Tak bardzo nie chce się bać/ lęk i obawy z wychodzeniem na zewnątrz
Wszystko zaczęło się od tego, że zaczęłam odczuwać słabość całego ciała na spacerze z psem, w pracy... itp.. Czułam jakbym miała zaraz zemdleć. Miałam nogi jak z waty, ciężką głowę, ciemno przed oczami. Ręce mi się trzęsły, nogi.. Zrobiłam badania laboratoryjne, zdjęcie zatok, miałam badanie serca... I nic... Wszystko w porządku. A mimo to zaczęłam odczuwać strach przed wyjściem z domu, z obawy przed zasłabnięciem. Kiedy tylko o tym myślę, czuje, że coraz bardziej "kołysze" mi się w głowie. Czuje się niestabilnie. Niepewnie. Nieswojo. Na stojąco, na siedząco, na leżąco.. Teraz to już nawet nie jestem w stanie w ogóle wyjść w domu, bo od razu czuje wzmożone "kołysanie" w głowie. Czuje, że myśl o wyjściu bardzo mnie stresuje. Ogólnie jestem bardzo nerwową osobą, porywczą. Mam stresującą pracę. Nie ma praktycznie dnia, abym się czymś nie stresowała, nie przejmowała, nie płakała... Zaczęłam mieć problem z zasypianiem - nie zbyt często. Przez zaśnięciem myślę, że o tym co dziś zrobiłam w pracy, czego nie zrobiłam, co jutro mam do zrobienia... I to powoduje, że się denerwuje, jestem niespokojna i nie mogę zasnąć nawet do samego rana. Kiedy rozpoczynam dzień pracy, czuje specyficzne "ukłucie" w brzuchu. Od tego czasu cała jestem jakby bardziej pobudzona. W gotowości. Spotkałam się z neurologiem. Dostałam leki przeciwdepresyjne i przeciwlękowe oraz nasenne. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Chciałabym dojść do siebie jak najszybciej się da. Czy moje lęki związane z wychodzeniem z domu są do "usunięcia"? Czy z tym są związane moje zawroty głowy? Czuje się z tym źle, że nie mogę wyjść nawet z psem na spacer...
8 odpowiedzi
Dzień dobry, jest to bardzo możliwe, że zawroty głowy mają charakter nerwicowy i podłoże lękowe. Proszę udać się na terapię. Nawet jeśli nie uda się za jej pomocą całkowicie zlikwidować problemu, to jestem pewna, że można zmniejszyć nasilenie tych objawów. Poza tym najlepsze rezultaty daje zwykle łącznie farmakoterapii z psychoterapią. Życzę powodzenia, Natalia Słowik
Witam, Pisze Pani, że od jakiegoś czasu odczuwa Pani trudności związane z wychodzeniem z domu oraz odczuwa objawy lęku. Napisała Pani także, że dużo się stresuje i myśli na temat pracy i zmartwień. Najprawdopodobniej objawy somatyczne, które Pani wymieniła w postaci zawrotów głowy oraz poczucia braku stabilności są związane z odczuwaniem lęku. Kiedy zaczynamy się bać wzrasta poziom adrenaliny, podnosi się ciśnienie krwi, szybciej zaczyna bić nam serce co zwiększa niepokój, kiedy się na nim skupimy zaczyna to przybierać formę błędnego koła. Im więcej o tym myślimy tym bardziej lęk nasila i objawy fizyczne zwiększają się. Dodatkowo stres, który często pani towarzyszy może powodować, że Pani organizm jest cały czas w silnym napięciu, co zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia napięcia i niepokoju. Wyobrażam sobie, że może czuć się Pani zmęczona i wyczerpana odczuwając tak silny dyskomfort. Myślę, że warto byłoby udać się do terapeuty, który wspólnie mógłby pomóc znaleźć przyczyny takiego stanu oraz pomóc obniżyć taki stan napięcia. Za pomocą terapii można również pracować nad obniżeniem stresu związanym z martwieniem się. W przypadku trudności związanych z odczuwaniem silnego często stosuje się psychoeduację i proponuje techniki relaksacyjne, które mogą pomóc ulżyć w takich stanach silnego napięcia zanim dojdzie się do przyczyny ich występowania. Myślę, że rozmowa ze specjalistą oraz udzielone wsparcie psychologiczne mogłoby sprawić, że poczułaby Pani ulgę. Pozdrawiam
Witam, jak Pani sama napisała ma Pani bardzo stresujęcą pracę. W moim profilu znajdzie Pani link "stres zabija po cichu", jeżeli Pani to przeczyta zrozumie Pani jakie mogę być przyczyny Pani dolegliwości. Naturalnie nie diagnozujemy na podstawie opisu, jednak mam pewne obawy czy rozpoznanie depresji jest uzasadnione. Jednak radziłbym Pani spotkać się jak najszybciej z dobrym psychoterapeutą, w ostateczności może się Pani zgłosić do mnie na terapię przez internet. Jeżeli to "tylko" zaburzenia lękowe a nie zaburzenia lękowe i depresja to można to całkowicie wyleczyć bez farmakologii. Pozdrawiam
Witam, tak może objawiać się napad lęku panicznego, który często jest nabudowany na pozabezpiecznej więzi z opiekunem pierwszoplanowym (nadopiekuńczej) oraz naszych temperamentalnych czynnikach ryzyka (tzw. trudny temperament ) w korelacji z wpływem środowiska, w którym się wychowywaliśmy i naszego genomu (dziś mówimy też już o epigenomie). Te czynniki oraz stres ( u Pani jest to praca i być może jeszcze jakieś inne, tzw. wyzwalacze, których wcześniej Pani nie dostrzegała/ ignorowała?) wypracowały u Pani obecnie takie sposoby reakcji oraz radzenia sobie z życiem codziennym. To pokazuje, że ma Pani coś do przepracowania. Rekomenduję krótkoterminową terapię poznawczo-behawioralną, która pozwoli konstruktywnie przejrzeć się źródłom i wypracować nowe strategie oraz je ugruntować. Pozdrawiam:)
Szanowna Pani z opisu wynika, że sposób Pani życia nie ułatwia pracy nad lękiem. Ważne byłoby w tym wszystkim nie tylko leczyć objawy, ale również przyczyny, czyli co jest podłożem lęku. Nie wiem co dla Pani oznacza: "dojść do siebie jak najszybciej", ale trzeba pamiętać że jest to proces a jego postępy w znacznej mierze zależą od pracy pacjenta. Zalecam konsultację u psychoterapeuty w celu rozeznania przyczyn lęku i ewentualnie dalszej pracy nad niwelowanie jego skutków. Pozdrawiam.
Dzień dobry , w związku z opisywanymi przez Panią objawami sugerowałbym konsultację z psychoterapeutą. Pozdrawiam M .Król
Szanowna Pani, Najpierw chciałam Pani powiedzieć, że to pierwszy krok, czyli napisać na forum i w pewnym sensie jest to już rodzaj "wyjścia", "spustu" emocjom itp. Z punktu widzenie psychodynamicznego, Pani sytuację można rozumieć, że Pani reakcja jest związana z Pani wewnętrznym stanem psychologicznym, czyli, że to co na zewnątrz to wewnątrz. W skrócie, Pani sytuację można zrozumieć, że istnieje w Pani rodzaj lęku, który by wreszcie dostać się do Pani świadomości, jest projektowany na zewnątrz aby zwrócić Pani uwagę na siebie i tym się zająć. Pani objawy psychosomatyczne w pewnym sensie na to również wskazując, ponieważ z Pani opisu wynika, że objawy np. zawroty w głowie, pojawiają się już na samą myśl o wyjściu, co jest dodatkową informacją od ciała, że wręcz zmusza Panią do odpoczynku, do zajęcia się sobą. Z punktu widzenia psychodynamicznego, lęk zewnętrzny można "usunąć" a raczej obniżyć poziom odczuwanego lęku wtedy, gdy zajmiemy się lękiem "w środku". Skąd on może wynikać? Trudno stwierdzić, lecz samo leczenie farmakologiczne oddziałuje na objaw, lecz nie na źródło, tym bardziej, że jest ich mieszanka, którą zalecałabym na skonsultowanie z jeszcze jednym neurologiem lub psychiatrą dla spokoju (to są lekarze, którzy mogą wypisywać leki, psychoterapeuci bez skończonych studiów medycznych nie mają takiej mocy prawnej). Odpowiadając na Pani pytanie, czy zawroty głowy mogą być związane z lękiem? Odpowiedź brzmi, że tak. Pójście do neurologa to pierwszy korzystny krok patrząc na to z perspektywy siły objawów jakie Pani wykształciła, ale można spróbować zasięgnąć opinii jeszcze: - w Poradni psychosomatycznej - u psychoterapeuty, który uwzględnia pracę z nieświadomością, ponieważ opierając się na Pani opisie, można założyć, że podłoże lęku nie jest uświadomione, stąd Pani zwrócenie się o pomoc. Z wyrazami szacunku, Monika Adamska
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.






