dr n. med. Dariusz Wójcik

Ginekolog · Więcej O specjalizacjach

Gdynia 1 adres

Nr PWZ: 1065025

51 opinii

Moje doświadczenie

Absolwent Wydziału Lekarskiego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Uzyskane specjalizacje w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości. Od 2010r. związany z Ośrodkiem Medycznie Wspomaganej Prokreacji Gameta Gdynia Centrum Zdrowia. Autor publikacji naukowych, uczestnik kursów oraz konferencji polskich i zagranicznych.
więcej O mnie

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli

Usługi i ceny

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Adres

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Gameta Gdynia Centrum Zdrowia

Świętego Piotra 21, Śródmieście, 81-347 Gdynia

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

51 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • J

    Do doktora trafiłam, ponieważ miałam problem z zajściem w ciążę. Skusiła mnie znajoma, która leczyła się u niego oraz dobre opinie w internecie. Nic bardziej mylnego!
    Na początku doktor stwierdził, że jakoś sobie z tym poradzimy i pomimo grubej teczki z różnymi wynikami zaczął mnie wysyłać na kolejne badania - między innymi badanie drożności jajowodów. Zaburzenie hormonalne w tym wysoki poziom prolaktyny zignorował. Później doktor zaczął wspominać, że potrzebna będzie inseminacja, bo jednak nie bardzo widzi to, żebym w 100% naturalnie zaszła w ciążę. Na następnej wizycie, na którą poszłam z mężem dowiedzieliśmy się ku naszemu wielkiemu zdziwieniu, że absolutnie nie mamy szansy na ciążę i jedyną szansę daje nam program in vitro. W związku z tym, że w Gdyni już był komplet mieliśmy szybko jechać do Łodzi. I mieliśmy się spieszyć, bo wtedy nie znane były jeszcze dalsze losy programu in vitro.
    Przyjaciółka, która dobrze znała moje problemy w międzyczasie rejestrowała mnie do swojego ginekologa. I jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że po trzech miesiącach od pierwszej wizyty jestem w ciąży. A wystarczyło obniżyć prolaktynę i poobserwować cykl. W ciążę zaszłam przy pierwszej próbie! Naturalnie... Bez in vitro...

     • Gameta Gdynia Centrum Zdrowia  • 

  • Potwierdzam opinię "Pacjentki". Moja żona była około rok temu na zabiegu, który na nieszczęście przeprowadzał dr Wójcik w "super szpitalu" Swiss Med. Byłem tam z żoną przed zabiegiem i po zabiegu. Doktorek był z tego bardzo niezadowolony. Po USG zacząłem zadawać mu pytania, na które odpowiadał opryskliwie lub w ogóle udawał, że mnie nie słyszy a nawet nie widzi. Zwracał się tylko do żony, udając, że mnie tam nie ma.
    O leczeniu bezpłodności ten człowiek nie ma zielonego pojęcia. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że chciał leczyć endometriozę hormonalnie, gdzie każdy inny przeciętny ginekolog powie Wam, że takie leczenie nie ma żadnego sensu, ponieważ nie przynosi żadnych skutków.
    Ktoś napisał o nim w opinii "anioł w ludzkiej skórze", dla mnie ten człowiek powinien bardzo mocno popracować nad swoją kulturą osobistą.

     •  • 

  • Bardzo slaby specjalista. Leczę się też u niego kilka lat (za długo myślę) ale nic mi nie pomógł. Bardzo lubi wysyłać do Łodzi pacjentki - do kliniki bezpłodności.Nie polecam bo to strata czasu.

     •  • 

  • G

    Do doktora Wójcika chodziłam kilka lat. Leczyłam wysoką prolaktynę. W końcu się poddałam i przestałam brać leki, bo przy każdej próbie odstawienia leków (aby zajść w ciążę) wyniki były coraz gorsze. Po 2 latach cudem zaszłam w ciążę. Wróciłam do doktora Wójcika. Chciałam, aby ktoś poprowadził mi profesjonalnie ciążę. Zostawiłam w Gamecie kupę kasy, bo dziecko to dla nas wszystko. Pod koniec ciąży miałam robione badania. Wszystko niby ok. Z USG mały miał mieć max 3,5 kg. Pytałam pana doktora czy dam radę go urodzić( przed ciążą warzyłam 45 kg) i usłyszałam,że to normalnej wielkości dziecko. Do szpitala na Kliniczną zgłosiłam się po terminie na wywołanie. Tam nikt nie zrobił mi USG mimo, że tego dnia naturalnie rodziła jaszcz tylko jedna kobieta. Po 3,5 godz. od przebicia wód płodowych małemu spadło tętno do 40. Zaczęły go ze mnie wyciągać. Mały miał 4110 i obwód główki 36. Takie "małe dziecko" jak potem usłyszałam od doktora Wójcika na wizycie po 6 tyg. od porodu. Naszczęście poród odbierała mi rewelacyjna położna pani Danka. okazało się że miałam ostry stan zapalny pochwy czego doktor nie sprawdził. Podczas porodu pochwa zaczeła sama się rwać, a do tego wielkie niebezpieczeństwo dla dziecka! Tydzień po porodzie za namową położnej poszłam do mojej lekarki ogólnej. Jak się okazało zostałam wysłana do porodu z bardzo złymi wynikami krzepliwości krwi, czego w szpitalu też nie sprawdzili. Od lekarza rodzinnego dowiedziałam się, że powinni mi po porodzie zrobić transfuzję, bo ostro się wykrwawiłam. Mały jak się okazało potem u pediatry i neurologa był ostro niedotleniony. To "małe dziecko" miało krwawienie do mózgu. Zaczą mu się zbierać przez to płyn w mózgu. Podejżenie wodogłowia to trauma. Teraz jezdziny na rehabilitację i jesteśmy pod kontrolą neurologa. Nasz skarb ma 5 miesięcy i usłyszeliśmy od kilku lekarzy,że dzięki Bogu skończyło się tylko tak. Ja do tej pory medycznie nie doszłam do siebie. A myślałam, że jeśli zapłacę będę pod dobrą opieką. Niestety się pomyliłam. Do tej pory spoglądam na moje dziecko i przeraża mnie to, że tak niewiele brakowało abyśmy go stracili, bo się nie chciało , albo miał doktor gdzieś i mnie i mojego syna. Moja noga więcej nie postanie u doktora Wójcika ani na Klinicznej. To nie był nieszczęśliwy wypadek. To było ewidentne zaniedbanie!

     •  • 

  • P

    Nie wiem czy taki wspaniały. Leczę się też u niego kilka lat (za długo myślę) ale nic mi nie pomógł. Bardzo lubi wysyłać do Łodzi pacjentki - do kliniki bezpłodności.

     •  • 

  • B

    jest niewątpliwie specjalistą i fachowcem.Prowadził moje dwie ciąże i mam tylko jedno zastrzeżenie-nie poinformował mnie o zagrożeniu jakie niesie toksoplazmoza w czasie ciąży. Przy pierwszej na szczęście nic nie było a przy drugiej ja musiałam prosić o skierowanie na badania bo dr sam nie zrobił tego.To są płatne badania i każda kobieta zrobi je, gdyby tylko wiedziała,że są potrzebne.To może uratować życie wielu dzieciom i dać szczęście rodzinom.Znam dziecko z toksoplazmozą,które urodziło się z prawidłowo przebiegającej ciąży.A długie pobyty w poczekalni to już norma.Reszta bez żadnych zastrzeżeń do pana dr.

     •  • 

  • G

    specjalista w swojej dziedzinie, ciepły i sympatyczny, leczę się u niego od roku i mam wrażenie ,że ostatnio ma za dużo pacjentek , wieczny pośpiecha podczas wizyty

     •  • 

  • M

    PAN DOKTOR WÓJCIK JEST BARDZO DOBRYM SPECJALISTĄ I WSPANIAŁYM CZŁOWIEKIEM.DZIELI MNIE OD NIEGO SPORO KILOMETRÓW, JEDNAK W POTRZEBIE ZAWSZE JADĘ DO NIEGO.JESLI POLECAM KOMUŚ GINEKOLOGA TO TYLKO JEGO! .

     •  • 

  • P

    Dobry, ale już nie ten sam co kiedyś. Chyba natłok pacjentek i sukces finansowy w Swissmedzie zrobił swoje. Polecam do chirurgii, do lecznia nie koniecznie.

     •  • 

  • J

    Dr Dariusz Wójcik jest świetnym lekarzem.Skutecznie zdjagnozową przyczynę niepłodności w naszym związku.

     •  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania