Proszę bo mam problem z matką moja matka do wszystkiego się wtrąca zawsze tak było ale od jakiegoś c
3
odpowiedzi
Proszę bo mam problem z matką moja matka do wszystkiego się wtrąca zawsze tak było ale od jakiegoś czasu mam partnerke 14 lat starsza nie mieszkam z nią mama wyzywa ją od najgorszych starszy że nic po niej nie dostanę że jak umrze to będzie moja wina jak jestem w domu to jest ok jak tylko pojadę do partnerki zawsze znajdzie powód do naprawdę ogromnej kłutni a właściwie to ona krzyczy ja już nie mam sił co mam zrobić dodam jeszcze że mam rodzeństwo z nimi też robiła awantury ale nie aż takie
Proszę o pomoc
Dziękuję
Proszę o pomoc
Dziękuję
Byc moze nadeszla dla Pana pora opuszczenia tego domu i zalozenia wlasnego gniazda.Pewnie nie będzie to latwy proces biorąc pod uwagę zaborczość Pana matki i będzie Pan potrzebowal wsparcia psychologa w tym okresie.Najlepiej będzie nie uprzedzac o tym matki lecz poinformować ją o tym po fakcie.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Pytanie jakiek Pan pomocy oczekuje ? Mamy Pan nie zmieni pewnie będzie w taki sposób reagować. Teraz pytanie co Pan może zrobić w tej sytuacji? na myśl mi przychodzi pogdzenie się z tym że mama tak reaguje i nie eskallowanie tego nie potrzebnymi rozmowami znią i pokazaniem jej że jest inaczej. Z drugiej strony też stawianie granic, które będą wyrazem szacunku dla Pana samego np. że jeśli mama chce obrażać Pana wybranke to Pan tego nie chce słuchać i jeśli nie ma nic innego do powiedzenia to Pan nie chce uczestniczyć w takiej rozmowie. Brzmi czasem drastycznie jednak warto pomyśleć nad granicami, które pozwolą Panu zadbać o dobrą relacje i mamy z panem i pana z partnerką. Może warto tez porozmawiac z pscyhoterapeutą czy psychologiem o właśnie ustalaniu granic które bedą możiwe i będa Pana satysfakcjonowały w tej relacji z mamą.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
Mateusz Dabrowski
Pozdrawiam i życzę powodzenia
Mateusz Dabrowski
Szanowny Panie,
z opisu wynika, że od dłuższego czasu funkcjonuje Pan w relacji z matką, która ma charakter silnie kontrolujący, ingerujący i emocjonalnie przemocowy. Obecnie, w związku z Pana związkiem partnerskim, doszło do wyraźnego nasilenia konfliktów. Pojawiają się krzyki, obelgi, wzbudzanie w Panu poczucia winy („to będzie twoja wina”, „nic po niej nie dostaniesz”), a także próby destabilizowania Pana relacji uczuciowej. Tego typu zachowania są formą presji emocjonalnej i nie są dla Pana zdrowe.
Bardzo istotne jest to, że Pan zauważa prawidłowość: gdy jest Pan „na miejscu”, konflikt słabnie, natomiast każda próba autonomii (wyjazd do partnerki, wybór własnego życia) uruchamia u matki gwałtowne reakcje. To często świadczy o trudnościach rodzica w akceptacji dorosłości dziecka i jego niezależności, a nie o Pana winie.
Chciałabym jasno podkreślić:
nie jest Pan odpowiedzialny za emocje swojej matki ani za jej zachowanie, nawet jeśli ona próbuje Panu to wmówić. Groźby emocjonalne związane z chorobą, śmiercią czy dziedziczeniem są szczególnie obciążające psychicznie i mogą prowadzić do poczucia bezsilności, które Pan teraz opisuje („nie mam już sił”).
Z klinicznego punktu widzenia kluczowe są trzy obszary:
Granice – jeżeli matka krzyczy, obraża Pana partnerkę lub Pana, ma Pan prawo przerwać rozmowę, wyjść z pomieszczenia, zakończyć kontakt. Granice nie są karą dla niej, lecz ochroną Pana zdrowia psychicznego.
Separacja emocjonalna – nawet jeśli mieszka Pan z matką lub utrzymuje kontakt, warto pracować nad wewnętrznym oddzieleniem jej emocji od własnych decyzji. To, że rodzeństwo również doświadczało konfliktów, sugeruje utrwalony wzorzec rodzinny.
Wsparcie specjalistyczne – w Pana sytuacji bardzo wskazana byłaby rozmowa z psychoterapeutą (najlepiej w nurcie psychodynamicznym lub systemowym), aby pomóc Panu zrozumieć mechanizmy tej relacji i wzmocnić Pana poczucie sprawczości.
Jeżeli odczuwa Pan przewlekłe napięcie, bezsenność, lęk, poczucie winy lub myśli rezygnacyjne – proszę potraktować to jako sygnał, że pomoc specjalisty nie jest „opcją”, lecz realną potrzebą zdrowotną.
Na koniec chcę powiedzieć coś bardzo ważnego:
ma Pan prawo do własnego życia, związku i wyborów, nawet jeśli są one trudne do zaakceptowania dla Pana matki. Konflikt, który Pan przeżywa, jest bolesny, ale nie świadczy o Pana słabości – raczej o tym, że próbuje się Pan usamodzielnić w bardzo trudnych warunkach.
Jeżeli będzie Pan chciał, możemy w kolejnym kroku spróbować:
– ułożyć konkretną strategię rozmów z matką,
– przeanalizować, czy i jak ograniczać kontakt,
– albo nazwać, co dokładnie najbardziej Pana niszczy w tej relacji.
Z wyrazami szacunku i troski.
z opisu wynika, że od dłuższego czasu funkcjonuje Pan w relacji z matką, która ma charakter silnie kontrolujący, ingerujący i emocjonalnie przemocowy. Obecnie, w związku z Pana związkiem partnerskim, doszło do wyraźnego nasilenia konfliktów. Pojawiają się krzyki, obelgi, wzbudzanie w Panu poczucia winy („to będzie twoja wina”, „nic po niej nie dostaniesz”), a także próby destabilizowania Pana relacji uczuciowej. Tego typu zachowania są formą presji emocjonalnej i nie są dla Pana zdrowe.
Bardzo istotne jest to, że Pan zauważa prawidłowość: gdy jest Pan „na miejscu”, konflikt słabnie, natomiast każda próba autonomii (wyjazd do partnerki, wybór własnego życia) uruchamia u matki gwałtowne reakcje. To często świadczy o trudnościach rodzica w akceptacji dorosłości dziecka i jego niezależności, a nie o Pana winie.
Chciałabym jasno podkreślić:
nie jest Pan odpowiedzialny za emocje swojej matki ani za jej zachowanie, nawet jeśli ona próbuje Panu to wmówić. Groźby emocjonalne związane z chorobą, śmiercią czy dziedziczeniem są szczególnie obciążające psychicznie i mogą prowadzić do poczucia bezsilności, które Pan teraz opisuje („nie mam już sił”).
Z klinicznego punktu widzenia kluczowe są trzy obszary:
Granice – jeżeli matka krzyczy, obraża Pana partnerkę lub Pana, ma Pan prawo przerwać rozmowę, wyjść z pomieszczenia, zakończyć kontakt. Granice nie są karą dla niej, lecz ochroną Pana zdrowia psychicznego.
Separacja emocjonalna – nawet jeśli mieszka Pan z matką lub utrzymuje kontakt, warto pracować nad wewnętrznym oddzieleniem jej emocji od własnych decyzji. To, że rodzeństwo również doświadczało konfliktów, sugeruje utrwalony wzorzec rodzinny.
Wsparcie specjalistyczne – w Pana sytuacji bardzo wskazana byłaby rozmowa z psychoterapeutą (najlepiej w nurcie psychodynamicznym lub systemowym), aby pomóc Panu zrozumieć mechanizmy tej relacji i wzmocnić Pana poczucie sprawczości.
Jeżeli odczuwa Pan przewlekłe napięcie, bezsenność, lęk, poczucie winy lub myśli rezygnacyjne – proszę potraktować to jako sygnał, że pomoc specjalisty nie jest „opcją”, lecz realną potrzebą zdrowotną.
Na koniec chcę powiedzieć coś bardzo ważnego:
ma Pan prawo do własnego życia, związku i wyborów, nawet jeśli są one trudne do zaakceptowania dla Pana matki. Konflikt, który Pan przeżywa, jest bolesny, ale nie świadczy o Pana słabości – raczej o tym, że próbuje się Pan usamodzielnić w bardzo trudnych warunkach.
Jeżeli będzie Pan chciał, możemy w kolejnym kroku spróbować:
– ułożyć konkretną strategię rozmów z matką,
– przeanalizować, czy i jak ograniczać kontakt,
– albo nazwać, co dokładnie najbardziej Pana niszczy w tej relacji.
Z wyrazami szacunku i troski.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.