Witamserdecznie,mampytanie pod kątem psychicznym lub seksuologicznym.Odnajmłodszych lat – chyba od o
1
odpowiedzi
Witamserdecznie,mampytanie pod kątem psychicznym lub seksuologicznym.Odnajmłodszych lat – chyba od ok. 9 roku życia coraz częściejuciekałem się do masturbacji, aby złagodzić moje problemypsychologiczne. Masturbowane trwało bardzo długo nierzadko i niebez boleści po nim. Kiedy po raz pierwszy zetknąłem się zkatolickim kontekstem masturbacji, zazwyczaj czułem się potem winnyi bałem się piekła, ale mimo to kontynuowałem. Stosowałem chyba długo wogóle mechanizm obronny seksualizacji, a z drugiej stronytłumienia reaizacji ekspresji aktów erotycznych lub myślierotycznych, a nie poznałem strategii konstruktywnego radzenia sobiez sytuacjami trudnymi.Masturbowanetrwało bardzo długo nierzadko i nie bez boleści po nim. Kiedy poraz pierwszy zetknąłem się z katolickim kontekstem masturbacji,zazwyczaj czułem się potem winny i bałem się piekła, ale mimo tokontynuowałem. Po spotkaniu mojej najbliższej osoby jest łatwuej.Żyjemy w decyzji wstrzemięźliwości i to działa. Zdrugiej strony coś mnie pcha do masturbowania się lecz nie nieumiem tego określić. Na poziomie rozumu mówię: nie masturbacjigdyż nie potrzebuję. Przekierowałem swa uwagę na inne sfery życiaaby aktywność masturbacyjna się nie pojawiała. Jednak najczęściejwchodząc nago do toalety wiedząc, że czeka mnie sala torturzwiązana z dokonaniem kompulsywnie bardzo długo trwałego izrytalizowanego de facto mycia spowodowanego zaburzeniamiobsesyjno-kompulsyjnymi nie mam wtedy ucieczki od stresu i siędenerwuję dodatkowo gdyż nie chcę tam być długo, a muszę abyodczuć się wymytym i wszystkie przedmioty dookoła mnie niepokaziły według mojego definiowania problemu to wtedy zdarza sięmasturbowanie. Inne spostrzeżenia moje wynikają, że gdy spojrzęnago w lustro to czasem nie mogę oprzeć i kojarzą mi się myślihomoerotyczne więc pcha mnie do zrobienia masturbacji jednak zazgodą odgórnie myślli o przytłoczeniu życia mojego problemami –odczuwam życie jako przebywanie w obozie koncentracyjnym (po tyludramatch i traumach oraz cierpieniu i problemach nowych). Jednaknajczęściej pojawiającą się w moim przypadku oceną jestrozbieżność między decyzją praktykowania cnoty czystości arealistyczną oceną/sądem jej utrzymania (mam już doświadczenie wtym zakresie), połączona z towarzyszącym jej stanem psychicznym(np. emocjonalnym, niekiedy lękiem przed porażką, rezygnacją,bezradnością itp.) oraz brakiem lub zniechęceniem w modlitwie (naogół brakuje mi siły do modlitwy). Oczywiście wiem, że z punktuwidzenia naukowego madsturbacja sama w sobie jest normalna, Jednak winnych okolicznościach staje się problemem dla zdrowia.
Tutajpytanie:
Coto dla mnie oznacza z naukowego punktu widzenia (psychologicznego,psychiatrycznego, psychoterapeutycznego, seksuologicznego), że niemogę przestać się masturbować? Chyba jest to jakiś niezdrowyeskapizm...Uwaga:kieruję się ogólnie przyjętymi standardami naukowymi, zgodnymi zwytycznymi, takimi jak te np. WHO. Dlatego też z pewnością nie mamowy o sugerowaniu czegoś, co nie zostało tam zdefiniowane.Niestety, takie prywatne fantazje wśród terapeutów obejmująrównież modne pojęcie uzależnienia od seksu (które nie istnieje,pomimo licznych dowodów), zamiast przynajmniej zdiagnozowaćistniejący wcześniej lub przynajmniej ugruntowany, nadmierny popędseksualny, itp. Jeśli chodzi o mnie ja mam wykluczone nadmiernypopęd seksualny
Tutajpytanie:
Coto dla mnie oznacza z naukowego punktu widzenia (psychologicznego,psychiatrycznego, psychoterapeutycznego, seksuologicznego), że niemogę przestać się masturbować? Chyba jest to jakiś niezdrowyeskapizm...Uwaga:kieruję się ogólnie przyjętymi standardami naukowymi, zgodnymi zwytycznymi, takimi jak te np. WHO. Dlatego też z pewnością nie mamowy o sugerowaniu czegoś, co nie zostało tam zdefiniowane.Niestety, takie prywatne fantazje wśród terapeutów obejmująrównież modne pojęcie uzależnienia od seksu (które nie istnieje,pomimo licznych dowodów), zamiast przynajmniej zdiagnozowaćistniejący wcześniej lub przynajmniej ugruntowany, nadmierny popędseksualny, itp. Jeśli chodzi o mnie ja mam wykluczone nadmiernypopęd seksualny
Dziękuję, że tak szczegółowo Pan opisał swoje odczucia i spostrzeżenia. Czytając tę wypowiedź pomyślałam, że ma Pan świadomość, że przyczyną trudności nie „za duży popęd”. Bardziej wygląda to tak, jakby seksualność stała się dla Pana sposobem na szybkie obniżenie napięcia i stresu. Czyli masturbacja może u Pana działać jak „regulator” na trudne w przeżywaniu emocje, a nie tylko jak potrzeba seksualna. W Pana historii można dostrzec schemat: po masturbacji pojawia się ulga, a zaraz potem przychodzą silne wyrzuty sumienia, wstyd i lęk. To tworzy błędne koło, bo im bardziej się Pan karci i boi, tym więcej napięcia się zbiera i tym trudniej potem przerwać.
Pisze Pan też o natrętnych myślach i przymusowych czynnościach (np. myciu) to ważne, bo kiedy człowiek jest „pobudzony” stresem i napięciem, organizm szuka czegoś, co zadziała natychmiast. Wtedy łatwo wpaść w zachowania, które dają szybką ulgę, ale później zostawiają poczucie winy i jeszcze większy stres.
Co do wstrzemięźliwości to zdaje się, że ona tylko w pewnym sensie „działa”, jest zrozumiałe może dawać poczucie porządku, sensu i kontroli. Ale jednocześnie to normalne, że popęd nadal się odzywa, bo to naturalna część zdrowego człowieka. Jeśli nie ma „ujścia”, a napięcia jest dużo, to prędzej czy później pojawi się presja i chęć rozładowania naturalnego popędu szczególnie w momentach stresu, samotności, przeciążenia.
Zdaje się, że pomocne byłoby tu nie „walczenie z popędem”, tylko przyjrzenie się:
co dokładnie uruchamia przymus, jakie emocje wtedy są w tle (lęk, smutek, poczucie bezradności), i jak zbudować inne sposoby radzenia sobie z napięciem. To jest temat do pracy w terapii najlepiej u psychoterapeuty psychodynamicznego, który rozumie przymusowe mechanizmy i wstyd/winę wokół seksualności. Jeśli natręctwa i kompulsje są silne, warto też rozważyć konsultację u psychiatry.
I ważna rzecz Pisze Pan o bólu po masturbacji to warto sprawdzić również medycznie (urolog/androlog), to sygnał z ciała, którego nie warto ignorować i bagatelizować.
Używa Pan określenia o sobie „zepsuty” i to nie musi oznaczać „uzależnienia”. Bardziej wygląda to na połączenie stresu, napięcia, wstydu i nawyku ulgi, a z tym da się pracować i jest szansa, aby to uporządkować.
Pisze Pan też o natrętnych myślach i przymusowych czynnościach (np. myciu) to ważne, bo kiedy człowiek jest „pobudzony” stresem i napięciem, organizm szuka czegoś, co zadziała natychmiast. Wtedy łatwo wpaść w zachowania, które dają szybką ulgę, ale później zostawiają poczucie winy i jeszcze większy stres.
Co do wstrzemięźliwości to zdaje się, że ona tylko w pewnym sensie „działa”, jest zrozumiałe może dawać poczucie porządku, sensu i kontroli. Ale jednocześnie to normalne, że popęd nadal się odzywa, bo to naturalna część zdrowego człowieka. Jeśli nie ma „ujścia”, a napięcia jest dużo, to prędzej czy później pojawi się presja i chęć rozładowania naturalnego popędu szczególnie w momentach stresu, samotności, przeciążenia.
Zdaje się, że pomocne byłoby tu nie „walczenie z popędem”, tylko przyjrzenie się:
co dokładnie uruchamia przymus, jakie emocje wtedy są w tle (lęk, smutek, poczucie bezradności), i jak zbudować inne sposoby radzenia sobie z napięciem. To jest temat do pracy w terapii najlepiej u psychoterapeuty psychodynamicznego, który rozumie przymusowe mechanizmy i wstyd/winę wokół seksualności. Jeśli natręctwa i kompulsje są silne, warto też rozważyć konsultację u psychiatry.
I ważna rzecz Pisze Pan o bólu po masturbacji to warto sprawdzić również medycznie (urolog/androlog), to sygnał z ciała, którego nie warto ignorować i bagatelizować.
Używa Pan określenia o sobie „zepsuty” i to nie musi oznaczać „uzależnienia”. Bardziej wygląda to na połączenie stresu, napięcia, wstydu i nawyku ulgi, a z tym da się pracować i jest szansa, aby to uporządkować.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.