Grzybica pochwy specjaliści w Wałbrzychu

  • Przemysław Piec - ginekolog Wałbrzych

    lek. Przemysław Piec

    ginekolog

    • Paderewskiego 10, Wałbrzych

      Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno - Położniczy im. E. Biernackiego

    Udałam się do lekarza ze złym wynikiem cytologii-III grupa. Pan doktor nie tylko nie wykonał badania ale też nie wykazał żadnego zainteresowania tak złym wynikiem badań, zaproponował cytologię-powtórzenie badania prywatnie od ręki , na NFZ miałabym czekać kilka miesięcy. U innego lekarza wykonano badanie, kolposkopię, biopsję i wymrażanie komórek nowotworowych.Zadziałano natychmiast bo tego wymagała sytuacja. Zdecydowanie odradzam wizytę u tego człowieka. …więcej
    konsultacja ginekologiczna 150 zł

    Brak kalendarza

    Zobacz profil
  • Michał Obst - ginekolog Wrocław

    lek. Michał Obst

    ginekolog

    • 11-go listopada 116, Wałbrzych

      Nowe Miasto

    Robiłam u pana doktora badania prenatalne. Podczas wykonywania usg bardzo skupiony y i dokładny. Wszystko wyjaśnial na bierząco. Wytlumaczyl też na czym badania polegają. Kiedy byly już wyniki z krwi zadzwonił do mnie i je objaśnił. Przy czym był bardzo rzeczowy. Ja jestem zadowolona. …więcej

    Brak kalendarza

    Zobacz profil
  • Waldemar Orzechowski - ginekolog Oława

    lek. Waldemar Orzechowski

    ginekolog

    • Królowej Elżbiety 84, Świebodzice

      SALMED Przychodnia Specjalistyczna

    Z całą stanowczością odradzam potencjalnym pacjentkom wizyt u tego ginekologa. Lekarz karz wykazał się całkowitym brakiem empatii oraz znajomością procedur, które wprowadził NFZ wraz z początkiem roku (przypomnę, że wizyta była końcem sierpnia). Na początku tego roku poroniłam ciążę, którą prowadził inny lekarz z placówki Luxmedu. Pod koniec sierpnia z powodu nieobecności pani doktor w placówce, w której mam wykupiony abonament, zapisałam się do doktora Waldemara Orzechowskiego w celu potwierdzenia ciąży przez zrobienie USG i skierowanie na badania krwi pod kątem hCG. Doktor odmówił wykonania badania USG (7 tydzień ciąży) podczas wizyty 23.08.2019 r., zapraszając za tydzień, żeby móc sprawdzić bicie serca dziecka. Zapytałam go podczas tej wizyty także czy jest jakiś lek, który pomoże mi powstrzymać lub zminimalizować mdłości, wówczas doktor stwierdził, że przecież to normalny objaw i nie ma potrzeby by go w jakiś sposób hamować (stwierdził, że muszę to wytrzymać), gdzie sam nigdy tego nie doświadczył i nie wie jak czuję się od kilku tygodni, nie mając kompletnie apetytu. Gdy powiedziałam mu, że biorę zalecone przez moją panią doktor witaminy przeznaczone dla kobiet w ciąży, również stwierdził, że to zbędne, bo przecież cyt. „a Pani mama gdy chodziła z Panią w ciąży brała jakieś leki?”, co to w ogóle ma do rzeczy? są inne czasy! Wspomniałam lekarzowi o braku apetytu, co wiąże się również z niezbyt urozmaiconą dietą, a co za tym idzie także z niedoborem wielu cennych pierwiastków, ale dla niego to żaden powód by faszerować się chemią... W międzyczasie udało się złapać panią doktor, która prowadziła poprzednią ciążę (zakończoną w trzecim miesiącu) w innej placówce i podczas tej wizyty dostałam dokładne wytyczne jakie badania należy wykonać (w związku z tym, że znajduję się w grupie wysokiego ryzyka - ukończyłam 35 lat i poroniłam ciążę w pierwszym półroczu - i procedury wyglądają zupełnie inaczej). Przy okazji zostało zrobione USG, gdzie można było zobaczyć już bicie malutkiego serduszka. Z związku z tym, że mamy pakiet w Luxmedzie, to pani doktor poleciła nam, że przy okazji umówionej wizyty u doktora Waldemara Orzechowskiego na dzień 30.08.2019 r. poprosić go o niezbędne skierowania (wszystkie konieczne do wykonania w 1-szym trymestrze dokładnie wypisała pani doktor), między innymi na bezpłatne badania prenatalne na NFZ (które przysługują kobietom w grupie ryzyka, do których się zaliczam), skierowanie do kardiologa, na USG serca, USG piersi, szereg badań z krwi, badanie moczu, a także w moim przypadku badanie krzywej cukrowej OGTT także w 1-szym trymestrze. Przy wizycie w dniu 30.08.2019 r. doktor zbywał mnie jak tylko mógł, twierdząc, że badania są bezcelowe oraz bezpodstawne i nie da na nie skierowania, mimo wszelkich informacji dot. mojego wieku, wcześniejszego poronienia i faktem, że znajduję się w grupie wysokiego ryzyka. Te informacje kompletnie nie docierały do doktora. Jedyne co wykonał, to założył mi kartę ciąży na podstawie pokazanego wyniku z USG (zdjęcia wykonanego poza placówką Lux-med), dzięki której mogłam wykonać podstawowe badania z krwi i moczu ale nie dał mi skierowania do kardiologa, na USG piersi, na USG serca, na badania prenatalne w ramach NFZ dla kobiet z grupy wysokiego ryzyka, a nawet odmówił skierowania na wykonanie krzywej cukrowej OGTT. Z gabinetu wyszłam cała roztrzęsiona, z płaczem, nie wiedząc zupełnie co teraz mam zrobić, czy iść gdziekolwiek, opłacić wszystkie badania, by tylko zdążyć je wykonać prze końcem pierwszego trymestru, gdzie mam wykupiony abonament w Lux-med i nie jestem w stanie z niego skorzystać z powodu braku potrzebnych skierowań? … i gdyby nie pomoc personelu, który zainteresował się moim stanem po wyjściu z gabinetu pewnie tak właśnie by się to skończyło. Chciałbym tutaj podziękować kierownictwu placówki Luxmedu, który sam z siebie zainteresował się tematem załzawionej kobiety na korytarzu. Po wykonaniu przez obsługę kilku telefonów, nagle okazało się, że zalecenia faktycznie były poprawne i dostałam komplet skierowań lecz już od innych lekarzy. Prawda jest taka, że gdyby nie chodziło o zdrowie jeszcze nienarodzonego dziecka (oraz oczywiście samej mamy), to nie byłoby problemu, bo nikt dla przyjemności na badania nie jeździ. Jak ma się czuć pacjentka, która idzie do lekarza ginekologa (przy którym krępuje się bardziej, niż przy jakimkolwiek innym lekarzu), do którego powinna mieć zaufanie, że będzie dbał o zdrowie jej i nienarodzonego dziecka (szczególnie, że wcześniej doszło do poronienia, które wpływa negatywnie na psychikę rodziców, szczególnie gdy zegar biologiczny tyka), a doktor traktuje ją jako osobę, która chce wyłudzić badania („na pewno z przyjemnością będę się zwalniać z pracy lub jeździć do przychodni po godzinach”). Ile się mówi, że lekarze zalecają profilaktykę i badania, a tutaj lekarz chciałby absolutne minimum, nie zważając nawet na zalecenia NFZ'u (przypomnę, że chodzi o prywatną placówkę, gdzie doktor przyjmował). Dlatego jeszcze raz przestrzegam przed wizytami u doktora Waldemara Orzechowskiego, żeby Szanowne Panie oszczędziły sobie dodatkowych nerwów przy wizycie u ginekologa. …więcej

    Najbliższy termin:

    Pokaż kalendarz

Ginekolodzy w pobliżu miejscowości Wałbrzych