Uświadomić mamie że ma Bardzo zaniżoną samo ocenę i że powinna zacząć to leczyć bo nasze wsparcie tu
Uświadomić mamie że ma Bardzo zaniżoną samo ocenę i że powinna zacząć to leczyć bo nasze wsparcie tu nie wystarcza. Mama unika relacji z innymi lud_mi i skupia się tylko na nas czyli mnie i tacie a ja się zaniedługo wyprowadzam nic ją nie interesuje, nie ma żednej pasji, unika wychodzenie z domu jak my w nim zostajemy, nie ma przyjaciół, i miała ciężkie dzieciństwo. Co zrobić jak ją namówić i do kogo się udać
6 odpowiedzi
To kwestia pewnego modelu społecznego w którym żyje mama, czyli dom, rodzina, mąż i dzieci. Tak jak rytuały dnia codziennego, zupa na pierwsze i ulubiony tasiemiec o 18 na polsacie. Tu nie ma co leczyć. Pewnych rzeczy już się nie zmieni.
Dzień dobry, Jak wspomniał słusznie autor, szukanie leczenia Mamie nie wystarczy, a nawet jest niestosowne. Mama miała ciężkie dzieciństwo, może to jak funkcjonuje jest już ogramnym wysiłkiem. To jest jej los, jej życie. Trzeba jej to oddać. Mama może nigdy nie podjąć leczenia, a może deklarować że jej źle. I ma do tego prawo. Może to też złościć, sprawiać w bezradność, wtedy gdy stawiamy się w pozycji, że wiemy lepiej i będziemy radzić. A warto tylko pobyć z nią i wysłuchać. Dla Mamy autora najważniejsze jest jego szczęście. Po wyprowadzeniu się pamiętać też o kontakcie :telefon, SMS, może założenie grupki rodzinnej na komunikatorze i wrzucanie tam regularnie zdjęć, krótkich nawet info.,odwiedziny. Po prostu bycie w kontakcie. Autor pytania ma dla siebie pracę do wykonania. Zostawić, to co dotyczy Mamy, jej brak energii, tzw życia społecznego itd. I okazać zrozumienie, że taka jest. I zająć się własnym życiem. I samemu zbudować formy kontaktu z Mamą, które będą życzliwe i przyjemne. W tym wszystkim jest wiele trudnych emocji. Może to wymaga dłuższej pracy w gabinecie. Tego nie wiem. Pozdrawiam
Troska o mamę jest zrozumiała. Być może spostrzeżenia na temat stanu mamy również. Jednakże to jak ona żyje to jest jej wybór i nie można nakłonić jej do podjęcia terapii. Jeżeli dziecku jest trudno towarzyszyć mamie w takim stanie samo może zwrócić się o pomoc i wsparcie aby poradzić sobie podczas wyprowadzki.
Terapia, na którą pacjent nie przychodzi z własnej woli może być zwyczajnie nieskuteczna. Rozumiem Pani niepokój i chęć pomocy rodzicom i sobie, jednak jeżeli rozmowy z mamą i sugestie nie przynoszą rezultatu, może czas zaakceptować to, jaka jest. Z całym jej bagażem doświadczeń.
Zrozumiałe, że Pani/Pani martwi się o mamę. To bardzo bliska osoba. Natomiast to przede wszystkim do mamy należy odpowiedzialność za Jej własne życie. Pan/Pani oczywiście może służyć wsparciem i dobrym słowem, ale przede wszystkim proszę zadbać o swoje własne szczęście. Rodzic, który widzi szczęśliwe dziecko może poczuć się spełniony i szczęśliwy właśnie w roli rodzica. Pozdrawiam. Patrycja Stępniewska
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.






