Wpadłem w przygnębiające samopoczucie. Mam nadmiar wolnego czasu. Jestem freelancerem, i w branży ja
2
odpowiedzi
Wpadłem w przygnębiające samopoczucie. Mam nadmiar wolnego czasu. Jestem freelancerem, i w branży jak co roku jest przestój. Do kiedy?
Aż klienci zaczną dzwonić i planować terminy na 2023. Co roku dzwonią, co roku są zlecenia. Mam też duży zapas finansowy – starczy na rok spokojnego życia.
Mimo to wpadam w ogromny smutek jak patrzę na kalendarz, który jest pusty. Po 9-10 miesiącach intensywnej pracy.
Pobudka o 9:00. I ''co by tu zrobić''. Zazwyczaj i tak pada na utarte schematy:
- Jeżdżę na 1-3 dniowe wycieczki do Krakowa, Warszawy, Berlina, Wrocławia. Ale nie czerpię z tego tak dużej radości jak z pracy-pasji.
Poza tym samotne podróżowanie to dość trudne doświadczenie, w bistro/ restauracjach zawsze są znajomi, pary, a ja tak sam. W hotelu też jakby pusto w pokoju. Oglądać YouTube w podróży? I tak do starości?
Jeden terapeuta powiedział ''polub samotność''. No nie. Życie jest pełniejsze z drugą osobą u boku.
- Chodzę do restauracji ze ''znajomymi'', ale to słaba rozrywka – często mówią głównie o sobie/ swoich problemach/ planach. Nie za bardzo słuchają. Po godzinie chcę opuścić takie spotkanie.
Mam 1 przyjaciela, z którym znamy się 8 lat, ale od kilku lat bardzo zapracowanego, no i ma też żonę i dzieci. Nie mogę oczekiwać, żebyśmy wychodzili gdzieś co drugi dzień.
- Ćwiczę na siłowni 4x w tygodniu, ale to tylko 2 godziny plus ewentualna sauna. A co z kilkunastoma innymi?
Mam chęć polecenia np. do Stanów, jakiejś podróży po Europie. Ale – choć nie mieszkamy razem – to mam dziadków w starszym wieku i boję się, że odejdą akurat w czasie wycieczki i będę musiał pilnie wracać. Rodzice byliby wtedy na miejscu, choć miałbym poczucie winy, że nie towarzyszyłbym im w tej trudnej chwili i dołączył po kilku dniach. Wypoczywając miałbym z tyłu głowy myśl, że ''zaraz może zadzwonić telefon''.
A na marginesie – boję się, że mimo wszystko po przestoju nikt nie zadzwoni albo np. zleceń będzie 2x mniej. I że interes się posypie. Co roku jest tylko lepiej, ale... może w tym się posypie? Z obawy że stali klienci nie wystarczą założyłem już stronę WWW, mam strategię promocji, ale... mimo nadmiaru czasu jakoś nie potrafię siąść do realizacji tych zadań. Odkładam to ''na później'' – oglądając YouTube, przeglądając social media...
Wyrzucam sobie, że może lepiej zacząć żyć, szukać nowych znajomych a nie poświęcać pracy.
Czuję, że w tym wolnym miesiącu mógłbym odkrywać świat, poznać super osoby, może życiową miłość.
Koniec końców dzień mija, sen, a następnego... te same schematy.
W lutym/ marcu to minie – praca wypełni mój kalendarz. Ale w lipcu-sierpniu problem wróci...
Aż klienci zaczną dzwonić i planować terminy na 2023. Co roku dzwonią, co roku są zlecenia. Mam też duży zapas finansowy – starczy na rok spokojnego życia.
Mimo to wpadam w ogromny smutek jak patrzę na kalendarz, który jest pusty. Po 9-10 miesiącach intensywnej pracy.
Pobudka o 9:00. I ''co by tu zrobić''. Zazwyczaj i tak pada na utarte schematy:
- Jeżdżę na 1-3 dniowe wycieczki do Krakowa, Warszawy, Berlina, Wrocławia. Ale nie czerpię z tego tak dużej radości jak z pracy-pasji.
Poza tym samotne podróżowanie to dość trudne doświadczenie, w bistro/ restauracjach zawsze są znajomi, pary, a ja tak sam. W hotelu też jakby pusto w pokoju. Oglądać YouTube w podróży? I tak do starości?
Jeden terapeuta powiedział ''polub samotność''. No nie. Życie jest pełniejsze z drugą osobą u boku.
- Chodzę do restauracji ze ''znajomymi'', ale to słaba rozrywka – często mówią głównie o sobie/ swoich problemach/ planach. Nie za bardzo słuchają. Po godzinie chcę opuścić takie spotkanie.
Mam 1 przyjaciela, z którym znamy się 8 lat, ale od kilku lat bardzo zapracowanego, no i ma też żonę i dzieci. Nie mogę oczekiwać, żebyśmy wychodzili gdzieś co drugi dzień.
- Ćwiczę na siłowni 4x w tygodniu, ale to tylko 2 godziny plus ewentualna sauna. A co z kilkunastoma innymi?
Mam chęć polecenia np. do Stanów, jakiejś podróży po Europie. Ale – choć nie mieszkamy razem – to mam dziadków w starszym wieku i boję się, że odejdą akurat w czasie wycieczki i będę musiał pilnie wracać. Rodzice byliby wtedy na miejscu, choć miałbym poczucie winy, że nie towarzyszyłbym im w tej trudnej chwili i dołączył po kilku dniach. Wypoczywając miałbym z tyłu głowy myśl, że ''zaraz może zadzwonić telefon''.
A na marginesie – boję się, że mimo wszystko po przestoju nikt nie zadzwoni albo np. zleceń będzie 2x mniej. I że interes się posypie. Co roku jest tylko lepiej, ale... może w tym się posypie? Z obawy że stali klienci nie wystarczą założyłem już stronę WWW, mam strategię promocji, ale... mimo nadmiaru czasu jakoś nie potrafię siąść do realizacji tych zadań. Odkładam to ''na później'' – oglądając YouTube, przeglądając social media...
Wyrzucam sobie, że może lepiej zacząć żyć, szukać nowych znajomych a nie poświęcać pracy.
Czuję, że w tym wolnym miesiącu mógłbym odkrywać świat, poznać super osoby, może życiową miłość.
Koniec końców dzień mija, sen, a następnego... te same schematy.
W lutym/ marcu to minie – praca wypełni mój kalendarz. Ale w lipcu-sierpniu problem wróci...
Dzień dobry,
Czytając Pana wypowiedź może się wydawać, że praca jest dobrą ucieczką od trudnych rzeczy i przemyśleń. Kiedy jej nie ma zaczyna Pan myśleć, analizować dochodzić do różnych wniosków co może powodować lęk i niepokój (które przebijają się w tej wiadomości parokrotnie) Zastanawiał się Pan nad swoim celem w życiu ?
Może warto byłoby spotkać się z terapeutą żeby przyjrzeć się temu co wzbudza lęk i niepokój i temu przed czym Pan ucieka ?
Pozdrawiam serdecznie
Patrycja Klein
Czytając Pana wypowiedź może się wydawać, że praca jest dobrą ucieczką od trudnych rzeczy i przemyśleń. Kiedy jej nie ma zaczyna Pan myśleć, analizować dochodzić do różnych wniosków co może powodować lęk i niepokój (które przebijają się w tej wiadomości parokrotnie) Zastanawiał się Pan nad swoim celem w życiu ?
Może warto byłoby spotkać się z terapeutą żeby przyjrzeć się temu co wzbudza lęk i niepokój i temu przed czym Pan ucieka ?
Pozdrawiam serdecznie
Patrycja Klein
Dzień dobry, czy myślał Pan o rozpoczęciu psychoterapii? To świetna inwestycja w siebie, która pozwoliłaby się przyjrzeć się Pana obecnej sytuacji.
Warto też zastanowić się nad innymi obszarami, które chciałby Pan rozwijać. Może to być nauka nowego hobby, zgłębianie zainteresowań, czy nawet praca nad projektem społecznym. Odkrycie nowych pasji może przynieść satysfakcję i urozmaicenie codziennego życia.
Powodzenia.
Agnieszka Balicka
Warto też zastanowić się nad innymi obszarami, które chciałby Pan rozwijać. Może to być nauka nowego hobby, zgłębianie zainteresowań, czy nawet praca nad projektem społecznym. Odkrycie nowych pasji może przynieść satysfakcję i urozmaicenie codziennego życia.
Powodzenia.
Agnieszka Balicka
Podobne pytania
- Zastanawiam się jaką formę terapii wybrać dla mojej sytuacji. Otóż mam 25 lat, radzę sobie świetnie jako freelancer (tworzę pliki audio i scenariusze, całkowicie zdalnie). Z roku na rok zleceń jest coraz więcej. Z klientami mamy super kontakt, jestem pozytywny, życzliwy, terminowy. Natomiast mam…
- Przez depresję nie mam siły na nic. Często czuję że muszę coś robić żeby się nie nudzić i nie myśleć o chorobie a nie mam kompletnie na nic energii i tak siedzę wgapiona w tapetę mojego telefonu. Nawet głupie oglądanie filmików na Instagramie to dla mnie wysiłek i nie jestem w stanie ich zrozumieć. Czekam…
- Witam. Od 3 miesięcy zmagam się z problemem bólu zębów. Początkowo bolał górny kieł z lewej strony. Przyczyna została określona na nadmierny nacisk, ząb spiłowano, a wobec braku poprawy został on przewiercony kanałowo. Nie zostało w nim jednak jeszcze założone wypełnienie. Równocześnie stwierdzono…
- Witam, spóźnia mi się miesiączka. Jaki może być tego powód? Czy mam się niepokoić? Ciąża nie wchodzi w gre.
- Witam. Moja żona ma orgazm tylko łechtaczkowy. A słyszałem, że każda kobieta może mieć orgazm pochwowy. Czy to prawda? Żona mi mówiła, że jej koleżanki szczytują orgazmem pochwowym i ,że jest on o wiele bardziej mocniejszy niż łechtaczkowy.
- Witam, Jestem 26 - letnim mężczyzną, mam niski poziom witaminy D na poziomie 17 jednostek. Stosuję lek dekristol 20000 IU dwa razy w tygodniu. Od czasu brania leku odczuwam mocny bol kosci, mięśni i stawów. Czy to normalne? Do zakończenia kuracji zostały mi dwa tygodnie.
- Dzień dobry. Mam 22 lata i nigdy nie byłam w związku. Myśl o "publikowaniu relacji z partnerem" - przedstawianie rodzinie i znajomym, wychodzenie razem, publikowanie wspólnych zdjęć w Internecie powoduje u mnie ogromne zażenowanie i wstyd. Co można zrobić w takiej sytuacji?
- Dlaczego po silnej stymulacji łechtaczki czułam pieczenie w okolicy cewki moczowej i podczas oddawania moczu a później po dużym podnieceniu zaczęłam czuć pieczenie łechtaczki i raz na kilka tyg dyskomfort w pęcherzu? 6 msc się z tym męczę byłam na 10 wizytach ginekologicznych . brałam bardzo dużo leków,…
- Dzień dobry. Parę dni temu zauważyłam na lewej ręce w zgieciu zylnym sporego guza dosyć twardego ale przesuwalnego. Trochę czuje dyskomfort gdy go dotykam. Kolor skóry niezmieniony , nie jest zaczerwieniona, sina. Dodam że ostatnio intensywnie ćwiczyłam mąż twierdzi że to jakaś opuchlizna ale wyraźnie…
- Witam. Czy trądzik w okolicach brody i na policzkach może pojawiać się z powodu insulinoopornosci i problemów z cukrem. Do jakiego lekarza na początku warto się udać?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.