Proszę o pomoc. Koleżanka poleciła mi, żeby tu napisać anonimowo. Przyznam się, że mam bardzo duży o

4 odpowiedzi
Proszę o pomoc. Koleżanka poleciła mi, żeby tu napisać anonimowo. Przyznam się, że mam bardzo duży opór. Ale do rzeczy. Jak mam znaleźć odpowiednią pomoc dla mojej 2 dzieci (14 i 17 lat), którzy siedzą cały dzień w swoim smartfonie przeglądając jakieś filmy lub prowadząc swoje profile na social-mediach? Już od 2 miesięcy słyszę żeby im dać święty spokój i się nie czepiać. Mam wrażenie, że jako matka mam coraz mniejszy kontakt ze swoimi dziećmi i czuję bezsilność, bo naprawdę poświęcam im każdą wolną chwilę a oni tego nie chcą. Pamiętam, że 2-3 lata temu inaczej się sprawy układały. Razem z mężem mieliśmy lepszy kontakt z dziećmi. Zaczęłam sobie tłumaczyć wyrzuty sumienia i poczucie winy, że takie czasy i że przechodzą okres buntu, ale wydaje mi się, że bliżej moim dzieciom do depresji niż do świętego spokoju. Czy one się już uzależniły? Nie chcę ich wysyłać na terapię do ośrodka zamkniętego, bo to byłaby moja wychowawcza porażka w roli matki. Jakie najlepsze metody postępowania ma zastosować rodzić, który jest w szczytowym momencie swojej kariery (przecież nie rzucę teraz wszystkiego na co tyle lat ciężko pracowała) i widzi jak na jego oczach dzieciaki są wyizolowane i ciężko do nich dotrzeć? Każda próba odebrania im telefonów kończyła się tragicznie. Czy jest na terenie Warszawy sprawdzony ośrodek, który się w specjalizuje w takich problemach i czy można tam zasięgnąć porady stacjonarnie?
mgr Karina Kowalska-Egiazarian
Psychoterapeuta certyfikowany
Warszawa
Dobrze, że zdecydowała się Pani napisać – to odważny krok i wyraz troski o dzieci. Pani obawy są całkowicie zrozumiałe.

Na podstawie wiadomości trudno jednoznacznie ocenić, czy sytuacja wymaga interwencji specjalistycznej. Z jednej strony naturalne jest, że nastolatki zaczynają tworzyć swój własny świat, dystansują się od rodziców i mocniej angażują w życie online. To część procesu dorastania. Z drugiej strony – jeśli towarzyszy temu wyraźne pogorszenie relacji w rodzinie, wycofanie emocjonalne czy brak chęci do kontaktu, warto przyjrzeć się temu bliżej. Za takim zachowaniem mogą kryć się napięcia, trudności w relacjach rówieśniczych, stres szkolny albo emocjonalne przeciążenie.

To, że nie chce Pani podejmować radykalnych kroków, jak wysyłanie dzieci do ośrodka zamkniętego, jest zrozumiałe. To rozwiązanie stosowane wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach i na pewno nie powinno być pierwszym krokiem.

Z całego serca zachęcam natomiast do konsultacji rodzicielskiej. Takie spotkanie daje przestrzeń, by przyjrzeć się temu, co dzieje się w rodzinie, jakie komunikaty wysyłają dzieci i co można zrobić, by odbudować kontakt i poprawić wzajemne relacje – bez rezygnowania z Pani życia zawodowego.

Zapraszam serdecznie na taką konsultację stacjonarnie w Warszawie.
Znajdź eksperta
mgr Patryk Kowalski
Psychoterapeuta certyfikowany
Poznań
Dzień dobry,

Pani bezsilność i wyrzuty sumienia są wyrazem chęci ochronienia swoich dzieci. Widać, że bardzo Pani zależy — i to już świadczy o tym, że nie poniosła Pani żadnej porażki jako matka. Wprost przeciwnie.
Proszę pamiętać, że szukanie pomocy to oznaka troski i odpowiedzialności. Wczesna interwencja może znacząco poprawić sytuację i przywrócić równowagę w relacjach rodzinnych.
Pani dzieci żyją w świecie, który bardzo różni się od tego, w jakim dorastali ich rodzice. Smartfony, TikTok, Instagram, YouTube i inne platformy zbudowane są tak, by maksymalnie przyciągać uwagę i dawać szybkie przyjemne emocje, podbijając poziom dopaminy. Nie uczą jednak budowania głębokich relacji. Pani to dostrzega. Dzieci jeszcze nie, młodzież często ma problem z patrzeniem na dane zagadnienie w perspektywie czasu, liczy się tu i teraz.

Co może Pani zrobić?
Polecam konsultacje stacjonarnie lub online: Warto skontaktować się ze specjalistą, aby umówić się na wstępną konsultację.
Współpraca z terapeutą pomoże zidentyfikować przyczyny nadmiernego korzystania z urządzeń i pewnie zaproponuje odpowiednie metody terapii.

Jeśli potrzebuje Pani dodatkowych informacji lub wsparcia, proszę o kontakt.
mgr Katarzyna Czekierda-Pieciuk
Psychoterapeuta certyfikowany, Psycholog
Warszawa
Witam,
czytając Pani pytanie, od razu sobie pomyślałam : "Dobrze, że jednak się Pani zdecydowała udać po poradę". Pokonywanie swojego oporu w tej sytuacji, to pierwszy krok do próby poradzenia sobie z własna bezsilnością, typową dla wielu rodziców nastolatków.
Czytam, że wydaje się Pani być osobą zaangażowaną w wychowywanie dzieci. Faktycznie okres, w którym są aktualnie Pani pociechy charakteryzuje się, m.in. stawianiem silnych granic, zwłaszcza rodzicom, w celu usamodzielnienia się, przede wszystkim emocjonalnego.
Warto zastanowić się, z jakiego powodu dziecko zaczęło nadmiernie używać telefonu? Czy zawsze tak było, czy od jakiegoś czasu się to zmieniło? Czy sposób korzystania zawsze był taki sam, czy zmienił się (np. kiedyś gry komputerowe, teraz social-media)? Młodzież często korzysta z social-mediów w celu utrzymywania relacji rówieśniczych. Ważna, w tym przypadku, jest informacja czy poza kontaktami przez internet, podtrzymuje również relacji w "realu"?
Pisze Pani o swojej obawie związanej z uzależnieniem dzieci od korzystania z elektroniki. Żeby to potwierdzić lub wykluczyć, warto udać się na chociażby jednorazową wizytę do specjalisty (psychologa, psychoterapeuty), bowiem kwestia zdiagnozowania uzależnienia musi wypełniać bardzo ściśle określone warunki w klasyfikacji ICD-10. Zatem nim zdecyduje się Pani na ośrodek, zachęcam do konsultacji w gabinecie.
mgr Kinga Matoga
Psycholog, Psychoterapeuta
Myślenice
Dzień dobry. Zatrzymując się nad każdym zdaniem odpiszę kolejno:
- Potrzebuje być Pani anonimowa, jakby problem u nastoletnich dzieci był z winy Pani, źle o Pani świadczył, pisze Pani o oporze. Należałoby się mu przyjrzeć głębiej, z jakiegoś powodu jest.
- Najbardziej odpowiednia pomoc dla dzieci? Jeśli sama Pani nie dźwiga problemu należy pójść do psychologa dzieci i młodzieży i skonsultować temat. Tutaj konieczny jest wywiad.
- Dzieci całe dnie w swoich smartfonach...Czy odmawiają pójścia do szkoły? I dalej, jak całe dnie w smartfonach to pytanie czy i od czego uciekają? Jaki jest ich świat offline, że uciekają w online?
- Myślę o Waszej relacji na przestrzeni lat kiedy czytam, że Pani dzieci potrzebują świętego spokoju, by się Pani odczepiła...
- Proszę pamiętać, że żeby pomóc dzieciom, najpierw trzeba zadbać o siebie. A na pewno jednocześnie. Nie należy Rodzicu odkładać siebie na potem. Pani wyrzuty sumienia, poczucie winy i in. są do zaopiekowania/wsparcia.
- To naturalne, że dzieci w nastoletnim wieku nie chcą, by matka poświęcała im każdą chwilę, by mama się dla nich poświęcała w ogóle. Pytanie dlaczego nie chcą kontaktu? Albo jakiej formy kontaktu chcą? Bo z pewnością potrzebują.
- Nastoletnie dzieci się buntują i to rozwojowe, choć niełatwe dla obu stron.
- Martwi się Pani o dzieci, żeby nie miały depresji.
- Czy one się nie uzależniły? Nie wiem. Być może tak. Reagowanie agresją na brak/odebranie o czymś mówi.
- Praca w obszarze uzależnienia ma też inne formy jak terapia zamknięta.
- Pisze Pani o wychowawczej porażce. Znowu pomyślałam o potrzebie wsparcia dla Pani samej. W każdym razie, pójście po pomoc to wyraz miłości i odpowiedzialności za dziecko. I tak warto na to zobaczyć.
- Szczytowy moment Pani kariery. Brzmi jak coś ważnego, co potrzebowało dużo uwagi i czasu z Pani strony. Łączy Pani ten temat z wyizolowaniem dzieci i trudnością w komunikacji z nimi. Temat do zgłębienia.
- Temat odebrania telefonów dzieciom. To nie przejdzie (choć to zależy). Jak coś sprawia trud, co ma służyć na co dzień, to trzeba to zaopiekować a nie radzić sobie poprzez usunięcie. Trudno mi sobie wyobrazić dziś 14-letniego i 17-letniego nastolatka bez telefonu.
- Nie jestem z Warszawy, nie pokieruję, ale...
Rozmowa (nie wygłaszanie kazań), stawianie granic, konsekwencja. Nie będzie dobrej relacji jeśli brak czasu i rozmowy. To podstawa.
Absolutnie nie wyczerpuję tematu moi wpisem.
Chciałam Panią zatrzymać i skłonić do przemyśleń.
Serdecznie pozdrawiam. KM

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.