Witam, Od pewnego czasu miewam stany których nie potrafię nazwać i nie wiem jak sobie z nimi radzi
3
odpowiedzi
Witam,
Od pewnego czasu miewam stany których nie potrafię nazwać i nie wiem jak sobie z nimi radzić. Ogólnie mam dobre życie, jestem młoda, mam stabilną pracę, przyjaciółkę z którą mogę porozmawiać, dobry kontakt z rodzicami. Ogólnie jest dobrze nie mogę narzekać, oprócz kilku drobiazgów ale to normalne. Ogólnie staram się cieszyć życiem, śmiać uśmiechać, pomagać innym, być dobrym człowiekiem i wydaje mi się że całkiem dobrze mi to wychodzi, ale do czasu. Kilka razy w miesiącu mam czas w którym przestaję sobie radzić, z każdym kolejnym razem jest coraz gorzej i ciężej ale po czasie udaje mi się znowu wrócić na właściwe tory i myślę że to już ostatni raz. W tych złych momentach nienawidzę siebie, mój stosunek do siebie jest bardzo niski myślę że jestem beznadziejna nic mi się w życiu nie udaje, nikt nie chciałby mieć ze mną do czynienia i nic z tych rzeczy nigdy się nie zmieni, ogólnie nic nigdy się nie zmieni może być tylko gorzej a całe moje życie to pasmo niepowodzeń czego się wstydzę. Chciałabym poznawać nowych ludzi, nowe miejsca ale strach mnie paraliżuje. Mam wrażenie jakby coś przygniatało mi klatkę piersiową, nie mogę normalnie oddychać. Mam różne objawy somatyczne począwszy od bólów głowy, brzucha i nieświadomym zaciskaniu żuchwy. Czuję wtedy że nie zasługuje na nic dobrego, nikt nigdy mnie nie pokocha, nie mam nic dobrego do zaoferowania. Musze zasłużyć na wszystko ale jak skoro nic mi nie wychodzi. Uciekam wtedy przed rzeczywistością w książki, filmy i swoje wyobrażenia, wyobrażam sobie historie które nigdy się nie zdarzą, mogę być wtedy kim zechce nie taką sobą jak w rzeczywistości. Czasem czuje jakby wszystko było odrealnione, mam wrażenie jakbym obudziła się ze snu a wszystko wydaje się nieprawdziwe i nierzeczywiste. Słyszę szumy w uszach, uczucie że wszystko mnie przytłacza i czuje wtedy jakby coś przygniatało mi klatkę piersiową. Boję się wtedy wszystkiego. Boję się że czekając na lepszy moment ucieknie mi całe życie i coraz trudniej będzie mi pozbyć się tego stanu.
Proszę o rady co zrobić i jak się tego pozbyć, może ktoś przeżywał coś podobnego i mógłby coś powiedzieć w tym temacie? Z góry dziękuję
Od pewnego czasu miewam stany których nie potrafię nazwać i nie wiem jak sobie z nimi radzić. Ogólnie mam dobre życie, jestem młoda, mam stabilną pracę, przyjaciółkę z którą mogę porozmawiać, dobry kontakt z rodzicami. Ogólnie jest dobrze nie mogę narzekać, oprócz kilku drobiazgów ale to normalne. Ogólnie staram się cieszyć życiem, śmiać uśmiechać, pomagać innym, być dobrym człowiekiem i wydaje mi się że całkiem dobrze mi to wychodzi, ale do czasu. Kilka razy w miesiącu mam czas w którym przestaję sobie radzić, z każdym kolejnym razem jest coraz gorzej i ciężej ale po czasie udaje mi się znowu wrócić na właściwe tory i myślę że to już ostatni raz. W tych złych momentach nienawidzę siebie, mój stosunek do siebie jest bardzo niski myślę że jestem beznadziejna nic mi się w życiu nie udaje, nikt nie chciałby mieć ze mną do czynienia i nic z tych rzeczy nigdy się nie zmieni, ogólnie nic nigdy się nie zmieni może być tylko gorzej a całe moje życie to pasmo niepowodzeń czego się wstydzę. Chciałabym poznawać nowych ludzi, nowe miejsca ale strach mnie paraliżuje. Mam wrażenie jakby coś przygniatało mi klatkę piersiową, nie mogę normalnie oddychać. Mam różne objawy somatyczne począwszy od bólów głowy, brzucha i nieświadomym zaciskaniu żuchwy. Czuję wtedy że nie zasługuje na nic dobrego, nikt nigdy mnie nie pokocha, nie mam nic dobrego do zaoferowania. Musze zasłużyć na wszystko ale jak skoro nic mi nie wychodzi. Uciekam wtedy przed rzeczywistością w książki, filmy i swoje wyobrażenia, wyobrażam sobie historie które nigdy się nie zdarzą, mogę być wtedy kim zechce nie taką sobą jak w rzeczywistości. Czasem czuje jakby wszystko było odrealnione, mam wrażenie jakbym obudziła się ze snu a wszystko wydaje się nieprawdziwe i nierzeczywiste. Słyszę szumy w uszach, uczucie że wszystko mnie przytłacza i czuje wtedy jakby coś przygniatało mi klatkę piersiową. Boję się wtedy wszystkiego. Boję się że czekając na lepszy moment ucieknie mi całe życie i coraz trudniej będzie mi pozbyć się tego stanu.
Proszę o rady co zrobić i jak się tego pozbyć, może ktoś przeżywał coś podobnego i mógłby coś powiedzieć w tym temacie? Z góry dziękuję
Dzień dobry,
opisywane przez Panią objawy wskazywałyby na ataki paniki na tle fobii społecznej. Serdecznie zapraszam do kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże Pani uporać się z tym problemem.
Pozdrawiam serdecznie
opisywane przez Panią objawy wskazywałyby na ataki paniki na tle fobii społecznej. Serdecznie zapraszam do kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże Pani uporać się z tym problemem.
Pozdrawiam serdecznie
Dzień Dobry, zachęcam do kontaktu ze specjalistą, aby omówić ten temat szerzej podczas wizyty. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!
Dzień dobry
Wygląda na objawy lęku.
Zapraszam na bezpłatną konsultację psychologiczną.
Pozdrawiam
Robert Turek
Wygląda na objawy lęku.
Zapraszam na bezpłatną konsultację psychologiczną.
Pozdrawiam
Robert Turek
Podobne pytania
- Witam mam bardzo nietypowy problem mam 27 lat i mieszkam w Anglii. 3 miesiące temu uprawiałem seks bez zabezpieczenia z dziewczyna z internetu, po seksie gdy wracałem do domu poczułem pieczenie żołędzi po 2 tygodniach udałem się do Sexual Heath Clinic w której zrobili mi dwa razy testy krwi i moczu na…
- Cały czas mam wrażenie w trakcie przełykania,że coś mi przylega w końcu gardła, tak jakby się jakiś okruch przyczepił. Bardzo to irytujące i przeszkadzające
- Dzien dobry, od jakiegoś czasu towarzysza mi bole glowy tylko z prawej strony, zaczęło się od nerwobóli z tyłu po prawej stronie, które ustaly (lekarz rodzinny podejrzewal zawianie) jednak teraz pojawiły się lekkie 'napiecia' w części skroniowej po prawej stronie. Nie są one bardzo dokuczliwe, jednak…
- Dzień dobry, z powodu biegunki dwa razy wzięłam dwie tabletki dziennie (jedną w drugim a drugą w trzecim tygodniu), więc aktywne tabletki kończą mi się we wtorek zamiast najbliższego czwartku- czy powinnam robić normalną 7 dniową przerwę? Czy nie stanowi to ryzyka zapłodnienia ze stosunku z poprzedniego…
- Witam serdecznie! Chciałem zapytać, czy androlog I urolog to ta sama osoba?
- Witam, Moj 11 letni syn zaczął utykał i skarżyć sie na ból biodra. Przestał grać w piłkę, chodź trenowal kilka razy w tygodniu, przestał uczęszczał na zajęcia sportowe. Po kilku przeswietleniach i następnie po rezonansie stwierdzono chorobe Perthesa. Zalecono fizjoterapie i hydroterapię, po kilku miesiącach…
- Dzień dobry, chciałam się zapytać czy mogę chodzić do pracy jak biorę lek Neurol? Boję się że po nim będę w pracy zasypiać albo że nie będę się mogła skoncentrować. Lekarz mi go przepisał na uspokojenie ( 0,5 - 1mg na dzień) Proszę o odpowiedź. Dziękuję
- Witam. Jestem 5 tyg i 6 dni po porodzie. Nie karmie piersią od 4 tyg. I dziś zauważyłam plamienie, raz czerwone raz brązowe czy to już miesiączka? Chciała bym zacząć stosować tabletki antykoncepcyjne i nie wiem czy takie plamienie uważać za miesiączkę i wziąć pierwszą tabletkę czy poczekać jak to się…
- Witam. Jestem 5 tyg i 6 dni po porodzie cc. Nie karmie piersią od 13.04 . I dziś tj. 10.05 zauważyłam minimalne krwawienie/plamienie czy to już miesiączka? Dodam że chciała bym zacząć stosować tabletki antykoncepcyjne a nie jestem pewna czy to plamienie to już miesiączka .
- Jestem zapisana na szczepionkę Pfizer, od ponad roku biorę tabletki Atywia. Moje pytanie brzmi czy mogę spokojnie przyjąć szczepionkę gdy biorę te hormony? Internetowe fora odradzają przyjęcia szczepionki a ja ze względu na endometrioze nie powinnam odstawiać tej antykoncepcji.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.