Witam, mam 30 lat, jestem zona i mama dwojki dzieci. Od jakiegos czasu nie radze sobie z nerwica lek
Witam, mam 30 lat, jestem zona i mama dwojki dzieci. Od jakiegos czasu nie radze sobie z nerwica lekowa, nie mam powodow do stresu, mam kochajaca rodzine, a ciagle sie boje ze cos mi sie stanie. Ciagle chodze brac prysznic jest to bardzo uciazliwe w zyciu codziennym moja skora dostaje juz uczulenia, ale gdy tego nie zrobie czuje jak by mi podswiadomosc mowila zrob to bo inaczej umrzesz. Niewiem jak to wyjasnic, ale nawet jak zdrapie jakis strupek albo uderze sie w cos i zrobie sobie zatrapanie troche krwi poleci to boje sie ze dostane zakazenie i mi sie cos stanie. Niewiem juz jak sobie z tym radzic. prosze o pomoc.
12 odpowiedzi
Dzień dobry, Proszę udać się do lekarza psychiatry, który po zbadaniu zaproponuje odpowiednie kierunki leczenia.
Sytuacja wokół nas stanowi nowe wyzwanie dla Wszystkich. W Pani przypadku być może jest to czynnik, który uruchomił lub nasilił tego typu zachowanie. Proponowałabym najpierw wizytę u psychologa w celu zebrania dokładnego wywiadu, potem u psychiatry w celu pogłębienia diagnozy i być może wdrożenia farmakologii. Farmakologia oraz terapia poznawczo-behawioralna równocześnie mogą przynieść oczekiwane rezultaty.Badania wskazują na skuteczność wyleczenia u 60-80% pacjentów.
Dzien dobry. Proszę jak najszybciej umówić się na konsultację do psychiatry. Potem - zastanowić się nad podjęciem psychoterapii. Pozdrawiam
Dzień Dobry, widzę, że sprawa jest trudna. Polecam udać się na wizytę ze specjalistą (psycholog, psychoterapeuta), aby omówić szerzej opisywany problem. Myślę, ze przyniesie to największą skuteczność. Pozdrawiam serdecznie
Szanowna Pani, to co Pani opisuje, może być prawdopodobnie czymś, co nazywamy zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym. Zaburzenie to wiąże się z lękiem, który wywoływany jest przez niepożądane, natrętne myśli, czy niepokojące wyobrażenia i, aby sobie z nimi poradzić osoby często wykonują szereg "zabezpieczających" zachowań - w Pani przypadku może to być mycie ciała. Obawa o zdrowie jest bardzo częstym źródłem lęku wśród ludzi. Oczywiście, aby potwierdzić hipotezę, warto byłoby wybrać się do specjalisty, który przeprowadzi dokładny wywiad, pozna Pani potrzeby i wspólnie utworzycie Państwo przyszłe cele terapeutyczne. Terapia poznawczo-behawioralna, która najczęściej w przypadku lęków jest krótkoterminowa, powinna Pani pomóc.
Dzień dobry. Kiedy czytam Pani wpis, widzę w nim bardzo dużą potrzebę zarówno pozbycia się przymusowych, utrudniających normalne życie zachowań ale też zrozumienia skąd one się pojawiają, pomimo braku większych problemów. Często właśnie tego typu nasilone objawy pokazują, że kumulacja tzw. "małych traum" (czyli takich pozornie zwykłych ale bardzo trudnych życiowo wydarzeń, które nas zmieniły) jest już zbyt duża, a poziom napięcia niemożliwy do wyregulowania w inny sposób. Myślę, że opisując tu swoją sytuację, czuje Pani, że to właściwy moment, żeby sięgnąć po profesjonalną pomoc i umówić się do psychoterapeuty na konsultację. Pozdrawiam serdecznie
Nerwica i lęk są o czymś. Być może jest to coś, co siedzi w Pani głęboko i prosi o zaopiekowanie. To może być wynik traumatycznego doświadczenia z przeszłości, albo zwyczajnie przemęczenia i przebodźcowania. Wyobrażam sobie, że codzienność, przeżywana z tak wysokim poczuciem lęku, musi być źródłem ogromnej niepewności i cierpienia. Warto skorzystać ze wsparcia na dwóch płaszczyznach - farmakologicznego i psychoterapeutycznego. Farmakologię ustala lekarz - psychiatra. Leki nowej generacji nie uzależniają, a dość szybko przynoszą ukojenie. Wsparcie psychoterapeutyczne z kolei - pozwala zrozumieć co się tak naprawdę wydarzyło i wydarza. Lęk niesie informacje i pokazuje obszar do zaopiekowania. Psychoterapia leczy źródło lęku - zaś leki działają objawowo na " tu i teraz." Życzę Pani bycia za sobą i przy sobie.
Dzień dobry, z opisu wygląda na to, że jest w Pani ogromny lęk o życie i zdrowie, który prowadzi Panią do wręcz kompulsywnego mycia się. To kompulsywne działanie ma na celu złagodzenie napięcia, ale jest także pewną formą kontroli sytuacji, zapanowania nad nią, zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Być może to, czego się Pani obawia, pozostaje na poziomie nieświadomym. Zachęcam do przyjrzenia się temu u specjalisty psychologa/ psychoterapeuty.
Słyszę że zmaganie się z takim lękiem jest wyczerpujące i frustrujące, zwłaszcza kiedy z boku wszystko wygląda „dobrze”, a w środku czuje się niepokój. Wiele osób w podobnej sytuacji doświadcza poczucia winy, że „nie mają powodu” do stresu, a jednak reagują tak a nie inaczej. To specyficzny sygnał, że ciało i umysł potrzebują wsparcia. Zachęcam, by porozmawiać o tym z lekarzem psychiatrą lub psychoterapeutą. Mogą Pani pomóc zrozumieć, co stoi za tymi objawami i dobrać odpowiednie formy pomocy – czasem to psychoterapia, czasem wsparcie farmakologiczne, a często połączenie obu. Nie trzeba mierzyć się z tym samemu. Dużo ciepła i spokoju!
Z tego, co Pani opisuje, istnieje możliwość występowania nerwicy natręctw (obecnie określanej jako zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, OCD). Jest to zaburzenie o podłożu neurobehawioralnym, w znacznym stopniu uwarunkowane genetycznie, dlatego nie należy obwiniać ani siebie, ani rodziny za jego występowanie. W celu postawienia trafnej diagnozy oraz zaplanowania odpowiedniego leczenia warto skonsultować się z psychoterapeutą oraz psychiatrą. Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne podlega skutecznemu leczeniu – zarówno poprzez psychoterapię, jak i farmakoterapię. Najlepsze efekty przynosi terapia poznawczo-behawioralna (CBT), często łączona z leczeniem farmakologicznym. Decyzja o połączeniu psychoterapii i farmakoterapii zależy od nasilenia objawów oraz stopnia trudności, jakich Pani doświadcza. Po konsultacji ze specjalistami będzie mogła Pani wspólnie z nimi wybrać najkorzystniejszą formę leczenia.
Witaj. Opisane przez Ciebie lęki musza być dla Ciebie trudne i przytłaczające. To wspaniałe, że masz wsparcie w postaci kochającej rodziny. Zachęcam Cię do konsultacji psychiatrycznej. Lekarz po przeprowadzeniu szczegółowego wywiadu będzie mógł postawić diagnozę i dobrać odpowiednie leczenie. Dostępne leki na zaburzenia lękowe są bezpieczne i mają wysoką skuteczność. Poza tym bardzo zachęcam do pracy nad tymi stanami z psychologiem psychoterapeutą. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia!
Dzień dobry, rola żony i mamy dwójki dzieci wiąże się z ogromnym, często nieświadomym obciążeniem emocjonalnym, a to, że nie dostrzega Pani wyraźnych powodów do stresu, nie oznacza, że Pani organizm go mimo wszystko nie doświadcza. Opisane przez Panią objawy są dość niepokojące i wyobrażam sobie, że bardzo utrudniające codzienne funkcjonowanie. Wydaje mi się, że należy to jak najszybciej skonsultować ze specjalistami: psychiatrą, który ewentualnie postawi diagnozę i przepisze odpowiednie leki wyciszające oraz psychologiem/psychoterapeutą, który pomoże dotrzeć do źródła problemu i da narzędzia, które pomogą Pani radzić sobie z natrętnymi myślami. Szczególnie psychoterapia w podejściu CBT byłaby tutaj zalecana. Z tego typu wyzwaniami można skutecznie wygrać, ale warto dać sobie pomóc specjalistom. Życzę dużo siły! Aleksandra Jarzynka
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.







