W schizoidalnym zaburzeniu osobowości może się zdarzyć czasami, ale rzadko odczuwać i przeżywać tą o
W schizoidalnym zaburzeniu osobowości może się zdarzyć czasami, ale rzadko odczuwać i przeżywać tą ogromną samotność, bo nie może być inaczej? Mam wrażenie, że jak na chwilę przestaję żyć "w swoim świecie" i spojrzę realnie na swoje życie, to ta samotność mnie przeraża, że nikogo nie mam. Potem o tym zapominam i nie mam z tym problemu, nie chcę przecież z nikim rozmawiać, z rodziną ani z kimkolwiek innym, ale wydaje mi się, że gdzieś tam, tak naprawdę, nie chce się być samemu. A podobno osoby schizoidalne nie cierpią z powodu bycia samemu na świecie. Czy takie sporadyczne płakanie z samotności wyklucza to zaburzenie i zamiast schizoidalnego może to być unikające?
4 odpowiedzi
Najlepiej swoje wątpliwości skonsultować z psychiatrą lub psychoterapeutą. Aby postawić trafną diagnozę dotyczącą struktury osobowości potrzeba czasu i dokładnego wywiadu z pacjentem. Niewątpliwe, przeżycia o których jest mowa są źródłem cierpienia autora zapytania, stąd polecam konsultację ze specjalistą. Pozdrawiam serdecznie Jagoda Morgulec
Dzień dobry. Uczucie samotności może dotknąć każdego, bez względu na choroby czy zaburzenia z którymi osoba się zmaga. Ludzie mają naturalną potrzebę do wchodzenia w relacje przyjacielskie czy romantyczne. Osoba ze schizoidalnym zaburzeniem osobowości czuje się raz lepiej, raz gorzej i oczywiście może doświadczać przykrości w związku z samotnością, kiedy nie jest zajęta innymi myślami. Funkcją tej emocji jest wywołanie motywacji do zmiany, np. przez podjęcie kroków w kierunku poznania innych ludzi. Pozdrawiam, Marzena Pietrusińska
Osoby z zaburzeniem schizoidalnym osobowości rzadko doświadczają potrzeby bliskości z innymi i zazwyczaj wybierają izolację. Niemniej jednak okazjonalne uczucie samotności czy tęsknoty nie przeczy temu zaburzeniu. Istotne jest, aby spojrzeć na cały wzorzec zachowań i myśli, a nie tylko pojedyncze symptomy. W Twoim przypadku, ważne jest skonsultowanie się z profesjonalistą w celu uzyskania pełnej oceny i diagnozy. Pozdrawiam.
W schizoidalnym zaburzeniu osobowości rzeczywiście typowa jest duża potrzeba samotności i niewielka potrzeba bliskich relacji. Nie oznacza to jednak, że taka osoba **nigdy nie doświadcza poczucia samotności lub smutku związanego z brakiem więzi**. Psychika człowieka jest bardziej złożona i nawet osoby o silnej tendencji do wycofania mogą czasami uświadamiać sobie brak bliskości z innymi ludźmi. To, co Pan/Pani opisuje, czyli momenty, w których pojawia się refleksja nad własnym życiem i nagłe, silne poczucie samotności, a potem powrót do funkcjonowania w swoim świecie i brak potrzeby kontaktu z ludźmi, **nie wyklucza automatycznie schizoidalnego wzorca funkcjonowania**. U części osób wycofanie społeczne pełni funkcję ochronną – pomaga ograniczyć napięcie, rozczarowanie czy trudne emocje związane z relacjami. W takich sytuacjach sporadyczne momenty smutku lub płaczu mogą się pojawiać, szczególnie gdy na chwilę pojawia się bardziej realistyczna refleksja nad własną sytuacją życiową. Warto jednak zaznaczyć, że **różnica między schizoidalnym a unikającym zaburzeniem osobowości** dotyczy głównie motywacji stojącej za izolacją. W unikającym zaburzeniu osobowości osoba zwykle **chciałaby bliskości**, ale bardzo silnie boi się odrzucenia, krytyki czy oceny, dlatego unika relacji. W schizoidalnym wzorcu częściej dominuje **niska potrzeba kontaktu i większe poczucie komfortu w samotności**, choć – jak wspomniałem – nie oznacza to całkowitego braku emocji czy refleksji na temat samotności. Sporadyczne odczuwanie bólu związanego z samotnością **samo w sobie nie pozwala jednoznacznie rozstrzygnąć**, czy mamy do czynienia z jednym czy drugim zaburzeniem. W praktyce klinicznej często obserwuje się też cechy mieszane lub różne nasilenie poszczególnych cech osobowości. Do postawienia rozpoznania potrzebna jest szersza ocena funkcjonowania: historii relacji, emocji w kontaktach z ludźmi, poziomu lęku społecznego, sposobu przeżywania bliskości oraz tego, czy izolacja wynika z braku potrzeby kontaktu czy raczej z obawy przed nim. Jeżeli te pytania są dla Pana/Pani ważne lub powodują cierpienie, warto rozważyć rozmowę z psychologiem lub psychiatrą. W bezpośredniej konsultacji można dokładniej przyjrzeć się temu, **co stoi za potrzebą wycofania i jak Pan/Pani naprawdę przeżywa relacje z ludźmi**. Często samo lepsze zrozumienie własnych mechanizmów już przynosi ulgę i pomaga zdecydować, czy i w jakim kierunku chciałoby się coś zmieniać.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



