Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adres

Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa
Centrum Medyczne Babka Medica

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Gotówka, Karta płatnicza

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych psychologów w pobliżu

Moje doświadczenie

O mnie

Psycholog z ponad dwunastoletnim stażem pracy, zajmujący się tematyką snu dzieci. www.zaklinaczkasnu.pl Przez wiele lat ekspert Przychodni Spec...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • Bezsenność
  • Problemy wychowawcze
  • Zaburzenia snu

Specjalizacje

  • Psychoterapia dzieci

Usługi i ceny

Popularne usługi

Konsultacja online


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 250 zł

Centrum Medyczne Babka Medica


Konsultacja psychologiczna


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 200 zł

Centrum Medyczne Babka Medica

Pozostałe usługi

Badania psychologiczne


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 200 zł

Centrum Medyczne Babka Medica


Badania psychologiczne dzieci


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 200 zł

Centrum Medyczne Babka Medica


Edukacja rodzicielska


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 200 zł

Centrum Medyczne Babka Medica


Grupy wsparcia


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 1 zł

Centrum Medyczne Babka Medica


Poradnictwo dla rodziców


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 200 zł

Centrum Medyczne Babka Medica


Poradnictwo psychologiczne


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 200 zł

Centrum Medyczne Babka Medica


Psychoedukacja


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 200 zł

Centrum Medyczne Babka Medica


Warsztaty psychologiczne


Słomińskiego 19 lok. 517, Warszawa

od 1 zł

Centrum Medyczne Babka Medica

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
69 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
I
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Polecamy współpracę z Panią Emilią!
Dzięki naszej ponad miesięcznej współpracy udało się 16- miesięcznego synka:
- nauczyć wreszcie samodzielnie zasypiać (bez spania na piersi albo na rękach u rodziców, babci)
- zakończyć laktację (pierś elementem niezbędnym do zaśnięcia)
- przeprowadzić syna do własnego pokoju, do własnego łóżeczka (wcześniej spał z nami, z uwagi na kp i „niedokladalność”)
- wprowadziliśmy prawdziwą rutynę naszego dnia (z którą wcześniej walczył i nie pozwalał wprowadzić)
- rodzice odzyskali swoją sypialnię :)

Mogłabym wiele opowiadać - mieliśmy cały czas jakieś wyzwania - a to ząbki, a to bolał brzuszek, a to przeziębiony, a to raz usypia Mama, a raz Tata. W pierwszych trzech tygodniach - mam wrażenie, ze w każdym z nich wykonaliśmy inny rodzaj pracy, który finalnie przybliżał nas do celu. Zweryfikowaliśmy tyle różnych sytuacji, w których może się znaleźć dziecko vs sen, że wiemy co w danej sytuacji może zadziałać, a gdzie trzeba improwizować (ale wg znanych sposobów).

Dziękujemy Pani Emilii za wszystkie słowa wsparcia, nawet w najtrudniejszych momentach (po kilkanaście prób odkładania do łóżeczka) wciąż dostawaliśmy wskazówki jak spróbować do tego podejść, tak, żeby dziecko zasnęlo komfortowo, a nie z wyczerpania. Szybki, sprawny kontakt. Jasne zasady współpracy, polecamy serdecznie!!


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Polecam serdecznie wspolprace z pania Emilia. Otrzymalam rady i narzedzia,ktore pomagaja w ,,walce,, ze snem mojej coreczki.
Czytalam tu wiele opini,ze juz po paru nocach dzieci zasypialy same i przesypialy cale noce. Moge odrazu uczulic, ze kazde dziecko jest inne i znajduje sie na roznych etapach rozwoju i nie zawsze odrazu uda sie naprawic wszystko naraz ale zareczam,ze pomoc pani Emili sprawi,ze wiele sie zmieni , naprawi i polepszy. Moze odrazu a moze etapami a moze po jakims czasie ale na pewno zmiany sie pojawia.

Nasza coreczka nie potrafila zasnac /spac bez smoczka oraz mojej piersi. Dzielilam z nia lozko aby tylko moc choc troche sie wyspac.
Dzis, 3 tygodnie od zaczecia wspolpracy nasza corka spi we wlasnym pokoju i wlasnym lozeczku. Bez smoczka i bez mojej piersi w buzi.
Przesypia wiekszosc nocy, czasem zdarza sie ,ze cale. Jesli sie wybudzi ,bardzo czesto potrafi zasnac sama, czasem trzeba jej pomoc ale zdarza sie to raz moze dwa w ciagu nocy a nie 6 czy 8 jak zdarzalo sie to wczesniej.
Wciaz mamy problem z drzemkami w ciagu dnia- mala czesto wybudza sie po pierwszej fazie snu ( choc nie zawsze) i wtedy trzeba byc obok ,aby pomoc jej zasnac ponownie. Ale konsekwentnie i spokojnie pracujemy i nad tym.

Trzeba sie przygotowac na pierwsze 2 ciezkie dni i noce ,kiedy dziecko zapoznaje sie z nowa sytuacja i mu sie to nie podoba. U nas bylo ciezko, duzo placzu, malo snu i zwatpienie czy warto i czy sie uda ale po kilku dniach dziecko zaczyna rozumiec nowa sytuacje.

Czesto zazdroszcze rodzicom, ktorych dzieci nie maja problemow z drzemkami w ciagu dnia i moga zabrac dziecko gdzies ze soba z mysla, ze dziecko najwyzej pospi w aucie czy wozku. U nas kazdy dzien wymaga planowania i logistyki tak,aby mala mogla pospac w sowim lozku poniewaz w aucie czesto wybudza sie juz po 20/30 minutach i nie zasypia z powrotem. Wiaze sie to z tym,ze czesto rezygnujemy z wyjsc lub podrozy w dalsze miejsca. Kiedy juz nie mozemy czegos odmowic lub odwolac, staramy sie jak najlepiej rozwiazac drzemki ( nawet jesli czasem koncza sie porazka)..to jednak odrazu na drugi dzien wracamy szybko do naszej rutyny zaplanowanej przez pania Emilie a corka nie protestuje.

Jesli macie watpliowsci,tak jak ja na poczatku, czy warto- prosze sie nie zastanawiac. Warto! Nawet jesli na poczatku bedzie trudno a efekty nie przyjda po paru dniach ( to nie magia tylko proces). Pani Emilia podaruje Wam rady i narzedzia, ktore pomoga w gorszych dniach.
Dzieki wspolpracy z pania Emilia bedzie mi na pewno latwiej przy kolejnym dziecku i wiem jakich bledow nie powiele.
Oprocz wiedzy i pomocy, pani Emila podarowuje duza dawke spokoju i zyczliwosci.
Jest cierpliwa i odpowiada na kazde pytanie zatroskanego rodzica.
Dopasowuje indywidualnie nowe rozwiazania pod potrzebe dziecka - na biezaco podczas wspolpracy. Pyta o zdrowie i stan dziecka, angazuje sie i sprawdza na biezaco sytuacje. Mimo tak duzej ilosci pacjentow pamieta o kazdym przypadku i anagzuje sie tak samo. Nie zostawia rodzica samego dopoki sytuacja sie nie ustabilizuje ( nawet jesli wspolpraca trwa dluzej niz normlanie).

Widac ,ze pani Emilia naprawde przeszla to samo jako matka oraz ,ze jest specjalista w tej dziedzinie.

Jesli tylko mozecie, pozwolcie sobie na scisla wspolprace poniewaz codzienne wsparcie oraz ,,obecnosc,, p Emili( w naszym przypadku smsy, mejle,telefon) przy kazdej sytuacji jest nieoceniona. Zawsze mozna zapytac poradzic sie i upewnic czy nie popelniamy jakiegos bledu.

Jeszcze raz szczerze polecamy wspolprace z p Emilia kazdemu rodzicowi , ktory czuje,ze jego dziecko spi nie tak jak powinno. Prosze nie wierzyc w ,,zlote rady,, ciotek i mam , ktore mowia,ze tak ma byc i ze to minie.
Mozliwe,ze minie ale pytanie jak dlugo mozna sie meczyc , chodzic niewyspanym i rozdranionym. Jesli mozna cos polepszyc, pomoc dziecku i sobie to warto zaufac specjaliscie.
Argumenty o nocnej bliskosci tez prosze odlozyc na bok ( jest to wazne w pierwszych 2 3 miesiacach zycia) ale nie kiedy dziecko zaczyna raczkowac i gryzc brodawki :D Mozna okazywac bliskosc przez caly dzien, bedac wyspanym. Dziecko tez lepiej funkcjonuje w ciagu dnia ,kiedy przespi wiekszosc nocy a nie poszukuje smoczka co godzine. Pozatym p Emilia zawsze podkresla,ze dobro i bezpieczenstwo dziecka jest priorytetem i nigdy nie pozwala wyplakiwac sie dziecku czy pozostawiania go samemu sobie tylko upomina o reagowaniu ,kiedy dziecko nas potrzebuje.

Jednym slowem, konczac ma chaotyczna opinie , pisana w emocjach :) - nie bac sie i smialo zaczynac wspolprace z p Emilia!


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Z usług Pani Emilki korzystałam pół roku temu, kiedy to moja 7 miesięczna córeczka w nocy budzila się co chwila, a przy tym ja w ogóle nie spałam. Pani Emilka zdziałała cuda, dzięki jej wskazówkom cała nasza rodzina zaczęła się wysypiac, praktycznie już od pierwszej nocy. Teraz po kilku miesiącach zwróciłam się do Pani Emilki w sprawie pomocy przy regulacji snu córeczki, która właśnie zaczęła żłobek i na skutek zmian w harmonogramie dziennym, skróceniu uległ trochę sen nocny. Oczywiście w tym przypadku także dostalam cenne wskazówki, ktore od razu wprowadziłam w życie. Pani Emilka cąły czas pozostawała ze mną w kontakcie, nigdy nie musiałam czekac dlugo na odpowiedź. W razie wątpliwości dopytuje, bardzo cierpliwie i wyczerpująco tłumaczy i instruuje.:)Polecam z całego serca:)


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Do Pani Emilii trafiliśmy z niespełna półrocznym synkiem z powodu jego problemów ze snem, w szczególności krótkimi, niezbyt regenerującymi drzemkami.

Nasze oczekiwania dotyczyły pomocy w nauczeniu dziecka umiejętności samodzielnego wyciszenia się licząc, że w efekcie synek nauczy się zasypiać sam, bez potrzeby usypiania przez rodziców.

Konsultacja poprzedzona została obszernym wywiadem wraz z historią metod stosowanych celem pomocy z zasypianiem. Z uwagi na fakt, że korzystamy z aplikacji do notowania aktywności dziecka przekazaliśmy również szczegółową historię z podziałem na dni, z wyszczególnieniem kluczowych elementów takich jak godziny i długości drzemek oraz pory karmienia.

Otrzymane podsumowanie okazało się być opracowaniem pokroju kopiuj/wklej: połączeniem truizmów i hipotez zaczerpniętych bezrefleksyjnie z anglojęzycznych opracowań, w szczególności od znanej brytyjskiej autorki Tracy Hogg. Z odpowiedzi można wywnioskować, że Pani Emilia nie zapoznała się z dotychczasową historią dziecka, gdyż zawierała ona odniesienia do zdarzeń, które nie pokrywały się z przekazanymi przez nas informacjami i prawdopodobnie dotyczyły innego dziecka. Zaproponowany harmonogram dnia był nieadekwatny do wieku dziecka i zakładał bardzo długie czasy aktywności, a na zadane pytania uzyskaliśmy odpowiedzi wymijające, które nie były rozwinięciem, a powtórzeniem przekazanych w pierwszej odpowiedzi treści.

Zasugerowana przez Panią Emilię metoda nauki zasypiania to nic innego jak lekko zmodyfikowana “Pick Up, Put Down” Tracy Hogg. Metoda która w teorii wydaje się być logicznym i ludzkim kompromisem kompromisem pomiędzy podejściem nadopiekuńczym, a “Cry It Out” Richarda Ferbera. W rzeczywistości jednak opiera się na założeniach, które nie muszą mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości; trochę jak szkolne zadania z fizyki, które zakładają brak tarcia, nieskończoną sztywność obiektów. Najbardziej nierealnym założeniem okazało się aroganckie przeświadczenie o niezawodności metody już od pierwszego podejścia, przekonanie że dziecko na pewno zaśnie już w pierwszym okienku przeznaczonym na drzemkę. Co jednak począć, gdy uspokajamy dziecko sto, dwieście i więcej razy, a sen nie nadchodzi i płacz zamiast się redukować eskaluje? Co zrobić, gdy metoda nie działa? Kontynuować usypianie, czy może przejść do zaplanowanej w harmonogramie fazy aktywności, wiedząc, że nie będzie to normalna aktywność, a marudzenie, płacz i słanianie się z wyczerpania? Na to pytanie nie uzyskaliśmy rzeczowej odpowiedzi.

W efekcie synek w końcu zasypiał, ale nie wskutek wyciszenia a z wyczerpania. Jak łatwo się domyślić taki sen był niespokojny i kończył się pobudką z płaczem. Należy przy tym zaznaczyć, że piszę o wyjątkowo pogodnym dziecku, które płacze niezwykle rzadko. Przy okazji nabawił się lęku przed łóżeczkiem i każde odłożenie powodowało płacz. Niepokój m.in. przyśpieszony oddech, wywołało już samo wejście do sypialni czy zaciągnięcie rolet.

Zgubne efekty konsultacji na szczęście udało nam się z czasem odwrócić, a nasza historia niech będzie nauczką dla innych rodziców.

mgr Emilia Dziadosz

Podczas pierwszej konsultacji rodzice zawsze informowani sa o tym, ze czasem konieczne jest zmodyfikowanie planu, bowiem nie jestem w stanie z gory przewidziec jak zachowa sie to konkretne dziecko na zaproponowane dzialanie.
Mozliwe jest podjecie scislej wspolpracy, jak i pojedyncza konsultacja.
To tak, jakby oczekiwac, ze jeden lek czy terapia beda dzialaly na wszystkich tak samo...
Choc „baza”czesto jest zblizona(bo i problemy bardzo podobne), to czasem niezbedne jest dostosowanie moich wskazowek do konkretnych zachowan dziecka.

Co do zaproponowanych metod, mama napisala mi bardzo celnie, nie majac wczesniej zastrzezen do zaproponowanych przeze mnie metod:
„ Gdybyśmy robili tylko to co nie wywołuje płaczu u Jaśka, to nie byłby nigdy kąpany, przewijany, ubierany, szczepiony, miałby anemię, i leżał cały czas na plecach. Do trzech pierwszych czynności przyzwyczaił się w końcu po kilku tygodniach ;)”

To, co pan tu napisal , nie obrazuje rowniez dokladnie tego, co zaproponowalam w przypadku pana dziecka (z alergia, z refluksem, urodzonego 5tygodni przedwczesnie- wczesniaki, z powodu chociazby niedojrzalosci ukladu nerwowego, sypiaja znaczaco slabiej, maja krotsze cykle, fazy snu, upraszczajac)- pisze o tym, by pokazac zlozonosc problemu.

Absolutnie nie kopiuje zadnych metod, a korzystam z ponad 14letniego juz doswiadczenia. Niestety, czasem konieczne jest zweryfikowanie i zmodyfikowanie planu, co , zawsze wskazuje(nie pozniej niz w 2-3dobie od wprowadzenia planu w zycie).

Mama, z ktora korespondowalam, nie chciala, jednak ostatecznie, mimo wczesniejszej wiadomosci do mnie, skorzystac z takiej opcji, a jedynie poinformowala mnie, ze plan sie nie sprawdza i nie widzi sensu podejmowania dalszych konsultacji, choc na wstepie wydawalo sie, ze sposob wspolpracy byl dla niej jasny:
„Jeśli sobie nie poradzimy w ciągu dwóch tygodni, na pewno będę bardzo potrzebować Pani pomocy, więc tak - jak najbardziej jestem zainteresowana :)
Na pewno zabrakło nam planu działania, jakichś konkretów - jeśli jedna metoda nie działała, to próbowaliśmy innej, co rzecz jasna oznacza również brak konsekwencji.”

Nie mialam nawet szansy zweryfikowac w czym tkwi problem, znalezc powodu, dla ktorego wdrazanie planu naprawczego w zycie nie idzie zgodnie z oczekiwaniami.

Cale szczescie osoby, ktore wspolpracowaly ze mna wiedza, ze zawsze staram sie wyczerpac temat az rodzice beda dokladnie wiedzieli jak postepowac i nigdy nie probuje mowic o swojej nieomylnosci(choc czasem przekonuje;), podpierajac sie doswiadczeniem do tego, ze warto sprobowac dalej), ale czasem tak, ja tlumacze, konieczne jest zweryfikowanie planu pod konkretne mozliwosci i potrzeby Malenstwa.

Jesli cos niepokoi rodzicow, koniecznie nalezy skonsultowac sie ze mna i znalezc tego przyczyne, a nie informowac, ze moje wskazowki nie dzialaja i konczyc konsultacje, by wlasnie nie doprowadzac do „zgubnych efektow”.
I niechaj to bedzie, jak pan pisze, nauka (nie nauczka) dla innych rodzicow :)

Pozdrawiam serdecznie,
Emilia Dziadosz


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Centrum Medyczne Babka Medica konsultacja online

Pani Emilia pomogła nam z córeczką i jej snem, gdy już byliśmy na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego. Dosłownie. Zaufaliśmy Pani Emilii, wdrożyliśmy jej wskazówki - trochę to trwało, zanim córka "załapała", ale na dłuższą metę, przyniosło nam (i dziecku) porządek, rytm dnia i bezpieczeństwo. Z czystym sumieniem możemy polecić Panią Emilię! :)


E
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Zgłosiliśmy się do Pani Emilli, ponieważ nasz niemal roczny synek nie potrafił zasnąć na drzemkę dłuższą niż 30 minut, a w nocy wybudzał się po kilka/kilkanaście razy, o położeniu go do łóżeczka nie było mowy, zawsze spał z mamą, przy piersi. Był przez to bardzo marudny, cierpiał on, cierpieliśmy my i nasz związek. Zdecydowaliśmy, że jeśli możemy sobie jakoś pomóc- musimy spróbować (wybraliśmy full pakiet). Pani Emilia okazała się bardzo ciepłą osobą, szanującą i wsłuchującą się w potrzeby dziecka, co było dla nas istotne- nie było mowy o "treningu snu" czy "wypłakiwaniu się".Była z nami podczas pierwszego usypiania, podczas pierwszej drzemki, uspokajała, pomagała. Wbrew temu czego się obawialiśmy, wszystko poszło lepiej, mniej nerwowo niż sądziliśmy. Synek usnął dość szybko w swoim łóżeczku, w kolejne dni bywało raz lepiej raz gorzej, ale Pani Emilia zawsze była z nami w kontakcie SMSowym. Udało się ustalić synkowi w miarę sztywny plan dnia, który bardzo pomaga w organizacji czasu. Synek przesypia całe noce- od 20 do 6,7 i co najważniejsze, budzi nas z uśmiechem:) Serdecznie polecamy Panią Emilię, nasi znajomi i rodzina, wiedząc jak to wyglądało wcześniej nazywają Ją czarodziejką!:)


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Do Pani Emilii napisaliśmy gdy nasz Synek miał 5,5 miesiąca zachęceni opiniami innych rodziców. Nasza historia jest podobna do wielu tutaj opisanych- chaotyczne dni, spanie w wózku i na rękach o różnych porach, martwienie się czy pogoda pozwoli na spacer bo bez niego nie bedzie drzemki, same drzemki różnej długości, częste wybudzenia w nocy. Łóżeczko stało w pokoju jako zbędny mebel. Mały był marudny, niechętnie się bawił. Po ciężkiej nocy czekał nas równie trudny dzień, każdy kto ma zmęczone i niewyspane dziecko wie o co chodzi. Liczyliśmy, że może uda nam się z pomocą Pani Emilii trochę uporządkować dzień i zredukować ilość wybudzeń w nocy. Efekty przeszły nasze oczekiwania- Synek szybko zasypia wieczorem, w nocy po karmieniach zasypia ponownie, drzemki w ciągu dnia pozwalają się zregenerować i już nie musimy martwić się czy będzie padać- jeżeli tak to Synuś zamiast na spacerku będzie spał w łóżeczku. Wypoczęte dziecko ma siłę i ochotę by się bawić i poznawać świat w towarzystwie równie wypoczętych rodziców. Byliśmy nastawieni na to, że początek będzie trudny- pierwsza noc taka była, później z każdym dniem było lepiej. Pani Emilia bardzo szybko odpisuje na wiadomości, trzyma rękę na pulsie i w razie problemów natychmiast podsuwa propozycję rozwiązań. Miesiąc później Synkowi zaczęły wychodzić ząbki jednak nadal usypia bez problemu zarówno na drzemki jak i sen nocny (czasami się wybudza jednak wiemy jak pomóc mu "dospać"). Mamy gorsze dni ale one się zdarzają, nie są codziennością. Synek jest uśmiechnięty, zaczepia całą rodzinę, jest noszony i wycałowany przez cały dzień, spokojnie usypia na sen nocny. Metody Pani Emilii nie mają nic wspólnego z "wypłakiwaniem" dziecka, przeciwnie- pozwalają lepiej je zrozumieć. Z czystym sumieniem polecamy skorzystanie z opcji kontaktu on-line.


I
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Świetny, zaangażowany specjalista z ogromną wiedzą i doświadczeniem. Dzięki Pani Emilii przestaliśmy się bać nocy, a nasz synek nauczył się zasypiać. Teraz cała wyspana rodzinka jeszcze bardziej cieszy się ze wspólnych chwil. Z całego serca polecam.


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Początkowo chciałam ze szczegółami opisać naszą historię, bo uważałam, że jest na granicy cudu, ale przejrzałam opinie, które już się pojawiły w tym portalu i widzę, że bolączki wszystkich rodziców są bardzo zbliżone. Więc w skrócie: dzięki pomocy pani Emilii, sześciomiesięczne dziecko zmieniło się z takiego, które trzeba było trzymać za obie rączki przez całą noc (!) i przytulać, bo inaczej była histeria, w samodzielnego bobasa, z radością przesypiającego noce we własnym pokoju.
Proces nie był dla mnie łatwy, wymagał zdecydowania (bliscy nie popierali tego kroku, uważali, że dzieci tak już mają i to normalne, że praktycznie się nie śpi przy niemowlaku) i dyscypliny w przestrzeganiu zaleceń. Natomiast patrząc z perspektywy - efekty pojawiały się błyskawicznie, a forma końcowa przerosła moje najśmielsze oczekiwanie. Chodziło o to, żeby móc go odłożyć chociaż na dwie godzinki i móc spokojnie skorzystać z toalety (kto nie może odłożyć dziecka i w dzień, i w nocy ten wie o czym mówię:) czy porozmawiać normalnie z partnerem wieczorem (pomyśleć, że jeszcze niedawno marzyłam o chociażby 20 minutach tylko we dwoje), żeby nie budził się co chwilę z płaczem (tak! nawet trzymany na rękach przebudzał się wielokrotnie w ciągu nocy), a dostałam radosnego chłopczyka, który dzielnie znosi nawet ząbkowanie, który zaczął się rozwijać w przyspieszonym tempie, także lepiej rosnąć. Obserwuję to nie tylko ja, ale także znajomi i rodzina, którzy po kolei zwracają honor i przyznają słuszność decyzji.
Kontakt z p. Emilią na co dzień był wspaniały (ciepły, autentyczny, bez poczucia, że jest się natrętem, a wiadomo jak to wrażliwa matka, potrafi pytać o wszystko:) - bez tego wsparcia myślę, że bym nie dała rady, ponieważ zwątpiłabym, mając zbyt wiele stereotypowych przekonań na temat niemowlaka w głowie. Nie raz zdarzyło się, że pisałam „on na pewno nie zaśnie”, p. Emilia mówiła, że się zdziwię i tak też za chwilę się działo. Wystarczyło ufać, uważnie obserwować i konsultować wszystkie wątpliwości. Pani Emilia kierowała mną na każdym etapie, podpowiadała co robić w danym momencie, kiedy reagować i jak, a codzienne raporty na temat nocy i przebiegu dnia tylko mobilizowały mnie do tego, żeby trzymać się planu. Uporządkowane pory drzemek, jedzenia i aktywności sprawiły, że dziecko przestało marudzić z głodu/zmęczenia. Dużo łatwiej jest nam zrozumieć czego akurat potrzebuje. Nie domaga się już jedzenia w nadmiernych ilościach (to duża zmiana, bo ze względu na alergię jest na mleku modyfikowanym i wcześniej jego brzuch nie miał możliwości odpowiednio odpocząć), odstawiliśmy nawet bezboleśnie smoczek! Jestem w stanie wyjść z domu, zostawiając go pod opieką taty, bo wiem czego i kiedy trzeba mu dostarczyć, i mogę łatwo tę wiedzę przekazać. Gdybyśmy zatrudnili nianię, także z łatwością dałoby się ją wdrożyć w przebieg dnia naszego dziecka. To ogromna wartość. Mogę się skupić na innych działaniach, bo wiem kiedy będzie drzemka i ile będzie trwała (kto nie zna tego uczucia, że nie warto niczego zaczynać, bo a nuż zaraz się obudzi?), a jednocześnie po takiej nocy spędzonej osobno (karmienie odbywa się „na śpiocha”, więc interakcja jest minimalna) jestem stęskniona i z nową energią zabieram się za zacałowywanie mojego dziecka zamiast myśleć jak tu sprawić, żeby bawił się sam, bo ja muszę wstawić zalegające pranie. Koniec z ciągłymi dylematami, pośpiechem i wyrzutami sumienia!
Podsumowując - niemożliwe staje się możliwe z panią Emilią. A wyspana, szczęśliwa, mająca trochę czasu dla siebie mama to dużo lepsza mama niż sfrustrowana, zrozpaczona, rozkojarzona wersja. Owszem, trochę płaczu przy tych wszystkich zmianach na początku było (szczególnie rekomenduję wizytę domową, dzięki temu p. Emilia ma szansę poznać dziecko, jego reakcje i później trafnie nawigować, dodatkowo obecność kompetentnej osoby w tej trudnej chwili jest nieoceniona), ale NIGDY nie czułam, że zostawiam Henryka samemu sobie, zawsze wiedział, że gdy jest mu źle to może liczyć na moją obecność, a bardzo szybko zobaczył, że potrafi sam siebie ukoić, przestać się budzić przy zmianie fazy snu, a sen w łóżeczku przynosi mu dużo więcej komfortu niż przerywane dosypianie na mamie, która nawet jeśli próbuje się nie ruszać całą noc to i tak przecież kiedyś się poruszy, bo jest tylko człowiekiem:)
Gorąco polecam wszystkim wahającym się. Pamiętam jak sama szukałam pomocy i z niedowierzaniem patrzyłam na te pełne entuzjazmu opinie krążąc jak dzika po raz siódmy tego dnia z wózkiem, aby tylko trochę udało się przeciągnąć pory między karmieniami i z nadzieją, że może bobas znowu zaśnie. Byłam przekonana, że mam jako tako ułożony dzień, okazało się, że rządzi nami chaos. Pozorna wolność, elastyczność co do pór karmienia itp. przynosiły duuuużo więcej dyskomfortu niż dni uporządkowane. Skorzystałam z pomocy pani Emilii jako ostatniej deski ratunku, uznając, że gorzej być już nie może. Dostałam nowe życie i śmiało mogę powiedzieć - przywróconą radość macierzyństwa.


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Do pani Emilii Dziadosz zgłosiliśmy się gdy nasza córka skończyła 4 miesiące. Od dwóch miesięcy nie potrafiła zasnąć bez smoczka, budziła się co 40, 20, 10, 5 minut... bardzo różnie. Byliśmy bardzo niewyspani (zarówno ja, mąż jak i córka...), wieczory mąż spędzał samotnie, a ja szłam spać razem z córeczką, zdecydowanie za wcześnie. W ciągu dnia córka miała za dużo drzemek, czasami nawet 5, była stale niewyspana, my nie mieliśmy czasu ani na obowiązki, ani na przyjemności...
Po wstępnej konsultacji z panią Emilią postanowiliśmy podjąć dalszą współpracę w tzw. "full opcji". Nie ukrywamy, że cena usługi była dla nas dość wysoka, ale i sama usługa jest specyficzna. Myśląc o tym dzisiaj na pewno zdecydowalibyśmy się jeszcze raz wydać te pieniądze.
Córka w tej chwili ma 5miesiecy i 1 tydzień. Potrafi pięknie przesypiać rozpisane przez panią Emilię drzemki w ciągu dnia, sama zasypia w łóżeczku, nie korzysta ze smoczka. W nocy bywa różnie bo ciągle pojawiają się u nas różnego rodzaju przeszkody np. zdjęcie ortezy z bioder, pierwsze upały, szczepienia, skok rozwojowy itp. i zdarza się więcej pobudek, więc nie jest jeszcze idealnie, ale wiemy co robić i jesteśmy dużo spokojniejsi.
Mimo to, noce te (w porównaniu do tych sprzed skorzystania z pomocy pani Emilii) są o niebo lepsze, córka potrafi przespać kilka godzin z rzędu, często sama jest w stanie poradzić sobie z przebudzeniami. Ja z mężem w końcu korzystamy ze wspólnych wieczorów i jesteśmy w stanie zorganizować sobie dzień.
W dużym skrócie pomoc pani Emilii była ogromna i zdecydowanie potrzebna.
Pani Emilia Dziadosz to profesjonalistka, a do tego serdeczna, ciepła, spokojna i cierpliwa osoba. Potrafi słuchać i nie boi się wprowadzać zmian jeśli coś nie działa.
Zdecydowanie polecamy! :)


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

O mnie

Psycholog z ponad dwunastoletnim stażem pracy, zajmujący się tematyką snu dzieci. www.zaklinaczkasnu.pl Przez wiele lat ekspert Przychodni Spec...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • Bezsenność
  • Problemy wychowawcze
  • Zaburzenia snu

Certyfikaty ZnanyLekarz.pl


Specjalizacje

  • Psychoterapia dzieci

Powiązane wyszukiwania