Witam serdecznie ponownie, pytałem niedawno o "konkretnie udział rozłożenia procentowy genów, temp
4
odpowiedzi
Witam serdecznie ponownie,
pytałem niedawno o "konkretnie udział rozłożenia procentowy genów, temperamentu, środowiska" przy powstawaniu światopoglądu pesymistycznego aby odróżnić to u chorego i zdrowego... Niestety nie udzielono mi odpowiedzi na temat zadany. Jedna Pani sugerowała, że m. in. " to kwestia dla naukowców, teoretyków, specjalista (pracujący z człowiekiem) nie musi tego wiedzieć, bo skupiając się na tym umykałyby inne ważne sprawy" jednak nie da się z tym zgodzić gdyż aby leczyć najpierw trzeba znać kwestie przyczynowe schorzenia aby wiedziecieć, że dana dysfunkcja ma takie, a nie inne przyczyny (m. in. zaburzenia depresyjne bardziej "egzogenne", "endogenne", etc.) i wtedy ocenić aspekt składowy główny (psychiatryczny, socjologiczny, psychologiczny, itp., itd.) więc może się okazać, ze nie psycholog tu ma odgrywać główną rolę... Proszę bardzo o odpowiedź w jakim sposób ocenić co jest przyczyną "bardziej"?
pytałem niedawno o "konkretnie udział rozłożenia procentowy genów, temperamentu, środowiska" przy powstawaniu światopoglądu pesymistycznego aby odróżnić to u chorego i zdrowego... Niestety nie udzielono mi odpowiedzi na temat zadany. Jedna Pani sugerowała, że m. in. " to kwestia dla naukowców, teoretyków, specjalista (pracujący z człowiekiem) nie musi tego wiedzieć, bo skupiając się na tym umykałyby inne ważne sprawy" jednak nie da się z tym zgodzić gdyż aby leczyć najpierw trzeba znać kwestie przyczynowe schorzenia aby wiedziecieć, że dana dysfunkcja ma takie, a nie inne przyczyny (m. in. zaburzenia depresyjne bardziej "egzogenne", "endogenne", etc.) i wtedy ocenić aspekt składowy główny (psychiatryczny, socjologiczny, psychologiczny, itp., itd.) więc może się okazać, ze nie psycholog tu ma odgrywać główną rolę... Proszę bardzo o odpowiedź w jakim sposób ocenić co jest przyczyną "bardziej"?
Na podstawie tak ogólengo pytania nie da się udzielić odpowiedzi. To nie jest matematyka. I choć sama się wkurzam kiedy na wizycie w szpitalu z dzieckiem słysze że " polski system lecznictwa nie zakłada że najpierw zostanie postawiona konkretna diagnoza a potem wdrożone leczenie" w wypadku kaszlu i gorączki to w leczeniu duszy czasem tak to wygląda właśnie. Do spekulacji na temat udziału tzw nature vs nurture potrzebny jest szeroki wywiad a w przypadku wielu trudności jak pesymizm etiologia nie odgrywa w wielu metodologiach psychoterapeutycznych istotnej roli w wyborze drogi terapii. Pozdrawiam serdecznie.
Dzień Dobry,
Polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówic ten temat podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie
Polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówic ten temat podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie
Szanowny Panie, zależy o jakich genach mówimy. Na przykład skandynawskie bada podłużne mówią o tym, że procent dziedziczenia osobowości typu borderline (ok 70%) są duże wyższe niż w przypadku innych zaburzeń. Aby sie nie rozwodzić, istnieje duża szansa, że poprzez genotyp, środowisko i odziaływanie tych dwóch cierpi Pan z powodu wymienionych powodów. Nie mniej jednak, zachęcam do wizyty ponieważ "nie wszystko trzeba drążyć". Choć rozumiem Pana przesłanki przerabiałem to zbyt wiele razy aby stwierdzić czy poszukiwanie (zaczynam choroby!) to zajęcie się nieadaptacyjnymi schematami przyniesie Panu więcej korzyści. Zapraszam na wizytę do siebie.
Pytanie, które Pan stawia, jest zrozumiałe, ale jednocześnie zakłada coś, czego w praktyce klinicznej nie da się zrobić w taki sposób, jak Pan proponuje, czyli rozłożyć u konkretnej osoby „procentowo” wpływ genów, temperamentu i środowiska.
Takie szacunki pojawiają się w badaniach populacyjnych, gdzie mówi się np. o pewnym poziomie dziedziczności, ale one nie przekładają się na pojedynczy przypadek. Nie ma narzędzia, które pozwala powiedzieć: u tej osoby 40% wynika z genów, 30% ze środowiska, 30% z temperamentu. Te czynniki są ze sobą powiązane i wzajemnie się modyfikują.
Z tego powodu w praktyce nie rozstrzyga się, co jest „bardziej przyczyną”, tylko patrzy się na to, jak różne czynniki współtworzą dany sposób funkcjonowania. Na przykład ktoś może mieć określone predyspozycje temperamentalne, które sprawiają, że łatwiej reaguje napięciem czy pesymizmem, a doświadczenia życiowe mogą te tendencje nasilać albo osłabiać. Do tego dochodzi aktualna sytuacja, stan zdrowia, relacje, sposób radzenia sobie z myślami.
Podział na „endogenne” i „egzogenne” zaburzenia, o którym Pan wspomina, ma dziś ograniczone zastosowanie i nie pozwala w prosty sposób przypisać jednej głównej przyczyny. Nawet w depresji, która ma wyraźny komponent biologiczny, znaczenie mają również czynniki psychologiczne i środowiskowe.
Ocena w praktyce wygląda raczej tak, że specjalista zbiera szeroki wywiad, przygląda się historii życia, wzorcom reagowania, obecnym objawom i temu, co je nasila lub łagodzi. Na tej podstawie buduje się rozumienie mechanizmu, a nie jedną „główną przyczynę”. To rozumienie służy dobraniu sposobu pomocy, który może obejmować różne obszary, nie tylko jeden.
Innymi słowy, zamiast szukać jednej dominującej przyczyny, próbuje się zobaczyć, jak różne elementy składają się na całość funkcjonowania i gdzie można wprowadzić zmianę.
Takie szacunki pojawiają się w badaniach populacyjnych, gdzie mówi się np. o pewnym poziomie dziedziczności, ale one nie przekładają się na pojedynczy przypadek. Nie ma narzędzia, które pozwala powiedzieć: u tej osoby 40% wynika z genów, 30% ze środowiska, 30% z temperamentu. Te czynniki są ze sobą powiązane i wzajemnie się modyfikują.
Z tego powodu w praktyce nie rozstrzyga się, co jest „bardziej przyczyną”, tylko patrzy się na to, jak różne czynniki współtworzą dany sposób funkcjonowania. Na przykład ktoś może mieć określone predyspozycje temperamentalne, które sprawiają, że łatwiej reaguje napięciem czy pesymizmem, a doświadczenia życiowe mogą te tendencje nasilać albo osłabiać. Do tego dochodzi aktualna sytuacja, stan zdrowia, relacje, sposób radzenia sobie z myślami.
Podział na „endogenne” i „egzogenne” zaburzenia, o którym Pan wspomina, ma dziś ograniczone zastosowanie i nie pozwala w prosty sposób przypisać jednej głównej przyczyny. Nawet w depresji, która ma wyraźny komponent biologiczny, znaczenie mają również czynniki psychologiczne i środowiskowe.
Ocena w praktyce wygląda raczej tak, że specjalista zbiera szeroki wywiad, przygląda się historii życia, wzorcom reagowania, obecnym objawom i temu, co je nasila lub łagodzi. Na tej podstawie buduje się rozumienie mechanizmu, a nie jedną „główną przyczynę”. To rozumienie służy dobraniu sposobu pomocy, który może obejmować różne obszary, nie tylko jeden.
Innymi słowy, zamiast szukać jednej dominującej przyczyny, próbuje się zobaczyć, jak różne elementy składają się na całość funkcjonowania i gdzie można wprowadzić zmianę.
Podobne pytania
- Witam serdecznie ponownie pytałem niedawno o "konkretnie udział rozłożenia procentowy genów, temperamentu, środowiska" przy powstawaniu światopoglądu pesymistycznego aby odróżnić to u chorego i zdrowego... Niestety nie udzielono mi odpowiedzi na temat zadany. Jedna Pani sugerowała, że m. in. " to kwestia…
- Jakie badania zrobić przed wizytą u dietetyka? Podejrzewam, że nie powinnam jeść glutenu, ponieważ bardzo źle się czuję po zjedzeniu produktów, które go zawierają. Brzuch robi się wzdęty i twardy.
- Witam jestem na kuracji hormonalnej Drovelis, przyjmuję hormon już 4 miesiące i 3 tygodnie , niestety zaczęły mi się straszne bóle jajników jak by coś od nich się odklejało, planowany termin miesiączki mam za 4 dni ( będą wtedy pigulki placebo) , skurcze są nie do wytrzymania (takie jak przed rozpoczęciem…
- Dzień dobry, nie jestem pewna co powinnam zrobić, pomyślałam więc, że dopytam tutaj - w poprzednią niedzielę wyciągnęłam dwa kleszcze (wbiły się prawdopodobnie dzień wcześniej, w sobotę, były malutkie + w sobotę przedzierałam się przez mocno zarośnięty szlak). W ubiegły piątek (a więc prawie tydzień…
- Czy zażywając globulki cicatridina można współżyć ?
- Witam. Mam problem z raptownie pojawiającym się przebarwieniem skóry. Skóra swędzi robi się czerwona a przebarwienie pojawia się zawsze początkowo na stopach po zewnętrznej stronie, a z dnia na dzień powiększa się w stronę łydek. Często czerwone plamy przemieniają się w sine. Towarzyszy też uczucie…
- witam mam pytanie do grona stomatologicznego. W weekend rozbolał mnie ząb tj. dolna 4. Opuchłem i bolał mnie dość intensywnie tzn cały musiałem zażywać tabletki przeciwbólowe nawet w nocy bo ból potrafił mnie obudzić. Wczoraj wieczorem upuściłem trochę krwi z tego opuchniętego dziąsła i ból zelżał…
- Dzien dobry. Biorę tabletki antykoncepcyjne, jednak bardzo obawiam się ciąży. 07.06 robiłam btahcg z krwi wynik 0,08. 16.06 dostałam krwawienia z odstawienia było bardziej obfite przez dwa dni, jednak nie takie jak miesiączka, 20.06 czyli dzisiaj robiłam btahcg wynik 0,12. Zastanawiam się czy moze…
- Ktoś u mnie w rodzinie choruje na bordeline. Od dzicka ciągłe traumy, z dnia na dzień jest gorzej. Zostały zmienione leki nie wiem czy to kryzys czy leki to powodują. Czy znjadę typowego psychiatrę z dziedziny Bordeline i pscychoterapeutę typowo dla terapii z bordeline. Mieszkamy pod Wrocławiem. Co mogę…
- Ktoś u mnie w rodzinie choruje na bordeline. Od dzicka ciągłe traumy, z dnia na dzień jest gorzej. Zostały zmienione leki nie wiem czy to kryzys czy leki to powodują. Czy znjadę typowego psychiatrę z dziedziny Bordeline i pscychoterapeutę typowo dla terapii z bordeline. Mieszkamy pod Wrocławiem. Co mogę…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.