ul. Powstańców Warszawskich 25a/2, 80-152 Gdańsk
„Nie słucha czy nie słyszy?
Dlaczego dziecko czasem przestaje nas słuchać?
Nie zawsze chodzi o nieposłuszeństwo.
„Ile razy mam ci powtarzać?”
„Przecież przed chwilą cię o to prosiłam!”
„Dlaczego ty nigdy mnie nie słuchasz?”
Znasz te sytuacje? Prosisz dziecko o coś raz, drugi, trzeci… a ono nadal robi swoje. W końcu tracisz cierpliwość, podnosisz głos, a dziecko dopiero wtedy reaguje.
Z czasem może się wydawać, że bez krzyku nic się nie da załatwić. Ale warto przyjrzeć się temu, w jaki sposób prosimy dziecko o wykonanie różnych rzeczy.
Czasami, zupełnie nieświadomie, utrudniamy mu usłyszenie i wykonanie naszego polecenia.
Co może sprawiać, że dziecko nas nie słucha?
– Mówimy z drugiego pokoju. Dziecko jest zajęte zabawą i nawet nie zauważa, że coś do niego mówimy. Podejdź, nawiąż kontakt i dopiero wtedy przekaż prośbę.
– Wydajemy kilka poleceń naraz. „Posprzątaj, umyj ręce, odłóż zabawki i chodź jeść” może być dla dziecka zbyt dużą ilością informacji. Lepiej przekazywać zadania po kolei.
– Pytamy, choć nie dajemy wyboru. „Może już pójdziemy spać?” brzmi jak propozycja, chociaż decyzja została już podjęta. W takiej sytuacji lepiej powiedzieć spokojnie: „Jest już pora spać”.
– Nie dajemy dziecku czasu na reakcję. Czasem powtarzamy polecenie po kilku sekundach, choć dziecko potrzebuje chwili, żeby przerwać zabawę i zareagować.
– Powtarzamy prośbę wiele razy. Jeśli dziecko słyszy to samo dziesięć razy, może przyzwyczaić się, że nie musi reagować od razu. Warto powiedzieć jasno, czego oczekujemy, i dać mu czas.
– Składamy obietnice lub groźby, których nie realizujemy. Kiedy zapowiadamy konsekwencje, a później z nich rezygnujemy, nasze słowa tracą znaczenie. Lepiej mówić tylko o tym, co naprawdę jesteśmy w stanie zrobić.
– Próbujemy rozmawiać w środku silnych emocji. Gdy dziecko jest bardzo zdenerwowane, może mieć trudność ze skupieniem się na naszych słowach. Najpierw pomóżmy mu się uspokoić, a dopiero później wróćmy do rozmowy.
– Wydajemy zbyt ogólne polecenia. „Ogarnij pokój” może być dla dziecka niejasne. „Włóż klocki do pudełka” to już konkretna wskazówka, od której może zacząć.
Nie chodzi o to, żeby każde polecenie zamieniać w długą rozmowę ani żeby rezygnować z zasad. Dzieci potrzebują granic, ale równie ważne jest to, w jaki sposób je stawiamy.
Czasem wystarczy podejść bliżej, powiedzieć jedno konkretne zdanie i dać dziecku chwilę na reakcję. To drobne zmiany, które mogą ułatwić codzienne funkcjonowanie całej rodzinie.
A jeśli zdarza Ci się tracić cierpliwość, pamiętaj — nie musisz być idealnym rodzicem. Ważne, żeby zauważać, co nie działa, i próbować inaczej.
Jeśli codzienne konflikty i trudności w porozumieniu z dzieckiem stają się dla Was obciążające, zapraszamy na konsultację. Wspólnie poszukamy sposobów, które będą pomocne dla Waszej rodziny.
Spójrz w głąb siebie
Wsparcie dla dzieci, młodzieży oraz dorosłych
ul. Powstańców Warszawskich 25a/2, 80-152 Gdańsk
Zadzwoń i umów wizytę: 508 975 572 lub umów wizytę na Znanym Lekarzu
06/10/2026