Witam, Tak naprawdę nie wiem jak zacząć... po 5 latach związku podjęłam decyzję, że czas z tym s

Tak naprawdę nie wiem jak zacząć... po 5 latach związku podjęłam decyzję, że czas z tym skończyć. Nie mam przy nim własnego zadania, inaczej, nie mogę mieć. Gdy rozmawiamy on moiw, a gdy chce coś wtrącić od razu mnie hamuje i stwierdza , że nie chce mnie słuchać. Wyciąga przy każdej kłótni moje doświadczenia z przeszłości i odwraca wszytko przeciwko mnie. A wiec opowiem wam moja historię. Poznała faceta, rozwiodłam się dla niego,(małżeństwo od kilku lat już nie istaniało). Wydawało mi się, ze wreszcie szczęście stanęło na mojej drodze... ale z biegiem czasu okazało się, ze znów wpadłam w toksyczny związek z manipulantem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że sama uważam się za toksyczna osobę, poniewaz dalam się wykorzystywać i sobą pomiatać, nie jest to według mnie zdrowe podejście. Ale pomimo tego, ciężko jest mi psychicznie uwolnić się od niego, to uzależnienie. Chciałabym po prostu zamknąć ten rozdział w moim życiu i zapomnieć. Ale wciąż wracają urywki wspomnień, i wciąż obwiniam siebie, ze migalam się lepiej postarać. Przpraszam ale jestem tak bardzo zła na siebie...

4 odpowiedzi


Dzień dobry, samo czytanie o tych Pańskich przeżyciach, uczuciach, myślach – może wywoływać napięcie, a co dopiero bycie w tej sytuacji. Związek, w którym nie ma swobodnej wymiany myśli, komunikacji – za to dużo wypominania, obwiniania, krytykowania – nie rokuje dobrze (chyba, że osoby chcą i są gotowe pracować nad nim). Nazywa Pani ten zakończony związek „toksycznym”, a dotychczasowego partnera – manipulantem. Mówi Pani o tym, że dawała się Pani wykorzystywać i sobą pomiatać. Podjęcie decyzji o rozstaniu może się okazać przełomowym krokiem w Pani życiu, a złość, którą czuje Pani w stosunku do siebie – źródłem energii, motywatorem, by te radykalne zmiany poszły w kierunku zgodnym z Pani potrzebami i celami. To moment, by wyciągnąć lekcje z przeszłości, wychwycić swoje zachowania, które nie przynosiły dobrych efektów (nie wspierały w realizacji celów, a wręcz przeciwnie) i pracować nad własnymi postawami, przekonaniami, które za nimi stały. Tak, by móc poczuć się lepiej, ale także uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. Zauważa Pani, że trudno się Pani uwolnić psychicznie od tego mężczyzny. Z jednej strony niektórzy mają pewne predyspozycje osobowościowe do uzależniania się od partnera/ki, z drugiej – sprzyja temu jego/jej manipulująca postawa i pewne specyficzne zachowania. Jeśli zastanawia się Pani nad skorzystaniem z usług psychologa – przełomowe, kryzysowe sytuacje życiowe często okazują się dobrym momentem. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Przychodzą do mnie kolejne osoby, które są w takim samym momencie życia. W mniej lub bardziej nie udanym związki. Zawsze dochodzimy do tego samego wniosku - nie warto.


Dzień dobry, pisze Pani o małżeństwie, w którym się Pani nie realizowała i o późniejszym wejściu w związek, który znów nie jest tym, czego Pani potrzebuje. Zastanawia się Pani nad tym, czy sama nie jest toksyczna, czuje Pani złość wobec siebie. Tak to już jest, że zawsze zabieramy z sobą to, kim jesteśmy, a także to, kim się czujemy. Ważne pytania, kiedy wchodzimy w nową relację, to: Kim jestem sama dla siebie i jak widzę samą siebie? Czy siebie znam, lubię, cenię? Jaka jest moja wartość? Czego potrzebuję od partnera? Czego potrzebuję od siebie? Jaki mam wzór relacji romantycznej? Jak powinna być w niej traktowana kobieta? Jakie ma prawa? To ważne wątki, poruszają bowiem temat Pani tożsamości w związku. Mówią o Pani granicach, o sposobie doświadczania życia i samej siebie, a także o granicach. Pierwszą relacją, która jest wyjściową dla wszystkich kolejnych, jest relacja z samą sobą. Poznanie siebie i zgoda na siebie - kiedy zostaje Pani uhonorowana przez samą siebie - w naturalny sposób zaczyna Pani zapraszać do swojego życia osoby, które okazują Pani szacunek i troskę. Zbudowanie relacji z sobą bywa tematem złożonym - tym bardziej wtedy, gdy historia naszego życia jest bolesna. Warto dać sobie ten czas i przestrzeń, być może korzystając ze wsparcia terapeutycznego i poznać kobietę, która w Pani mieszka. Pozdrawiam serdecznie, życząc zwrócenia się ku sobie w swoich wyborach.


Dzień dobry, zakończenie relacji często wymaga wiele siły wewnętrznej i przezwyciężenia swoich obaw i lęków. Decyzja o rozstaniu jest trudna, ale czasami konieczna, kiedy nic innego już nie działa. Zastanów się, czy widzisz szansę na to, aby coś w waszym związku się zmieniło i czy chcesz dalej tak żyć. Zachęcam cię do skorzystania z wizyty u psychologa, z którym będziesz mogla porozmawiać o swoich wątpliwościach i poszukasz rozwiązania. Trzymam kciuki i życzę powodzenia! Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szlasa-Więczaszek

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.