Zmagam się z problemem biernego palenia i bardzo chcę się od tego uwolnić, ale nie mam jak.
2
odpowiedzi
Zmagam się z problemem biernego palenia i bardzo chcę się od tego uwolnić, ale nie mam jak.
Moja matka pali odkąd byłam mała i zawsze wścieka się, gdy ktoś sugeruje jej rzucenie.
Ni groźbą ni prośbą, już po prostu nie mam siły.
Proponowałam różne rozwiązania, nawet wydanie swoich pieniędzy na środki wspomagające przy rzuceniu - i nic. Zawsze odpowiada, że ona lubi i nie
będzie tego zmieniać. Nie interesuje ją, że mnie truje, że mogę mieć później poważne problemy zdrowotne. Co mogę w tej sytuacji zrobić? Czy jest jakakolwiek nadzieja na uwolnienie się w końcu od tego smrodu i szkodliwych substancji? Wszystko w domu śmierdzi, ja śmierdzę, mam naprawdę dość jej egoizmu.
Moja matka pali odkąd byłam mała i zawsze wścieka się, gdy ktoś sugeruje jej rzucenie.
Ni groźbą ni prośbą, już po prostu nie mam siły.
Proponowałam różne rozwiązania, nawet wydanie swoich pieniędzy na środki wspomagające przy rzuceniu - i nic. Zawsze odpowiada, że ona lubi i nie
będzie tego zmieniać. Nie interesuje ją, że mnie truje, że mogę mieć później poważne problemy zdrowotne. Co mogę w tej sytuacji zrobić? Czy jest jakakolwiek nadzieja na uwolnienie się w końcu od tego smrodu i szkodliwych substancji? Wszystko w domu śmierdzi, ja śmierdzę, mam naprawdę dość jej egoizmu.
Witam serdecznie! Jeżeli wypróbowała Pani już wszystkie sposoby aby skłonić mamę do rzucenia palenia papierosów, warto rozważyć opcje uwzględniające to, że mama dalej będzie palić.
Przychodzą mi tu do głowy dwa rozwiązania:
1. Wydzielić w domu strefy, w których można palić i strefy, w których się nie pali - w których mogłaby Pani oddychać świeżym powietrzem.
Jeżeli mama nawet na takie ustalenia się nie zgodzi - wtedy może Pani wprowadzić rozwiązanie nr 2: Wyprowadzka z domu. Nawet gdyby wiązało się to z pewnymi trudnościami czy niedogodnościami - jeżeli ważne jest dla Pani zdrowie i chce Pani zadbać o siebie z miłością - warto to rozważyć. Wcześniej może Pani porozmawiać o tej opcji z mamą, bo możliwe, że wtedy zrozumie jak ta sytuacja jest dla Pani ważna i zechce przynajmniej zastosować rozwiązanie nr 1.
Życzę Pani powodzenia i dużo zdrowia!
Przychodzą mi tu do głowy dwa rozwiązania:
1. Wydzielić w domu strefy, w których można palić i strefy, w których się nie pali - w których mogłaby Pani oddychać świeżym powietrzem.
Jeżeli mama nawet na takie ustalenia się nie zgodzi - wtedy może Pani wprowadzić rozwiązanie nr 2: Wyprowadzka z domu. Nawet gdyby wiązało się to z pewnymi trudnościami czy niedogodnościami - jeżeli ważne jest dla Pani zdrowie i chce Pani zadbać o siebie z miłością - warto to rozważyć. Wcześniej może Pani porozmawiać o tej opcji z mamą, bo możliwe, że wtedy zrozumie jak ta sytuacja jest dla Pani ważna i zechce przynajmniej zastosować rozwiązanie nr 1.
Życzę Pani powodzenia i dużo zdrowia!
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Szanowna Pani,
opisuje Pani bardzo trudną i obciążającą sytuację – życie w jednym domu z osobą uzależnioną od nikotyny, która nie jest gotowa do zmiany swojego zachowania, mimo że Pani cierpi z tego powodu. Rozumiem, jak frustrujące i bezsilne może być poczucie, że mimo wielu prób i argumentów zdrowotnych nic się nie zmienia. Być może również martwi się Pani o zdrowie najbliższej osoby, jak i o swoje.
Warto pamiętać, że palenie papierosów to uzależnienie, a więc nie tylko kwestia wyboru, ale też mechanizm psychiczny, który dla wielu osób staje się sposobem radzenia sobie z napięciem, stresem czy emocjami. Dopóki osoba uzależniona sama nie podejmie decyzji o rzuceniu palenia, wszelkie próby nacisku czy prośby często kończą się konfliktem. To nie jest Pani wina – to część dynamiki uzależnienia.
Z Pani strony najważniejsze jest teraz zadbanie o własne zdrowie i granice. Jeżeli to możliwe, proszę jak najczęściej przebywać poza zadymionymi pomieszczeniami, wietrzyć mieszkanie, korzystać z oczyszczacza powietrza lub roślin oczyszczających powietrze. Warto też regularnie kontrolować stan układu oddechowego i dbać o odporność.
Nie znam dokładnie Pani sytuacji życiowej i finansowej, ale jeśli istnieje jakakolwiek możliwość wyprowadzki lub zamieszkania w miejscu wolnym od dymu tytoniowego, to byłoby to najzdrowsze i najskuteczniejsze rozwiązanie. W dłuższej perspektywie mogłoby to przynieść Pani realną ulgę zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie.
Warto również rozważyć konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże Pani poradzić sobie z napięciem, poczuciem bezsilności i złości, które często towarzyszą takim sytuacjom. Nawet jeśli matka nie zdecyduje się na zmianę, może Pani nauczyć się chronić siebie i budować większy spokój wewnętrzny.
Z wyrazami wsparcia,
OBiałek
opisuje Pani bardzo trudną i obciążającą sytuację – życie w jednym domu z osobą uzależnioną od nikotyny, która nie jest gotowa do zmiany swojego zachowania, mimo że Pani cierpi z tego powodu. Rozumiem, jak frustrujące i bezsilne może być poczucie, że mimo wielu prób i argumentów zdrowotnych nic się nie zmienia. Być może również martwi się Pani o zdrowie najbliższej osoby, jak i o swoje.
Warto pamiętać, że palenie papierosów to uzależnienie, a więc nie tylko kwestia wyboru, ale też mechanizm psychiczny, który dla wielu osób staje się sposobem radzenia sobie z napięciem, stresem czy emocjami. Dopóki osoba uzależniona sama nie podejmie decyzji o rzuceniu palenia, wszelkie próby nacisku czy prośby często kończą się konfliktem. To nie jest Pani wina – to część dynamiki uzależnienia.
Z Pani strony najważniejsze jest teraz zadbanie o własne zdrowie i granice. Jeżeli to możliwe, proszę jak najczęściej przebywać poza zadymionymi pomieszczeniami, wietrzyć mieszkanie, korzystać z oczyszczacza powietrza lub roślin oczyszczających powietrze. Warto też regularnie kontrolować stan układu oddechowego i dbać o odporność.
Nie znam dokładnie Pani sytuacji życiowej i finansowej, ale jeśli istnieje jakakolwiek możliwość wyprowadzki lub zamieszkania w miejscu wolnym od dymu tytoniowego, to byłoby to najzdrowsze i najskuteczniejsze rozwiązanie. W dłuższej perspektywie mogłoby to przynieść Pani realną ulgę zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie.
Warto również rozważyć konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże Pani poradzić sobie z napięciem, poczuciem bezsilności i złości, które często towarzyszą takim sytuacjom. Nawet jeśli matka nie zdecyduje się na zmianę, może Pani nauczyć się chronić siebie i budować większy spokój wewnętrzny.
Z wyrazami wsparcia,
OBiałek
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.