Witam serdecznie ponownie, pytałem niedawno o "konkretnie udział rozłożenia procentowy genów, temp

4 odpowiedzi
Witam serdecznie ponownie,
pytałem niedawno o "konkretnie udział rozłożenia procentowy genów, temperamentu, środowiska" przy powstawaniu światopoglądu pesymistycznego aby odróżnić to u chorego i zdrowego... Niestety nie udzielono mi odpowiedzi na temat zadany. Jedna Pani sugerowała, że m. in. " to kwestia dla naukowców, teoretyków, specjalista (pracujący z człowiekiem) nie musi tego wiedzieć, bo skupiając się na tym umykałyby inne ważne sprawy" jednak nie da się z tym zgodzić gdyż aby leczyć najpierw trzeba znać kwestie przyczynowe schorzenia aby wiedziecieć, że dana dysfunkcja ma takie, a nie inne przyczyny (m. in. zaburzenia depresyjne bardziej "egzogenne", "endogenne", etc.) i wtedy ocenić aspekt składowy główny (psychiatryczny, socjologiczny, psychologiczny, itp., itd.) więc może się okazać, ze nie psycholog tu ma odgrywać główną rolę... Proszę bardzo o odpowiedź w jakim sposób ocenić co jest przyczyną "bardziej"?
 Joanna Leo
Psycholog, Psychoterapeuta
Ustronie
Na podstawie tak ogólengo pytania nie da się udzielić odpowiedzi. To nie jest matematyka. I choć sama się wkurzam kiedy na wizycie w szpitalu z dzieckiem słysze że " polski system lecznictwa nie zakłada że najpierw zostanie postawiona konkretna diagnoza a potem wdrożone leczenie" w wypadku kaszlu i gorączki to w leczeniu duszy czasem tak to wygląda właśnie. Do spekulacji na temat udziału tzw nature vs nurture potrzebny jest szeroki wywiad a w przypadku wielu trudności jak pesymizm etiologia nie odgrywa w wielu metodologiach psychoterapeutycznych istotnej roli w wyborze drogi terapii. Pozdrawiam serdecznie.
Znajdź eksperta
Dzień Dobry,
Polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówic ten temat podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie
mgr Jakub Trojanowski
Psycholog
Łódź
Szanowny Panie, zależy o jakich genach mówimy. Na przykład skandynawskie bada podłużne mówią o tym, że procent dziedziczenia osobowości typu borderline (ok 70%) są duże wyższe niż w przypadku innych zaburzeń. Aby sie nie rozwodzić, istnieje duża szansa, że poprzez genotyp, środowisko i odziaływanie tych dwóch cierpi Pan z powodu wymienionych powodów. Nie mniej jednak, zachęcam do wizyty ponieważ "nie wszystko trzeba drążyć". Choć rozumiem Pana przesłanki przerabiałem to zbyt wiele razy aby stwierdzić czy poszukiwanie (zaczynam choroby!) to zajęcie się nieadaptacyjnymi schematami przyniesie Panu więcej korzyści. Zapraszam na wizytę do siebie.
Pytanie, które Pan stawia, jest zrozumiałe, ale jednocześnie zakłada coś, czego w praktyce klinicznej nie da się zrobić w taki sposób, jak Pan proponuje, czyli rozłożyć u konkretnej osoby „procentowo” wpływ genów, temperamentu i środowiska.

Takie szacunki pojawiają się w badaniach populacyjnych, gdzie mówi się np. o pewnym poziomie dziedziczności, ale one nie przekładają się na pojedynczy przypadek. Nie ma narzędzia, które pozwala powiedzieć: u tej osoby 40% wynika z genów, 30% ze środowiska, 30% z temperamentu. Te czynniki są ze sobą powiązane i wzajemnie się modyfikują.

Z tego powodu w praktyce nie rozstrzyga się, co jest „bardziej przyczyną”, tylko patrzy się na to, jak różne czynniki współtworzą dany sposób funkcjonowania. Na przykład ktoś może mieć określone predyspozycje temperamentalne, które sprawiają, że łatwiej reaguje napięciem czy pesymizmem, a doświadczenia życiowe mogą te tendencje nasilać albo osłabiać. Do tego dochodzi aktualna sytuacja, stan zdrowia, relacje, sposób radzenia sobie z myślami.

Podział na „endogenne” i „egzogenne” zaburzenia, o którym Pan wspomina, ma dziś ograniczone zastosowanie i nie pozwala w prosty sposób przypisać jednej głównej przyczyny. Nawet w depresji, która ma wyraźny komponent biologiczny, znaczenie mają również czynniki psychologiczne i środowiskowe.

Ocena w praktyce wygląda raczej tak, że specjalista zbiera szeroki wywiad, przygląda się historii życia, wzorcom reagowania, obecnym objawom i temu, co je nasila lub łagodzi. Na tej podstawie buduje się rozumienie mechanizmu, a nie jedną „główną przyczynę”. To rozumienie służy dobraniu sposobu pomocy, który może obejmować różne obszary, nie tylko jeden.

Innymi słowy, zamiast szukać jednej dominującej przyczyny, próbuje się zobaczyć, jak różne elementy składają się na całość funkcjonowania i gdzie można wprowadzić zmianę.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.