Jerzy Kirstein, Klinika Weterynaryjna Interwet, weterynarz

Popraw dane

Jerzy Kirstein

To Twój profil? - przejmij nad nim kontrolę!

25
Kategoria:
weterynarzchirurgortopeda

Gdzie przyjmuje:

Suma opinii (25):

  • 17
  • 3
  • 3
  • 0
  • 2
Dodaj opinię

Pokaż: opinie pozytywne | opinie negatywne | opinie neutralne

  • Marta

    16 maj 2012
    Ocena: Bardzo słaby
    zgłoś nadużycie

    Jestem rozczarowana Panem Doktorem i całą klinika Interwet. 2 miesiące temu byliśmy tam z pieskiem, ponieważ kuleje na przednią łapkę. Rasa szczególnie narażona na dysplazję stawu łokciowego.W Interwecie zrobiono mu zdjęcie (na Uniwersytecie Przyrodniczym nie chcieli tych zdjęć nawet oceniać, gdyż wszystkie są źle zrobione, w nieodpowiednich projekcjach, a koszt ich zrobienia był nieporównywalnie większy niż w klinice). Pomijając ich jakość, żadnego opisu nie dostaliśmy, doktor powiedział tylko o różnych urazach, krwiakach, które widzi,a których tam oczywiście nie ma! Natomiast (pomimo jakości) widać rozwijającą się dysplazję, na którą nie zwrócił uwagi wcale. Kazał podawać witaminę C w tabletkach, która już od kilkudziesięciu lat nie ma zastosowania w leczeniu jakichkolwiek zmian związanych ze stawami u psów. Doktor postawił niestety na ilość przyjmowanych pacjentów, nie na jakość. Mimo czekania kilku godzin w kolejce, poświęcił nam jakieś 5 minut, nawet nie zdążyliśmy o nic zapytać. Gdyby doktor bardziej skupił się na swoich pacjentach, mój pies już dawno byłby wyleczony. Teraz ma ciężką dysplazję ze zmianami zwyrodnieniowymi, która 2 miesiące tamu dopiero się rozwijała i przy wczesnym leczeniu nie byłaby tak zaawansowana. Inni lekarze nie chcieli nawet komentować postępowania dr, było im wstyd za kolegę.

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę ocenę! Zarejestruj się teraz »

  • Aneta

    8 maj 2012
    Ocena: Neutralny
    zgłoś nadużycie

    Może i jest świetnym fachowcem, ale też i niemiłym człowiekiem, ani "dzień dobry" ani kulturalnego traktowania swoich klientów, na których zresztą nieźle zarabia. Jest niesympatyczny i naburmuszony !!!!

  • Kamila

    11 luty 2012
    Ocena: Bardzo słaby
    zgłoś nadużycie

    Jestem strasznie zawiedziona dr Kirsteinem jak i całą klinika Interwet :((( 3 tygodnie temu pojechałam z moim 17-letnim kotem, który słaniał się na nogach(leżał z opuszczona głową, miał problemu z poruszaniem się, nie reagował na głos i ruchy) . Rozkładali bezradnie ręce mówiąc, że nie wiedzą co mu jest ( a 2 tygodnie wczesniej robiłam tam dokładne, kontrolne badania krwi i moczu, które nic złego nie wykazały). Zrobili mu prześwietlenie, które nic nie wykazało, a dr Kirstein podotykał go i stwierdził, że to pewnie guz trzustki albo inny nowotwór i że trzeba go otworzyć, Jak będzie nowotwór to go nie będa wybudzać juz z narkozy a jak nic nie będzie, to będą kombinować dalej. Z tym, że w jego podeszłym wieku sama narkoza mogła by sie okazać dla niego śmiertelna. Ze łzami w oczach dopytywałam, czy nie mozna mu zrobić jeszcze usg czy tez inne badania, to usłyszałam, że "to i tak nic nie wykaże". Dali mi 2-3 dni na decyzje, bo potem mogłoby byc za późno. Nastepnego dnia byłam tam znowu, usłyszałam to samo. Ryzyk fizyk, albo operacja sie uda albo nie. Na szczęście, za namową bliskich mi osób pojechałąm gdzie indziej (kliniki na Uniwersytecie Przyrodniczym). Tam jak usłyszeli, że bez usg chcieli kota otwierać to aż się zaśmiali. Zrobili USG (przez bite 45 minut), które nie wykazało żadnych guzów ani tez nowotworów, tylko zapalenie dróg żółciowych(kot choruje na nerki od wielu lat). Dostał odpowiednie leki, kroplówkę. Następnego dnia co widzę? kot chodził normalnie, podchodził do miski jeść i pic, wyciagał się na drapaku. Jak się okazało żyje i każdego dnia jest z nim lepiej, a ja teraz mam innego, profesjonalnego weterynarza, który nie wyciaga ode mnie kupy kasy na wszelakie cud lekarstwa i inne rzeczy. Jestem w szoku, że tak doświadczony lekarz mógł mi usmiercić kota bez dokładnych badań, na podstawie "wymacania" go. Dlatego przestrzegam przed wierzeniem w diagnozę tylko jednego weterynarza, zawsze warto skonsultować diagnoze z innymi. Ja tak zrobiłam i dlatego mój kot ciągle żyje. Przez tego lekarza miałam 2 dni wyjęte z życia ze strachu i stracone grube pieniądze. Aha, dodam jeszcze, że w Interwecie odkryli jeszcze u kota kamień nazebny i stwierdzili, że nie da rady się z tym nic zrobic bo to się robi pod narkozą a narkozy on nie przeżyje. Dostał tylko antybiotyk. Mój nowy weterynarz ściagnał mu kamień bez narkozy i znieczulenia i tak, że kota nic nie bolało i ma teraz czyste zabki. Jednym słowem- do Interwetu juz na pewno nie wrócę.

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę ocenę! Zarejestruj się teraz »

  • ~Akirek

    25 styczeń 2012
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Świetny lekarz. Parę lat temu miałam problem z moim cudownym chinem, który bardzo cierpiał, gdyż zrobiła mu się przetoka na łokciu odsłaniająca kości. Chodziłam z pieskiem do innej lekarki, która tylko zszywała ranę, która następnie się rozłaziła, pies przestał chodzić, okropnie cierpiał, a ta lekarka tylko kasowała pieniądze nie przejmując się losem zwierzęcia. Szczęśliwie pewnego razu na poczekalni zauważył mnie i mojego cierpiącego zwierzaka dr Kirstein, który spytał mnie co dolega pieskowi. Nie musiałam wiele mówić, gdy zobaczył otwartą rane od razu zdiagnozował raka kości. Od razu zrobił psu rentgen i niestety diagnoza się potwierdziła. Pies nie mógł chodzić bo miał ubytki w kościach, bardzo cierpiał. Straciłam mojego kochanego pupila i bardzo żałowałam, że nie trafiłam od razu do Doktora Kirsteina. Teraz mam nowego psa i wiem do którego lekarza będę z nim chodzić. Szczerze polecam Doktora, bo wiem że naprawdę los ziwierząt nie jest mu obojętny. Cudowny lekarz!!!

  • mila11

    27 grudzień 2010
    Ocena: Dobry
    zgłoś nadużycie

    Dr Kirstein w wigilie uratował mi pieska z tamponadą serca. W całym Wrocławiu w ten dzień tylko on się tego podjął, zdecydowanie i bez zbędnej zwłoki podjął męska decyzję o punkcji osierdzia przez co dzisiaj pies nadal jest ze mną . Bardzo dziekuje i serdecznie polecam

    Ocena zmieniona przez moderatora na "dobry".

  • 111111111111

    14 marzec 2010
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Powiem krótko - pierwszym razem diagnoza była najwyzej na 3 lata - było 6 ,pózniej nie bedzie chodzić- może troszkę.... chodziła i biegała macie racje ci co twierdzicie że dr. się myli -chciałbym aby wszyscy lekarze sie tak mylili---To jest osoba,która lubi to co robi i wie co robi--jest lekarzem z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA--fachowiec na 100% - mój piesek to chihuahua której juz niema żyła 12 lat choć nie powinna ! Andrzej Juźwikowski - Wrocław

  • ~Gość

    20 styczeń 2010
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Wyjątkowo sumienny ,staranny i uważny. Duża wiedza. Trafne diagnozy.Wiele lat leczył mojego psa teraz opiekuje się kotem.

  • iza8

    9 listopad 2009
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Chodze do Pana Doktora od kilku lat ze swoim zwierzyncem i nie ma lepszego fachowca w tej profesji!!!Przez wiele lat leczyl z wielkim powodzeniem moja suczke sznaucerke-chora na zanik miesni-pies do konca byl w pelni sprawny i zyl bez bolu.Czlowiek ktory ma ogromna wiedze i cierpliwosc do czestozdenerwowanych wlascicieli chorych czworonogow.Zreszta najlepszy dowod ze zna sie na tym co robi to to, ze pod dzwiami stale kolejka.Pozdrawiam Pana Doktora serdecznie!!!

  • Pies niezyje :(

    23 październik 2009
    Ocena: Neutralny
    zgłoś nadużycie

    Polecam go poniewaz nawet o 4 nad ranem probowal udzielic pomocy mojemu psu lecz niestety pies nie przezyl :(

  • ~Judi

    16 październik 2009
    Ocena: Bardzo dobry
    zgłoś nadużycie

    Ewo, bardzo mnie zdziwiła Twoja opinia. Byłam parę dni temu u tego lekarza z pieskiem, trochę inaczej nastawiona po przeczytaniu Twojego komentarza. Co się okazało... przesympatyczny człowiek, z ogromną wiedzą i podejściem do klienta :) Może tego dnia miał gorszy humor? Pozdrawiam serdecznie i polecam pana doktora :)

Wybierz ocenę dla tego lekarza i postaraj się ją uzasadnić

Dobrzy weterynarze