Witam, chciałbym opisać swój problem z którym zmagam się od kilku lat. Kiedy chodziłem do przedszko
4
odpowiedzi
Witam,
chciałbym opisać swój problem z którym zmagam się od kilku lat. Kiedy chodziłem do przedszkola pamiętam że mama zwracała mi uwagę abym mówił wolniej i nie spieszył się z wypowiedzeniem jakiegoś słowa. Chodziłem wówczas do logopedy, który mi poradził abym ,,wystukiwał" sobie palcem rytm mówienia, to pomogło. Po przyjściu do szkoły podstawowej chodziłem do logopeda ale dlatego, że nie mówiłem r poprawnie. Podczas pandemii moje problemy wzrosły, ponieważ miałem czasami bloki mowy (zacinałem się na niektórych słowach). Pamiętam, że wówczas czytanie na głos było dla mnie ogromnym problemem. W klasie 8 moja sytuacja się nie poprawiła. Obecnie jestem w 4 klasie liceum. Bardzo często zdarza mi się zaciąć na jakiś prostych słowach albi zdaniach ale nie rozumiem dlaczego, pamiętam jak potrafiłem wyjść na środek sali i pięknie czytać płynnie, przede wszystkim nie myślałem o mówieniu. A teraz w sytuacji stresowej czuje taki ścisk w gardle i nie moc wypowiedzenia czegoś. Spróbowałem,,wystukiwać" sobie rytm mówienia palcem ale boję się że się zatne się na jakimś słowie. Problem ten ma podłoże psychologiczne i nie wiem co go spowodowało. Zauważyłem jeszcze, że mam pewne cykle w swoim mówieniu. Cykl w którym mówię ładnie i bardzo rzadko się zatne oraz drugi, w którym ciągle o tym myślę i jest źle.
chciałbym opisać swój problem z którym zmagam się od kilku lat. Kiedy chodziłem do przedszkola pamiętam że mama zwracała mi uwagę abym mówił wolniej i nie spieszył się z wypowiedzeniem jakiegoś słowa. Chodziłem wówczas do logopedy, który mi poradził abym ,,wystukiwał" sobie palcem rytm mówienia, to pomogło. Po przyjściu do szkoły podstawowej chodziłem do logopeda ale dlatego, że nie mówiłem r poprawnie. Podczas pandemii moje problemy wzrosły, ponieważ miałem czasami bloki mowy (zacinałem się na niektórych słowach). Pamiętam, że wówczas czytanie na głos było dla mnie ogromnym problemem. W klasie 8 moja sytuacja się nie poprawiła. Obecnie jestem w 4 klasie liceum. Bardzo często zdarza mi się zaciąć na jakiś prostych słowach albi zdaniach ale nie rozumiem dlaczego, pamiętam jak potrafiłem wyjść na środek sali i pięknie czytać płynnie, przede wszystkim nie myślałem o mówieniu. A teraz w sytuacji stresowej czuje taki ścisk w gardle i nie moc wypowiedzenia czegoś. Spróbowałem,,wystukiwać" sobie rytm mówienia palcem ale boję się że się zatne się na jakimś słowie. Problem ten ma podłoże psychologiczne i nie wiem co go spowodowało. Zauważyłem jeszcze, że mam pewne cykle w swoim mówieniu. Cykl w którym mówię ładnie i bardzo rzadko się zatne oraz drugi, w którym ciągle o tym myślę i jest źle.
Dzień dobry,
myślę, że w tej sytuacji warto skonsultować Pańską sytuację z psychologiem/psychoterapeutą. Wskazane przez Pana objawy mogą mieć podłoże lękowe, wszystkiego dobrego!
myślę, że w tej sytuacji warto skonsultować Pańską sytuację z psychologiem/psychoterapeutą. Wskazane przez Pana objawy mogą mieć podłoże lękowe, wszystkiego dobrego!
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychoterapeutyczna - 180 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry. Problemy w zakresie płynności mowy można skutecznie pokonywać, wykorzystując do tego odpowiednie techniki terapeutyczne. Ważne jest ustalenie przyczyny problemu i poobserwowanie w jakich sytuacjach problem się pojawia, jak zmienia się w czasie oraz jakie czynniki wpływają na to, że się nasila. Z pozdrowieniami, Karolina Maciejewicz
To, co Pan opisuje, jest doświadczeniem wielu osób z trudnościami w płynności mowy – szczególnie wtedy, gdy pojawia się napięcie i nadmierna koncentracja na samym mówieniu.
Z Pana opisu widać, że potrafi Pan mówić płynnie – były okresy, w których czytał Pan swobodnie i nie myślał o mówieniu. To bardzo ważna informacja. Często w takich sytuacjach problem nie wynika z „braku umiejętności”, lecz z mechanizmu błędnego koła: pojawia się obawa przed zacięciem → rośnie napięcie (np. ścisk w gardle) → napięcie utrudnia swobodną mowę → pojawia się kolejne zacięcie → rośnie kontrola i lęk.
Opisane przez Pana „cykle” są typowe – kiedy mniej Pan o tym myśli i napięcie jest mniejsze, mowa bywa płynniejsza. Kiedy pojawia się nadmierna kontrola i przewidywanie zacięcia, trudności się nasilają.
Uczucie ścisku w gardle w sytuacji stresowej to naturalna reakcja napięciowa organizmu. Mięśnie krtani i szyi napinają się, co może utrudniać swobodne rozpoczęcie wypowiedzi.
Pomocne bywa:
skupienie się bardziej na treści niż na sposobie mówienia,
pozwolenie sobie na ewentualne zacięcie (bez walki z nim),
łagodne spowolnienie tempa wypowiedzi bez dodatkowych „technik ratunkowych”,
praca nad napięciem ogólnym (oddech, rozluźnianie barków i szyi).
Jeśli chodzi o szukanie źródła problemu - jest to temat do pracy ze specjalistą. Warto zatem rozważyć konsultację z logopedą specjalizującym się w niepłynności mowy lub psychologiem, który pracuje z lękiem i napięciem. Takie trudności mają zarówno komponent mowy, jak i napięciowy – i można nad nimi skutecznie pracować.
Powodzenia!
Z Pana opisu widać, że potrafi Pan mówić płynnie – były okresy, w których czytał Pan swobodnie i nie myślał o mówieniu. To bardzo ważna informacja. Często w takich sytuacjach problem nie wynika z „braku umiejętności”, lecz z mechanizmu błędnego koła: pojawia się obawa przed zacięciem → rośnie napięcie (np. ścisk w gardle) → napięcie utrudnia swobodną mowę → pojawia się kolejne zacięcie → rośnie kontrola i lęk.
Opisane przez Pana „cykle” są typowe – kiedy mniej Pan o tym myśli i napięcie jest mniejsze, mowa bywa płynniejsza. Kiedy pojawia się nadmierna kontrola i przewidywanie zacięcia, trudności się nasilają.
Uczucie ścisku w gardle w sytuacji stresowej to naturalna reakcja napięciowa organizmu. Mięśnie krtani i szyi napinają się, co może utrudniać swobodne rozpoczęcie wypowiedzi.
Pomocne bywa:
skupienie się bardziej na treści niż na sposobie mówienia,
pozwolenie sobie na ewentualne zacięcie (bez walki z nim),
łagodne spowolnienie tempa wypowiedzi bez dodatkowych „technik ratunkowych”,
praca nad napięciem ogólnym (oddech, rozluźnianie barków i szyi).
Jeśli chodzi o szukanie źródła problemu - jest to temat do pracy ze specjalistą. Warto zatem rozważyć konsultację z logopedą specjalizującym się w niepłynności mowy lub psychologiem, który pracuje z lękiem i napięciem. Takie trudności mają zarówno komponent mowy, jak i napięciowy – i można nad nimi skutecznie pracować.
Powodzenia!
Dzień dobry,
dziękuję za szczegółowy opis trudności, to pomaga w zrozumieniu, z czym się Pan mierzy. Z tego, co Pan pisze, widać, że problem z płynnością mowy ma dłuższą historię, a jego nasilenie wyraźnie zmienia się w zależności od sytuacji i poziomu stresu. Możemy wykluczyć zaburzenie nerorozwojowe. To, że są okresy, w których mówi Pan swobodnie, a w innych napięcie i lęk wyraźnie nasilają blokady, jest bardzo typowe dla trudności o charakterze psychologicznym: konfliktowym poznwczo-emojonalnie.
W takich przypadkach często tworzy się „błędne koło”: pojawia się napięcie i obawa przed zacięciem, co zwiększa kontrolę nad mówieniem, a to paradoksalnie utrudnia płynność wypowiedzi. Objawy w rodzaju „ścisku w gardle” w sytuacjach stresowych są często związane z reakcją lękową organizmu. Może to wynik nieskuteczniej ekspresji lub prób wysłowienia się.
To, że wcześniej potrafił Pan czytać i mówić płynnie, jest dobrą informacją, ponieważ pokazuje, że ma Pan zasoby i umiejętność swobodnej mowy, a obecne trudności nie wynikają z „braku umiejętności”, tylko raczej z napięcia i sposobu reagowania na stres. Prawdopodobnie jest to reakcja uwarunkowana we wczesnym stadium życia.
Warto byłoby przyjrzeć się temu dokładniej w bezpośredniej rozmowie – zarówno pod kątem aktualnego poziomu lęku/napięcia, jak i doświadczeń, które mogły nasilić objawy (np. okres pandemii, presja szkolna, sytuacje oceniania). Pomocna bywa też współpraca psychologiczna lub psychoterapeutyczna ukierunkowana na pracę z lękiem, napięciem w ciele oraz reakcjami w sytuacjach ekspozycji społecznej.
Serdeczne pozdrowienia,
Patryk Broś-Bąk
Psycholog, psychoterapeuta
dziękuję za szczegółowy opis trudności, to pomaga w zrozumieniu, z czym się Pan mierzy. Z tego, co Pan pisze, widać, że problem z płynnością mowy ma dłuższą historię, a jego nasilenie wyraźnie zmienia się w zależności od sytuacji i poziomu stresu. Możemy wykluczyć zaburzenie nerorozwojowe. To, że są okresy, w których mówi Pan swobodnie, a w innych napięcie i lęk wyraźnie nasilają blokady, jest bardzo typowe dla trudności o charakterze psychologicznym: konfliktowym poznwczo-emojonalnie.
W takich przypadkach często tworzy się „błędne koło”: pojawia się napięcie i obawa przed zacięciem, co zwiększa kontrolę nad mówieniem, a to paradoksalnie utrudnia płynność wypowiedzi. Objawy w rodzaju „ścisku w gardle” w sytuacjach stresowych są często związane z reakcją lękową organizmu. Może to wynik nieskuteczniej ekspresji lub prób wysłowienia się.
To, że wcześniej potrafił Pan czytać i mówić płynnie, jest dobrą informacją, ponieważ pokazuje, że ma Pan zasoby i umiejętność swobodnej mowy, a obecne trudności nie wynikają z „braku umiejętności”, tylko raczej z napięcia i sposobu reagowania na stres. Prawdopodobnie jest to reakcja uwarunkowana we wczesnym stadium życia.
Warto byłoby przyjrzeć się temu dokładniej w bezpośredniej rozmowie – zarówno pod kątem aktualnego poziomu lęku/napięcia, jak i doświadczeń, które mogły nasilić objawy (np. okres pandemii, presja szkolna, sytuacje oceniania). Pomocna bywa też współpraca psychologiczna lub psychoterapeutyczna ukierunkowana na pracę z lękiem, napięciem w ciele oraz reakcjami w sytuacjach ekspozycji społecznej.
Serdeczne pozdrowienia,
Patryk Broś-Bąk
Psycholog, psychoterapeuta
Podobne pytania
- Kobieta, lat 68, lekkie krwawienie z narządów rodnych. Co może być przyczyną? Czy jest się czego obawiać? Wizyta u ginekologa dopiero za tydzień. Proszę o informacje.
- Witam mam problem ciagle mowie prtnerowi ze czegos nie zrobie, nie powiem obcym a za 40 min to robie i mowie. Sama nad tym nie panuje ale poprostu nie mysle nie wiem jak to zatrzymac. Ciagle mowie sobie ze bede to kontrolowac, ale wcale tak nie jest. Przez to sa nieustanne klotnie i brak pewnosci siebie.…
- Witam. 12 dni po owulacji wykonałam test ciążowy, który wyszedł pozytywnie. Beta hcg z krwi ( zrobiona tego samego dnia) wyszła 4,80 mlU/ml. Czy taki wynik wyklucza ciąże czy po prostu może być to bardzo wczesna ciąża?
- Dzien dobry. Przyjmuje tabletki antykoncepcyjne levest. Zwiazku z pobytem na wakacjach zdecydowałam się pierwszy raz na nie dokonanie przerwy pomiedzy blistrami. Czy moge zaprzestac brania tabletek jesli drugi listek jest nie skończony badz czy bezpieczniej bedzie dokonczyc to opakowanie i dopiero…
- Od lat zmagam się z halitoza i wiecznym niesmakiem w ustach. Lekarze podejrzewali u mnie refluks. Po wielu miesiącach brania IPP okazało się, ze mam refluks gazowy slabokwasny. Wykonałam badanie z krwi na obecność canidy. Badanie wyszło pozytywne. Czy powinnam zrobić jeszcze dodatkowe badania ? Celiakia…
- Dzień dobry, od roku mam krępujący problem natury proktologicznej. Zawsze przed wypróżnieniem, niemal od razu gdy odczuwam parcie, wydziela się jakaś substancja, która zostawia ślad na bieliźnie i nawet spodniach (całkiem duży). Taka sytuacja ma miejsce przede wszystkim przed wypróżnieniem i po nim…
- Dzień dobry mam pytanie, w czerwcu zdecydowałam sie na krążek antykoncepcyjny ale niestety chyba źle zrozumiałam panią ginekolog i zamiast włożyć go 1 dnia cyklu menstruacyjnego włożyłam krążek pierwszego dnia po zakończeniu okresu( używałam NuvaRing) później stosowałam go zgodnie z zaleceniami tj. 3…
- Dzień dobry, dwa tygodnie temu miałam wstrzyknięte w usta 0,6 ml kwasu hialuronowego. Ile czasu powinnam odczekać, aby móc wykonać zabieg lip flip z użyciem toksyny botulinowej? Pozdrawiam
- Dzień dobry czy mogę prosić o interpretację badania histopatologicznego po zabiegu łyżeczkowania? I Obrzęknięte kosmki łożyskowe z ogniskami martwicy włóknikowatej, wylewami krwi w przestrzeni międzykosmkowej, doczesna zbita i gąbczasta ogniskami martwicy i naciekami zapalnymi limfocytarno-leokocytarnymi.…
- Pukałem zatoki irigasinem i dostal sie mi do uszu i teraz te uszy mnie bola i czy trzeba isc z tym do lekarza?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.