Witam serdecznie. Moi znajomi maja dwojke dzieci w wieku 6 i 2 lat, czesto gdy jest u nich to widze

Witam serdecznie. Moi znajomi maja dwojke dzieci w wieku 6 i 2 lat, czesto gdy jest u nich to widze jak ktos z nich wola swoje dziecko i mowi mu zeby odnios jego buty na miejsce. Zyje zasada zeby nie wtracac sie w czyjes zycie ale strasznie mnie to akurat drazni. Czy jest to cos normalnego czy szkodliwego? Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam

2 odpowiedzi


Na pewno szkodliwe jest tłumienie uczuć i emocji. Jednocześnie to, co stanowi o normie, różne jest dla każdego z nas. Pozdrawiam serdecznie!

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Mam poczucie, że sam fakt zadania pytania „czy to jest coś normalnego czy szkodliwego?” pokazuje dużą wrażliwość i uważność na potrzeby dzieci. Zapewne pojawił się jakiś wewnętrzny niepokój albo poczucie, że w tej sytuacji jest coś trudnego do nazwania. Jednocześnie widać dużą ostrożność i refleksyjność, z jednej strony brak chęci oceniania czy wtrącania się w cudze życie, a z drugiej potrzeba zrozumienia własnej reakcji. Bywa że pewne sytuacje poruszają szczególnie mocno wtedy, gdy dotykają bezpośrednio osobistych doświadczeń, schematów z własnego dzieciństwa albo wyobrażeń o tym, jak powinno wyglądać bezpieczne i ciepłe dzieciństwo. Wydaje mi się, że samo proszenie dziecka o odniesienie butów na miejsce nie jest czymś niepokojącym, bowiem małe obowiązki mogą wspierać poczucie sprawczości, odpowiedzialności i bycia częścią rodziny. Dużo ważniejsze jest jednak to, w jaki sposób rodzice komunikują się z dzieckiem, jak często wydają polecenia i jaka atmosfera temu towarzyszy. Dzieci zwykle naturalnie chcą uczestniczyć w życiu domu, choć oczywiście czasem protestują lub nie mają ochoty pomagać, co również jest normalne rozwojowo. To, co najczęściej budzi dyskomfort u obserwatora, to nie same obowiązki, ale ton, napięcie albo poczucie ciągłego kontrolowania dziecka. Jeśli jednak ktoś czuje, że coś w tej relacji go niepokoi, najlepiej opierać się nie tylko na pojedynczych obserwacjach, ale w spokojny i życzliwy sposób zapytać rodziców wprost, jak wygląda to u nich na co dzień. Pozdrawiam, zapraszam do konsultacji.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.