Próbowałam tu pisać kilkukrotnie, ale - z jakichś powodów - moje pytania zostały odrzucone. Może za
1
odpowiedzi
Próbowałam tu pisać kilkukrotnie, ale - z jakichś powodów - moje pytania zostały odrzucone. Może za wiele szczegółów zawierałam? Spróbuję wiele przemilczeć i skupić się na samych objawach. Od jakiegoś czasu czuję w sobie straszliwą pustkę z na przemian występującymi lękami (najprawdopdobniej atakami paniki) i chwilową irytacją. Od zawsze byłam kompletnie nieprzystosowana do życia w społeczeństwie, oparcie i bezpieczeństwo znajduję w Rodzicach, choć oni nie zdają sobie do końca sprawy z czym się mierzę; nie chcę ich martwić (Tatuś pracuje i mieszka za granicą i nie mogę mu zbyt często mówić o swoich problemach; z kolei Mamusię martwi nawet to, kiedy boli mnie ząb, a jeśli bym jej powiedziała, co we mnie siedzi, pewnie by zwariowała. [zresztą czasem jej o tym delikatnie mówię - jest bezradna] Na wszelkie wzmianki o leczeniu mnie psychiatrycznie odpowiada, bym robiła co chce, ale ona nie przyłoży do tego ręki). Już raz psychiatra przepisał mi niewłaściwe leki, co spowodowało koszmar i wszelka myśl o psychiatrze czy psychoterapii budzi w niej ponowny lęk i niemoc. Wracając do mnie - najprawdopodobniej mam pogłębiającą się z roku na rok depresję, nerwicę lękową, osobowość zależną (od Rodziców), aspołeczną ze znamionami narcyzmu, zespół stresu pourazowego, kilka traum... Długa historia... Bardzo się z tym wszystkim męczę. Często mam wrażenie, że powoli tracę rozum... Kilka miesięcy temu, kiedy cierpiałam na bezsenność i byłam w ciągłym nieustannym stresie, usłyszałam we łbie (bo to przecież niemożliwe, bym jakaś kaczka czy klaun był w moim pokoju) jakieś kwakanie kaczki albo śmiech klauna. To pewnie z przemęczenia, bo omamy słuchowe i halucynacje miałam zaledwie kilka razy w ciągu swojego życia. Wszelkie inne "głosy" to po prostu mój dialog wewnętrzny ze sobą - przeprowadzam go niemalże codziennie, kilka(naście) razy w ciągu dnia. Są dni (choć przez tą depresję rzadziej) kiedy bardzo boję jakichś potwór czy demonów, często podchodzę do lustra i sprawdzam, czy żaden za mną nie stoi - oczywiście nie spodziewam się, że zobaczę w lustrze kogoś poza mną, ale i tak chcę sprawdzić - tak na wszelki wypadek. Jeśli miałabym coś zobaczyć (nawet jeśli miałaby to być halucynacja), to wolę się na to przygotować, a nie zobaczyć to "przypadkiem", z zaskoczenia... Dlatego tak bardzo czujna jestem... Kiedy jest ciemno, a muszę przejść z jednego pokoju do drugiego, to zanim zapalę światło, przygotowuję się na wszystko - wyciągając rękę, by wymacać kontakt, nastawiam się, bym się nie bała, bo tam nic nie ma, a jeśli coś jest - to w najgorszym przypadku złapie mnie za rękę, więc mówię sobie: "nie bój się/nie przestrasz się." nic nigdy nie złapało mnie za rękę, ale taka ostrożność nie "nudzi" mi się i zawsze mi ona towarzyszy - z mniejszą lub większą intensywnością. Często też gapię się w ciemność - żeby się przekonać, że nie muszę się jej bać... Nigdy się do tego nie przekonałam. Patrzę, czy na pewno nikogo w niej nie ma. Nie ma. Czasem tylko pies z niej wyjdzie - za każdym razem serce mi staje, choć wiem, że to przecież mój Maksiu. Ciągle śpię z Matulą w jednym łóżku, choć mam już 26 lat. Wstydzę się tego, bo nie znam nikogo, kto musiałby spać w tym wieku z którymś z rodziców. W związku z czym nie mogę się wprowadzić. Nie mogę bez niej zrobić bardzo wielu - często absurdalnie prostych - rzeczy. To tylko fragment moich przypadłości... Po prostu chciałabym wiedzieć, czy nie mam schizofrenii... Boję się tego.
Opisane przez Panią objawy i problemy są dość złożone, ale raczej nie sugerują schizofrenii. Proponuję konsultację psychiatryczną i nie polecałbym tzw. "konsultacji zdalnej". Wizyta u lekarza, to nie tylko opisanie dolegliwości. - Wartość tak diagnostyczną jak i terapeutyczną ma bezpośredni kontakt lekarz-pacjent. - Na pewno potrzebuje Pani pomocy, a póki co, Internet w żaden sposób nie zastąpi wizyty u lekarza. Pozdrawiam.
Podobne pytania
- Mam 26 lat i nigdy nie miałem dziewczyny. Nie czułem potrzeby, a gdy ona się czasem pojawiała ograniczały mnie moje kompleksy, że się nie spodobam, że jestem mało atrakcyjny. Miałem niską ocenę własnej osoby. Pamiętam że od lat dorastania masturbowałem się i to jest normalne. Wielu chłopców w okresie…
- Czy izotek może powodować, że pryszcze będą się robiły suche?
- Krótka głodówka jest zdrowa! W naszym ciele włącza się mechanizm zwany Autofagią. Yoshinori Ohsumi dostał za zbadanie tego zjawiska Nobla w 2016 roku.
- Choruję ne RZS, biorę metotreksat 15 mg co tydzień, czy stanowi to przeszkodę do wykonania zabiegu przy wydłużenia podcięcie wędzidełka u prącia? Rozumiem, że przy MTX rany goją się dłużej ale czy samo branie stanowi jakieś komplikację do takiego zabiegu? Sam zabieg wykonuje się w gabinecie jak rozumiem…
- Jestem cztery dni po operacji oszczędzającej piersi z usunięciem węzłów chłonnych.Czy plastrowaniem można zapobiec obrzękom ręki ? Jak tak to od kiedy można zacząć?
- Od 5 tyg jestem uzależniony od amfetaminy, ok 1gram dziennie podzielony na 4 dawki. Choruję na zaburzenia osobowości i fobię społeczną, tydzień temu psychiatra przepisał mi Wellbutrin XR 300mg dziennie o poranku. Moje pytanie brzmi czy jak stopniowo czyli jedną dawkę z 4/1grama amfetaminy zarzyję dzisiaj…
- Na prawym jądrze wyczułem małe owalne zgrubienie(około 3mm, owalne). Jądra nie są powiększone, nie bolą nie są twarde nie wyczuwam dyskomfortu. „Znalezisko” całkiem przypadkowe podczas kąpieli, wcześniej nie natrafiłem na nie. Raz w toku wykonuje badanie morfologii ( ostatnie w zeszłym roku w kwietniu)…
- Od lipca biorę Axotret 20 mg dziennie. Dzisiaj dostałam antybiotyk Monural. Czy mogę ten antybiotyk przyjmować w trakcie kuracji Axotret-em? Z góry dziękuję za odpowiedz
- Jestem uzależniony od cloranxenu lub tak mi się wydaje. Od 6 lat biorę raz dziennie po 2,5 mg . Czyli dzieląc 5mg na pół. Nigdy nie zwiększałem dawki 2,5 mg. Podobnie jest z sympramolem dwie tabletki dziennie 50 mg . Do tego dochodzą leki typu betalock 50 mg , valsacor 80 , tertensif 1.5 mg od leków…
- Jestem dwa tyg po zabiegu skleroterapii,niepokoi mnie jedna rzecz a chodzi a niewielkie odbarwienia skory,skora w tych miejscach jest trochę jaśniejsza od reszty,czy to przejdzie samo czy może pomoże jakiś krem itd?z góry dziękuję za odpowiedź
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.