Witam serdecznie chciałam Państwu opisać moj problem z partnerem. Dziś rozmawiałamz partnerem i zgad
Witam serdecznie chciałam Państwu opisać moj problem z partnerem. Dziś rozmawiałamz partnerem i zgadzaliśmy się na temat sąsiadki mówie mu jaka jest sprawą że nadal będzie zwolnieniu a później kuroniówke będzie chciała uzyskać z biura pracy , a on do mnie, że to nierob jeden więc mu mówię , że w tamtym roku tez mnie nazwałeś nierobem i to do syna powiedziałeś tak po pijanemu , a on do mnie , że do roboty nie poszłam w tamtym roku , bo wolałas do ojca jechać . Wiec mu mówię ty masz matke na miejscu ja mam ojców 200 km stąd . A on do mnie ,że ja nie myślałam o robocie odkąd się Agnieszka (sąsiadka ) zaczęłam spotykać . Wolałam przesiedzieć pod płotem przegadać niż za robotę się wsiąść . Więc nmu mówię nie będę ci nic udowadniała ile jestem warta nie taka jest moja rola . A on do mnie . To znajdź sobie alfonsa który będzie Cię utrzymywał więc mu mówię że ja nie dziwka jestem żeby alfonsów szukać . Później mówił , że ja mu latki jakieś przyklejam że spotykał się z jakąś baba i wogole więc mu mówię nie chce nic mówić ,ale jakbyś na siebie spojrzał moimi oczami myślal byś podobnie jak ja , ale nie będę się wydawać z Tobą w dyskusję bo co bym nie chciała wyjaśnić o czym bym nie chciała po rozmawiać wiecznie kończy się atakiem z twojej strony . A on do mnie że to ja bym ciągle chciała żeby mnie rację przytakiwać. . i tutaj sprytnie odwrócił kota ogonem bo jeśli chodzi o rację to zawsze jak wyrażę zdanie inne niż jego jest ciągła krytyka. Dla tego mu powiedziałam że wolę uniakc niektórych rozmów niż narażać się na krytykę z twojej strony . On mi mówił jeszcze o robocie , że mnie w tamtym roku wiecznie jakaś praca nie pasowała . To mówię mu , że jakoś teraz pracuje i nic mi się złego nie dzieje i że źle mnie oceniles więc mu mówię znajdź sobie lepszą która będzie pod każdym kątem tobie pasowała ,a on do mnie , że ja mu łatkę przyklejam . Ale na moje słowa w raczej jego słowa z tamtego roku ,że jestem nierobem nic nie powiedział ani nie zaprzeczył ani nie potwierdził . Czyli nadal tak myśli mimo ,że ja pracuję . Więc mu mówię , że ja o tym doskonale wiem , że chce obniżyć moje poczucie wartości do zera to powiedział i sama powiedziałam , że jak trzeba to i siebie potrafię skrytykować . Następne co powiedział to to , że powinnam siebie częściej krytykować . Jak się okazało całą winę za to co się odwala w relacji zwalił na mnie że on sam nie wie o co mi chodzi a i powiedział , że on sam nie wie po co ja jeżdżę do wsi . Cytuję ,, ja też nie wiem po co ty z siostrą jeździsz do wsi . To na kebaby na pasem nad zalew a może się tam z kimś spotykasz . Tutaj bardzo dokładnie widać jak partner skutecznie odwrócił sytuację na mnie jako ,że to mój problem Miałam mu wspomnieć o jego kontach randkowych ale dałam spokój . Nie widzę sensu dalszego dialogu z nim . Bardzo proszę napisać mi czubto we mnie jest problem czy to jednak problem leży po jego stronie. Dodam że skutecznie wzbudził we mnie wyrzuty sumienia pomiarowych poczułam się winna .
5 odpowiedzi
Dzień dobry, Dziękuję, że szczerze podzieliła się pani swoimi wyzwaniami i wątpliwościami dotyczącymi terapii małżeńskiej, której mąż odmówił, pani relacji z mężem w wyjątkowej sytuacji, kiedy spodziewa się pani dziecka. Szuka pani pomocy. To pierwszy, ważny krok w kierunku oczekiwanej zmiany. Pracowałam z osobami, którym terapia krok po kroku pomogła lepiej odnaleźć się w podobnych sytuacjach, lepiej o sobie myśleć, lepiej się czuć. Ma pani wpływ na to, czy pani pójdzie na terapię. Kiedy dzięki terapii pani się będzie inaczej zachowywać, myśleć, czuć, bardziej tak jak pani chce, ta zmiana w pani, wpłynie na męża. Choć nie można do końca przewidzieć w którym kierunku. Jeśli jest pani zainteresowana - zapraszam do umówienia sesji online ze mną poprzez portal Znany Lekarz. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry, z Pani opisu jasno wynika, że w relacji dzieje się coś bardzo trudnego i nierównoważnego. Pani próbuje rozmawiać, tłumaczyć, szukać zrozumienia, a w odpowiedzi spotyka się Pani z: – poniżaniem (np. „nierób”, „poszukaj sobie alfonsa”), – gaslightingiem (podważanie Pani wersji wydarzeń, odwracanie sytuacji), – krytyką, która uderza w poczucie własnej wartości, – podejrzliwością i nieuzasadnionymi oskarżeniami (np. że jeździ Pani gdzieś „na kebaby” z kimś innym), – brakiem odpowiedzialności za swoje słowa i zachowania. To, że czuje się Pani winna, jest naturalne — często osoby, które są obwiniane i krytykowane, zaczynają szukać winy w sobie. Ale Pani opis nie wskazuje na „problem w Pani”, tylko na problem w dynamice tej relacji. To, co Pani partner robi, to nie „zwykła kłótnia” — to systematyczne deprecjonowanie Pani, odwracanie znaczeń i unikanie odpowiedzialności za własne słowa. Pani stawia granice, mówi: „nie będę udowadniała swojej wartości” — to bardzo zdrowa, dojrzała postawa. On reaguje atakiem i poniżaniem. Z perspektywy terapii CBT pytamy: – Czy ten związek wspiera Pani dobrostan, rozwój, spokój? – Czy ma Pani w nim przestrzeń na autentyczność, dialog, bycie sobą? – Czy Pani emocje i potrzeby są brane pod uwagę, czy są bagatelizowane lub wyśmiewane? Warto byłoby porozmawiać o tym na spokojnie w gabinecie — z terapeutą indywidualnym. Tam będzie przestrzeń, by zobaczyć, jakie wzorce relacyjne się powtarzają, skąd bierze się Pani poczucie winy i czy ta relacja jest w ogóle możliwa do uzdrowienia — i przede wszystkim: czy Pani tego chce. To nie Pani musi udowadniać, że zasługuje na szacunek. Jestem z Panią myślami — życzę dużo siły i łagodności dla siebie.
Z Twojej relacji wynika, że partner: Używa obraźliwych sformułowań ("nierób", "znajdź sobie alfonsa") — to przemoc słowna, bez względu na kontekst. Odwraca odpowiedzialność — kiedy próbujesz mówić o swoich emocjach lub faktach, on zmienia temat, atakuje lub zarzuca Ci „łatki”. Podważa Twoją wartość — sugeruje, że nie myślisz o pracy, że powinnaś się bardziej krytykować, że nie wiesz po co gdzieś jeździsz, itd. Wywołuje poczucie winy — typowa forma kontroli emocjonalnej, często występująca w relacjach przemocowych psychicznie. Nie bierze odpowiedzialności za swoje słowa — nie odnosi się do tego, że nazwał Cię „nierobem”, nie przeprasza, nie reflektuje. Nie widzę tutaj Twoich zachowań, które byłyby przemocowe, manipulacyjne lub niezdrowe. Wręcz przeciwnie — próbujesz rozmawiać, wyjaśniać, zachować spokój. To partner przejawia zachowania toksyczne, a Twoje wyrzuty sumienia są najprawdopodobniej rezultatem manipulacji emocjonalnej. Pozdrawiam MW
Z opisu wynika, że w Pani relacji pojawia się wiele krytyki, obniżania poczucia własnej wartości i odwracania odpowiedzialności przez partnera. Takie zachowania mogą sprawiać, że zaczyna Pani podważać samą siebie i czuć się winna – nawet wtedy, gdy to nie Pani zachowanie jest źródłem problemu. Warto pamiętać, że w zdrowym związku obie strony powinny się nawzajem wspierać, a rozmowy – nawet o trudnych tematach – nie powinny kończyć się atakiem czy obrażaniem. Jeśli regularnie doświadcza Pani krytyki i zrzucania na siebie całej winy, to nie świadczy o Pani „wadach”, tylko o sposobie, w jaki partner traktuje tę relację. Dobrze byłoby, aby mogła Pani skorzystać ze wsparcia psychologa – żeby przyjrzeć się własnym granicom, poczuciu wartości i temu, jak chce Pani, aby wyglądała relacja partnerska. Można też rozważyć terapię par, jeśli oboje będziecie gotowi na zmianę i pracę nad komunikacją. Najważniejsze: nie jest Pani winna za całość problemów w związku – odpowiedzialność zawsze leży po obu stronach.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





