opóźnieniem – co samo w sobie rozumiem, jednak zakończyła się również ok. 10 minut wcześniej. Zabrakło mi spokojnego pokazania ćwiczeń z dzieckiem, które chętnie współpracowało. Zamiast tego otrzymałam krótki instruktaż na lalce, ponieważ czekała już kolejna pacjentka. Myślę, że można było poświęcić te kilka minut na praktyczne przećwiczenie z moim synkiem.

     • dr Łukasz Radziszewski osteopatia dziecięca  • 

    dr Łukasz Radziszewski

    Szanowna Pani,

    bardzo dziękuję za podzielenie się opinią. Przykro mi, że wizyta nie spełniła w pełni Pani oczekiwań.

    Kozetka jest każdorazowo dezynfekowana po każdym pacjencie, aby zapewnić higieniczne warunki pracy z dzieckiem. Istnieje również możliwość położenia kocyka lub jednorazowego podkładu — zawsze informuję o takiej opcji rodziców, jednak przepraszam, jeśli tym razem nie zostało to wystarczająco jasno przekazane. Oczywiście rodzic ma również możliwość położenia własnego kocyka.

    Czas trwania wizyty wynosi do 45 minut. Przy pierwszorazowej wizycie z dzieckiem nie ma możliwości, aby zakończyła się wcześniej. Spotkanie obejmuje szczegółowy wywiad, badanie, terapię ukierunkowaną na problem dziecka oraz przekazanie zaleceń domowych wraz z możliwością nagrania instruktażu ćwiczeń. Ćwiczenia pokazuję na lalce, by mogli Państwo dokładnie uchwycić wszystkie detale techniczne — co nie zawsze jest możliwe przy prezentacji na dziecku.

    Na zakończenie wizyty odpowiedziałem na wszystkie pytania i przygotowałem wrzątek, aby mogła Pani spokojnie nakarmić dziecko.
    Dziękuję za przekazane uwagi — z pewnością pomogą mi jeszcze lepiej dopasować przebieg wizyty do oczekiwań rodziców.


    P

    Z opinią zwlekałam długo. Trafiłam z polecenia z 3 miesięczną córką. Powracający krecz, wysunięta główka. Jedyne zalecenie układać na lewo! Chcąc dowiedzieć się dlaczego powraca usłyszałam”co się stało że powraca ” i gdy krecz powraca układanie na lewo nic nie wskóra gdyż główka nie może swobodnie nachodzić. Będąc u fizjoterapeuty dowiedziałam się że krecz ma swoje podłoże które trzeba znaleźć. Pan Łukasz tego nie zrobił, córka ma 8 miesięcy i zniekształconą główkę. Odbyłyśmy ok6 wizyt dość długo a
    Problem nierozwiązany! Mało tego główka nie poddała się dalszemu leczeniu. Tak naprawdę zastanawiam się nad dalszymi konsekwencjami, koszt wizyty jest spory a nie adekwatny do rezultatów .

     • dr Łukasz Radziszewski osteopatia dziecięca  • 

    dr Łukasz Radziszewski

    Szanowna Pani,

    bardzo dziękuję za podzielenie się opinią. Przykro mi, że wizyty nie spełniły Pani oczekiwań.

    Podczas każdego spotkania przekazuję rodzicom dokładne instrukcje dotyczące ćwiczeń i pielęgnacji dziecka w domu. Omawiam, jak prawidłowo nosić, układać oraz pracować z maluchem na piłce — wszystko w oparciu o indywidualne potrzeby i wyniki badania. W przypadku kręczu szyi zawsze wskazuję jego przyczynę oraz sposoby pracy, które mają na celu przywrócenie prawidłowego napięcia mięśniowego, co miało również miejsce w Państwa przypadku.

    Układanie dziecka w odpowiedniej pozycji, tak jak zostało to zalecone, stanowi część terapii – pozwala na bezpieczne, pozycyjne rozciąganie mięśnia, ale wymaga także regularnych ćwiczeń i współpracy w warunkach domowych.

    Zawsze staram się, aby rodzice wychodzili z gabinetu z pełnym zrozumieniem planu terapii oraz poczuciem wsparcia. Przykro mi, że w Pani przypadku odczucia były inne.
    Kształt główki dziecka może jeszcze ulec poprawie nawet do około 14. miesiąca życia, a jak podają niektóre badania – nawet do 18. miesiąca życia, choć tempo zmian jest wtedy znacznie wolniejsze. Życzę powodzenia i dalszych postępów w terapii.


    K

    Niestety na NIE. Poszłam z córką w wieku 2,5 miesiąca z napięciami. Początkowo myślałam, że dość ładnie został opisany problem, jednak po wizycie u innego osteopaty, okazało się, że pierwsza diagnoza była bardzo powierzchowna.
    Dostałam ćwiczenia od osteopaty. Po owych ćwiczeniach, córka zaczęła spinać się jeszcze bardziej. Pan chciał abym przyszły na kontrolę po 3 tygodniach. Dziś już wiem, że to zbyt krótki czas po pierwszej wizycie u osteopaty aby ponownie ją sprawdzać. Wszystko musi zacząć samo procesować w ciele trochę dłużej.
    Poszłam do innego osteopaty, gdzie po dwóch dniach widziałam różnicę w ruchach córki- na plus!
    Dodatkowo Pan Łukasz ma dość specyficzny sposób bycia. Śmieszkowy, który mi nie odpowiadał. Tłumacząc co robić używał stwierdzeń “nic na siłę wszystko młotkiem”. Myślę że nie każdy ma ochotę na żarty w momencie gdy dziecko wylewa łzy na kozetce (a tak było). Nie potrafił uspokoić dziecka jak i nie przerwał choć na chwilę ćwiczeń abym ją uspokoiła córkę.

     • dr Łukasz Radziszewski osteopatia dziecięca  • 

    A

    U Pana Łukasza byliśmy na kilku wizytach z dzieckiem. Z pierwszych dwóch wizyt byliśmy zadowoleni. Został przeprowadzony szczegółowy wywiad, badanie, terapia wraz z wyjaśnieniem tego co jest robione u dziecka. A na samym końcu zlecone ćwiczenia do domu. Wielka szkoda że na kolejnych wizytach nie bylo już tak kolorowo i jakość obsługi spadła. Nie otrzymywaliśmy odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Pan Łukasz cały czas odczytywał wiadomości przychodzące na zegarku i rzucał nie śmiesznymi żartami np. że dziecku odpadnie główka. Kolejnym minusem są notoryczne opóźnienia. Sam gabinet znajduje się w starej kamienicy, aby się do niego dostać należy pokonać strome schody bez podjazdu. W gabinecie brak podstawowego wyposażenia jak przewijak, gdzie niemowlęta stanowią sporą część pacjentów. Korytarz w gabinecie wąski. Poczekalnia mało estetyczna z obdartymi krzesłami, która wskazuje na brak szacunku do pacjentów.

     • dr Łukasz Radziszewski osteopatia dziecięca  • 

    A

    Do tej pory, jak chodzilam na zabieg fali uderzeniowej w TYM GABINECIE ale u innego terapeuty trwał on jakies +\- 10 minut. Były to 2 przyłożenia fali na dwie strony kręgosłupa po kilka minut.Zawsze płaciłam 60zl.( odbyłam 3-4 przynoszące ulgę wizyty) Dzisiejsza wizyta okazała się 3 minutowa 1,5minx2. Usłyszałam, że „mamy opóźnienie i nie ma czasu”- cytuję. Dodatkowo zasugerowano mi, że powinnam wybrać opcję 2 przyłożenia (bo teraz rozłożył mi czas dwóch przyłożeń fali na dwie strony kręgosłupa ). jak przypuszczam za 2 przyłożenia zapłaciłabym 120 zł, gdzie zawsze płaciłam 60 zł . Zaskakująca zmiana. Zaskakujące skrócenie czasu terapii falą.

     • mgr Szymon Plekan Fala uderzeniowa  • 

    K

    Metody doktora nie przyniosły rezultatów lub rezultaty były minimalne. Przy tak wielu pozytywnych opiniach oczekiwałam większych efektów u dziecka. Wszystkie wizyty były opóźnione co jest bardzo uciąźliwe dla rodziców kilkutygodniowego dziecka.

     • dr Łukasz Radziszewski osteopatia dziecięca  • 

    dr Łukasz Radziszewski

    Szanowna Pani Katarzyno,

    Jest mi niesamowicie przykro, że nie jest Pani zadowolona z świadczonych przeze mnie usług.
    Na efekt terapii nie składa się tylko i wyłącznie moje działanie - jest to jedna ze składowych całości.
    Tak jak zaznaczam podczas wizyty, bardzo ważne jest stosowanie się do zaleceń i wykonywanie ćwiczeń z dzieckiem codziennie. Pozwalam moim pacjenta na nagrywanie zaleconych ćwiczeń czy zaleceń, przekazywanych podczas wizyty właśnie po to, aby mogli je wykonywać w domu zgodnie z zaleceniami. Dopiero praca zespołowa rodzica oraz terapeuty pozwala na osiągnięcie zamierzonego efektu.

    Pozdrawiam Serdecznie

    dr Łukasz Radziszewski


    To moja pierwsza wizyta i przyniosła dużą ulgę w dolegliwościach bólowych. Zaraz po wizycie było super z potem jednak ból wrócił, chociaż nie tak duży. Komfort znacznie się poprawił. Jestem ciekawa kolejnych wizyt. Pozytywnie

     • dr Łukasz Radziszewski Terapia manualna z wykorzystaniem technik osteopatycznych  • 

    S

    Jestem pacjentka Pana Łukasza od kilku miesięcy, zgłosiłam się z różnymi dolegliwościami związanymi z postepujaca ciaza, w której jestem (dretwienia w udzie, biodrze, szyi etc.).
    Pan Łukasz rzetelnie ocenił stan i dolegliwości, z którymi się zmagałam, wyjaśnił potencjalne przyczyny, przeprowadzil aktywna terapie na miejscu, a także zaproponował cwiczenia do robienia w domu, które przyniosły zamierzony skutek. Dolegliwości bólowe mimo stanu ciazy, rosnącego brzucha i mojej wagi ustąpiły niemal w 90%. Serdecznie polecam.

     • dr Łukasz Radziszewski konsultacja fizjoterapeutyczna  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania