Witam moje pytanie ...Czy jesli nie widzi sie checi parynerki na podjecie terapi bo w jednej chwili
4
odpowiedzi
Witam moje pytanie ...Czy jesli nie widzi sie checi parynerki na podjecie terapi bo w jednej chwili niby rozumie a w drugiej zyje swoim schematem dalej.Jestem pewien ze to borderline i to nie tylko ja.
Od poczatku wiedzialem ze cos jest nie tak dopiero znajomy uswiadomil mnie ze to jest to...nie wiedzialem ze wiecej ludzi zmaga sie z tym zaburzeniem.
Przejde do pytania.
Czy po odejsciu od partnerki szukanie normalnego zwiazku moze mi szybciej ustabolizowac sie i wrocic do zycia ktore dotyczy mnie.?
Od poczatku wiedzialem ze cos jest nie tak dopiero znajomy uswiadomil mnie ze to jest to...nie wiedzialem ze wiecej ludzi zmaga sie z tym zaburzeniem.
Przejde do pytania.
Czy po odejsciu od partnerki szukanie normalnego zwiazku moze mi szybciej ustabolizowac sie i wrocic do zycia ktore dotyczy mnie.?
Dzień dobry. W związku 2 osób, każda z nich wnosi równą część do podtrzymywania relacji, w której się znajdują.
Bardzo trudno odpowiedzieć na Pana pytanie, nie jestem pewna czy jest jasność co do tego, na czym w tej chwili Panu zależy.
Polecam konsultację u terapeuty par, jeżeli obojgu z Państwa zależy na utrzymaniu i rozwijaniu relacji. Taki terapeuta pomoże w wybraniu najlepszej dla Pana/Państwa drogi pomocy i możliwościach uzyskania ewentualnej profesjonalnej diagnozy.
Pozdrawiam serdecznie
Bardzo trudno odpowiedzieć na Pana pytanie, nie jestem pewna czy jest jasność co do tego, na czym w tej chwili Panu zależy.
Polecam konsultację u terapeuty par, jeżeli obojgu z Państwa zależy na utrzymaniu i rozwijaniu relacji. Taki terapeuta pomoże w wybraniu najlepszej dla Pana/Państwa drogi pomocy i możliwościach uzyskania ewentualnej profesjonalnej diagnozy.
Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, aby relacja dwóch osób mogła prawidłowo funkcjonować potrzeba do tego zanngazowania zarówno jednej strony jak i drugiej. Czytając Pana wypowiedź słyszę że nie ma z Pana perspektywy chęci partnerki do podjęcia terapii. Słyszę też, że chciałby Pan też cyt. "wrócić do życia które dotyczy mnie", co rozumiem jako potrzebę zadbania o siebie, o swoje potrzeby i emocje i niejako powrotu do własnego życia. Mam wrażenie, że ma Pan poczucie niejako utraty części siebie, tego "starego" życia za którym Pan tęskni. Nie mamy wpływu na to, żeby ktoś skorzystal z pomocy psychoterapeuty, trudno jest kogoś do tego zmusic, jeżeli ktoś tego nie chce. Natomiast proszę pomyśleć o swojej terapii, która pomoże Panu poukładać pewne sprawy i skupić się na tym co jest dla Pana też ważne. Pozdrawiam serdecznie
Zakończenie związku z osobą, która zmaga się z trudnościami emocjonalnymi, jak borderline, może przynieść Ci ulgę, ale samo w sobie nie rozwiąże głębszych trudności. Warto przyjrzeć się własnym wzorcom relacji i temu, co przyciągnęło Cię do tej osoby – być może kryją się tam kwestie, nad którymi warto popracować. Szukanie "normalnego" związku może być kuszące, ale kluczowe jest upewnienie się, że sam czujesz się stabilny emocjonalnie i gotowy na zdrową relację. Terapia indywidualna mogłaby pomóc Ci w lepszym zrozumieniu siebie i swoich potrzeb, co zwiększy szansę na budowanie satysfakcjonującego życia. Pamiętaj, że zdrowie emocjonalne zaczyna się od pracy nad sobą, niezależnie od tego, z kim dzielisz życie.
Relacje z osobami wykazującymi cechy zaburzeń osobowości często opierają się na mechanizmie tzw. przerywanego wzmocnienia. Oznacza to, że po chwilach bliskości i zrozumienia następują gwałtowne zmiany, co tworzy silną więź traumatyczną. Wyjście z takiego układu przypomina odwyk tj. Twój układ nerwowy jest przyzwyczajony do wysokiego poziomu kortyzolu (stresu) i nagłych skoków dopaminy.
Wchodzenie w nową relację natychmiast po trudnym rozstaniu jest ryzykowne. Możesz nieświadomie szukać u nowej osoby potwierdzenia swojej wartości, zamiast zbudować ją wewnątrz siebie. Po intensywnej huśtawce emocjonalnej zdrowy, spokojny związek może wydawać Ci się na początku mało angażujący, bo Twój mózg jest przyzwyczajony do ekstremalnych bodźców. Bez domknięcia poprzedniego etapu, trudne emocje mogą wrócić w najmniej oczekiwanym momencie, obciążając nową partnerkę.
Najtrwalszą stabilizację daje najpierw odzyskanie kontaktu z samym sobą. Nowy związek może być częścią tego procesu, ale najlepiej, gdy pojawia się w momencie, gdy czujesz się już samodzielnie spokojny.
Wchodzenie w nową relację natychmiast po trudnym rozstaniu jest ryzykowne. Możesz nieświadomie szukać u nowej osoby potwierdzenia swojej wartości, zamiast zbudować ją wewnątrz siebie. Po intensywnej huśtawce emocjonalnej zdrowy, spokojny związek może wydawać Ci się na początku mało angażujący, bo Twój mózg jest przyzwyczajony do ekstremalnych bodźców. Bez domknięcia poprzedniego etapu, trudne emocje mogą wrócić w najmniej oczekiwanym momencie, obciążając nową partnerkę.
Najtrwalszą stabilizację daje najpierw odzyskanie kontaktu z samym sobą. Nowy związek może być częścią tego procesu, ale najlepiej, gdy pojawia się w momencie, gdy czujesz się już samodzielnie spokojny.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.