Witam, Tak naprawdę nie wiem jak zacząć... po 5 latach związku podjęłam decyzję, że czas z tym s
3
odpowiedzi
Tak naprawdę nie wiem jak zacząć...
po 5 latach związku podjęłam decyzję, że czas z tym skończyć. Nie mam przy nim własnego zadania, inaczej, nie mogę mieć. Gdy rozmawiamy on moiw, a gdy chce coś wtrącić od razu mnie hamuje i stwierdza , że nie chce mnie słuchać. Wyciąga przy każdej kłótni moje doświadczenia z przeszłości i odwraca wszytko przeciwko mnie. A wiec opowiem wam moja historię.
Poznała faceta, rozwiodłam się dla niego,(małżeństwo od kilku lat już nie istaniało).
Wydawało mi się, ze wreszcie szczęście stanęło na mojej drodze... ale z biegiem czasu okazało się, ze znów wpadłam w toksyczny związek z manipulantem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że sama uważam się za toksyczna osobę, poniewaz dalam się wykorzystywać i sobą pomiatać, nie jest to według mnie zdrowe podejście.
Ale pomimo tego, ciężko jest mi psychicznie uwolnić się od niego, to uzależnienie. Chciałabym po prostu zamknąć ten rozdział w moim życiu i zapomnieć. Ale wciąż wracają urywki wspomnień, i wciąż obwiniam siebie, ze migalam się lepiej postarać. Przpraszam ale jestem tak bardzo zła na siebie...
po 5 latach związku podjęłam decyzję, że czas z tym skończyć. Nie mam przy nim własnego zadania, inaczej, nie mogę mieć. Gdy rozmawiamy on moiw, a gdy chce coś wtrącić od razu mnie hamuje i stwierdza , że nie chce mnie słuchać. Wyciąga przy każdej kłótni moje doświadczenia z przeszłości i odwraca wszytko przeciwko mnie. A wiec opowiem wam moja historię.
Poznała faceta, rozwiodłam się dla niego,(małżeństwo od kilku lat już nie istaniało).
Wydawało mi się, ze wreszcie szczęście stanęło na mojej drodze... ale z biegiem czasu okazało się, ze znów wpadłam w toksyczny związek z manipulantem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że sama uważam się za toksyczna osobę, poniewaz dalam się wykorzystywać i sobą pomiatać, nie jest to według mnie zdrowe podejście.
Ale pomimo tego, ciężko jest mi psychicznie uwolnić się od niego, to uzależnienie. Chciałabym po prostu zamknąć ten rozdział w moim życiu i zapomnieć. Ale wciąż wracają urywki wspomnień, i wciąż obwiniam siebie, ze migalam się lepiej postarać. Przpraszam ale jestem tak bardzo zła na siebie...
Dzień dobry,
samo czytanie o tych Pańskich przeżyciach, uczuciach, myślach – może wywoływać napięcie, a co dopiero bycie w tej sytuacji.
Związek, w którym nie ma swobodnej wymiany myśli, komunikacji – za to dużo wypominania, obwiniania, krytykowania – nie rokuje dobrze (chyba, że osoby chcą i są gotowe pracować nad nim). Nazywa Pani ten zakończony związek „toksycznym”, a dotychczasowego partnera – manipulantem. Mówi Pani o tym, że dawała się Pani wykorzystywać i sobą pomiatać. Podjęcie decyzji o rozstaniu może się okazać przełomowym krokiem w Pani życiu, a złość, którą czuje Pani w stosunku do siebie – źródłem energii, motywatorem, by te radykalne zmiany poszły w kierunku zgodnym z Pani potrzebami i celami. To moment, by wyciągnąć lekcje z przeszłości, wychwycić swoje zachowania, które nie przynosiły dobrych efektów (nie wspierały w realizacji celów, a wręcz przeciwnie) i pracować nad własnymi postawami, przekonaniami, które za nimi stały. Tak, by móc poczuć się lepiej, ale także uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
Zauważa Pani, że trudno się Pani uwolnić psychicznie od tego mężczyzny. Z jednej strony niektórzy mają pewne predyspozycje osobowościowe do uzależniania się od partnera/ki, z drugiej – sprzyja temu jego/jej manipulująca postawa i pewne specyficzne zachowania.
Jeśli zastanawia się Pani nad skorzystaniem z usług psychologa – przełomowe, kryzysowe sytuacje życiowe często okazują się dobrym momentem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
samo czytanie o tych Pańskich przeżyciach, uczuciach, myślach – może wywoływać napięcie, a co dopiero bycie w tej sytuacji.
Związek, w którym nie ma swobodnej wymiany myśli, komunikacji – za to dużo wypominania, obwiniania, krytykowania – nie rokuje dobrze (chyba, że osoby chcą i są gotowe pracować nad nim). Nazywa Pani ten zakończony związek „toksycznym”, a dotychczasowego partnera – manipulantem. Mówi Pani o tym, że dawała się Pani wykorzystywać i sobą pomiatać. Podjęcie decyzji o rozstaniu może się okazać przełomowym krokiem w Pani życiu, a złość, którą czuje Pani w stosunku do siebie – źródłem energii, motywatorem, by te radykalne zmiany poszły w kierunku zgodnym z Pani potrzebami i celami. To moment, by wyciągnąć lekcje z przeszłości, wychwycić swoje zachowania, które nie przynosiły dobrych efektów (nie wspierały w realizacji celów, a wręcz przeciwnie) i pracować nad własnymi postawami, przekonaniami, które za nimi stały. Tak, by móc poczuć się lepiej, ale także uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
Zauważa Pani, że trudno się Pani uwolnić psychicznie od tego mężczyzny. Z jednej strony niektórzy mają pewne predyspozycje osobowościowe do uzależniania się od partnera/ki, z drugiej – sprzyja temu jego/jej manipulująca postawa i pewne specyficzne zachowania.
Jeśli zastanawia się Pani nad skorzystaniem z usług psychologa – przełomowe, kryzysowe sytuacje życiowe często okazują się dobrym momentem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Dzień dobry, pisze Pani o małżeństwie, w którym się Pani nie realizowała i o późniejszym wejściu w związek, który znów nie jest tym, czego Pani potrzebuje. Zastanawia się Pani nad tym, czy sama nie jest toksyczna, czuje Pani złość wobec siebie.
Tak to już jest, że zawsze zabieramy z sobą to, kim jesteśmy, a także to, kim się czujemy.
Ważne pytania, kiedy wchodzimy w nową relację, to: Kim jestem sama dla siebie i jak widzę samą siebie? Czy siebie znam, lubię, cenię? Jaka jest moja wartość? Czego potrzebuję od partnera? Czego potrzebuję od siebie? Jaki mam wzór relacji romantycznej? Jak powinna być w niej traktowana kobieta? Jakie ma prawa?
To ważne wątki, poruszają bowiem temat Pani tożsamości w związku. Mówią o Pani granicach, o sposobie doświadczania życia i samej siebie, a także o granicach.
Pierwszą relacją, która jest wyjściową dla wszystkich kolejnych, jest relacja z samą sobą. Poznanie siebie i zgoda na siebie - kiedy zostaje Pani uhonorowana przez samą siebie - w naturalny sposób zaczyna Pani zapraszać do swojego życia osoby, które okazują Pani szacunek i troskę.
Zbudowanie relacji z sobą bywa tematem złożonym - tym bardziej wtedy, gdy historia naszego życia jest bolesna. Warto dać sobie ten czas i przestrzeń, być może korzystając ze wsparcia terapeutycznego i poznać kobietę, która w Pani mieszka.
Pozdrawiam serdecznie, życząc zwrócenia się ku sobie w swoich wyborach.
Tak to już jest, że zawsze zabieramy z sobą to, kim jesteśmy, a także to, kim się czujemy.
Ważne pytania, kiedy wchodzimy w nową relację, to: Kim jestem sama dla siebie i jak widzę samą siebie? Czy siebie znam, lubię, cenię? Jaka jest moja wartość? Czego potrzebuję od partnera? Czego potrzebuję od siebie? Jaki mam wzór relacji romantycznej? Jak powinna być w niej traktowana kobieta? Jakie ma prawa?
To ważne wątki, poruszają bowiem temat Pani tożsamości w związku. Mówią o Pani granicach, o sposobie doświadczania życia i samej siebie, a także o granicach.
Pierwszą relacją, która jest wyjściową dla wszystkich kolejnych, jest relacja z samą sobą. Poznanie siebie i zgoda na siebie - kiedy zostaje Pani uhonorowana przez samą siebie - w naturalny sposób zaczyna Pani zapraszać do swojego życia osoby, które okazują Pani szacunek i troskę.
Zbudowanie relacji z sobą bywa tematem złożonym - tym bardziej wtedy, gdy historia naszego życia jest bolesna. Warto dać sobie ten czas i przestrzeń, być może korzystając ze wsparcia terapeutycznego i poznać kobietę, która w Pani mieszka.
Pozdrawiam serdecznie, życząc zwrócenia się ku sobie w swoich wyborach.
Dzień dobry,
zakończenie relacji często wymaga wiele siły wewnętrznej i przezwyciężenia swoich obaw i lęków. Decyzja o rozstaniu jest trudna, ale czasami konieczna, kiedy nic innego już nie działa. Zastanów się, czy widzisz szansę na to, aby coś w waszym związku się zmieniło i czy chcesz dalej tak żyć. Zachęcam cię do skorzystania z wizyty u psychologa, z którym będziesz mogla porozmawiać o swoich wątpliwościach i poszukasz rozwiązania.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
zakończenie relacji często wymaga wiele siły wewnętrznej i przezwyciężenia swoich obaw i lęków. Decyzja o rozstaniu jest trudna, ale czasami konieczna, kiedy nic innego już nie działa. Zastanów się, czy widzisz szansę na to, aby coś w waszym związku się zmieniło i czy chcesz dalej tak żyć. Zachęcam cię do skorzystania z wizyty u psychologa, z którym będziesz mogla porozmawiać o swoich wątpliwościach i poszukasz rozwiązania.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
Podobne pytania
- Czym różni się zdrowy tłuszcz od tego np ze słodyczy czyli niezdrowego? Jaka jest różnica w jego odkladaniu w postaci tkanki?
- Czy mając wadę ASD II mozna latac samolotem. Dziękuję za odpowiedz
- Podejrzewamy u syna świerzb dzieciecy, ale no niestety jak byłam u dermatologa nic takiego nie stwierdził lecz myśli że to jest na tle alergicznym. A zaczęło się od zmian na rękach między palcami. Potem zaczęło się to pogarszać i rozprzestrzeniać. W nocy bardzo się przebudza i swędzi go skóra. Nie wiemy…
- Robilam badania na tarczycę i ogólne badanie moczu. TSH wyszło 4.23a norma jest 4.200 zmoczu wyszło liczne szczawiany wapnia,erytrocyty+2 80Cell/ul a. Drugie erytrocyty św 3-4 w polu widzenia. Ostatnio boli mnie prawa nerka. Są dni że mniej a są dni że bez ketanolu się nie obejdzie. I tylko z krwi mam…
- Proszę o pomoc mam bol środkowego palca u prawej ręki i lekko opuchnięty najgorzejjest rano nie mogę zacisnąć pieści
- Jeśli wynik na poziomie 77 iq w skali wisc-r nie jest w normie ale nie świadczy też o niepełnosprawności intelektualnej to jak się go rozumie?
- Syn ma przerośnięty migdałek ma 2.5 roku a migdał jak 5 latek. Dostaliśmy leki immutrofine ,ismigen, pronasal. Entitis Lekarz zalecił najpierw próbę zmniejszenia migdałka leki ,jednak na zabieg mamy się zapisać . Synek ma też wodę w uszach to mnie bardzo artwi. Wyszły mu słabe wyniki z krwi niedobory…
- Od kilku tygodni mam bardzo dokuczliwą przypadłość-potworny,paraliżujący ból dużego palca stopy. Niestety, na pierwszy rzut oka nie widać żadnych zmian,jednak po uważniejszym oglądzie ujawnia się opuchlizna i lekkie zaczerwienienie na dolnej części palca,dokładnie tej która uciskana jest podczas chodzenia.…
- Od kilku dni odczuwam ogromny ból prawego barku, który promienuje do całej ręki- bywa,że drętwieje. Z początku myślałam,że być może to mięśnie, które mam zbite, natomiast po rozmasowaniu ból się tylko nasilił. Obecnie rękę mogę podnieść do góry,ale z dużym wysiłkiem i towarzyszy temu duży dyskomfort. Nie…
- Nie potrafię zrozumieć, pewnych zachowań mojego partnera. Co może leżeć u źródła tego, że jest on niedostępny emocjonalnie, że być może boi się zbytnio zbliżyć? Nie odpowiada na moje potrzeby, wynikające ze związku z drugą osobą. Kiedy mówię, że np. rani mnie to w jaki sposób się zachowuje, to słyszę…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.