Witam, mam 21 lat, zmagam się z ogromnymi wyrzutami sumienia. Sprawa dotyczy mojego aktualnego związ
4
odpowiedzi
Witam, mam 21 lat, zmagam się z ogromnymi wyrzutami sumienia. Sprawa dotyczy mojego aktualnego związku i tego co działo się przed jego rozpoczęciem. W tym samym czasie gdy poznawałem swoją obecną partnerkę miałem kontakty seksualne z innymi kobietami polegające na wysyłaniu sobie nagich zdjęć. Czuję się z tym okropnie bo czuję, że wtedy okłamywałem swoją aktualną partnerkę. Mimo, że na tamten moment nie byliśmy razem i nie byliśmy do niczego zobowiązani to zadręczam się tym bo myślę sobie, że okłamywałem, byłem nielojalny i przedmiotowo traktowałem kobiety, a szczególnie moją partnerkę, bo nie mówiłem jej o tym co robię, żyła w nieświadomości. Dodam, że poznaliśmy się w internecie, a te incydenty miały miejsce przed naszym pierwszym spotkaniem. Pierwszy raz spotkaliśmy się na żywo po miesiącu od poznania się. Na tamtą chwilę pojawiało się już zainteresowanie z obydwu stron i można powiedzieć, że "kręciliśmy" ze sobą. Tym bardziej jest to dla mnie bolesne, bo wiem, że wtedy myślałem bardziej penisem niż głową, a mimo, że byliśmy sobą zainteresowani to ja sam wahałem się co to sensowności dalszego kontynuowania relacji i bywały momenty gdy nie podchodziłem do niej poważnie. Właśnie w tych momentach miałem wspomniane wyżej kontakty.
W skrócie, żałuję swojego podejścia do życia w tamtym czasie, tego że mimo że kręciłem z jedną to miałem relacje seksualne z innymi, tego że przy swojej obecnej partnerce ukrywałem te relacje.
Kilka dni temu postanowiłem powiedzieć o tym mojej partnerce. Ona czuje się przezemnie oszukana, boli ją to, uważa że było to obrzydliwe. Jednak nasza relacja toczy się dalej i staramy podchodzić do tego z dystansem. Ja jednak wewnętrznie bardzo się zadręczam, mam sobie za złe mój sposób myślenia w tamtym czasie i to, że traktowałem wtedy moją partnerkę jak opcję nie pokazując jej tego... W skrócie "grałem na kilka frontów". Jesteśmy razem 5 miesięcy, a ja wciąż żałuję tego co robiłem i te myśli przykrywają mi wszystkie pozytywne aspekty naszego związku. Wręcz czuję, że nigdy już nie będzie w porządku bo wszystko będzie przykrywał ten początek naszej relacji.
Dodam, że uczęszczam na psychoterapię i poruszyłem ten temat. Usłyszałem wtedy, że nie powienienem się tym przejmować bo nie byliśmy na nic umówieni ani do niczego zobowiązani. Ja jednak nie potrafię myśleć w ten sposób i potrzebuję porady co mogę w takiej sytuacji zrobić.
Pozdrawiam
W skrócie, żałuję swojego podejścia do życia w tamtym czasie, tego że mimo że kręciłem z jedną to miałem relacje seksualne z innymi, tego że przy swojej obecnej partnerce ukrywałem te relacje.
Kilka dni temu postanowiłem powiedzieć o tym mojej partnerce. Ona czuje się przezemnie oszukana, boli ją to, uważa że było to obrzydliwe. Jednak nasza relacja toczy się dalej i staramy podchodzić do tego z dystansem. Ja jednak wewnętrznie bardzo się zadręczam, mam sobie za złe mój sposób myślenia w tamtym czasie i to, że traktowałem wtedy moją partnerkę jak opcję nie pokazując jej tego... W skrócie "grałem na kilka frontów". Jesteśmy razem 5 miesięcy, a ja wciąż żałuję tego co robiłem i te myśli przykrywają mi wszystkie pozytywne aspekty naszego związku. Wręcz czuję, że nigdy już nie będzie w porządku bo wszystko będzie przykrywał ten początek naszej relacji.
Dodam, że uczęszczam na psychoterapię i poruszyłem ten temat. Usłyszałem wtedy, że nie powienienem się tym przejmować bo nie byliśmy na nic umówieni ani do niczego zobowiązani. Ja jednak nie potrafię myśleć w ten sposób i potrzebuję porady co mogę w takiej sytuacji zrobić.
Pozdrawiam
Z jednej strony można zrozumieć Pana poczucie winy - zaangażował się Pan emocjonalnie w relację z jedną kobietą, a jednocześnie utrzymywał Pan kontakty seksualne z innymi. Z drugiej jednak, jest coś uderzającego w sposobie, w jaki się Pan zadręcza. Od tamtego okresu minął już pewien czas, stworzyliście dobrze rokującą relację, można by pomyśleć - było, minęło, popełniłem błąd ale już zmądrzałem. Pan jednak wyrzuca to sobie w sposób, który sugeruje, że być może jest to Pana trwalsza tendencja. Warto pójść i porozmawiać z psychoterapeutą, który pomoże Panu przeanalizować, czy chodzi o jednostkową sytuację czy też o wewnętrzną potrzebę niszczenia dobrych doświadczeń poprzez zamartwianie się i obwinianie samego siebie.
Myślę że warto się przyjrzeć temu dlaczego sabotuje Pan swój związek w pewien sposób takim myśleniem że "już nie będzie w porządku bo wszystko bedzie przykrywał ten początek relacji". To takie trochę magiczne uproszczone myślenie które nie bierze pod uwagę kompleksowości życia i decyzji i relacji. Myśle że podejście które proponuje terapeutka wyżej jest bardzo użyteczne: popełniamy błędy i uczymy sie na nich. Nie ma ludzi idealnych, a w pewnych momentach niezdecydowanie i rozważanie swoich opcji, doświadczanie relacji z różnymi osobami to część naszej nartury jeśli nie zaczyna być szkodliwym wzorcem. Kiedy pisze Pan o tym poczuciu winy to jakoś tak przychodzi mi ciekawość odnośnie relacji Pana rodziców i Pana relacji z mamą, tego co mówiło sie o mężczyznach w domu i wiele innych pytań na które odpwiedzi mogą dać Panu lepsze zrozumienie swoich doświadczeń. To może być dobry czas na pracę z terapeutą żeby lepiej zrozumiec siebie i nie psuć sobie doświadczeń życiowych które mogą byc spokojne i szczęśliwe. Pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry, najlepiej będzie powiedzieć swojemu terapeucie, że jego sugestia, żeby się nie przejmować w ogóle nie pomogła i że zadręcza Pan się dalej. Po to jest właśnie terapia, żeby o takich sprawach rozmawiać. Być może Pana zadręczanie się wynika nie tylko z tej konkretnej sytuacji, ale jest wyrazem szerszego problemu związanego z obwinianiem się i lękiem, że przez Pana coś się zepsuje, albo ktoś będzie cierpiał. Wówczas złote rady tym bardziej nie pomogą.
Dzień dobry,
Jeśli Pan chodzi na terapię to najlepiej popracować nad tym na terapii - bo skoro Pa nie może się tym nie przejmować to oznacza że jest to dla Pana problem . Może to generalny schemat w którym Pan się obwinia za różne rzeczy, może to dotyczy stosunku do swojej seksualności, może schematów funkcjonowania w relacji, a może jeszcze czegoś innego - żeby to stwierdzić i móc to przepracować to trzeba się temu najpierw dokładniej przyjrzeć. Ma Pan jak najbardziej prawo poruszyć taki temat na terapii.
Pozdrawiam,
Justyna Wojciechowska
Jeśli Pan chodzi na terapię to najlepiej popracować nad tym na terapii - bo skoro Pa nie może się tym nie przejmować to oznacza że jest to dla Pana problem . Może to generalny schemat w którym Pan się obwinia za różne rzeczy, może to dotyczy stosunku do swojej seksualności, może schematów funkcjonowania w relacji, a może jeszcze czegoś innego - żeby to stwierdzić i móc to przepracować to trzeba się temu najpierw dokładniej przyjrzeć. Ma Pan jak najbardziej prawo poruszyć taki temat na terapii.
Pozdrawiam,
Justyna Wojciechowska
Podobne pytania
- Witam dostałam zalecenie by wziasc tabletki Duphaston 5 dni na wywołanie okresu , natomiast w internecie jest informacja że należy brać je przynajmniej 7 z co mam zrobić w takim razie ?
- Dzień Dobry. W dniu dzisiejszym zaczęła mi się ruszać ścianka w dolnej szóstce. Problem polega na tym, że to jedyna ścianka jaka została reszta to plomba. Najgorsze jest to, że na tej szóstce osadzony mam zamek i aparat ortodontyczny. Pomocy. Co robić? Czy koniecznie musze usuwac zeba? Nie mam juz jednej…
- Witam. Przez 8 lat stosowałam tabletki antykoncepcyjne Aidee. Będąc teraz na wakacjach, pobyt się przedłużył i skończył mi się zapas tabletek, więc teraz ich nie stosuje( nie rozpoczelam nowego opakowania) . Miesiączkę ostatnia miałam 23.04 wiec kolejna powinnam dostać 18.05, a tak się nie stało. Czy…
- Proszę o interpretację wyników USG przezciemiączkowego. Synek urodzony w 38TC, owinięty pępowiną. Układ komorowy asymetryczny (L>P). Poszerzenie rogów potylicznych obu komór bocznych. Wzmożenie echogeniczności tkanki mózgowej obustronnie. Pogrubiałe i nieregularnych obrysach sploty naczyniówkowe obu…
- Jak szybko sobie poradzić z moim problemem? Zapisałem się na terapie ale to długi proces. Chodzi o to że nie mam śmiałości, odwagi żeby się postawić, odezwać gdy mi coś nie pasuje. A jak już to zrobię to się stresuję i to widać po mnie bo sytuacja robi się napięta. Współpracownicy nabijają się ze mnie…
- Dzień dobry, jestem po dwóch ciążach zakończonych cesarskimi cieciami. Mam rozejście mięśni prostych brzucha na 4,4 cm. Wiem, że zabieg jest finansowany z NFZ, ale czy ewentualna plastyka brzucha również jest finansowana? Mam przesunięty pępek, duży nadmiar skóry, podejrzewam, że sam zabieg zszycia mięśni…
- czy nerwica natrectw może być związana z otoczeniem w którym przebywam bo jak jadę gdzieś to nie myślę za dużo o tym czy ktoś mnie dotknol czy nie dopiero te myśli nasilają się w domu
- Witam. Jestem po operacji przepukliny pępkowej z wszyciem siatki. Jest to 8 dzień od operacji. Rana goi się ładnie, nic nie krwawi ale z lewej strony nad rana jak leżę na płasko robi mi się taki twardszy wałeczek. Lekarz przy kontroli powiedział że to krwiak. Nic więcej na ten temat nie powiedział, a…
- Od miesiąca mam problemy z nudnościami (rano w lżejszym stopniu, wieczorem i w nocy, po przyjęciu pozycji leżącej jest gorzej). Dodatkowo mam uczucie nadętego brzucha. Czy to są typowe objawy kamicy żółciowej czy może coś innego ? Czy poza chirurgiem udać się też do gastrologa?
- Podczas masturbacji, prawie że nic nie odczuwam, a co dopiero mówić o orgaźmie którego nigdy nie miałam. Nie wiem czy jest coś ze mną nie tak czy o co chodzi, ale podczas masturbacji dopochwowej niczego nie czuje.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.