Zaczynam brać na poważnie zapłodnienie aseksualne, tzn ejakulacja ale bez wkladania prącia do pochwy

Zaczynam brać na poważnie zapłodnienie aseksualne, tzn ejakulacja ale bez wkladania prącia do pochwy. Pod wzgledem psychologicznym akt seksualny moze powodowac ze kobieta czuje sie podbita przez mezczyzne i potem to rzutuje na cale malzenstwo. To tez zalezy od osobowosci kobiety, jak jest silna to nie odczuje ale jak jest wrazlliwa i np jest osoba publiczna aktorka, modelka, piosenkarka to moze byc jej nie po nosie. Tak jak ideal w katolicyzmie Matka - Dziewica. Gorzej ma mezczyzna, ale jak kobieta bedzie cnotliwa i stabilna to nie wezmie rozwodu. Taka jest koncepcja. Dziś za duzy jest konsumpcjonizm i cnotliwe zaplodnienie moze miec sens. Prosze o komentarz psychologa.

4 odpowiedzi


Oddzielenie prokreacji od seksu? Możliwe, ale odległe skutki mogą być fatalne, zarówno dla relacji z ojcem, jak i dla dziecka.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry, zachęcam do kontaktu ze specjalistą, aby poruszyć ten temat podczas wizyty. Pozdrawiam


Skoncentrowałbym się na osobistym sensie i przeżywaniu koncepcji zapłodnienia aseksualnego oraz jej wpływie na Pani poczucie tożsamości i relacji. Skupiłbym się na zrozumieniu Pani wewnętrznego przeżywania intymności i na tym, jak te przekonania wpływają na Pani życie i relacje. Zamiast skupiać się na zewnętrznych normach czy koncepcjach, zachęcałbym do odkrywania, co naprawdę dla Pani ważne i jakie formy intymności są dla Pani autentyczne i pełne. Zastanowiłbym się jak obawy o "podbiciu" przez mężczyznę wpływają na Pani poczucie autonomii i równowagi w związku, jak percepcja władzy i kontroli w intymnych relacjach wpływa na Pani doświadczenia i wybory. Zapraszam


Tu jest wiele kwestii. Pierwszą, że każdy ma prawo do swoich koncepcji, przyglądania się temu jak działa świat, sprawdzania, rozwijania w tym zakresie. Koncepcje mogą zmieniać się w czasie, bądź nasze podejście do nich. To co zwróciło moją uwagę to tezy, że "silna to nie odczuje" oraz, że "gorzej ma mężczyzna" niemniej najbardziej ciekawi mnie, czy w związku z tymi rozważaniami jest jakieś pytanie do specjalisty, które nie wybrzmiało. Nawet jeżeli jest potrzeba i zaproszenie do dialogu i dyskusji, to jaka jest potrzeba autora, by ja w tym obszarze prowadzić.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.