Witam. Mój 4 letni syn nie potrafi włączyć się w zabawę z większą grupą dzieci. Jak dzieci jest dwóc
Witam. Mój 4 letni syn nie potrafi włączyć się w zabawę z większą grupą dzieci. Jak dzieci jest dwóch, trzech to nie ma problemu i bawi się z nimi. Jak juz jest większa grupa to siada z boku i bawi się tym co ma pod ręką. Nie wiem jak mu pomóc. Ostatnio była taka sytuacja na komunii kuzyna. Byla duza grupa dzieci w różnym wieku. Wszystkie się bawiły na placu zabaw a mój syn usiadł na ziemi i bawił sie piachem. Proszę o pomoc.
2 odpowiedzi
Dzień dobry, trudności synka, o których Pani/Pan pisze dotyczą wielu dzieci w tym wieku. 4 lata to okres, kiedy dzieci często wolą bawić się równolegle (osobno, obok siebie, czasem się obserwując lub naśladując zabawę drugiego dziecka) niż wspólnie - zabawy wspólnej dopiero się uczą. 4-latek dopiero nabywa umiejętności społeczne, może więc nie wiedzieć, jak włączyć się do zabawy. Zawsze warto zapytać syna, czy chciałby się bawić teraz z innymi dziećmi (bo może woli pozostać z boku i obserwować ich zabawę) i czy chce, żebyśmy podeszli do grupy razem z nim. Jeżeli syn chce się bawić wspólnie, możemy pomóc mu rozpocząć zabawę z grupą i towarzyszyć dziecku do momentu, aż poczuje się w tej zabawie pewnie. Pozdrawiam
Dzień dobry, dziękuję za wiadomość. To, co Pani opisuje, jest dość częste u dzieci w tym wieku i nie musi oznaczać niczego niepokojącego. Wiele dzieci czuje się swobodnie w małych grupach, natomiast większa liczba dzieci może być dla nich zbyt intensywna, hałaśliwa lub po prostu przytłaczająca. W takiej sytuacji dziecko wybiera bezpieczniejszą formę aktywności – zabawę obok, w swoim tempie. Warto w tym wspierać synka poprzez: – dawanie mu czasu na obserwację, bez zmuszania do włączania się na siłę, – delikatne „pomosty” – np. wspólne podejście do jednego dziecka i rozpoczęcie zabawy razem, – organizowanie spotkań w małych grupach, gdzie czuje się pewniej, – wzmacnianie jego poczucia bezpieczeństwa i pewności siebie. Z czasem, kiedy poczuje się bardziej komfortowo, często dzieci same zaczynają stopniowo dołączać do większej grupy. Jeśli jednak ma Pani poczucie, że trudność się utrzymuje czy nasila, warto przyjrzeć się temu bliżej. Zapraszam na konsultację – możemy spokojnie omówić sytuację i dobrać sposoby wsparcia dopasowane do Pani synka. Pozdrawiam serdecznie, Kornelia Cichoń psycholożka
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

