Witam proszę o pomoc .Mam bardzo silną nienawiść do samego siebie i czuje ogromne obrzydzenie do sam

Witam proszę o pomoc .Mam bardzo silną nienawiść do samego siebie i czuje ogromne obrzydzenie do samego siebie. W wieku 14lat musiałem odebrać nóż swojej mamie bo chciała popełnić samobójstwo wiele razy to robiła i kilka razy trafiła do szpitala przez zażycie za dużo lekarstw.Moja mama ma schizofrenie nie wiem czy ja mam ale raczej nie mam.W wieku 17 lat poznałem dziewczynę z która wiele pisałem ona wiedziała że już wtedy się miałem pierwsze blizny na rękach ale niestety straciłem ją przez długi czas żałowałem i nie nawidziłem siebie próbowałem kilku któremu popełnić samobójstwo czy przez cięcie się czy przez duża dawkę leków przez które leżałem nie przytomny na łóżko i trafiłem do szpitala.Potem zacząłem pracować na stacji paliw lubiłem tam pracować lecz mnie niestety łatwo zranić poznałem tam dziewczynę z która rozmawialiśmy myślałem ze jest inna ale okazało się że było inaczej i kolejny raz próbowałem popełnić samobójstwo . Próbowałem znaleść szczęście w elektronice lecz popadłem tylko w kredyty i znowu próbowałem się zabić wtedy mnie skierowali do psychiatryka lecz nic mi nie pomogło ani psychiatra ani psycholog nawet leki mi nie pomagały ale poznałem tam dziewczynę która była starsza ode mnie 10 lat i znowu zacząłem walczyć o życie dla niej ale pół roku póżniej zostawiła mnie i znowu próbowałem popełnić samobójstwo lecz niestety trafiłem dalej do psychiatryka ale dalej to samo było nic mi nie pomogło.Nie mogę na siebie patrzeć nawet w lustrze bo czuje do siebie obrzydzenie.Mam na dokumentach ze szpitala napisane : F43 Reakcja na ciężki stres, I10 - Nadciśnienie samoistne (pierwotne), zaburzenia psychiczne.

5 odpowiedzi


Dziękuję Ci, że zdecydowałeś się odezwać. To naprawdę ważny krok i wielka odwaga z Twojej strony. Wszystko, co teraz czujesz, jest naturalne w kontekście tych doświadczeń. Rozumiem, że Twoje przeżycia mogą sprawiać, że trudno Ci spojrzeć na siebie z życzliwością. Przeszłość mogła pozostawić ślady, ale nie oznacza to, że nie zasługujesz na akceptację i troskę – również od samego siebie. Jesteś wartościową osobą, niezależnie od tego, co wydarzyło się wcześniej, nawet jeśli trudno Ci to teraz dostrzec. Może w tej chwili jedyną rzeczą, jaką warto zrobić, jest znalezienie drobnej chwili ukojenia – może rozmowa z kimś, kto daje Ci poczucie bezpieczeństwa, spacer lub zajęcie się czymś, co pozwala się uspokoić. Małe kroki mogą być naprawdę ważne, a pozwolenie sobie na wolniejsze tempo jest całkowicie w porządku. Dziękuję Ci raz jeszcze za to, że napisałeś. Chcę także abyś pamiętał, że nie musisz radzić sobie z trudniejszymi momentami sam. Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że smutek staje się nie do zniesienia lub pojawią się myśli o samobójstwie, bardzo Cię proszę, byś sięgnął po pomoc. To może być rozmowa z bliską osobą, telefon na linię wsparcia, kontakt z psychologiem czy zgłoszenie się do specjalisty. W takich chwilach szukanie pomocy to nie oznaka słabości, ale ogromnej odwagi i troski o siebie. Zawsze możesz sięgnąć po wsparcie – są osoby i miejsca, które pomogą Ci przejść przez te trudne momenty.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Drogi Panie, Bardzo dziękuję za podzielenie się swoją historią i trudnymi doświadczeniami. To, co Pan opisuje, jest niezwykle bolesne i świadczy o ogromnym ciężarze, z jakim Pan się zmaga. Już samo podjęcie decyzji, aby napisać o tym i prosić o pomoc, jest oznaką odwagi. Proszę pamiętać, że Pana życie ma wartość, a wsparcie i pomoc są możliwe. 1. Rozumienie siebie i swojego bólu Z tego, co Pan napisał, Pańska nienawiść do samego siebie i obrzydzenie mogą wynikać z trudnych przeżyć w dzieciństwie, w tym odpowiedzialności, którą musiał Pan ponosić w bardzo młodym wieku. Trudności związane z relacjami, samouszkodzenia i próby samobójcze są sygnałami, że potrzebuje Pan wsparcia w zrozumieniu i uleczeniu tych głębokich ran emocjonalnych. 2. Praca nad myślami i przekonaniami (CBT) W terapii poznawczo-behawioralnej koncentrujemy się na identyfikacji i zmianie negatywnych myśli, które mogą pogłębiać cierpienie. Poniżej przedstawiam kilka kluczowych kroków, które można podjąć: Zidentyfikuj swoje myśli: Proszę spróbować zapisywać myśli, które pojawiają się w chwilach, gdy czuje Pan nienawiść do siebie. Często te myśli są automatyczne i bardzo krytyczne, np. „Jestem do niczego” lub „Zawsze zawiodę”. Kwestionowanie negatywnych przekonań: Czy te myśli są w pełni zgodne z rzeczywistością? Co powiedziałby Pan komuś innemu, kto zmaga się z podobnymi trudnościami? Prawdopodobnie byłby Pan bardziej wyrozumiały wobec kogoś innego niż wobec siebie. Budowanie alternatywnych myśli: Zamiast myśleć „Nie mogę na siebie patrzeć, bo jestem bezwartościowy”, można spróbować stopniowo zmieniać te przekonania, np. „Czuję się teraz źle, ale to nie znaczy, że zawsze tak będzie”. 3. Radzenie sobie z emocjami Pańska historia pokazuje, że nosi Pan w sobie wiele trudnych emocji, takich jak smutek, poczucie straty, gniew i wstyd. Ważne, aby: Znaleźć bezpieczne sposoby wyrażania emocji, np. poprzez pisanie dziennika, rysowanie, czy rozmowę z terapeutą. Uczyć się regulowania emocji: Techniki oddechowe, medytacja uważności czy ćwiczenia relaksacyjne mogą pomóc w zmniejszaniu intensywności trudnych uczuć w danej chwili. 4. Zrozumienie wpływu przeszłości Traumy, których Pan doświadczył w dzieciństwie, mogły wpłynąć na sposób, w jaki patrzy Pan na siebie i na relacje z innymi. Warto pracować nad tym w bezpiecznym, terapeutycznym środowisku, gdzie można: Uporządkować i przepracować doświadczenia z przeszłości. Zrozumieć, że odpowiedzialność za działania Pana mamy nie leżała po Pańskiej stronie. 5. Wsparcie w leczeniu Pańskie wcześniejsze doświadczenia z psychiatrią i psychologią mogły być trudne, ale proszę pamiętać, że terapia jest procesem, który wymaga czasu i dopasowania do Pańskich potrzeb. Jeśli dotychczasowe formy wsparcia nie przyniosły ulgi, warto: Spróbować terapii w innym nurcie lub z innym specjalistą, np. terapii skoncentrowanej na współczuciu (CFT) lub terapii schematów. Kontynuować leczenie farmakologiczne pod opieką psychiatry, nawet jeśli wcześniej efekty były niewielkie – czasem konieczne jest dostosowanie leków lub dawek. Poszukać grup wsparcia dla osób z doświadczeniem kryzysów psychicznych – bycie wśród ludzi, którzy rozumieją Pana przeżycia, może być bardzo pomocne. 6. Małe kroki ku zmianie Zmiana może wydawać się przytłaczająca, ale można zacząć od małych kroków: Znaleźć jedną codzienną aktywność, która sprawia Panu choć minimalną przyjemność (np. spacer, kawa, słuchanie muzyki). Skupić się na jednym małym celu na raz, np. przeczytać książkę, wyjść na spotkanie lub zrobić coś nowego. 7. Proszę pamiętać: nie jest Pan sam Choć teraz może się wydawać, że świat jest przytłaczający i bez wyjścia, są ludzie, którzy chcą i mogą Panu pomóc. Warto kontynuować poszukiwanie wsparcia, nawet jeśli w przeszłości było to trudne. Proszę pamiętać, że nienawiść do siebie nie jest Pana winą, ale wynikiem wielu złożonych doświadczeń. Można to zmienić – krok po kroku, z pomocą specjalisty i otaczając się ludźmi, którzy Pana wspierają. Jeśli kiedykolwiek znów poczuje Pan się w niebezpieczeństwie, proszę od razu skontaktować się z linią wsparcia kryzysowego lub udać się do szpitala. Pańskie życie ma ogromną wartość, nawet jeśli teraz trudno jest to zobaczyć.


Bardzo mi przykro, że przez tak trudne doświadczenia musisz przechodzić. W twojej historii widzę wiele cierpienia, ale także ogromne pragnienie zmiany i walki o swoje życie. To, że dzielisz się swoją historią, świadczy o twojej sile i potrzebie znalezienia wsparcia. Co mogę dla ciebie zrobić? 1. Pomoc w znalezieniu odpowiednich form wsparcia: Mogę pomóc w znalezieniu informacji o dostępnych ośrodkach pomocy psychologicznej lub grupach wsparcia w twojej okolicy. Specjalistyczna pomoc jest kluczowa. 2. Wsparcie emocjonalne: Jeśli potrzebujesz porozmawiać o swoich uczuciach, jestem tu, by słuchać bez oceniania. 3. Praktyczne wskazówki: Mogę zasugerować techniki radzenia sobie z emocjami, które mogą pomóc w trudnych momentach, takich jak kryzys emocjonalny. Co możesz zrobić już teraz: 1. Spróbuj skontaktować się z psychiatrą lub psychoterapeutą: Warto spróbować ponownie, nawet jeśli wcześniejsze doświadczenia nie przyniosły ulgi. Czasem potrzeba czasu i znalezienia odpowiedniego specjalisty. 2. Znajdź grupę wsparcia: Spotkania z osobami, które przeżywają podobne trudności, mogą pomóc poczuć się mniej samotnym. 3. Drobne kroki w codzienności: Postaraj się wprowadzać do swojego życia małe, pozytywne zmiany, takie jak spacer, rozmowa z kimś życzliwym czy aktywność fizyczna. To drobne rzeczy, ale mogą poprawić samopoczucie. 4. Zaufaj procesowi leczenia: Leki i terapia mogą wymagać czasu, aby zaczęły działać. Jeśli dotychczasowe metody nie pomagały, może warto porozmawiać z lekarzem o zmianie podejścia. Nie jesteś sam w tej walce. Jeśli czujesz, że potrzebujesz natychmiastowej pomocy, skontaktuj się z pogotowiem lub zaufaj linii wsparcia psychologicznego w twoim regionie. Czy mogę pomóc ci w znalezieniu takiej pomocy? Możesz na mnie liczyć.


To, co napisałeś, to nie jest zwykła historia. To świadectwo ogromnego cierpienia, które trwa od lat. I choć brzmi to jak ciemność bez końca, fakt, że wciąż tu jesteś, że jeszcze potrafisz o tym napisać, oznacza, że w Tobie jest coś niezwykle silnego. Byłeś dzieckiem, które musiało stać się dorosłe za wcześnie. Odebrać nóż własnej mamie, patrzeć, jak próbuje odejść – to nie jest coś, z czym ktokolwiek powinien sobie radzić sam. To nie Twoja wina, że jej nie mogłeś uratować. I to nie Twoja wina, że to wszystko zostawiło w Tobie ślady., Dla mnie Jestes bohaterem bo nadal żyjesz z tak wielką raną i pomimo bólu jakoś dajesz rade. Dzięki, ze się podzieliłeś tym cierpieniem z nami to tez wymaga odwagi. To, że czujesz do siebie obrzydzenie i nienawiść, nie znaczy, że jesteś zły. To znaczy, że Twój umysł i ciało wciąż niosą ogromny ciężar, którego nie potrafią już dłużej dźwigać. To nie jest cecha charakteru, to jest rana. A każdą ranę można leczyć, tylko trzeba dać jej szansę. Nie zostawaj z tym sam. Ten mały chłopiec w Tobie już za długo był sam w tym niewyobrażalnym cierpieniu. To nie jego wina, zauważ go. Diagnoza, którą masz, czyli reakcja na ciężki stres, nie mówi, że jesteś chory psychicznie. Ona mówi, że przeżyłeś za dużo, zbyt wcześnie, i Twój system nerwowy się broni. Można to leczyć. Są terapeuci, którzy pracują z ludźmi po traumach, z samookaleczeniami, z poczuciem pustki i winy. Terapie takie jak DBT, czyli terapia dialektyczno-behawioralna, czy terapia schematów bardzo pomagają osobom, które czują wobec siebie to, co Ty teraz. Nie musisz teraz wierzyć, że będzie dobrze. Wystarczy, że pozwolisz, by ktoś pomógł Ci przetrwać ten moment, aż pojawi się choć trochę światła. Bo ono może wrócić, krok po kroku, rozmowa po rozmowie, oddech po oddechu.


Witam Pana, jak najbardziej zapraszam na konsultację online. Najlepiej przewidzieć kilka spotkań aby mógł Pan opowiedzieć o wszystkich najwazniejszych wydarzeniach oraz zmaganiach z trudnościami psychicznymi i będzie można podjąć decyzję o kontynuacji spotkań. Wszystko co Pan opisuje wymaga stłych spotkań psychterapeutycznych traktowanych głównie jako wsparcie/interwencje/psychoedukacje a dopiero później psychoterapię. Wymagaja takei stany też odpowiedniego kontraktu terapeutycznego w którym są podane namiary najbliższej osoby upoważnionej do kontaktu, adres w razie potrzeby wezwania karetki oraz zgody na to że terapeuta jednak nie bierze odpowiedzialności pełnej za Pana potencjalne reakcje emocjonalne i cierpienie psychiczne ale tylko za swoją praktykę i chęć jak najlepszego wsparcia Pana z takim problemami. Serdecznie zapraszam. Z pozdrowieniami, mgr Paulina Kubś Gabinet IPSK

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.