Witam. Może w skrócie. Z obecnym partnerem jestem 8 lat. Oboje jesteśmy po rozwodzie i od początku

4 odpowiedzi
Witam. Może w skrócie.
Z obecnym partnerem jestem 8 lat. Oboje jesteśmy po rozwodzie i od początku mówiłam że pornografia jest dla mnie obrzydliwa i niedopuszczalna ponieważ zauwazylam ze czasami coś ogladal. Powiedział że to akceptuje i rozumie i w zaparte że nie będzie tego robil co było nieprawda ponieważ kiedy nudzi się w pracy czy też nie ma mnie blisko to czasami nadal to robi. Odpuściłam po kilku kłótniach. Ale jakiś czas temu weszła opcja shortów (tych krotkich filmików z wypiętymi kobietami w różnych sytuacjach i to tych z grupy wielkie piersi i idealna pupa + idealny filtr. Z tym nikt nie może się równać choc uważam sama siebie za bardzo atrakcyjna. Więc temat powrócił. I jak ma przerwę a przejrzy już wszystkie wiadomości ze świata to ogląda sobie shorty a wiem to stąd bo sprawdziłam aby udowodnić mu ze znowu wypiera się czegoś z taką łatwością. Stwierdził że każdy mezczyzna lubi popatrzeć bo są wzrokowcami i że to nie zdrada a on nie ma 3 lat żeby mu czegoś zabraniać. Ze kontroluje go i osączamy a to działa w odwrotna stronę. I że szukam sama problemów. Że gdyby nie chciał mnie to by miał innych jednorazówek na pęczki a kocha mnie i jest ze mną i mimo to że czasami z nudów sobie popatrzy to nie znaczy że szuka kogoś innego bo to zwyczajnie jak bajka dla mężczyzn. Więc nasz temat zakończył się na tym że przeginam kiedy on nic złego nie zrobił. Nawet jak coś powiem związanego z czymś takim to jest atak jakby odrazu się bronił i te klamstewka BO ON NIE OGLADA a robi to notorycznie. Nie mam siły więcej o to I z tym walczyć. Czy naprawdę ze mną jest coś nie tak? Czy zwyczajnie przeginam i powinnam odpuścić i w końcu i on skończy z tym. Czuje się z tym źle a każda rozmowa na ten temat kończy się awantura bo znowu ciagne temat i mam skończyć z takim gadaniem. Więc wiem że jakąkolwiek rozmowę z nim na ten temat już na przedstarcie przegrywam. To jego prywatnosc itd jest dorosły itp.
W naszym życiu nic się nie zmieniło. Zawsze ładnie do siebie mówimy chyba że w klotni puszcza nam nerwy :P. Mimo tego poza tą sytuacja która strasznie obniża mi samoocene nie mamy innych problemów. Nasze życie seksualne również jest bardzo dobre. Pamiętamy o sobie. I staramy wspólnie spędzać sporo czasu. Planujemy i łączy nas wiele pasji. Razem tworzymy przyszłość i to myślę piękną przyszłość ale nie umiem sobie z tym poradzić. Pozdrawiam
mgr Anna Wiecka
Psychoterapeuta certyfikowany
Kartuzy
Dzień dobry. Pani niepokój jest jak najbardziej uzasadniony. Można wywnioskować z Pani opisu, że konflikty między Państwem wiążą się tylko z zachowaniem partnera dotyczącym pornografii. Być może Pani partner zmaga się z uzależnieniem od czynności. Wówczas w sytuacjach kiedy Pani przeciwstawia się temu u Partnera uruchamia się mechanizm iluzji i zaprzeczeń charakteryzujący uzależnienie. Polega on na prezentowaniu oporu osoby uzależnionej objawiającym się między innymi zaprzeczaniem, racjonalizowaniem , minimalizowaniem problemu. Jedyne co może Pani zrobić jest zgłoszenie się do poradni leczenia uzależnień i poproszenie o pomoc. Poradnie dysponują ofertą leczenia dla osób współuzależnionych. Warto przeprowadzić diagnozę u Pani. Jeśli partner nie będzie chciał zmiany zachowania , to pozostaje motywowanie go do tego. Pozdrawiam i życzę dbałości o siebie.
Znajdź eksperta
mgr Agata Sobota
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa

Rozumiem, że jesteś w trudnej sytuacji i szukasz pomocy w rozwiązaniu problemu, który wpływa na Twoje samopoczucie i relację z partnerem.
1. Rozważ swoje granice:
Zastanów się, dlaczego pornografia jest dla Ciebie tak trudnym tematem i jakie emocje z nią związane sprawiają, że czujesz się zraniona. Twoje granice są ważne, a zrozumienie ich może pomóc w komunikacji z partnerem.

2. Komunikacja:
Spróbuj porozmawiać z partnerem w spokojnym, niekonfrontacyjnym tonie. Wyjaśnij mu, jak się czujesz i dlaczego pornografia wpływa na Twoje poczucie wartości i samoocenę. Ważne jest, aby wyrazić swoje uczucia bez oskarżeń, co może pomóc uniknąć defensywnej reakcji. Warto używać komunikatów "JA", a nie "TY". Czyli np. "ja się z tym czuję źle", a nie "przez Ciebie jest mi źle".

3. Zastanów się nad terapią:
Rozważ terapię indywidualną lub terapię dla par. Terapeuta może pomóc Wam lepiej zrozumieć i poradzić sobie z problemem. Może to również pomóc w komunikacji i znalezieniu sposobów na kompromis.

4. Budowanie samooceny:
Pracuj nad swoją samooceną. Pamiętaj, że Twoja wartość nie jest definiowana przez porównania do innych. Znajdź sposoby, aby poczuć się dobrze ze sobą, na przykład poprzez rozwijanie swoich pasji i zainteresowań, dbanie o zdrowie fizyczne i emocjonalne oraz spędzanie czasu z ludźmi, którzy Cię wspierają.

5. Zastanów się nad przyszłością:
Zastanów się, czy jesteś w stanie zaakceptować sytuację, jeśli nie ulegnie zmianie. Jeśli pornografia jest dla Ciebie kwestią zasadniczą i nie jesteś w stanie się z nią pogodzić, może być konieczne zakomunikowanie tego partnerowi i jasne postawienie swoich granic.

6. Praca nad relacją:
Kontynuuj pracę nad relacją, skupiając się na pozytywnych aspektach Waszego związku. Wzmacniaj więź emocjonalną poprzez wspólne działania, rozmowy i budowanie zaufania. Spróbujcie przyjąć postawę my VS problem, a nie TY VS JA. Postaraj się wyjaśnić partnerowi dlaczego jest to dla Ciebie problematyczne.

7.Zdrowe radzenie sobie ze stresem i nudą:
Porozmawiaj z partnerem o tym, że oglądanie pornografii nie jest dobrym sposobem na rozładowanie stresu i nudę. Zamiast tego, spróbujcie znaleźć alternatywne metody radzenia sobie z tymi emocjami, takie jak ćwiczenia fizyczne, medytacja, hobby czy spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Może warto, żeby partner skorzystał z pomocy psychologa.

Pamiętaj, że zasługujesz na szacunek i zrozumienie. Ważne jest, abyś dbała o swoje potrzeby i granice, jednocześnie starając się znaleźć sposób na wspólne rozwiązanie problemu. Jeżeli czujesz, że potrzebujesz w tej kwestii więcej wsparcia, zapraszam na wizytę online.
 Piotr T. Karasek
Psychoterapeuta
Wrocław
dzien dobry odpowiem krótko - nie, nic jest z Panią nie tak, to że mężczyzni sa wrokowacami to nic nie tlumaczy a Partner powinnien zrozumieć Pani potrzeby i wykazać empatię w stosunku do Pani uczuć. Szkoda, że tego nie dostrzega. Pozdrawiam
Dzień dobry. To, co Pani opisuje, nie brzmi jak „coś nie tak z Panią”, tylko jak realny konflikt dwóch różnych granic i potrzeb w relacji. Dla Pani pornografia i tego typu treści mają znaczenie emocjonalne i uderzają w poczucie bezpieczeństwa oraz własnej wartości, a dla partnera są czymś „oddzielonym od związku”, co nie ma dla niego takiego ciężaru. I właśnie ta różnica perspektyw sprawia, że rozmowy zamieniają się w spór o to, kto ma rację, zamiast o to, co kto przeżywa.

Ważne jest też to, że oprócz samego zachowania partnera pojawia się u Pani silny ból, porównywanie się i spadek samooceny — i to jest kluczowy element całej sytuacji. Nawet jeśli ktoś uważa, że „to tylko oglądanie”, to jeśli dla drugiej strony wiąże się to z poczuciem zranienia i zagrożenia, to nie jest temat błahy, tylko relacyjny.

Jednocześnie warto zauważyć, że kontrolowanie i sprawdzanie partnera zwykle chwilowo daje ulgę, ale długofalowo wzmacnia napięcie i poczucie braku bezpieczeństwa po obu stronach. Partner z kolei broni się i umniejsza temat, co jeszcze bardziej zamyka możliwość rozmowy i buduje mur.

Nie chodzi więc o to, że „Pani przesadza” albo że „on ma pełną rację”, tylko o to, że między Państwem utknął nierozwiązany konflikt granic, intymności i lojalności. I dopóki rozmowa będzie prowadzona w trybie oskarżenie–obrona, trudno będzie o porozumienie, nawet jeśli w innych obszarach relacja działa dobrze.

To, co może być tu ważnym krokiem, to nie pytanie „kto ma rację”, tylko: co dokładnie w Pani uruchamia tak silny ból i lęk w tej sytuacji oraz jakie minimalne granice byłyby dla Pani konieczne, żeby czuć się w tej relacji bezpiecznie — niezależnie od tego, czy druga strona je w pełni rozumie.
Zapraszam serdecznie :)

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.