Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Absolwent WAM w Łodzi, specjalista ginekolog-położnik. Specjalizuje się w ginekologii, ginekologii estetycznej, badaniach prenatalnych, USG piersi. Jestem uczestnikiem wielu międzynarodowych konferencji oraz szkoleń. Należę do PTGiP oraz posiadam uprawnienia FMF. 

Zakres porad

  • Położnictwo i ginekologia
  • Medycyna estetyczna

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli (Tylko pod niektórymi adresami)

Rodzaje konsultacji

Zdjęcia i filmy

Logo
lek. Grzegorz Babula

Nowa 8C, 43-100 Tychy

Zapraszamy Państwa serdecznie do naszego nowego miejsca!

08/10/2025

Usługi i ceny

  • Konsultacja ginekologiczna

    250 zł

  • HPV z podłoża płynnego (14 genotypów) + cytologia płynna LBC

    450 zł

  • Rewitalizacja okolice intymne

    Od 600 zł

  • Redukcja zmarszczek toksyną botulinową

    Od 500 zł

  • Prowadzenie ciąży

    250 zł

Adresy (2)

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
NZOZ O-Med Aleksandra Plata-Babula

Nowa 8C, 43-100 Tychy

Dostępność

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
O-Med Aleksandra Plata

11 Listopada 3B/1, 32-600 Oświęcim

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

74 opinie

Najczęściej wymieniane przez pacjentów

  • Szczegółowe wyjaśnienia
  • Zaangażowanie lekarza
  • Przyjazny gabinet

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • P

    Do tej pory uważałam że to dobry lekarz. Ze względu na komplikacje w poprzednich ciążach i poronienia ostatnią prowadziłam u niego.Gdy zgłosiłam sie do niego ze skurczami, i z zapaleniem krtanii, zrobił usg, powiedział ze wszystko jest w porządku, dotknął brzucha i powiedział że nie czuje skurczy(chociaż mówiłam ze mam je co 4-5 min.) . Usłyszałam że będę panikować przy każdym przeziębieniu, (choć wiedział że w moim przypadku przeziębienie powoduje infekcje) i że nawet jak się dziecko urodzi teraz, to nie przeżyje. Przepisał antybiotyk i tyle. 4 godziny później pojechałam na SOR. Pomimo podanych leków, skurczy nie udało się zatrzymać i straciłam dziecko. Mogłam od razu jechać do szpitala a nie czekać na wizytę u niego. Jeżeli chodzi o prowadzenie ciąży z komplikacjami odradzam.

     • W innym miejscu Ciąża  • 

  • N

    Jestem bardzo rozczarowana badaniem USG, które robił mi Pan doktor. Robiąc wcześniejsze badania prenatalne w Katowicach, byłam bardzo zadowolona, zostało mi wtedy wszystko wytłumaczone co i jak z dzidziusiem, badania trwały około pół godziny, trafiłam na Pana doktora przy trzecich badaniach, gdzie płaciłam a nie... I bardzo żałuję, że nie poczekałam z wizytą u innego lekarza. Badanie trwało zaledwie 10 minut z czego prosząc o nagranie całego badania, została nagrana tylko część gdzie pokazana jest tylko główka dziecka... Również żarty Pana doktora nie były na miejscu ... Być może to taki typ człowieka.

     • W innym miejscu badania prenatalne  • 

  • T

    Moja ciąża od początku była ciężkim przypadkiem. Mój ginekolog stwierdził dużą przezierność karkową w 13 tygodniu. Byliśmy z mężem załamani.Nie wiedzieliśmy co robić. Po wizycie u mojego lekarza postanowiliśmy z mężem skonsultować wyniki jeszcze w dwóch placówkach. W Genomie w Rudzie Śląskiej oraz własnie u Pana doktora Babuli w Angelus. Pierwsze odwiedziliśmy Genom ( kość nosowa obecna, przepływy prawidłowe, przezierność 5,9mm). Lekarka wykonująca badanie powiedziała że to jeszcze o niczym nie świadczy że tak się zdarza i że dzieci rodzą się zdrowe- żebyśmy się nie martwili. Następnie udaliśmy się do doktora Babuli. Chcieliśmy aby nagrał nam płytę. Pan doktor na swoim USG na którym nawiasem mówiąc nic nie było widać stwierdził BRAK KOŚCI NOSOWEJ, NIEPRAWIDŁOWE PRZEPŁYWY oraz PRZEZIERNOŚĆ RZĘDU 9mm! Dodatkowo powiedział że nie nagrał płyty bo takie złe wyniki nie opłaca się nagrywać. Zasugerował że najlepiej usunąć ciąże. Całe szczęście że nie posłuchaliśmy tego "lekarza". Dziś nasza mała córeczka ma 6 tygodni. Jest zupełnie zdrowa, żadnych wad genetycznych...itp. STANOWCZO NIE POLECAM TEGO LEKARZA. Szkoda że tak jak moja poprzedniczka nie napisaliśmy skargo na tego lekarza- może dzięki temu uchroniło by to następne przyszłe mamy przed wyborem takiego ginekologa.

     •  • 

  • Obiecaliśmy sobie z mężem, że wystawimy opinię o lekarzu....
    Byliśmy na badaniach prenatalnych USG u dr Babuli, podczas których stwierdził,że muszę umówić się na amniopunkcję , bo nie widzi kości nosowej płodu, przepływy niepewne, przeziernośc duża, wg dziecko będzie miało ZD i skierowała na testy PAPPA i do widzenia. Byliśmy w szoku. Bezdusznie nas potraktował, nie dał ani jednego zdjęcia usg, opis bardzo ogólny. Zapłakana poszłam oddać krew,..Koszmar trwał kilka dni, biochemia wyszła dobrze, niestety dr nie skomentował tego,nasza decyzja co dalej. Zostaliśmy sami, po kilku dniach, gdy ochłonęliśmy poszliśmy potwierdzić diagnozę u innego lekarza i tu ....szok. Wszystko ok, faktem było to, że przezierność była wyższa, ale to wg innego lekarza niczego nie dowodziło... Napisaliśmy skargę, która została pozytywnie rozpatrzona.Przeszłam badania genetyczne, amniopunkcję... Nie chcę wracać do tych dramatycznych chwil, ale o takich rzeczach trzeba pisać,..
    Nasze w pełni zdrowe szczęście śpi teraz w łóżeczku i to jest najważniejsze! Warto wybierać specjalistów, a niestety dr do nich nie należy(moja subiektywna ocena?).

     •  • 

  • Nie potrafił wyleczyć mnie ze zwykłej infekcji, Po dwóch miesiącach chodzenia do niego, mój stan tak sie pogorszył, że czekał mnie tylko szpital. Nie mogłam chodzić, siedzieć ani normalnie funcjonować. Jeśli macie na uwadze swoje zdrowie, a co ważniejsze zdrowie swoich nienarodzonych dzieci, to trzmajcie sie z daleka od gabinetu tego lekarza.

     •  • 

  • Nie polecam tego lekarza. Prowadził moją ciążę i za każdym razem bardziej interesowało go jaką płeć ma dziecko, a o stan serca czy innych narządów musiałam się dopytywać. Poza tym nie potrafi zadziałać podczas zwykłego przeziębienia pacjentki, odsyła do innych lekarzy i straszy poronieniem. Brak wyczucia i profesjonalizmu.

     •  • 

  • Nie polecam choć jestem mężczyzną. Tak moją żonę przyjął, że nawet karty ciąży nie wypisał, jednocześnie dając do zrozumienia że spisuje jej ciąże na straty ( żona ma zapalenie krtani i jest w I trymestrze ciąży). Niekompetentny bez podstawowej wiedzy medycznej nie wykonał żadnych badań !!!!! Pobrał pieniądze i do widzenia. Jeśli tak się prowadzi ciąże ( umywając ręce od problemu) to chciałbym aby tacy lekarze nie byli dopuszczani do praktyki. Nie polecam i proponuję trzymać się od tego Pana jak najdalej.

     •  • 

  • Moja żona była w ciąży. Lekarz prowadzący wysłał nas na badania prenatalne. Wprawdzie polecił nam klinikę w Katowicach, my wybraliśmy inną. W sumie badanie te nie były konieczne, żona młoda, pierwsze dziecko, żadnych chorób w rodzinie. Mimo to, zdecydowaliśmy się. Wybraliśmy trochę przypadkowo klinikę, gdzie rezyduje pan Babula. Moja żona nigdy nie była najszczuplejsza, dlatego obraz wszystkich badań w ciąży był niedokładny. Inni lekarze robili je więc dopochwowo. Wszyscy, poza panem Babulą. Badanie zrobił przez brzuch. Po skończeniu badania stwierdził, że nasza dzidzia za dużą przezierność karku. Wynosiła ona ponad 4, gdzie norma wynosi około 1.5 z tego co pamiętam, może ciut więcej. Bardzo sucho oznajmił mojej żonie, że musimy zrobić biochemię, która wszystko wyjaśni. W sumie koszt tych badań wyniósł około 450zł. Ponadto powiedział, że wg polskiego prawa mamy możliwość usunąć ciążę, bo prawdopodobieństwo jakieś choroby typu zespół Downa wynosi w naszym przypadku 1:12. Także dziecko na pewno urodzi się chore. Po zrobieniu biochemii zadzwonił. Nie chciał powiedzieć, jaki jest jej wynik. Strasznie kręcił. Nalegał wręcz na zrobienie aminopunkcji. Oczywiście w jego klinice , za grube pieniądze. W tym samym tygodniu na szczęście powtórzyliśmy badania w innej klinice. Badanie dopochwowe, opatrzone szczegółowym opisem i zdjęciami. Od pana Babuli nie dostaliśmy żadnego zdjęcia. Tylko suchy opis, bez wyjaśnień. Kiedy moja żona powiedziała mu, że powtórzyła badanie i biochemia wyszła w porządku i przypuszczamy, że to on się pomylił, rzucił słuchawką.
    W niedzielę Wielkanocną urodził się nam piękny i zdrowy synek. A pan Babula nie zasługuje moim zdaniem na tytuł doktora. Nie polecam.

     •  • 

  • G

    Doktor Babula był moim pierwszym ginekologiem, więc bardzo ceniłam sobie jego zdanie do czasu. Od zeszłego roku staramy się z mężem o dziecko, niby wszystko w porządku, ale czemu nie mogę zajść w ciążę. Polecił nam inseminacje tylko 450 zł, ale i to nie przyniosło zamierzonego efektu. Potem na raz stwierdził, że trzeba zrobić drożność jajowodów (poprawna kolejność!!!). Najpierw umawiał się na kwotę 500 zł, a jak przyszło płacić to 550 zł, już nie wspomne o samych wizytach, których było około 4, każda to kwota z rzędu 100 zł. W końcu za namową mamy udałam się do dr Tylnickiego, który na pierwszej wizycie stwierdził, że mam sporą nadżerkę i coś jest nie tak z moimi jajowodami. Trzecią wizytę miałam już na oddziale ginekologi w Olkuszu, gdzie jest Ordynatorem. Teraz jestem już po laparoskopi z rozpoznaniem endometriozy I stopnia i nie miała żadnej możliwości zajścia w ciąże z ta chorobą. Wartym uwagi jest również fakt, że dr Babula oferował mi już zajście w ciąże in vitro!!!!
    Proszę zastanówcie się zanim udacie sie do niego na wizytę.

     •  • 

  • G

    Końcem stycznia stwierdziłam, że jestem w ciąży.. umówiłam się na wizytę, ciąża potwierdzona, cała rozmowa trwała nie więcej niż 5 minut, koszt 100 zł.. nie dostałam odpowiedniego zaświadczenia do pracy, bo niby za wczas.. kolejna wizyta w połowie lutego.. trwała tylko troszkę dłużej.. na USG wyszło, że wszystko w porządku.. w końcu dostałam zaświadczenie o ciąży do pracy (tu pan był zdziwiony, że nie dał go poprzednim razem), ale zwolnienia już nie, bo "ciąża to nie choroba".. koszt tej wizyty to również 100 zł.. żadnego skierowania na badania nie otrzymałam, bo podobno wszystko rozwijała się prawidłowo.. teraz jestem po ostatniej wizycie.. 12 tydzień ciąży, czułam się rewelacyjnie, mdłości mniejsze, ale były, brzuszek się powiększył.. robimy USG i ogromna irytacja tego pana, bo nie może znaleźć dziecka.. w końcu ma, chwilkę obraca tym urządzeniem, po czym bez żadnych słów wsparcia oznajmia mi, że mamy cytuję "ekstremalną sytuację", bo dziecko nie żyje.. dodał tylko, że serduszko nie bije i dziecko niestety nie rośnie.. nic więcej się od tego pana nie dowiedziałam.. jedynie tyle, że czasem tak bywa, bo natura płata figle.. wypisał mi skierowanie na zabieg do szpitala (na pytanie do którego, również był zirytowany, bo on mi nie będzie mówił, co mam robić).. po czym poinformował mnie, że wizyta kosztowała mnie 50 zł i pożegnał się.. zero delikatności, zero wsparcia.. dlatego moja opinia nie może być inna.. ostrzegam Was drogie Panie, lepiej się zastanówcie, zanim do niego pójdziecie..

     •  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania